<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927</id><updated>2012-02-25T19:17:03.533+01:00</updated><category term='Kirti'/><category term='Lithang'/><category term='Adam Sanocki'/><category term='sztuki performatywne'/><category term='list'/><category term='Iwona Bartoszcze'/><category term='Lhadon Tethong'/><category term='strajk głodowy'/><category term='Ladakh'/><category term='Tenzin Tsundue'/><category term='SFT Blog'/><category term='tekst nadesłany'/><category term='Lhakar'/><category term='Dalajlama'/><category term='Piotr Cykowski'/><category term='Delhi'/><category term='wybory'/><category term='Robert Barnett'/><category term='podróże'/><category term='Indie'/><category term='Bartek Dobroch'/><category term='polityka'/><category term='High Peaks Pure Earth'/><category term='Tybet w Sieci'/><category term='rangzen'/><category term='turystyka'/><category term='trzeci biegun'/><category term='Shugsheb'/><category term='Tybet mity'/><category term='współczesny Tybet'/><category term='ICT blog'/><category term='muzyka'/><category term='Marta Zdzieborska'/><category term='Marek Kalmus'/><category term='opera Lhamo'/><category term='TIPA'/><category term='postaci'/><category term='&quot;polityka jednych Chin&quot;'/><category term='kuchnia'/><category term='Nepal'/><category term='blog'/><category term='Jamyang Norbu'/><category term='Chiny'/><category term='Ngaba'/><category term='uchodźcy'/><category term='poezja'/><category term='historia'/><category term='Natalia Bloch'/><category term='Wen Jiabao'/><category term='Ewa'/><category term='buddyzm'/><category term='Lhasa'/><category term='protesty'/><category term='Liu Xiaobo'/><category term='środowisko'/><category term='Losar'/><category term='Elżbieta Dziuk-Renik'/><category term='uczelnia tybetańska'/><category term='język tybetański'/><category term='Tybetańczycy'/><category term='redakcja'/><category term='biurokracja'/><category term='samospalenia'/><category term='obyczaje'/><title type='text'>Tybet.blog</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>55</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-1404114536563699711</id><published>2012-02-21T21:15:00.002+01:00</published><updated>2012-02-22T11:18:22.797+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piotr Cykowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lhakar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samospalenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Losar'/><title type='text'>Losar 2012 - Rok Wodnego Smoka 2139</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fp_vZKsufxQ/T0P612_hQnI/AAAAAAAABKk/jO_r9NcpBts/s1600/large_WaterDragon.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-fp_vZKsufxQ/T0P612_hQnI/AAAAAAAABKk/jO_r9NcpBts/s200/large_WaterDragon.JPG" width="163" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W tą środę, 22 lutego, Tybetańczycy w Tybecie i na całym świecie obchodzą Losar – księżycowy Nowy Rok, rozpocznie się Rok Wodnego Smoka, 2139 według kalendarza tybetańskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Losar to tradycyjnie święto rodzinne, czas pielgrzymek, obrzędów religijnych i wydarzeń kulturalnych. Jednak tego roku, podobnie jak w latach ubiegłych, Losar nabiera nowego znaczenia, dedykowany jest myślom o braterstwie i solidarności z Tybetańczykami i ich pokojowy oporem przeciwko chińskiej okupacji. Informacje o jej dramatycznych skutkach docierają do nas w strzępach z odciętego od świata Tybetu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od 2009 roku ponad 23 Tybetańczyków: &amp;nbsp;mniszek, mnichów, świeckich – w tym bardzo młode osoby, ale też wysocy rangą duchowni – targnęło się na swoje życie. Śmierć 15 z nich potwierdzają niezależne raporty. Co najmniej 10 Tybetańczyków podpaliło się od 1 stycznia tego roku, z czego 7 zmarło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2-HGMZ02Vok/T0P4bAert8I/AAAAAAAABKU/T5Ebkg0OSm8/s1600/P2150177.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-2-HGMZ02Vok/T0P4bAert8I/AAAAAAAABKU/T5Ebkg0OSm8/s400/P2150177.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Obserwujemy bezprecedensowe akty oporu i niezgody na wzbierającą falę opresji, podejmowane w trudnej do ogarnięcia myślami formie.&amp;nbsp;Chińskie władze kontynuują odpowiedź wysyłając wojsko, uzbrojoną policję, bezpiekę, prowadząc kampanie propagandowe i ‘reedukacyjne’. Docierają do nas informacje o strzelaniu do nieuzbrojony demonstrantów, o falach aresztowań i tortur w więzieniach. Tybet ponownie odcięty jest od świata, a my z drżeniem serca czekamy na każdą informację, jej potwierdzenie, śledzimy liczby protestów, zabitych, uwięzionych…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-in9WdJ1ayfI/T0P4oyygUvI/AAAAAAAABKc/LYEeVFXyxqY/s1600/LamaSopa2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-in9WdJ1ayfI/T0P4oyygUvI/AAAAAAAABKc/LYEeVFXyxqY/s200/LamaSopa2.jpg" width="175" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Lama Sopa (na zdjęciu po lewej), szanowany w swojej społeczności duchowny, który podpalił się w proteście i zginął 8 stycznia, pozostawiając po sobie niezwykłe &lt;a href="http://www.hfhrpol.waw.pl/Tybet/raport.php?raport_id=1527" target="_blank"&gt;&lt;b&gt;nagranie&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;, wzywające Tybetańczyków do jedności i do budowania tybetańskiej narodowości: „Poświęcam swoje ciało i składam ofierze światło, aby rozproszyć ciemności” – powiedział.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niezależnie od tego, co osobiście sądzicie o samopodpaleniach jako formie protestu, jest pewne, że nie możemy się spodziewać szybkiego zakończenia tej tragicznej fali. Dowiedzieliśmy się o sześciu takich przypadkach tylko w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Widzimy także eskalację innych form protestu. Od początku roku dotarły do nas informacje o ponad 12 masowych demonstracjach, wiele z nich niemających związku z samopodpaleniami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Działamy i zadajemy sobie jednocześnie pytanie o skuteczność naszych działań. O milczenie polskich polityków, zainteresowanie mediów, o to co wydarzy sie dalej. Jednak wierzymy w głęboki sens naszej odpowiedzi, nawet jeśli nie wydaje się wielka, na smutne wieści płynące zza Himalajów. W Tybecie liczą się dla nas poszczególni ludzie, w Polsce liczą się poszczególne akty solidarności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten Losar, Tybetańczycy w Tybecie jak i na całym świecie ogłosili czasem żałoby, proszą o pamięć i modlitwę, utrzymanie atmosfery, oddającej sytuację w Tybecie. W tym roku Losar przypada także w Lhakar (&lt;a href="http://lhakar.org/" target="_blank"&gt;http://lhakar.org&lt;/a&gt;) – białą środę – dzień tygodnia, który dla wielu Tybetańczyków stał się okazją do celebrowania swojej tybetańskiej tożsamości i jedności. Tybetańczycy uważają środę za dzień dedykowany Dalajlamie, dzień, w którym poprzez zainicjowany w Tybecie oddolny ruch promuje się tybetańskość&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myśląc o naszych przyjaciołach Tybecie, zachęcamy do wykonania małego gestu dla uczczenia Losaru, w podobny sposób jak świętują Tybetańczycy; okres noworoczny trwa przez najbliższe 15 dni:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- zapalenie świecy (lub maślanej lampki), podobnie jak czynią Tybetańczycy,&lt;br /&gt;- zawieszenie białej szarfy Khata na drzwiach, podobnie jak Tybetańczycy,&lt;br /&gt;- wywieszenie zdjęcia Dalajlamy, ponieważ Tybetańczykom odmawia się tego prawa,&lt;br /&gt;- wywieszenie flagi Tybetu, za co w Tybecie można zostać trafić do więzienia,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może takie działanie wzbudzi ciekawość Waszych bliskich lub sąsiadów, to dobra okazja, aby złożyć im noworoczne życzenia i opowiedzieć o losie Tybetańczyków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ratujtybet.org/content/actions/901/tybet_plonie__dzialaj_.htm" target="_blank"&gt;&lt;b&gt;Zachęcamy także do przyłączenia się do akcji, które w różnych miastach Polski będą się odbywać 10 marca tego roku. Więcej informacji podamy wkrótce. Zapraszamy na jutrzejszą akcję w Warszawie&lt;/b&gt;.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec w imieniu Fundacji Inna Przestrzeń, wolontariuszy i aktywistów Programu Tybetańskiego oraz redakcji Tybet.bloga, pragnę złożyć noworoczne, pełne smutku i solidarności życzenia Tybetańczykom w Tybecie, na wychodźstwie, w Polsce. Możecie liczyć na nasze myśli i nieustające działania. Dopóki Tybet nie będzie wolny!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składam także życzenia Buddystom tradycji tybetańskiej w Polsce obchodzącym Losar i przekazuję &lt;a href="http://tibet.net/2012/02/20/kalon-tripa%E2%80%99s-2012-losar-statement/" target="_blank"&gt;&lt;b&gt;prośbę&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; tybetańskiego Premiera o modlitwy za Tybetańczyków, którzy stracili życie lub cierpią prześladowania w Tybecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję też wszystkim aktywistom, wolontariuszom, donorom, członkom Klubu Przyjaciół za Wasze nieustające wsparcie i działania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tashi Delek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piotr Cykowski&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;ps. &lt;a href="http://przestrzen.art.pl/content/news/264/przekaz_1__podatku_na_program_tybetanski_.htm" target="_blank"&gt;zachęcam także wszystkich do wspierania naszych działań poprzez przekazanie 1% podatku na działania Fundacji Inna Przestrzeń, KRS:&amp;nbsp;0000257224, cel TYBET, dzięki Wam możemy działać!&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-1404114536563699711?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/1404114536563699711/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2012/02/losar-2012-rok-wodnego-smoka-2139.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/1404114536563699711'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/1404114536563699711'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2012/02/losar-2012-rok-wodnego-smoka-2139.html' title='Losar 2012 - Rok Wodnego Smoka 2139'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-fp_vZKsufxQ/T0P612_hQnI/AAAAAAAABKk/jO_r9NcpBts/s72-c/large_WaterDragon.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-4837872347003643046</id><published>2012-01-18T00:10:00.000+01:00</published><updated>2012-01-27T12:05:05.945+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buddyzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jamyang Norbu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samospalenia'/><title type='text'>Czy samospalenia są zgodne z nauką buddyjską</title><content type='html'>&lt;i style="color: #444444;"&gt;Niestety wraz z informacjami o dokonaniu kolejnego samospalenia w Tybecie przez 42-letnigo mnicha Nyage Sonamdrugyu, wraca temat relacji tych dramatycznych aktów z ideą buddyzmu. Poniżej przedstawiamy tekst Jamyanga Norbu na ten temat i zapraszamy do dyskusji.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;--------------------------------------------&lt;/div&gt;Żydowskie słowo „chutzpah” (wym. hucpa) ma to samo znaczenie, co tybetańskie słowo "hamba", jest nawet podobne do niego w wymowie. Żydowski humorysta – Leo Rosten&lt;span style="color: #444444; font-size: xx-small;"&gt;(&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #444444; font-size: xx-small;"&gt;1)&lt;/span&gt;, definiuje hucpę jako "zachowanie człowieka, który zabiwszy swoją matkę i ojca, prosi o łaskę sądu, bo jest sierotą."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dai Qingli, urzędnik ambasady Chin w Wielkiej Brytanii świetnie wpisał się w tą definicję w opublikowanym przez Guardiana (25 listopada 2011) liście pod tytułem "Tybetańskie śmierci naruszają ideę buddyzmu” Dai napisał: "samospalenia mnichów i mniszek były naprawdę tragiczne. Były też drastycznym pogwałceniem ducha pokoju i tolerancji, która definiuje buddyzm tybetański i jako takie akty te spotkały się z gniewem i dezaprobatą lokalnej ludności i społeczności religijnej".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bhuchung K. Cering z International Campaign for Tibet (ICT) wypowiedział się w podobnym tonie w swoim artykule "Ten Chińczyk ma rację w sprawie samospaleń w Tybecie!". "Wczoraj, tj. 01 grudnia 2011, w People’s Daily&lt;span style="color: #444444; font-size: xx-small;"&gt;(2)&lt;/span&gt; przeczytałem artykuł „renomowanego tybetologa” Li Dechenga dotyczący samospaleń w Tybecie, w którym twierdzi on, że działania te są sprzeczne z „etyką buddyjską” i że „w buddyzmie, a szczególnie w jego tybetańskiej odmianie, pisma nigdy nie zachęcały do zabójstwa i samobójstwa; nie ma też żadnego dogmatu, który namawiałby do zabicia kogoś lub popełnienia samobójstwa." - niewątpliwie, zgadzam się z nim w tej kwestii. Bhuchung odpowiada na żądanie Chińczyka, by zwrócono uwagę na kwestię samospaleń ponieważ „jest to ważny problem społeczny oddziałujący na przyszłość Chin”. Próbuje także wyjaśnić, dlaczego Tybetańczycy, przytaczając dokładnie jego słowa – „bawią się” w takie rzeczy. Bhuchung i jego koledzy z ICT mogą nie aprobować samospaleń ale powinni sobie uświadomić, że mnisi i mniszki rzadko „bawią się" w jakikolwiek sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalajlama nieco staranniej dobierał słowa. W swoim oświadczeniu z 21 listopada powiedział, że nie zachęcał protestujących przeciwko kontroli Chin w Tybecie do podejmowania samospaleń i zakwestionował przydatność tego typu działań jako narzędzi protestu. Zdawał sobie sprawę z odwagi mnichów i mniszek, ale sugerował też, że działania te nie były zgodne z duchem buddyzmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Czy samospalenia są zgodne z nauką buddyjską?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-S16eoVz-ZDk/Tw8lDLAyygI/AAAAAAAAM7g/pCdIc7qk65g/s1600/110728035226824434-465x267.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="183" src="http://2.bp.blogspot.com/-S16eoVz-ZDk/Tw8lDLAyygI/AAAAAAAAM7g/pCdIc7qk65g/s320/110728035226824434-465x267.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W 1963 roku wietnamski mnich Thich Quang Duc, podpalił się na ruchliwym skrzyżowaniu Saigonu. Na nagrodzonej Pulitzerem fotografii Malcolma Browne’a widzimy mnicha siedzącego spokojnie w pozycji lotosu otoczonego przez płomienie; zdjęcie to stało się sensacją na całym świecie i przyczyniło się do upadku reżimu Diema. W tym czasie Pekin otwarcie pochwalał działania mnicha w Wietnamie i rozprowadzał zdjęcie w całej Azji i Afryce w milionach (pirackich) egzemplarzy jako dowód „amerykańskiego imperializmu”. Inni wietnamscy mnisi i mniszki również podpalali się w proteście przeciwko wojnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samospalenie wydają się być niezwykłe choć akceptowane w tradycjach buddyjskich w Chinach i Azji Południowo-Wschodniej. W historii Chin znanych jest wiele przypadków, zwłaszcza w okresie Qing, stosowania takich aktów jako narzędzia politycznego protestu (Burning for the Buddha: Self-immolation in Chinese Buddhism by James A. Benn). W 1948 roku w Harbinie mnich usiadł w pozycji lotosu na stosie trocin i nasączonych olejem sojowym i podpalił się w proteście przeciwko sposobowi, w jaki komuniści Mao Zedonga traktowali buddyzm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główną inspiracją dla tej praktyki wydają się być nauki zawarte w Sutrze Lotosu (tyb. &lt;i&gt;chos dam pad-ma dkar po'i mdo&lt;/i&gt;). Jeden z rozdziałów tej sutry opowiada historię życia Bodhisattwy Króla Medycyny, który pokazał swój wgląd w bezinteresowną naturę swego ciała rytualnie podpalając się i szerząc „Światło Dharmy” przez 1200 lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje mi się jednak, że duchowa motywacja dla ofiary naszych młodych mnichów i mniszek w Tybecie może pochodzić z innego kierunku. Czterdzieści pięć kilometrów na południowy-wschód od Katmandu znajduje się jedno z najbardziej popularnych wśród Tybetańczyków odwiedzających Nepal, miejsc pielgrzymek. Wzgórze Namo Budda (zwane po tybetańsku Tagmo Lujin) jest, zgodnie z nauką Sutry Złotego Światła (&lt;i&gt;Phags pa gser 'od dam pa'i mdo&lt;/i&gt;) miejscem, w którym Budda (w poprzednim wcieleniu) oddał swoje ciało by nakarmić głodującą tygrysicę i jej cztery młode. Jest to bardzo popularna Dżataka&lt;span style="color: #444444; font-size: xx-small;"&gt;(3)&lt;/span&gt;, znana wszystkim Tybetańczykom i często podawana przez nich jako przykład poświęcenia i bezinteresownego zachowania. Istnieją inne takie Dżataki lub Apadany - opowieści o tym, jak Budda oddał życie za innych. Jedną z bardziej znanych jest mahakapi jataka - opowieść o Wielkim Królu Małp, który zginął ratując życie swoich „80.000” poddanych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odważne działania trzynastu mnichów&lt;span style="color: #444444; font-size: xx-small;"&gt;(4)&lt;/span&gt;, którzy dokonali samospalenia w Tybecie musi być postrzegana w tym konkretnym świetle doktryny. Zdecydowanie nie zgadzam się z opinią rozpowszechnianą przez niektórych ludzi, że mnisi i mniszki podpalają się z rozpaczy, iż nie mogą praktykować swojej religii. Gdyby to było ich głównym problemem to logicznym kierunkiem działania byłaby ucieczka do Indii tak, jak zrobiło to wielu innych. Klasztor Kirti, skąd pochodzi większość z 13 młodych mnichów, ma duży oddział w Dharamsali, gdzie przyjęto by ich z otwartymi ramionami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musimy widzieć samospalenia w Tybecie jako działania podejmowane dla dobra innych, w imię wolności i niepodległości Tybetu (co niektórzy z protestujących mnichów wyraźnie sygnalizują). Nawet domaganie się przez nich powrotu Dalajlamy, należy interpretować jako wezwanie do przywrócenia niezależnego Tybetu. Dalajlama bowiem uważany jest za prawowitego władcę niepodległego Tybetu i działania te powinny być interpretowane w ten sposób, a nie jako domaganie się powrotu samego duchowego przywódcy, co próbują czynić osoby chcące odpolitycznić ostatnie wydarzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akty samospalenia są nie tylko niekwestionowanie buddyjskie, ale pochodzą z bohaterskiej i nastawionej na działanie tradycji buddyzmu. Niektórzy badacze uważają to podejście za bardziej zbliżone do pierwotnych nauk Buddy niż pasywne, nawet eskapistyczne oblicze buddyzmu, które zyskało powszechną, zwłaszcza na Zachodzie, akceptację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-HvoOeecpnnI/Tw8lVZShz4I/AAAAAAAAM7w/U9zyItkczdA/s1600/DL0210l-325x465.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-HvoOeecpnnI/Tw8lVZShz4I/AAAAAAAAM7w/U9zyItkczdA/s320/DL0210l-325x465.jpg" width="223" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Historyczny Budda był członkiem klasy wojowników&amp;nbsp;–&amp;nbsp;Kshatriya. Choć przyjmował do Sanghi ludzi ze wszystkich klas i kast, zwracał się do swoich uczniów tymi słowy: „wszyscy jesteśmy Kshatriya". Robił to, oczywiście, nie dla podkreślenia własnej kasty, ale prawdopodobnie by położyć nacisk na wagę zaangażowania i odwagi, jakiej wymagał od swych uczniów. Sutry mówią nam, że Siddhartha był wysokim mężczyzną o mocnej budowie ciała, wyszkolonym w sztukach walki, w których celował, pokonał wielu wojowników Szakja by zdobyć rękę księżniczki Yashodhary. Odwagę wojownika i zaangażowanie widać było w jego pierwszej próbie osiągnięcia oświecenia, co ilustruje wizerunek Buddyy z Gandhary – po sześciu latach umartwiania się jego ciało składa się jedynie ze skóry i kości. Nawet, gdy zdał sobie sprawę, że pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem jego zaangażowanie i odwaga nie zmalały. Kolejne podejście – „Droga Środka” – nie było wymówką dla bezczynności, osłabienia lub impotencji. Kiedy koniec końców Siddhartha usiadł pod drzewem Bodhi miał niezachwianą pewność, że chce osiągnąć oświecenie. Opisuje to piękny i dramatyczny werset spisany przez pierwszych kompilatorów sutry. "Niech krew wyschnie, niech uschnie me ciało, ale nie ruszę się z tego miejsca póki nie osiągnę oświecenia." Kilka przydomków jakimi określa się Buddę, zdają się odzwierciedlać cechy jego charakteru – &lt;i&gt;Dżina &lt;/i&gt;– zdobywca, czy &lt;i&gt;Mahavira &lt;/i&gt;– wielki bohater (są to także przydomki twórcy Dżinizmu). Bodhisattwę jako bohatera definiuje wyraźnie fragment Prajanaparamity; dowiadujemy się z niego że ma on bez lęku wyprowadzić wszystkie czujące istoty z głębokich lasów samsary, walcząc z „wrogimi siłami”. Na koniec tego fragmentu Budda pyta swojego ucznia Subhuti – „Jeśli więc staną przeciwko niemu nieprzebrane hordy wrogów, to czy ten bohaterski człowiek opuści rodzinę i sam ucieknie z lasu?” Subhuti odpowiedział – „Nie, Panie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy historyczny Budda, prześladowany przez bandytów i mordercę Angulimalę, uciekł lub pozostawił rozwiązanie tego problemu innym? Nie – stawił opór i pokonał zabójcę przez to, co tradycyjnie uważane jest za magiczną moc. Nieważne, jak szybko Angulimala podbiegał do spacerującego Buddy, nigdy nie mógł go dogonić. O sto lat wcześniej grecki filozof Zenon&lt;span style="color: #444444; font-size: xx-small;"&gt;(5)&lt;/span&gt; dowodził w swoim "Paradoksie czasu", że Achilles nigdy nie dogoni żółwia. Współcześni fizycy określają to mianem „Kwantowego Paradoksu Zenona” (Quantum Zeno effect), nazwą, którą stworzyli E. C. G. Sudarshan i B. Misra dla opisania "tłumienia jednostkowego rozwoju czasu spowodowanego przez dekoherencję kwantową..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W innej opowieści, w jednym ze swoich poprzednich żywotów Budda płynąc statkiem zabił seryjnego mordercę, by ratować życie innych podróżnych na pokładzie. Kontekst, w którym Budda opowiedział tę apadanę swoim uczniom jest ciekawy i istotny dla wywodu który prowadzę. Pewnego dnia jeden z uczniów zauważył, że Budda ma rany poranione nogi. Uczeń zapytał, jak coś takiego mogło się przydarzyć komuś, kto osiągnął stan nirwany i Budda opowiedział im całą historię. Płynie z niej lekcja, że nie można całkowicie uciec od konsekwencji gwałtownego czynu, nawet jeśli jego realizacja jest konieczna i sprawiedliwa. Ale innym logicznym wnioskiem z tej historii jest, że jeśli Budda wybrałby ze względu na tchórzostwo lub z powodów etycznych, nie zabijanie mordercy, a przez to narażenie życia wielu ludzi, dopuściłby się daleko bardziej niemoralnego i złego czynu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to w swojej istocie głęboko przemyślana i dynamiczna interpretacja buddyjskiego działania bez przemocy, jakże różna od biernej, wygodnej, odkażonej, umywającej ręce i ze swej natury egoistycznej interpretacji Dharmy dominującej we współczesnym świecie buddyjskim. Zauważalny aspekt buddyzmu "New Age" to jego zainteresowanie pieniędzmi, sławą i swoistym tanim intelektualizmem rozpowszechnianym przez kiepskie poradniki z chwytliwymi tytułami w stylu Zen (Obserwując obserwującego, Cichy umysł, święty umysł, Życie dzięki śmierci i tak dalej). Coś takiego jest, jak sądzę, najbardziej rozpowszechnione w zinstytucjonalizowanych religiach na całym świecie i zajmowanie się tym jest stratą czasu. Wydaje mi się, że Tybetańczycy zgodzą się ze mną potępiając nauczycieli buddyjskich pobierających wysokie opłaty za udział w prowadzonych przez siebie ceremoniach, zniechęcanie, a czasami zakazywanie ludziom udziału w działaniach politycznych nawet na rzecz wolnego Tybetu i praw człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jak można się z nimi spierać, skoro nawet były premier rządu emigracyjnego, tybetański lama i gesze nie tylko nie uczestniczy w żadnych akcjach na rzecz Tybetu, ale także zakazuje Tybetańczykom demonstrowania podczas wizyt chińskich przywódców na Zachodzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A równocześnie europejska telewizja pokazała Samdonga Rinpocze gdy w 2006 roku był jednym z przywódców demonstracji w Indiach przeciwko wiodącej w branży rolnej szwajcarskiej firmie SYNGENTA, której sprzeciwiają się indyjscy ekolodzy. Może więc płynie z tego duchowa nauka, że działalność polityczna jest dopuszczalne tak długo, jak długo to jest modne, rentowne i nie denerwuje Pekiniu. Dalajlama publicznie przyłączył się do opozycji protestującej przeciwko planom wybudowania ropociągu z Alberty do Teksasu. Nie mogę się nie zgadzać z Dalajlamą w tej kwestii, ale chciałbym żeby Jego Świątobliwość tak sprzeciwiał się Olimpiadzie w Pekinie albo planom budowy chińskiej kolei do Tybetu&lt;span style="color: #444444; font-size: xx-small;"&gt;(6)&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak najbardziej cyniczną rzeczą jaką widziałem ostatnio, zwłaszcza w odniesieniu do samospaleń, było pismo z prośbą o wsparcie finansowe wysłane przez International Campaign for Tibet (ICT), w którym prosi się ludzi o wpłacanie pieniędzy, ponieważ „... podpaliło się 13 Tybetańczyków”. Pismo wystosowane przez organizację, która sprzeciwia się walce o niepodległość Tybetu i których ważny urzędnik napisał entuzjastyczny artykuł popierający chińską krytykę samospaleń, jako sprzecznych z buddyzmem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-SLQJo1WbHqg/TKg_kc5C0SI/AAAAAAAALC0/ZoDguQPO0-U/s1600/Jamyang_norbu_for_cinema_n_tibet.gif" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-SLQJo1WbHqg/TKg_kc5C0SI/AAAAAAAALC0/ZoDguQPO0-U/s1600/Jamyang_norbu_for_cinema_n_tibet.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;Jamyang Norbu – tybetański intelektualista, pisarz i działacz polityczny. W młodości walczył w Tybetańskim Ruchu Oporu w Mustangu, później był twórcą i dyrektorem Instytutu Amnye Machen. Od ponad 40 lat mieszka na emigracji – obecnie w Stanach Zjednoczonych. Jest autorem bloga&amp;nbsp;&lt;a href="http://jamyangnorbu.com/"&gt;Shadow Tibet&lt;/a&gt;&amp;nbsp;na którym opublikowana została&amp;nbsp;oryginalna&amp;nbsp;wersja artykułu.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;u&gt;Przypisy tłumacza:&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;1). &lt;/span&gt;Leo Rosten – urodzony w 1908 r. w Łodzi, zmarł w 1997 r. w Nowym Jorku, nauczyciel akademicki, pisarz, dziennikarz.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;2). &lt;/span&gt;Rénmín Rìbào – dziennik Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin wydawany w językach: chińskim, angielskim, japońskim, rosyjskim, francuskim, hiszpańskim i arabskim.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;3). &lt;/span&gt;Dżataka – opowieści o poprzednich wcieleniach Buddy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;4). &lt;/span&gt;Obecnie możemy mówić już o 16 osobach.&amp;nbsp;Pierwszego&amp;nbsp;samospalenia dokonał w lutym 2009 r. Tapey - mnich z klasztoru Kirti. W czasie ostatnich dwunastu miesięcy podpaliło się 15 kolejnych mnichów i mniszek.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;5). &lt;/span&gt;Chodzi o Zenona z Elei (490-430 r. p.n.e.) filozofa greckiego, który twierdził, iż byt jest jeden, niezmienny a wszelka obserwowalna zmienność (w tym ruch) jest złudzeniem i jako sprzeczna wewnętrznie nie istnieje.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;6). &lt;/span&gt;Kolej ułatwia masowe przesiedlenia Chińczyków Han do Tybetu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;tłumaczenie T.T&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-4837872347003643046?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/4837872347003643046/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2012/01/czy-samospalenia-sa-zgodne-z-nauka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/4837872347003643046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/4837872347003643046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2012/01/czy-samospalenia-sa-zgodne-z-nauka.html' title='Czy samospalenia są zgodne z nauką buddyjską'/><author><name>Iwona Bartoszcze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09977336289768856192</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_qWnzc3Qh6rM/SThB2qDZp4I/AAAAAAAAG0A/1s0ZICoNiQA/S220/IMG_0613.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-S16eoVz-ZDk/Tw8lDLAyygI/AAAAAAAAM7g/pCdIc7qk65g/s72-c/110728035226824434-465x267.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-7070991407934157966</id><published>2011-12-14T01:19:00.000+01:00</published><updated>2011-12-14T15:00:32.796+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rangzen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bartek Dobroch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samospalenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='protesty'/><title type='text'>Usłyszcie ich krzyk</title><content type='html'>&lt;i&gt;Zdecydowaliśmy&amp;nbsp;sie na publikację &lt;a href="http://tygodnik.onet.pl/31,0,71567,uslyszcie_ich_krzyk,artykul.html" target="_blank"&gt;tekstu&lt;/a&gt; Bartka Dobrocha, który ukazal się w nr 50 Tygodnika Powszechnego. Tekst wazny i niestety jedyny w polskich mediach, ktory w tak kompleksowy i rzetelny sposob potraktował bezprecedensowe wydarzenia jakie mają obecnie miejsce w Tybecie. Artykuł uzupełniliśmy dostępnymi materiałami graficznymi.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Film jest krótki, trwa niespełna trzy minuty, jego jakość jest niska. Ale i tak jest jednym z najlepszych dowodów wydarzeń, które od kilku miesięcy wstrząsają Tybetem.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film pojawił się w internecie pod koniec listopada. Pierwsze 20 sekund wstrząsa. Spomiędzy palców anonimowej dłoni, kryjącej telefon komórkowy – to nim nagrano ów film – ukazuje się obraz. Skrzyżowanie ulic. Ze środka kadru bucha ogień. W nim postać: nieruchoma, czarna. Płomienie obejmują ją, wzbijają się słupem ponad jej głowę. W końcu gwałtownie, jakby jednym postrzałem, powalają na ziemię ludzki kształt. Życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/heRelfk_QW4?rel=0" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Reszta nagrania to modły, płacz i morze świec w rękach ludzi na świątynnym placu. I kolumna jadących ulicami chińskich aut-więźniarek. Sfilmowane zgromadzenie, liczące może nawet 10 tys. Tybetańczyków, miało miejsce 6 listopada na terenie klasztoru Nyitso w Tawu. „Na ulicach roi się od chińskich służb bezpieczeństwa. Kino w pobliżu klasztoru przeobrażono w bazę wojskową” – donosiła organizacja Students for a Free Tibet. Właśnie w tym mieście – położonym w Kardze, autonomicznej tybetańskiej prefekturze prowincji Syczuan w zachodnich Chinach – trzy dni wcześniej aktu samospalenia dokonała 35-letnia mniszka Palden Choetso.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-y4L8RjsMV44/Tufd17DXI3I/AAAAAAAABHs/gHTfhKHFTpw/s1600/samospalenietenzinphuncogczamdoprotest1grudniazmarl6grudnia2011.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-y4L8RjsMV44/Tufd17DXI3I/AAAAAAAABHs/gHTfhKHFTpw/s320/samospalenietenzinphuncogczamdoprotest1grudniazmarl6grudnia2011.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="font-size: 13px;"&gt;Tenizn Phuntsok&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;Natomiast w miniony piątek, 2 grudnia, amerykańska Kampania na rzecz Tybetu poinformowała, że w pobliżu klasztoru Karma w regionie Czamdo podpalił się 40-letni były mnich Tenzin Phuntsog; mężczyzna przeżył, z ciężkimi poparzeniami trafił do szpitala. [Według ostatnich &lt;a href="http://ratujtybet.org/content/news/860/smierc_tenzina_phuncoga.htm" target="_blank"&gt;doniesień&lt;/a&gt; Tenzin Phuntsog zmarł w szpitalu pięć dni później, stając się siódmą znaną ofiarą serii samopodpaleń - red.]&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;To już dwunasta osoba, która w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy podjęła taki desperacki krok na terenie Tybetu. A ściślej: dwóch prefektur Syczuanu, leżących w obrębie historycznego tybetańskiego regionu Kham. Co najmniej sześć nie przeżyło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-REl8FNcHOGM/TufeX7G33bI/AAAAAAAABH0/AwSg5f63HcE/s1600/Tibet-map-immolations-120211x.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="262" src="http://4.bp.blogspot.com/-REl8FNcHOGM/TufeX7G33bI/AAAAAAAABH0/AwSg5f63HcE/s400/Tibet-map-immolations-120211x.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Mapa pokazująca miejsca protestów - samopodpaleń w&amp;nbsp;Tybecie. Źródło: ICT&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;strong&gt;Tenzin Wangmo oddała życie&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-sOc0H6gb7ho/TufgmmcaIwI/AAAAAAAABH8/QuYmz4Iv8cI/s1600/tsewang_norbu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-sOc0H6gb7ho/TufgmmcaIwI/AAAAAAAABH8/QuYmz4Iv8cI/s320/tsewang_norbu.jpg" width="304" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tsewang Norbu&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Z klasztoru Nyitso wywodził się też Tsewang Norbu. Korpulentny, uśmiechający się na zdjęciu, podpalił się 15 sierpnia. Nazwiska innych mnichów i mniszek, którzy w podobny sposób zaprotestowali przeciw chińskiej okupacji Tybetu, wymienia np. &lt;a href="http://ratujtybet.org/content/news/846/rezolucja_parlamentu_europejskiego_w_sprawie_tybet.htm" target="_blank"&gt;„Rezolucja Parlamentu Europejskiego w sprawie Tybetu, w szczególności samospalenia mniszek i mnichów”&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-830Ht1vETIc/Tufim8aZs-I/AAAAAAAABIE/64po_rgDEUY/s1600/choephelTCHRD.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-830Ht1vETIc/Tufim8aZs-I/AAAAAAAABIE/64po_rgDEUY/s320/choephelTCHRD.jpg" width="165" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Khayang, źródło: TCHRD&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-uIbmqTys8Xs/TufirAueuTI/AAAAAAAABIM/qSbuKNlzgQg/s1600/khayingTCHR.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; display: inline !important; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-uIbmqTys8Xs/TufirAueuTI/AAAAAAAABIM/qSbuKNlzgQg/s320/khayingTCHR.jpg" width="174" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Choepel, źródło TCHRD&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&amp;nbsp;Dwóch byłych mnichów klasztoru Kirti, 19-letni Choepel i 18-letni Kayang, którzy podpalili się 7 października, zmarło w szpitalu. Inni mnisi z Kirti, 17-letni Kelsang Wangchuk i 19-letni Norbu Damdrul, którzy podpalili się 3 i 15 października, prawdopodobnie przeżyło. Pierwszy został porwany przez chińskich żołnierzy, którzy ugasili ogień – i ciężko pobili Wangchuka; dalszy los obu nie jest znany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samopodpalenie 25 października przeżył prawdopodobnie też Dawa Tsering, 38-letni mnich z prefektury Kardze. Dokonał go podczas religijnego rytuału w klasztorze, na oczach setek ludzi. Poparzonego, mnisi ukryli w budynkach klasztornych, które wkrótce otoczyła policja; dalszych informacji o jego losie brak. Kilka dni wcześniej podobnego aktu – ze skutkiem śmiertelnym – dokonała 20-letnia mniszka Tenzin Wangmo, pierwsza Tybetanka, która uciekła się do tak radykalnego protestu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-eb3U-OzUiUA/Tufj3lswwUI/AAAAAAAABIU/h34ZGqPXj5Y/s1600/DawaTseringHPPE.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/-eb3U-OzUiUA/Tufj3lswwUI/AAAAAAAABIU/h34ZGqPXj5Y/s320/DawaTseringHPPE.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Dawa Tsering&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;Pierwszym zaś w tym roku był Phuntsog. 20-latek nieprzypadkowo wybrał datę 16 marca: tego dnia w 2008 r. w mieście Ngaba policja stłumiła protesty duchownych i świeckich. Wśród zabitych były ciężarna kobieta, 5-letnie dziecko i 16-letnia uczennica. Dlatego gdy teraz, trzy lata później – jak pisze blogerka i poetka tybetańska Oser – „wielu Tybetańczyków uczciło pamięć ofiar, zapalając w świątyniach i domach maślane lampki, Phuntsog – mnich klasztoru Kirti – oddał im cześć, podpalając siebie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-GAJkxduGMy4/TufkaO5J3ZI/AAAAAAAABIc/DxzIrPMdKMk/s1600/Puntsog_2_w_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="182" src="http://1.bp.blogspot.com/-GAJkxduGMy4/TufkaO5J3ZI/AAAAAAAABIc/DxzIrPMdKMk/s400/Puntsog_2_w_1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Phuntsok&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Samobójstwo: apel polityczny &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Władze nie ukrywały samobójstwa Phuntsoga. Doniosła o nim nawet rządowa agencja Xinhua, przedstawiając jednak mnicha jako osobę psychicznie chorą, a nawet sugerując, że klasztor ponosi współwinę za tę śmierć. Podobna sytuacja miała miejsce już w 2009 r., gdy podpalił się Tapey, również mnich z klasztoru Kirti – co było pierwszym i jedynym znanym przed 2011 r. takim przypadkiem w Tybecie. Ponieważ świat obiegło zdjęcie człowieka w zakonnych szatach, płonącego na ulicy jak pochodnia, chińskie media nie zaprzeczyły wydarzeniu. Za to ukryły fakt, że mnich został postrzelony przez policjanta. „Phuntsog też nie umarł tylko od ognia. Poza poparzeniami miał rany zadane przez policjantów. Pobito go na śmierć. Zabito” – pisze Oser.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mPqlWTl3-_0/Tuflt8cf0GI/AAAAAAAABIs/Uk-Cy0CH0SI/s1600/LobsangKonchokLobsangKalsang.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://4.bp.blogspot.com/-mPqlWTl3-_0/Tuflt8cf0GI/AAAAAAAABIs/Uk-Cy0CH0SI/s400/LobsangKonchokLobsangKalsang.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Teraz listę ofiar dopełniają dwaj nastoletni bracia Phuntsoga, Lobsang Kelsang oraz Lobsang Kunchok, którzy podpalili się 26 września na rynku w Ngabie; obaj przeżyli i zostali zabrani przez policję.&lt;br /&gt;– Nic nie wskazuje, żeby oni wszyscy realizowali jakiś wspólny plan. Samobójstwo nie jest w Tybecie niczym nowym, zwłaszcza pod rządami chińskimi – ocenia Adam Kozieł z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Raport sprawozdawcy ONZ ds. wolności religii, Asmy Jahangira, z 2010 r. ujawnia listę 14 innych mnichów lub mniszek, którzy popełnili samobójstwa od 2008 r. (dokonali tego w inny sposób, nie przez samospalenie). – Nowe jest to, że ludzie odbierają sobie życie publicznie, aby stało się to przesłaniem politycznym – wyjaśnia Kozieł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzeczywiście, wszystkim tegorocznym aktom samobójczym towarzyszyły apele tych mnichów i mniszek – o wolność dla Tybetu i powrót do ojczyzny Dalajlamy, duchowego przywódcy Tybetańczyków.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ratujtybet.blogspot.com/search?updated-max=2011-11-02T07:00:00%2B01:00&amp;amp;max-results=1" target="_blank"&gt;Jamyang Norbu&lt;/a&gt;, tybetański intelektualista, mieszkający na emigracji w USA, wzywa do poszanowania ofiary młodych duchownych, „tak, jak oni by chcieli, by była widziana: jako wołanie o podjęcie walki o wolność i niepodległość Tybetu”. „Bezcelowe jest interpretowanie działań podjętych przez młodych ludzi jako nawoływanie do poszanowania praw człowieka, wolności religijnej czy »autonomii« w obrębie ChRL” – twierdzi Jamyang Norbu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Reedukacja i inwigilacja &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma wątpliwości, że samospalenie jest szczególną formą odebrania sobie życia. Samobójstwo dokonywane jest zwykle we własnym imieniu; jest aktem egoistycznym. Tymczasem do samospalenia nie popycha Tybetańczyków pragnienie ucieczki przed rzeczywistością, tylko pragnienie zmiany tejże rzeczywistości – i wykrzyczenie przesłania, w imieniu towarzyszy niedoli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tak skrajnych kroków skłania zaś sytuacja. Od kilku lat nawet na tle całej chińskiej tyranii, pod którą pozostaje Tybet, sąsiadujące od wschodu z terenem Autonomii Tybetańskiej prefektury Ngaba i Kardze poddane są szczególnej kontroli. Lawinowo rosną w nich nakłady władz na „bezpieczeństwo”. Klasztory, zwłaszcza Kirti, skąd wywodziło się pięciu mnichów-samobójców, obsadzone są urzędnikami i funkcjonariuszami, którzy prowadzą tzw. „edukację patriotyczną” lub po prostu inwigilację. Z kompleksu świątynnego, w którym żyło ok. 2500 mnichów, wywieziono lub/i uprowadzono w ostatnich miesiącach kilkuset z nich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Niektórzy z tych, którzy dokonali próby samospalenia, to mnisi wyrzuceni z klasztoru w wyniku tzw. akcji reedukacyjnej. Wykluczenie to wielki problem dla mnicha jako jednostki, jeżeli jest w klasztorze od dziecka i nie miał ani innego wykształcenia, ani zawodu – ocenia Agata Bareja-Starzyńska, tybetolog z Uniwersytetu Warszawskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Tych ludzi zagnano do tak wąskiego narożnika, że wybrali ekstremalny środek protestu, do którego buddyzm z jednej strony zniechęca, uznając każde życie za cenne, a z drugiej strony patrzy z najwyższym szacunkiem na akty bezinteresownego poświęcenia – mówi Adam Kozieł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– W buddyzmie pojawia się zawahanie, czy można coś komuś skutecznie odradzać czy doradzać, bo skutki karmiczne, czyli to, jaki ten czyn ostatecznie będzie miał efekt, nie są znane krytykującej osobie – tłumaczy Bareja-Starzyńska. – Może się okazać, że ten, kto dokonał samospalenia, to bodhisattwa, czyli ktoś, kto był w stanie przewidzieć, że to, co zrobi, przyniesie znacznie lepsze konsekwencje, niż to, że będzie żył przez kolejne 10 lat. Dlatego nawet Dalajlama nie żąda kategorycznie: „Zaprzestańcie tego!”. Mówi raczej: „Zastanówcie się”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;„Próba ognia” &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedna z najsłynniejszych dżatak, legendarnych opowieści o poprzednich wcieleniach Buddy, przypomniana w filmie „Mały Budda” Bertolucciego, opowiada o żywocie Buddy jako bodhisattwy, który na widok tygrysicy głodującej z młodymi dał się jej pożreć – ofiarował zwierzęciu i młodym swoje ciało. Nikt nie traktuje tego w buddyzmie jako samobójstwa, ale raczej jako akt najwyższej szczodrości. A szczodrość w buddyzmie mahajany jest jedną z sześciu paramit, czyli doskonałości prowadzących do osiągnięcia oświecenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Kto dziś pamięta, że pierwszego aktu samospalenia dokonał mnich buddyjski w Chinach w 397 r. n.e.?” – pyta w ogłoszonym w „The Hindustan Times” tekście pt. &lt;a href="http://www.facebook.com/note.php?note_id=10150377958417570" target="_blank"&gt;„Tybet. Próba ognia”&lt;/a&gt; pisarz i aktywista Tenzin Tsundue. I powołuje się na esej mieszkającego w Kanadzie chińskiego historyka Jan Yun-hua, zatytułowany „Buddyjskie akty samospalenia w średniowiecznych Chinach”, w którym Yun-hua podaje przykłady 50 mnichów poddających się takiej „próbie ognia”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tenzin Tsundue pisze: „Idea wang-shen czy yi-shen – dosłownie oznaczająca »opuścić lub utracić ciało« – czerpała głównie z pochodzącego z Indii buddyjskiego tekstu „Sutry Lotosu”. Przytoczona jest w nim historia Bhaisajyaraja, który osiągnął stan bodhisattva, dokonując samopodpalenia. Zgodnie z wierzeniami jego głębokie oddanie spowodowało, że ogień trawił jego ciało przez 1200 lat”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego także w duchu ofiary, owego „głębokiego oddania”, wietnamski mistrz buddyzmu Thich Nhat Hanh komentował najsłynniejszy akt samospalenia w dziejach – dokonany przez swego rodaka, mnicha Thich Quang Duca z klasztoru w Hue.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/377080_10150907625160055_251178100054_21470380_1441859961_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/377080_10150907625160055_251178100054_21470380_1441859961_n.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tchic Quang Duc, fot. Malcolm Browne&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;11 czerwca 1963 r. Duc zatrzymał swe auto na skrzyżowaniu ulic niedaleko buddyjskiej pagody w Sajgonie. Jeden z towarzyszących mu mnichów położył na asfalcie poduszkę, na której Duc usiadł w medytacyjnej pozycji lotosu. Grupa mnichów otoczyła go szczelnym kordonem, a jeden z nich wylał na modlącego się Duca kanister benzyny. A ten – protestując przeciw represyjnej polityce prezydenta Wietnamu Południowego i prześladowaniu buddystów – zapalił zapałkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;„Krzyk zwykłego człowieka” &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed przybyciem do Sajgonu Duc zadbał o rozgłos dla swego protestu, powiadamiając m.in. fotografa Malcolma Browna. Ten przyznał później: „Po latach mam jednak poczucie, że przyczyniłem się do tej śmierci. Że ten stary mnich nie zrobiłby tego, nie będąc pewnym obecności reportera, który przekaże jego świadectwo światu”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czarno-białe zdjęcie Browna nagrodzono Pulitzerem i World Press Photo. Dziś znane jest też z okładki albumu grupy Rage Against The Machine i singla „Killing In The Name”, który został „hymnem” rockowego buntu niecałe 30 lat po tym, jak Duc popełnił samobójstwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jego samospalenie doczekało się naśladowców w Wietnamie i miało zapewne jakiś udział – dziś powiedzielibyśmy: wizerunkowy – w odwróceniu sympatii społeczeństw Zachodu od Wietnamu Południowego, walczącego wtedy, przy wsparciu wojsk zachodnich (głównie USA) z agresją komunistycznego Wietnamu Północnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-eDyjonHWS_E/Tufo13ZQpvI/AAAAAAAABI0/M0o9-CRPcgQ/s1600/240px-Ryszard_siwiec_stadion_X_lecia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="285" src="http://3.bp.blogspot.com/-eDyjonHWS_E/Tufo13ZQpvI/AAAAAAAABI0/M0o9-CRPcgQ/s400/240px-Ryszard_siwiec_stadion_X_lecia.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Ryszard Siwiec, źródło: Wikipedia&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Ale po podobny gest rozpaczy sięgano także na innych kontynentach i w innych okolicznościach. Także w Polsce: we wrześniu 1968 r., podczas dożynek na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie, w proteście przeciw agresji Układu Warszawskiego na Czechosłowację podpalił się Ryszard Siwiec. W 1980 r. na krakowskim Rynku przeciw przemilczeniu zbrodni katyńskiej zaprotestował – podpalając się – emerytowany piekarz Walenty Badylak, były żołnierz AK.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnie jak dziś władze chińskie, rządzący PRL-em tuszowali prawdę o tych aktach, ubierając je w historie o psychicznych chorobach ich bohaterów. Dlatego do masowej świadomości postać Siwca dotarła dopiero w 1991 r. dzięki filmowi dokumentalnemu „Usłyszcie mój krzyk” w reżyserii Macieja Drygasa. Słychać w nim jego głos, nagrany wcześniej, przed śmiercią: „Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-34PgViJcZ_c/TufpvZoV0RI/AAAAAAAABI8/-pHZQgnhMs8/s1600/jan_palach.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="254" src="http://4.bp.blogspot.com/-34PgViJcZ_c/TufpvZoV0RI/AAAAAAAABI8/-pHZQgnhMs8/s320/jan_palach.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Jan Palach&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;Wtedy, cztery miesiące po Siwcu, samospalenia na praskim placu Wacława dokonał – w podobnym proteście – student filozofii Uniwersytetu Karola, Jan Palach. Podobnie jak kiedyś w Wietnamie i dziś w Tybecie, jego czyn znalazł w Czechosłowacji naśladowców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Arabska inspiracja? &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś wielu komentatorów sądzi, że inspiracji do serii samospaleń tybetańskich mnichów i mniszek należy szukać nie w Azji, ale tysiące kilometrów stąd – w „Arabskiej Wiośnie Ludów”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-e-spRC123nw/Tufq2j1H-_I/AAAAAAAABJE/iirJkUlJMaM/s1600/20110105112254__bouazizi.png.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="194" src="http://4.bp.blogspot.com/-e-spRC123nw/Tufq2j1H-_I/AAAAAAAABJE/iirJkUlJMaM/s320/20110105112254__bouazizi.png.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Mohamed Bouazizi&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Do pierwszego samospalenia w Tybecie doszło bowiem zaledwie w dwa miesiące po tym, jak Mohamed Bouazizi, zwykły tunezyjski sprzedawca warzyw, podpalił się na znak protestu po tym, jak miejskie władze skonfiskowały mu stragan – jedyne źródło utrzymania – i dodatkowo upokorzyły go, gdy próbował interweniować u lokalnego urzędnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samobójstwo Bouaziziego – który został ciężko poparzony i po kilku dniach zmarł w szpitalu – stało się iskrą, która „podpaliła” najpierw Tunezję, a potem Egipt, Libię, Bahrajn, Jemen i Syrię... Z wiadomym ciągiem dalszym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Władze chińskie wydają się przerażone arabską rewolucją, o czym świadczą doniesienia o ich absurdalnych ruchach – twierdzi znawca Tybetu, Adam Sanocki. – Gdy mianowicie chińscy blogerzy domagali się kontynuacji „Jaśminowej rewolucji” (jak potocznie nazwano ten zryw w Tunezji) w Chinach, władze w Pekinie zakazały nawet sprzedawania kwiatów jaśminu, powodując załamanie cen hurtowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Preludium rewolucji? &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tybetańczyk Jamyang Norbu uważa, że obecne samospalenia w Tybecie są preludium tego, co może nastąpić w lutym i marcu 2012 r. – w setną rocznicę zbrojnego wystąpienia przeciw chińskiemu imperium oraz powstania wolnego i niepodległego Tybetu. I jakkolwiek szokująco brzmi to w ustach Tybetańczyka, Jamyang Norbu głosi: „Być może w końcu kierownictwo walki o wolność zostało przekazane tym, którzy są gotowi za nią umrzeć”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co my, ludzie Zachodu, możemy zrobić w sprawie samopodpalających się Tybetańczyków – oprócz pisania kolejnych rezolucji i apeli? Możemy usłyszeć ich krzyk. Poczuć żar. Nie milczeć w obojętności – jak robią do tej pory nawet media – aby ich ofiara nie poszła na marne. Nie wzywać, jak chińskie władze, do powstrzymania tych aktów. Ale – znowu: jakkolwiek szokująco to zabrzmi – uszanować dramatyczne decyzje tych mniszek i mnichów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater-narrator „Małej Apokalipsy” Tadeusza Konwickiego, najgłośniejszej polskiej powieści z motywem samospalenia, wzywa w ostatnich słowach: „Ludzie, dodajcie sił każdemu na świecie, kto o tej porze idzie ze mną na całopalenie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W naszym milczeniu i bezsilności zapłonie w Tybecie jeszcze wiele ludzkich pochodni, a ich życie dopali się w bezsensie. Ale przez ciche przyzwolenie na ugaszenie tybetańskich nadziei i marzeń, iskra oddolnego gniewu może paść gdzie indziej. Na przykład na chińskie ambasady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jCPmFPXSpKc/TufMBd3jLBI/AAAAAAAAADI/FhUd9_2Ra2s/s1600/BD2.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5685737380148096018" src="http://2.bp.blogspot.com/-jCPmFPXSpKc/TufMBd3jLBI/AAAAAAAAADI/FhUd9_2Ra2s/s320/BD2.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 320px; margin: 0 10px 10px 0; width: 214px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Bartek Dobroch - dziennikarz, współpracownik "Tygodnika Powszechnego", laureat nagrody dziennikarskiej Amnesty International "Pióro Nadziei 2009" za cykl tekstów o losach tybetańskiej diaspory w Indiach i Nepalu, nominowany do Grand Press 2010 w kategorii "wywiad".&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;---------------------&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Działaj:&lt;/b&gt; poprzyj międzynarodowy apel w sprawie dyplomatycznej interwencji w Tybecie:&lt;a href="http://standupfortibet.org/" target="_blank"&gt; www.StandUpForTibet.org&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://org2.democracyinaction.org/o/5380/p/dia/action/public/index.sjs?action_KEY=8879" target="_blank"&gt;Wyślij list&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; do Prezydenta RP o podjęcie pilnych działań na rzecz Tybetu.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://ratujtybet.org/5-wspieraj.htm" target="_blank"&gt;Wspieraj&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; działania na rzecz Tybetu!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-7070991407934157966?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/7070991407934157966/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/12/usyszcie-ich-krzyk.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/7070991407934157966'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/7070991407934157966'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/12/usyszcie-ich-krzyk.html' title='Usłyszcie ich krzyk'/><author><name>Adam Sanocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03222356682440568666</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/_kODC4tb-6wg/S9E-R8RnFHI/AAAAAAAAAAM/w-JBXo6NIa8/S220/IMG_7016.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/heRelfk_QW4/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total><georss:featurename>Aba, Ngawa, Syczuan, Chińska Republika Ludowa, 624600</georss:featurename><georss:point>32.902467 101.7066498</georss:point><georss:box>32.9008005 101.7041823 32.9041335 101.70911729999999</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-1527236879349351673</id><published>2011-11-02T07:00:00.000+01:00</published><updated>2011-11-02T07:27:27.023+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piotr Cykowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='współczesny Tybet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='High Peaks Pure Earth'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tybet w Sieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lhakar'/><title type='text'>Tybetańskie Głosy z Cyberprzestrzeni</title><content type='html'>&lt;i&gt;Prezentując osoby istotne dla sprawy Tybetu, publikujemy wywiad z Dechen Penbą, redaktorką bloga &lt;a href="http://www.highpeakspureearth.com/" target="_blank"&gt;High Peaks Pure Earth&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;W 2011 r. Dechen odwiedziła Polskę na zaproszenie Fundacji Instytut Lecha Wałęsy oraz Fundacji Inna Przestrzeń i wygłosiła w ramach Dni Tybetu w Warszawie&amp;nbsp;dwa &lt;a href="http://www.ilw.org.pl/221,55,trzy_dni_z_tybetem_-_w_warszawie_zakonczyly_sie_obchody_miedzynarodowego_dnia_tybetu" target="_blank"&gt;wykłady &lt;/a&gt;poświęcone prześladowaniom tybetańskich twórców oraz nowym tybetańskim ruchom w internecie .&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Gdzie obecnie działa ruch na rzecz Tybetu – w “realnym życiu” czy raczej w Internecie? Czym różni się ruch na rzecz Tybetu działający w Tybecie od tego działającego na uchodźstwie?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dechen Penba:&lt;/b&gt; W moim odczuciu w roku 2008 nastąpiła bardzo znacząca zmiana, która polegała na tym, że Tybetańczycy w Tybecie zaczęli mówić otwartym głosem i sami stali się przywódcami ruchu na rzecz Tybetu. Przejęli oni rolę, którą do tej pory pełnił ruch na rzecz Tybetu działający na uchodźstwie, wspierający Tybetańczyków mieszkających w Tybecie i przemawiający w ich imieniu i na ich rzecz. Ta forma kontynuowana jest już od 2008 roku zarówno w życiu realnym, jak i on-line; od tego też czasu to właśnie Tybetańczycy w Tybecie mają decydujący głos w swojej własnej sprawie. Oczywiście różnica między działaczami na uchodźstwie, a tymi w Tybecie jest taka, że ci przebywający na uchodźstwie mogą mówić o wiele więcej, praktycznie bez ponoszenia jakiegokolwiek ryzyka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czy jest jakaś komunikacja lub podobieństwo między ruchem na rzecz Tybetu działającym w Tybecie, a tym na uchodźstwie i czy jest coś co je łączy?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Chociaż nie jest możliwe, a nawet bezpieczne wykazywanie istnienia zbyt wielu bezpośrednich kontaktów mających miejsce pomiędzy ruchem na rzecz Tybetu działającym w Tybecie i tym działającym na uchodźstwie, to jednak istnieją przykłady wskazujące na pewien rodzaj symbiozy między nimi. Jeden projekt, w którego realizację byłam bezpośrednio zaangażowana dotyczył filmu dokumentalnego zatytułowanego &lt;a href="http://leavingfearbehind.com/" target="_blank"&gt;„Leaving Fear Behind”&lt;/a&gt;&amp;nbsp;. &amp;nbsp;Został on nakręcony w latach 2007-2008 przez Tybetańczyków mieszkających w Tybecie. Główny twórca filmu &lt;a href="http://ratujtybet.org/content/archivesofactions/617/uwolnic_dhondupa_wangchena.htm" target="_blank"&gt;Dhondup Wangchen&lt;/a&gt; odsiaduje obecnie wyrok 6 lat pozbawienia wolności za nakręcenie tego właśnie filmu. Film mógł zostać nakręcony i pokazany światu dzięki współpracy jego twórcy Dhondupa Wangchena oraz jego kuzyna mieszkającego w Szwajcarii Gyaljonga Tsetrina. Film powstał dzięki Tybetańczykom mieszkającym w Tybecie, ale jego montaż oraz emisja były możliwe dzięki ruchowi działającemu poza Tybetem, który prowadzi również szeroko zakrojoną kampanię na rzecz uwolnienia Dhondupa Wangchenga. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Internet ułatwia komunikację i przyczynia się do dużej liczby niebezpośrednich kontaktów, które mają miejsce między Tybetem, a działaczami na uchodźstwie. Moja praca, którą zajmuję się wraz z ekipą tworzącą stronę High Peaks Pure Earth polega na śledzeniu blogów z Tybetu i tłumaczeniu ich na język angielski, co w konsekwencji umożliwia zdalną komunikację. Dla przykładu, kiedy film video zatytułowany &lt;a href="http://vimeo.com/9203330" target="_blank"&gt;„I Am Tibetan”&lt;/a&gt;&amp;nbsp;ukazał się na portalach społecznościowych, Tybetańczycy mieszkający w Indiach i innych krajach poczuli potrzebę stworzenia swoich własnych filmów na wzór filmu „I Am Tibetan”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="225" src="http://player.vimeo.com/video/9203330?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0" webkitallowfullscreen="" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/9203330"&gt;I Am Tibetan (w English subtitles)&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/hpeaks"&gt;HPeaks&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com/"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czym dla Ciebie jest Lhakar&amp;nbsp;i jakie ma znaczenie dla walki o wolny Tybet? &amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Po burzliwym 2008 roku obywatele Tybetu zaczęli mocno podkreślać swoją tożsamość poprzez zamieszczanie w Internecie poezji, fragmentów prozy, zdjęć czy filmów video. Chociaż pozornie działania takie wydają się mniej polityczne, to jednak mają one kolosalne znaczenie dla wzmacniania poczucia narodowej tożsamości Tybetańczyków. Później też wśród Tybetańczyków mieszkających w Tybecie zaczęły krążyć pieśni, takie jak „The Sound of Unity” autorstwa Shertena niosące ze sobą bardzo silne przesłanie skierowane do Tybetańczyków, aby byli silni i zjednoczeni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym samym czasie narodził się nowy ruch – ruch odmowy współpracy nazywający się „Lhakar”, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy „Biała Środa”. Na jednym z &lt;a href="http://www.highpeakspureearth.com/2011/07/white-wednesday-lhakar-pledge.html" target="_blank"&gt;blogów anonimowego blogera z Tybetu&lt;/a&gt;, ruch Lhakar wzywa Tybetańczyków do manifestowania swojej tożsamości w każdą środę, nawet w niewielkim zakresie poprzez na przykład noszenie stroju tybetańskiego, wspieranie tybetańskiego biznesu &amp;nbsp;czy mówienie wyłącznie w języku tybetańskim. Ruch ten zdobył sobie także popularność na uchodźstwie i zainspirował młodych Tybetańczyków prowadzących stronę internetową pod nazwą „Lhakar Diaries”. Na stronie tej dokumentowane są &amp;nbsp;przypadki manifestowania tożsamości tybetańskiej w każdą środę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jakie ryzyko ponoszą Tybetańczycy korzystający z Internetu?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Istnieje wiele przykładów na to, że Tybetańczycy są aresztowani i więzieni za korzystanie z telefonów czy Internetu. Jeden przypadek dotyczy &lt;a href="http://ratujtybet.org/content/prisoners/11/norzin_wangmo.htm" target="_blank"&gt;Norzin Wangmo&lt;/a&gt; - kobiety, Tybetanki, młodej matki, &amp;nbsp;pracownicy administracji rządowej Tybetu, która w roku 2008 została skazana na 5 lat pozbawienia wolności za rzekome przekazywanie światu informacji na temat sytuacji w Tybecie przy użyciu maila i telefonu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W porównaniu z pozostałą częścią Chińskiej Republiki Ludowej w Tybecie stosowana jest też bardzo szczegółowa kontrola blogów tybetańskich oraz innych działań on-line. Prawdziwym wyzwaniem dla Tybetańczyków jest poruszanie się w tej bardzo niejednoznacznej przestrzeni balansując między tym, co dozwolone, a tym co surowo zakazane. Zamykanie blogów, czy usuwanie wypowiedzi zamieszczanych na blogach jest powszechną praktyką i od czasu do czasu sprawy te nabierają wymiaru politycznego, tak jak to się stało przed 10 marca, Dniem Powstania Tybetańskiego, kiedy to blogi, portale społecznościowe oraz fora internetowe były całkowicie zablokowane w celach prewencyjnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Więcej na temat nowych technologii także w tekście Adama Sanockiego &lt;a href="http://ratujtybet.blogspot.com/2010/05/sinizacja-na-miekko-czyli-jak-nowe.html"&gt;"Sinizacja na miękko, czyli jak nowe technologie zmieniają młode pokolenia Tybetańczyków"&lt;/a&gt; na Tybet.blogu)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pu5BezZ-cwc/TrBXOBJcMYI/AAAAAAAABEQ/weMfuaWLpwE/s1600/ever+copy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="153" src="http://3.bp.blogspot.com/-pu5BezZ-cwc/TrBXOBJcMYI/AAAAAAAABEQ/weMfuaWLpwE/s400/ever+copy.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Skąd wziął się pomysł na &amp;nbsp;High Peaks Pure Earth? &amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Są dwa powody, dla których pod koniec 2008 roku założyłam &lt;a href="http://www.highpeakspureearth.com/" target="_blank"&gt;High Peaks Pure Earth&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Po pierwsze, podczas powstania w Tybecie, które rozpoczęło się w marcu 2008 roku stało się jasne, że Tybetańczycy w Tybecie mówią silnym głosem i walczą o to, żeby ten głos został usłyszany. W tym samym czasie dla nas wszystkich znajdujących się poza Tybetem wielkim wyzwaniem była możliwość uzyskania jakichkolwiek informacji z Tybetu. W moim odczuciu nowa technologia w postaci blogów czy portali społecznościowych była w dużym stopniu zaniedbywana. High Peaks Pure Earth jest projektem tłumaczeniowym mającym za zadanie tłumaczenie postów zamieszczanych na blogach pochodzących z Tybetu i umożliwienie Tybetańczykom przemawiania ich własnym głosem. W ten sposób władze Tybetańskie nie tracą swojej pozycji, a ich przekaz jest wzmocniony i lepiej słyszalny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi powód, dla którego założyłam High Peaks Pure Earth jest ściśle powiązany z tym pierwszym. W 2008 roku najlepszym źródłem informacji na temat tego, co działo się w Tybecie był blog Tybetańskiej pisarki, poetki i blogerki Woeser. Woeser pisała po kilka razy dziennie i sporządzała bieżące relacje z protestów, aresztowań, zatrzymań, wypadków śmiertelnych &amp;nbsp;i innych incydentów. Z uwagi na to, że jej blog pisany był w języku chińskim, na wolontariuszach oraz wszystkich zaangażowanych osobach spoczywał obowiązek zorganizowania tłumaczenia tych postów na język angielski i zamieszczania ich na stronie China Digital Times. Obecnie, dzięki High Peaks Pure Earth &amp;nbsp;istnieje forum, na którym posty Woeser są codziennie tłumaczone na język angielski, a jej wpisy są dostępne w języku angielskim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Gdybyś chciała pisać blog dla polskich czytelników...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że Polska ma podobnie jak Tybet wspaniałą historię literatury, a także miłość do słowa pisanego. Oba narody bardzo szanują i cenią pisarzy oraz intelektualistów! W związku z tym chciałbym zachęcić polskich czytelników do czytania tybetańskich tekstów, które zostały już przetłumaczone*. Na stronach High Peaks Pure Earth znaleźć można wspaniałe strofy poezji, teksty pieśni i fragmenty prozy. Bardzo chciałbym, aby polscy czytelnicy mogli zapoznać się bliżej z poezją Woeser, a w szczególności z tomikiem poezji zatytułowanym „Tibet’s True Hart” wydanym przez &lt;a href="http://raggedbanner.com/WS_root.html" target="_blank"&gt;Ragged Banner&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;Tak wiele można się dowiedzieć z jej mądrych utworów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;*Tłumaczenia wielu tekstów, w tym Oser znajdują się na&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.hfhrpol.waw.pl/Tybet/Teksty.php" target="_blank"&gt;stronach&lt;/a&gt;&amp;nbsp;Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, wybrane na naszym blogu.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HrqVjlHWQG0/TrBWv_u-_XI/AAAAAAAABEI/XcIeGL23Snw/s1600/Dechen+Pemba.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://2.bp.blogspot.com/-HrqVjlHWQG0/TrBWv_u-_XI/AAAAAAAABEI/XcIeGL23Snw/s200/Dechen+Pemba.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;b&gt;Dechen Pemba&lt;/b&gt; jest redaktorką popularnego bloga High Peaks Pure Earth, w którym publikowane tłumaczenia na j. angielski wpisy Tybetańczyków piszących w Tybecie po tybetańsku lub chińsku. Tym samym jej blog stanowi jedno z głównych źródeł informacji na temat poglądów Tybetańczyków w Tybecie niezwykle cennych dla osób i organizacji podejmujących działania na rzecz Tybetu. W latach 2006-2008 studiowała w Pekinie, gdzie nawiązała kontakty z prominentnymi Tybetańczykami, w tym poetką i bogerką Oser. W lipcu 2008 r. została oskarżona o prowadzenie „nielegalnych działań” i deportowana z Chin.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dziękujemy I.K. za pomoc w tłumaczeniu wywiadu z j. angielskiego.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-1527236879349351673?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/1527236879349351673/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/11/tybetanskie-gosy-z-cyberprzestrzeni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/1527236879349351673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/1527236879349351673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/11/tybetanskie-gosy-z-cyberprzestrzeni.html' title='Tybetańskie Głosy z Cyberprzestrzeni'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-pu5BezZ-cwc/TrBXOBJcMYI/AAAAAAAABEQ/weMfuaWLpwE/s72-c/ever+copy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-6503134409451429139</id><published>2011-10-19T01:00:00.000+02:00</published><updated>2011-11-01T18:31:42.387+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rangzen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ngaba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kirti'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jamyang Norbu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='protesty'/><title type='text'>Rangzen mero – trudna droga do wolności</title><content type='html'>&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: inherit;"&gt;Publikujemy &lt;a href="http://ratujtybet.blogspot.com/2011/08/poczatek-konca-czesc-i.html"&gt;kolejny&lt;/a&gt;, krytyczny artykuł Jamyanga Norbu. Nawiązuje on do ostatnich dramatycznych &lt;a href="http://ratujtybet.org/content/42-kryzys_w_kirti.htm"&gt;protestów w Ngaba&lt;/a&gt;, a także stanowi kontynuację &lt;a href="http://ratujtybet.blogspot.com/search/label/wybory"&gt;serii&lt;/a&gt;&amp;nbsp;artykułów poświęconych zmianom w tybetańskich władzach na emigracji. W połączeniu z &lt;a href="http://www.hfhrpol.waw.pl/Tybet/raport.php?raport_id=1419"&gt;oświadczeniem Dalajlamy &lt;/a&gt;o przyszłości wypełnianej przez niego funkcji, zmiany te stanowią najważniejsze wydarzenia w tybetańskiej historii. Stąd wydaje nam się istotne, aby prezentować różne, także te krytyczne głosy w tej sprawie.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #444444; font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace; font-size: x-small;"&gt;-----------------------------------&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;W połowie grudnia ubiegłego roku, Mohamed Bouazizi – skromny tunezyjski sprzedawca warzyw, podpalił się na znak protestu przeciwko skonfiskowaniu jego majątku oraz nieustającemu nękaniu i poniżaniu przez policję i lokalne władze. Wydarzenie to zapoczątkowało falę protestów, które doprowadziły do upadku autokratycznego reżimu i ochrzczone zostało mianem „jaśminowej rewolucji”. „Jaśminowa rewolucja” zwana też „Arabska wiosną” zaowocowała pokojową rewolucją w Egipcie, zbrojnym powstaniem w Libii (zakończona upadkiem dyktatora), wystąpieniami w Bahrainie, Syrii i Jemenie, demonstracjami w Izraelu, Algierii, Iraku, Jordanii, Maroku i Omanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;W 12 dni po śmierci Mohameda Bouaziziego, w Tybecie rozpoczęła się fala samospaleń, póki co miało doszło do 8 tego typu wydarzeń&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;*&lt;/span&gt;. “15 października 2011 r. o 11:50, były mnich klasztoru Kirti – Norbu Damdul podpalił się w centrum miasta Ngaba. Płonąc Norbu Damdul wznosił okrzyki: „całkowita wolność dla Tybetu’ i „powrót Dalajlamy do Tybetu””.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WxyTxeHS94o/TpxWrhL7o6I/AAAAAAAAMy0/_B4cPRNO42E/s1600/ND.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="198" src="http://4.bp.blogspot.com/-WxyTxeHS94o/TpxWrhL7o6I/AAAAAAAAMy0/_B4cPRNO42E/s200/ND.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Norbu Damdul&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Inne dwa samospalenia miały miejsce tydzień temu – 7 października. „Około 11:30 czasu lokalnego, 19-letni Choephel i 18-letni Khayang – mnisi z Kirti, podpalili się w centrum Ngaba”. „Świadkowie poinformowali, że stojąc w płomieniach mnisi nawoływali Tybetańczyków do zjednoczenia i powstania przeciwko chińskiemu rządowi, domagali się także wolności dla Tybetu i powrotu Dalajlamy z wygnania”.&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QjZ_bghqSKs/TpxWqYJNkTI/AAAAAAAAMyk/uh1pHGOpg2k/s1600/542-w_ciagu_10_dni_podpalilo_sie_pieciu_tybetanczykow.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-QjZ_bghqSKs/TpxWqYJNkTI/AAAAAAAAMyk/uh1pHGOpg2k/s200/542-w_ciagu_10_dni_podpalilo_sie_pieciu_tybetanczykow.jpg" width="157" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Trzy dni wcześniej, 3 października, około 14 czasu lokalnego, młodziutki nowicjusz „Kesang Wangchuk przemaszerował ulicami Ngaba niosąc portret Dalajlamy i wznosząc okrzyki przeciwko rządom Chińczyków w Tybecie, po czym podpalił się”.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-kGQRXtZ_oCg/TpxWq2ZRZII/AAAAAAAAMys/6cEPR54ERJU/s1600/Kel.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-kGQRXtZ_oCg/TpxWq2ZRZII/AAAAAAAAMys/6cEPR54ERJU/s320/Kel.jpg" width="169" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Kesang Wangchuk&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;W ubiegłym miesiącu – 26 września, 2 nastoletnich mnichów z klasztoru Kirti - Lobsang Kalsang i Lobsang Kunchok, „podpaliło się w centrum miasta Ngaba. Ich dalsze losy i stan zdrowia nie są znane”.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2jNLnelwwYk/TpxYLUGi7SI/AAAAAAAAMy8/14Yoy9CjXH8/s1600/26.09.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-2jNLnelwwYk/TpxYLUGi7SI/AAAAAAAAMy8/14Yoy9CjXH8/s1600/26.09.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Lobsang Kunchok i&amp;nbsp;Lobsang Kalsang&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/JSvKcftFmMM" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Samospalenie&amp;nbsp;Lobsanga Kunchoka, film przemycony z Tybetu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;18 sierpnia, tybetańsku mnich z klasztoru Nyitso w Tawu - Tsewang Norbu (lat 29), zmarł po tym jak, podpalił się domagając się „wolności wżynania, niepodległości Tybetu i powrotu Dalajlamy”.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LIxMQQFr1QI/TpxY3OZbKLI/AAAAAAAAMzE/i9-Fq5Qrvoc/s1600/Tsewang+Norbu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-LIxMQQFr1QI/TpxY3OZbKLI/AAAAAAAAMzE/i9-Fq5Qrvoc/s1600/Tsewang+Norbu.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tsewang Norbu&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Na początku roku – 16 marca, popołudniu, 16-letni mnich z klasztoru Kirti – Puntsog, dokonał samospalenia.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PyfftVK715M/TpxxPkY0POI/AAAAAAAAMzk/zd3hSIA-Tnc/s1600/Puntsog+2+w+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="146" src="http://2.bp.blogspot.com/-PyfftVK715M/TpxxPkY0POI/AAAAAAAAMzk/zd3hSIA-Tnc/s320/Puntsog+2+w+1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Puntsok&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Powinniśmy także pamiętać o wydarzeniach sprzed 2 lat, kiedy to 27 lutego 2009 r. inny mnich z klasztoru Kirti – Tapey, został postrzelony przez policję w trakcie próby samospalenia. Mnich został aresztowany, wiele wskazuje na to, że przeżył, jednakże jego dalsze losy nie są znane.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-S2bajh7TcIA/TpxaKLWkD-I/AAAAAAAAMzU/dHJLd2vma08/s1600/Tapey.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-S2bajh7TcIA/TpxaKLWkD-I/AAAAAAAAMzU/dHJLd2vma08/s1600/Tapey.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tapey&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Wszystkie raporty i komentarze w światku tybetańskim na uchodźstwie podkreślają „tragiczność”, „koszmarność”, „desperację” tych czynów. Organizacje polityczne, aktywiści oraz grupy wspomagające sprawę tybetańską domagają się interwencji ONZ-tu. Organizowane są czuwania, demonstracje i strajki głodowe. Pojawiły się także głosy, że wobec groźby wystąpienia kolejnych akcji tego typu należy podjąć jakieś działania zniechęcające potencjalnych samobójców. Wszystkie te oświadczenia, ogromna troska i wsparcie są w rzeczywistości niezbędne by świat zwrócił uwagę na sytuację Tybetańczyków, jednakże jeżeli wypowiadające je osoby nie potrafią poprzez pierwsze wrażenie – grozy i przerażenia - zobaczyć ofiary młodych mnichów, tak, jakby oni chcieli by była widziana – jako wołanie o podjęcie walki o wolności i niepodległość Tybetu, to mogą one wprowadzać w błąd i być w niezamierzony sposób protekcjonalne.&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Bezcelowe jest także interpretowanie działań podjętych przez młodych ludzi jako nawoływanie do poszanowania praw człowieka, wolności religijnej czy „autonomii” w obrębie ChRL, jak chciałby to widzieć brytyjski &lt;a href="http://www.independent.co.uk/news/world/asia/protesters-burn-themselves-to-death-in-struggle-for-autonomy-2368132.html"&gt;The Independent&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nie ma wątpliwości, że ludzie ci działali nie z powodu desperacji, nie dlatego, że nie mogli tak dłużej żyć, nie z chęci upomnienia się o wolny Tybet. Raporty o samospaleniach są bardzo ogólne, ale jedno co z nich jasno wynika to fakt, że były to akty politycznego protestu przeciwko chińskim rządom w Tybecie, dokonywane pod hasłami „niepodległy i wolny Tybet” (&lt;i&gt;bhod rawang-rangzen&lt;/i&gt;) oraz powrotu Dalajlamy do Tybetu. To ostatnie żądanie musi być rozumiane we właściwym historycznym kontekście, jako że Dalajlama był zawsze i przede wszystkim postrzegany jako suwerenny władca Tybetu nie tylko przez tych, dla których był przywódcą duchowym ale i Tybetańczyków należących do innych szkół buddyzmu tybetańskiego oraz bonpów, tybetańskich muzułmanów i chrześcijan, którzy mają własnych przywódców duchowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QmzIWiaoOpk/TpxbBvj6Q3I/AAAAAAAAMzc/iZAy6cnyJ8E/s1600/thupten_ngodup_400-281x300.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-QmzIWiaoOpk/TpxbBvj6Q3I/AAAAAAAAMzc/iZAy6cnyJ8E/s200/thupten_ngodup_400-281x300.jpg" width="187" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tupten Ngodup&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Jest bardziej niż prawdopodobne, że młodzi ludzie zainspirowali się, jak wielu w kręgach tybetańskich, ofiarą &lt;a href="http://archiwum.ratujtybet.org/aktualnosci/2009_01_30_Thupten_Ngodup"&gt;Tubtena Ngodupa&lt;/a&gt; – byłego żołnierza i jednego z wyzwolicieli Bangladeszu, który podpalił się w kwietniu 1998 r. Zrobił to całkowicie świadomie, bez emocji. Był w pełni sił, zdrowy i wesoły, nie miał problemów finansowych, żył w wolnym kraju, w małej chatce medytacyjnej otoczonej kwiatami. Ale zrobił to w imię &lt;i&gt;bhod rawang-rangzen&lt;/i&gt; – tybetańskiej wolności i niepodległości.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/ddE6fYydXqA" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Pamięci Tuptena Ngodupa&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tych ośmiu młodych ludzi musiało słyszeć lub przeczytać gdzieś o czynie Mohameda Buazizi, zwłaszcza że na początku tego roku chińscy blogerzy i aktywiści na wieść o rozprzestrzenianiu się Arabskiej Wiosny domagali się rozpoczęcia jaśminowej rewolucji w Chinach. Piętnastu zagranicznych dziennikarzy aresztowano 6 marca podczas “największego od dwóch dekad starcia między chińskimi władzami a zagranicznymi mediami”. Zew rewolucji objął 30 wielkich miast (wliczając w to Hongkong i Taiwan), co zaniepokoiło władze ChRL. Cytując Hilary Clinton: „&lt;i&gt;boją się, i próbują zatrzymać historię, co jest zadaniem głupiego. Nie uda im się to. Ale będą się starali, tak długo, jak to tylko możliwe&lt;/i&gt;”. The New York Times donosi, że władze w Pekinie zakazały sprzedawania kwiatów jaśminu (dodatek do herbaty – przyp. tłumacza), powodując załamanie cen hurtowych. Aresztowano 35 działaczy praw człowieka, między innymi znanego artystę Ai’a Weiwei.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samospalenie 8 młodych mnichów jest rewolucyjnym aktem najwyższej ofiary, która ma zmobilizować Tybetańczyków do podjęcia działań, tak jak czyn Momaheda Buazizi obudził ludzi na Bliskim Wschodzie od lat będących pod jarzmem strachu, apatii cynizmu i leku, do obalenia dyktatorów, najwyższych przywódców i jedynie słusznych prezydentów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit; font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Nowe przywództwo&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Rewolucyjne wydarzenia mające miejsce w Tybecie od 2008 r. wskazują, że to stamtąd wskazywany jest kierunek, jaki powinna obrać walka o Tybet. Pisząc „kierunek” nie mam na myśli nie będącej rządem, administracji na uchodźstwie, która zastąpiła Tybetański Rząd na Uchodźstwie – prawdopodobnie najdłużej działający wygnańczy rząd doby Zimnej Wojny. Rządy na uchodźstwie w epoce zimnej wojny miał dość marne szanse powrotu do wyzwolonych krajów, z których wcześniej zostały zmuszone do ucieczki, nawet jeśli większość z tych rządów była uznawana i wspierana przez takie mocarstwa jak USA i Wielka Brytania. Polska utrzymywała w Londynie rząd na uchodźstwie przez całą II wojnę światową i późniejszą okupację sowiecką, ale to nie on lecz obywatelski ruch oporu Solidarność – niezależne związki zawodowe doprowadziły do tego że Polska zrzuciła w 1990 r. sowieckie jarzmo.&amp;nbsp;Czesi także mieli podczas II wojny światowej rząd na uchodźstwie w Londynie. Powrócił on do Czechosłowacji w 1945 r. ale kraj został całkowicie zagarnięty przez blok Sowiecki, zwłaszcza po roku 68. kiedy radzieckie czołgi przetoczyły się przez Pragę. Czechosłowacja oswobodziła się dopiero w grudniu 1989 r. dzięki „aksamitnej rewolucji” (&lt;i&gt;sametová revoluce&lt;/i&gt;).&amp;nbsp;Pod okupacją sowiecką Kraje Bałtyckie zapewniły sobie wolność w dużej mierze przez niezależne przedstawicielstwa dyplomatyczne. Litwa miała konsulaty w Chicago i w Rzymie, a łotewskie służby dyplomatyczne reprezentujące niepodległą Łotwie miały biura w Nowym Jorku i Londynie. Jedynie Estonia miała w Szwecji od 1953 do 1992 r. rząd na uchodźstwie (i konsulat w Nowym Jorku). Ale wolność przyszła do państw bałtyckich w całości przez kampanie cywilnego oporu w latach 1980, jedną z nich była "&lt;i&gt;Śpiewająca Rewolucja&lt;/i&gt;." Film dokumentalny (dostępny na DVD) pod tym tytułem ukazał się w 2007 roku i powinien go obejrzeć każdy działacz sprawy tybetańskiej. Najbardziej spektakularną (dosłownie) i najbardziej znaną z tych kampanii był "Bałtycki łańcuch" (lub Łańcuch wolności) – pokojowa demonstracja polityczna do której doszło 23 sierpnia 1989 roku. Około dwóch milionów ludzi wzięło się za ręce, tworząc łańcuch ludzi ciągnący się przez ponad 600 km w trzech krajach bałtyckich. Takie symboliczne, ale potężne działania nie tylko doprowadziło do uwolnienia tych starożytnych narodów, lecz bezpośrednio przyczyniło się do rozpadu Związku Radzieckiego.&amp;nbsp;Uderzające w tych wszystkich zakończonych sukcesem rewolucjach jest to, że rządy na wygnaniu w żaden sposób nie brały w nich udziału, a nawet wydaje się, że nie przyczyniły się do powstań obywatelskich, które w końcu wyzwoliły te kraje. Wolność przyszła do tych okupowanych narodów poprzez ich własny wysiłek, odwagę i poświęcenie. Oczywiście skorzystały one z największych zmian geopolitycznych, które miały miejsce na całym świecie w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgłębiam kwestię walki o wolność i rządów na uchodźstwie od czasu gdy nasz tybetański rząd na uchodźstwie sam się zlikwidował tego lata. Wielu z moich znajomych, byłych urzędników i działaczy ruchu &lt;i&gt;rangzen &lt;/i&gt;jest głęboko wstrząśniętych i zmartwionych decyzją Dalajlamy o zakończeniu istnienia rządu emigracyjnego i zastąpienia go czymś w rodzaju organizacji pozarządowej. Pojawiły się nawet obawy, że sprawa Tybetu i jego wolności, mogłaby znacznie ucierpieć z powodu kryzysu w Dharamsali.&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Oczywiście w pierwszym dziesięcioleciu naszego wygnania, istnienie rządu emigracyjnego było naprawdę niezbędne, nie tylko ze względu na walkę o wolność i zachowanie tybetańskiej kultury, ale także dla nas samych by utrzymać naszą tożsamość. Pomimo wewnętrznych kłótni, o czym pisałem w innych postach, nie ma wątpliwości, że w kilku pierwszych lat po marcu 1959 roku rząd na uchodźstwie wykonał ogromną pracę. Zacząłem pracować w pełnym wymiarze godzin dla rządu emigracyjnego w 1968 roku, chociaż już kilka lat wcześniej pracowałem wolontariacko jako nauczyciel w szkole podczas moich ferii zimowych. Byłem naprawdę zaskoczony i pod wrażeniem organizacji rządu emigracyjnego oraz poświęcenia jego urzędników. Mam nadzieję, że pewnego dnia uda mi się zrozumieć, jak pierwsi tybetańscy uchodźcy pokonali tak wiele ogromnych przeszkód na drodze do utworzenia rządu emigracyjnego, i dlaczego potem rząd zrezygnował z podstawowej misji, uwstecznił się i stał się organizacją, której jedynym oczywistym celem wydaje się być, haniebne i zbliżone do farsy, przetrwanie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;W poprzednim poście, który zamieściłem na blogu – &lt;i&gt;&lt;a href="http://ratujtybet.blogspot.com/2011/08/poczatek-konca-czesc-i.html"&gt;Początek końca&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; – opowiedziałem się za zachowaniem przez Dalajlamę funkcji symbolicznej głowy państwa i potępiłem degradację rządu emigracyjnego do roli organizacji pozarządowej. Nie dosyć wyraźnie widziałem, że nie tylko polityczna żywotność rządu emigracyjnego w naturalny sposób się kończy ale być może rezygnacja Dalajlamy i koniec rządu na uchodźstwie wydarzyły się we właściwym czasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Jeśli sięgniemy&amp;nbsp;&lt;/span&gt;pamięcią&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&amp;nbsp;do rewolucyjnych wydarzeń 2008 roku, kiedy Lhasa stanęła w płomieniach, to z pewnością przypomnimy sobie tysiące Tybetańczyków na całym płaskowyżu, spieszących z klasztorów, domów i namiotów, zjeżdżających konno z gór, powiewając flagami Tybetu i domagając się wolności i &lt;/span&gt;niezależności&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt; Tybetu . Ponadto z pewnością pamiętamy pięć głównych organizacji emigracyjnych, zjednoczonych w Ruchu Powstania Ludowego (People’s &lt;/span&gt;Uprising Movement&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;) i ich Marsz Pokoju do Tybetu. Tybetańczycy na wygnaniu (i przyjaciele) na całym świecie podjęli liczne protesty i "kampanię kreatywnych działań" wspierających powstanie w Tybecie, sprzeciwiających się organizacji igrzysk w Pekinie i sztafecie znicza olimpijskiego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Podświadomie wypieramy z pamięci oświadczenie Dalajlamy, że zrezygnuje ze swojego urzędu jeśli Tybetańczycy nie zakończą rozruchów w Lhasie. Możemy również nie pamiętać o tym, że Dalajlama nakazał pięciu organizacjom powstrzymać marsz do Tybetu, a premier Samdong Rinpocze stworzył "Komitety Solidarności" mające na celu powstrzymanie protestujących organizacji przed paleniem flag chińskich i wznoszeniem okrzyków "Wolny Tybet" czy "Chiny precz z Tybetu." Kilka lat wcześniej Samdong Rinpocze zabronił Tybetańczykom demonstrowania przeciwko &lt;a href="http://www.rangzen.net/2006/04/29/tibetans-welcome-president-hu/"&gt;chińskim przywódcom odwiedzającym USA&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Czy wszystkie wydarzenia z 2008 r. mogły doprowadzić do czegoś większego? Bardzo dobrze pamiętam, ich niezwykłą siłę i zasięg. Można było wyraźnie wyczuć, że nadchodzi nowy początek, nowe radykalne pomysły. &amp;nbsp;Ale nigdy nie poznamy prawdy. Dharamsala, dokonując duchowego i emocjonalnego szantażu, stopniowo spuściła powietrze ze wszystkich nadziei i odwagi ludzi i zakończyła ten rok orgią zbiorowej hipokryzji i pochlebstw, zwanych Specjalnym Październikowym Posiedzeniem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój największy strach, mój najgłębiej skrywany lęk, jest zakorzeniony w marzeniu mojego życia. Moim marzeniem jest, by w niezbyt odległej przyszłości, w okresie spowolnienia gospodarki w Chinach, i jednocześnie kilku poważnych konfliktów wewnętrznych (nawet rewolucji), powstania &lt;i&gt;rangzen &lt;/i&gt;wybuchły całym Tybecie (i ewentualnie Turkmenistanie i Mongolii) i uczyniły realną możliwość odzyskania niepodległości. Ten scenariusz nie jest tak surrealistyczny, jak się wydaje. To to już się kiedyś wydarzyło, w 1912 roku.&amp;nbsp;Ale kiedy wygrywa mój strach, widzę jak w niezbyt odległej przyszłości, kiedy dojdzie do rewolucji, tybetańskie przywództwo "przekonane" przez sponsorów z Zachodu, którzy chcą zachować kontrolę nad chińską gospodarką i ochronić swoje portfele inwestycyjne, oświadczy, że Tybet jest częścią z ChRL i że Tybetańczycy nie mają innych aspiracji niż bycie lojalnymi obywatelami ChRL. Prawie to samo, co mówią teraz. Zdesperowane Chiny mogą nawet rzucać Dharamshali kości i pozwolić kolejnej delegacji (23?) na&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;odwiedzenie Pekinu, a może nawet pozwolą Dalajlamie udać się z wizytą na górę Mt. Wutaishan (Riwo-tsenga). Ale to zabije rewolucję.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Tym razem Dalajlama nie wydał żadnych oświadczeń dotyczących samospaleń, a administracja na wygnaniu nie domaga się ich powstrzymania. Jestem wdzięczny za to, ale nie wstrzymuję oddechu. Być może w końcu kierownictwo walki o wolność zostało przekazane tym, którzy są gotowi za nią umrzeć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Droga naprzód&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Drogą na przód dla tych, którzy wierzą w &lt;i&gt;rangzen&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(tyb. niepodległość - przypis tłumacza) jest połączyć się z naszymi braćmi i siostrami w Tybecie i znaleźć sposób by wesprzeć nadchodzącą rewolucję. Mamy tą samą rolę do odegrania, co młodzi Arabowie mieszkający w USA i Europie, a którzy przyłączyli się do rewolucji w Tunezji, Egipcie I Libii, wspierając swoimi umiejętnościami medycznymi, komunikacyjnymi, dostępem do mediów, które zapewniły sukces Arabskiej Wiośnie. Musimy się jednak do tego przygotować – przedyskutować wszystko na forum. Jestem przekonany, że stanie się to wkrótce. Mimo że są nie załatwione sprawy, które należało poruszyć tu, w tym poście. Naszym pierwszym zadaniem jest wysłanie sygnału ludziom w Tybecie, którzy z pewnością słyszeli o rezygnacji Dalajlamy i zamknięciu rządu na uchodźstwie. Wielu z nich musi czuć się zagubionych, a niektórzy z pewnością doszli do wniosku że uchodźcy porzucili sprawę tybetańską. Musimy wysłać im jasną wiadomość – jakiekolwiek wieści dochodzą was z Dharamsali walka o niepodległość Tybetu trwa nadal, na całym świecie; inspiruje nas wasza ofiara, zaangażowanie i odwaga. Najlepszą okazją do wysłania tej wiadomości będzie nadchodzący 10 marca, zwłaszcza, że będzie to 100 rocznica zbrojnego wystąpienia przeciwko chińskiemu imperium w 1912 r. i powstania wolnego i niepodległego Tybetu.&amp;nbsp;W lutym 1912 r. wybuchło powstanie w Chinach. Chińskie wojska grabiły i&amp;nbsp;terroryzowały&amp;nbsp;mieszkańców Lhasy. Wielki historyk Shajabpa informuje nas, iż przebywający na uchodźstwie w Dardżylingu XIII Dalajlama wysłał swoich 2 urzędników Jampę Tendara i Trimona Norbu Wangyala by stanęli na czele ruchu oporu. 26 marca wypowiedziano wojnę Chińczykom i w mieście rozgorzały walki. Po roku brutalnych starć, Chińczycy poddali się i zostali odesłani z powrotem do Chin przez Indie. Następnego roku Dalajlama powrócił do wolnego Tybetu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10 marca 2012 roku wszyscy Tybetańczycy i przyjaciele Tybetu powinni się spotkać na wielkich demonstracjach / spotkaniach / festiwalach, jakich nie wiedziano wcześniej. Powinny być one nadzwyczajne, ekspresyjne, innowacyjne, zwracające uwagę, by świat, a co ważniejsze nasi bracia i siostry w Tybecie usłyszeli naszą zbiorową odpowiedź (&lt;i&gt;ramgyo&lt;/i&gt;) na wiadomość o rewolucji, wolności i niepodległości jaką wysyłają nam z przez góry i łąki Tybetu. Wiadomość, którą słali nam przez lata w&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;swoich wierszach, pieśniach, pismach, demonstracjach i zawieszaniu flagi a także przez ich łzy, cierpienie, zniszczone życia oraz ofiary samospalenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Ognie, które zapłonęły w Delhi, Kirti i Kanze zostały ugaszone, ale parafrazując Jego Świątobliwość: „&lt;i&gt;… ogień prawdy nigdy nie zagaśnie&lt;/i&gt;”, a naszą rolą jest strzec i pielęgnować ten cenny żar prawdy, wolności i niepodległości do chwili gdy będziemy mogli je ponownie rozniecić w sercach ludzi na całym płaskowyżu Tybetańskim.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-size: x-small; text-align: right;"&gt;Tłumaczenie TT&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;----------------&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-SLQJo1WbHqg/TKg_kc5C0SI/AAAAAAAALC0/ZoDguQPO0-U/s1600/Jamyang_norbu_for_cinema_n_tibet.gif" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-SLQJo1WbHqg/TKg_kc5C0SI/AAAAAAAALC0/ZoDguQPO0-U/s1600/Jamyang_norbu_for_cinema_n_tibet.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;Jamyang Norbu – tybetański intelektualista, pisarz i działacz polityczny. W młodości walczył w Tybetańskim Ruchu Oporu w Mustangu, później był twórcą i dyrektorem Instytutu Amnye Machen. Od ponad 40 lat mieszka na emigracji – obecnie w Stanach Zjednoczonych. Jest autorem bloga &lt;a href="http://jamyangnorbu.com/"&gt;Shadow Tibet&lt;/a&gt;&amp;nbsp;na którym opublikowana została&amp;nbsp;oryginalna&amp;nbsp;wersja artykułu.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;----------------&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;*&lt;/span&gt; W momencie publikowania tego artykułu pojawiła się informacja o &lt;a href="http://www.hfhrpol.waw.pl/Tybet/raport.php?raport_id=1436"&gt;dziewiątym przypadku samopodpalenia&lt;/a&gt; się w Ngaba - tym razem kobiety, 20-letniej mniszki klasztoru Mame Dechen Chokhorling&amp;nbsp;&lt;i&gt;–&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Tenzin Wangmo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #cc0000; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Podpisz międzynarodową petycję w sprawie ostatnich wydarzeń w Tybecie:&amp;nbsp;&lt;a href="http://standupfortibet.org/"&gt;Stand Up for Tibet&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-6503134409451429139?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/6503134409451429139/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/10/rangzen-mero-trudna-droga-do-wolnosci.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/6503134409451429139'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/6503134409451429139'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/10/rangzen-mero-trudna-droga-do-wolnosci.html' title='Rangzen mero – trudna droga do wolności'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-WxyTxeHS94o/TpxWrhL7o6I/AAAAAAAAMy0/_B4cPRNO42E/s72-c/ND.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total><georss:featurename>Abaxian, Ngawa, Syczuan, Chińska Republika Ludowa, 624600</georss:featurename><georss:point>32.902467 101.7066498</georss:point><georss:box>32.9008005 101.7041823 32.9041335 101.70911729999999</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-5610551327936456223</id><published>2011-10-05T00:04:00.005+02:00</published><updated>2011-10-05T15:45:33.425+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uchodźcy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Natalia Bloch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adam Sanocki'/><title type='text'>Reżim tożsamości</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ijCpYADESr0/TouD_lg1XyI/AAAAAAAAACY/cMgtgODyp2s/s1600/DSCN0689.JPG"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5659762485145984802" src="http://1.bp.blogspot.com/-ijCpYADESr0/TouD_lg1XyI/AAAAAAAAACY/cMgtgODyp2s/s320/DSCN0689.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 320px; margin: 0 0 10px 10px; width: 240px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;em&gt;Z Natalią Bloch, autorką książki „Urodzeni uchodźcy. Tożsamość pokolenia młodych Tybetańczyków w Indiach”, rozmawia Adam Sanocki. Tydzień temu &lt;a href="http://ratujtybet.blogspot.com/2011/09/urodzeni-uchodzcy.html"&gt;opublikowaliśmy&lt;/a&gt; na Tybet.blogu fragment książki.&lt;/em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jak długo trwały prace nad monografia? Co Przysporzyło ci najwięcej trudności i czy były jakieś sytuacje które zapamiętałaś w sposób szczególny?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Gdyby tak dobrze policzyć, to jakieś 6 lat. Książka jest owocem badań terenowych, jakie prowadziłam do doktoratu przygotowanego w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM. Ale już pracę magisterką pisałam o diasporze tybetańskiej – wówczas jeszcze na politologii. Badania te miały charakter wahadłowy, to znaczy, że do wybranych obozów uchodźców tybetańskich jeździłam co roku, łącznie spędzając w terenie około 15 miesięcy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo że w studiach uchodźczych dużo się pisze o trudnościach w dostępie to tzw. pola badawczego, to z uchodźcami tybetańskimi pracuje się stosunkowo łatwo. Badacz niezwykle rzadko spotyka się z odmową współpracy, co wynika z wysokiej samoświadomości Tybetańczyków żyjących w diasporze w odniesieniu do ich sytuacji politycznej. Badaczom przypisuje się w niej ważną rolę potwierdzania  wyjątkowości kultury tybetańskiej – z reguły redukowanej do buddyzmu – i konieczności jej ocalenia przed tym, co jest nazywane przez władze uchodźcze kulturobójstwem. Tym samym badacze zostają zaprzęgnięci do walki o sprawę tybetańską. Jednak ta pozorna łatwość jest jednocześnie przeszkodą. W ramach konsekwentnie prowadzonej przez uchodźcze elity polityki tożsamości, uchodźcy w kontaktach z ludźmi z Zachodu starają się tworzyć wizerunki samych siebie jako pokojowych buddystów, ceniących demokrację i dbających o środowisko naturalne. Bardzo trudno jest się przebić przez ten mur pozytywnych autoreprezentacji, zresztą silnie zinternalizowanych. &lt;br /&gt;W związku z powyższym mój projekt spotykał się zwykle z pobłażaniem ze strony starszych uchodźców, zwłaszcza związanych z rządem uchodźczym. Gdy mówiłam, że interesują mnie młodzi Tybetańczycy urodzeni w Indiach, najpierw  słyszałam, że „ci młodzi nic nie wiedzą o naszej kulturze, nie dbają o naszą religię, są leniwi, tylko motory, te hip-hopowe ciuchy i wieczorne imprezy im w głowie, pani sama widzi”, a potem byłam odsyłana do ich rodziców i dziadków, którzy mogli mi opowiedzieć o „prawdziwej kulturze tybetańskiej”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę jednak, że największa trudność, z jaką się borykałam, miała charakter konceptualno-etyczny i dotyczyła odpowiedzi na pytanie: jak rozwinąć krytyczną analizę badanej grupy tak, by jej nie zaszkodzić. Ma to szczególne znaczenie w badaniach grup politycznie zmarginalizowanych, ponieważ badacz sam staje się wysoce politycznie uwikłany. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jaka dzisiaj jest diaspora tybetańska? W jak dużym stopniu jej tożsamość kreowana jest twoim zdaniem przez zachodnie wyobrażenia na jej temat i czy ten wpływ jest różny na elity i resztę społeczeństwa?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Tożsamość to rzecz wielce złożona – mi próba odpowiedzenia na to pytanie zajęła blisko 600 stron, a i tak dotyczyło ono nie diaspory tybetańskiej jako całości, ale Tybetańczyków urodzonych już w Indiach, których nazwałam „urodzonymi uchodźcami”. To, jak postrzegamy siebie, zawsze do pewnego stopnia  jest uwarunkowane tym, jak widzą nas inni. Zwłaszcza, gdy te wyobrażenia są bardzo pozytywne. Ponadto elity uchodźcze zdają sobie sprawę, że dzięki dobremu PR-owi, jaki Tybetańczycy mają w świecie zachodnim, są w stanie zbić symboliczny kapitał, zabiegając o poparcie dla tzw. kwestii tybetańskiej – polityczne, ekonomiczne, moralne. Dlatego umiejętne go wykorzystywanie postrzegam jako sprawczość elit tybetańskich. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej strony mamy poziom indywidualny. Zwłaszcza młodzi, wykształceni i wychowani już poza Tybetem Tybetańczycy, z którymi pracowałam, wydają się być coraz bardziej zmęczeni wyidealizowanym wizerunkiem, w który zostali wepchnięci – zarówno przez zachodnich sympatyków Tybetu, jaki i przez własne elity. Zjawisko to nazwałam „uchodźczym reżimem tożsamości”, czyli narzucaniem tylko jednej akceptowalnej tożsamości tybetańskiej: buddyjskiej, empatycznej, odrzucającej materializm.  &lt;br /&gt;Tymczasem ci młodzi Tybetańczycy chcą mieć prawo do tworzenia własnych, alternatywnych  reprezentacji i szukają przestrzeni, w których mogliby to robić.  Jedną z nich jest młode uchodźcze kino tybetańskie, które od kilku lat rozwija się prężnie w diasporze, i filmy o tak znamiennych tytułach, jak „Nie jesteśmy mnichami”, „Richard Gere jest moim bohaterem” czy „Od tsampy do pizzy”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jak obecnie wygląda sytuacja opozycji względem Dalajlamy i Rządu?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze w roku 2004, gdy pisałam tekst do magazynu „Puls Świata” zatytułowany „Nie jesteśmy Buddami” – poświęcony właśnie opozycji w diasporze wobec Rządu Tybetańskiego na Uchodźstwie -  wydawało mi się, że ten podział tybetańskiej sceny politycznej jest dużo bardziej widoczny.  Dziś powiedziałabym raczej, że młodzi Tybetańczycy nie tyle tworzą wyraźną opozycję wobec swoich władz, co raczej starają się w sposób bardziej subtelny promować własne stanowisko. Demokracja tybetańska, o czym piszę w książce, jest taką „demokracją autorytarną”, odgórnie narzuconą i kierowaną, w rezultacie czego nie ma w niej specjalnie miejsca na opozycję – ani oficjalną, do której wyłonienia nie dochodzi na forum uchodźczego parlamentu w rezultacie bezpartyjnej ordynacji wyborczej, ani nieoficjalną. W obliczu „wyższego celu”, jakim jest walka o kraj, wszelka opozycja wobec rządu – który z kolei swoje posunięcia legitymizuje autorytetem Dalajlamy – jest postrzegana jako świętokradztwo i brak patriotyzmu jednocześnie. Problem ten dostrzegał już w połowie lat 60. znany tybetolog Melvyn Goldstein, który bodaj jako pierwszy prowadził badania w obozach uchodźców tybetańskich. Goldstein pisał, że poparcie i uległość wobec rządu uchodźczego i Dalajlamy stały się wyznacznikami postawy patriotycznej, podczas gdy opozycja i niezgoda były postrzegane jako zdradzieckie, wiarołomne, szkodzące kwestii tybetańskiej. Trzeba mieć to na względzie, żeby nie popadać w pułapkę interpretacyjną, odczytując poparcie dla polityki firmowanej przez Dalajlamę jako wyraz wiary w jego nieomylność – myślę, że równie często jest ono wynikiem lęku przed stygmatem bycia nie-patriotą.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rezultacie osoby – w większości należące do młodego pokolenia – które nie zgadzają się (całkowicie lub częściowo) ze stanowiskiem TGIE, rzadko otwarcie określają się w opozycji do niego, stosując raczej szereg strategii, mających na celu wpisanie ich oporu w ramy tybetańskiego nacjonalizmu. Innymi słowy, redefiniują oni swoją opozycję tak, by nie ryzykować oskarżeń o nie-tybetańskość.  Ilustruje to wypowiedź jednej z młodych aktywistek: „Nawet Budda mówił nam, że powinniśmy podążać za jego naukami, tylko po uprzednim przemyśleniu ich. Możemy oddawać cześć Dalajlamie, ale mamy również prawo do pełnego szacunku niezgadzania się z nim w sprawach politycznych. [Ale] nie mogę o tym rozmawiać z moimi rodzicami ani kimkolwiek z ich pokolenia. Nawet dla niektórych młodych ludzi jest to trudna idea”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Czy kolejne pokolenia Tybetańczyków się radykalizują? Czy sytuacja może się jeszcze zmienić po śmierci Dalajlamy&lt;/strong&gt;?&lt;br /&gt;Elity tybetańskie lubią używać tego argumentu, trochę chyba na zasadzie straszaka, ale w mojej ocenie wypowiedzi i działania przedstawicieli opozycji tybetańskiej z końca lat 70. i lat 80. – związanych wówczas z Kongresem Młodzieży Tybetańskiej – były dużo bardziej radykalne i też spotykały się z komentarzami o radykalizacji młodego pokolenia. Na przykład Tashi Namgyal, sekretarz generalny tej pierwszej tybetańskiej organizacji pozarządowej stworzonej na uchodźstwie, w drugiej połowie lat 80. w rozmowie z zachodnim dziennikarzem mówił: „Nie wierzymy w terroryzm. Nie wierzymy w konieczność zabijania niewinnych ludzi. Naszą jedyną motywacją jest osiągnięcie celu: całkowitej niepodległości Tybetu. Jeśli zabijamy Chińczyków, nikt nie może zarzucić nam działań terrorystycznych. Nie ma niewinnych Chińczyków przyjeżdżających do Tybetu”. Jamyang Norbu i Lhasang Tsering walczyli w partyzantce tybetańskiej w Mustangu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś młodzi aktywiści nie używają tego rodzaju retoryki – z jednej strony ze względu na wspomniany przeze mnie „reżim tożsamości”, z drugiej natomiast jest to, moim zdaniem, związane z pojawieniem się po roku 2001 nowej kategorii w stosunkach międzynarodowych – powszechnej wojny z terroryzmem. Młodzi liderzy tybetańscy wolą unikać wszelkich śmielszych odniesień do przemocy w obawie przed terrorystyczną etykietką, którą władze chińskie starają się przypisać tybetańskim zabiegom o odzyskanie ojczyzny. Ich działania polegają raczej na profesjonalizacji ruchu wolnościowego, odchodzeniu od dawnych, nieskutecznych ich zdaniem form protestu, takich jak czuwanie przy świecach czy marsze pokojowe. Szukają alternatywnych, bardziej nowatorskich i spektakularnych form działania, które przyciągnęłyby uwagę mediów. Należą do nich na przykład realizowane przez Tenzina Tsundue akcje wspinania się na budynki, w których goszczą chińscy dygnitarze podczas wizyt w Indiach, połączone z rozrzucaniem ulotek i wywieszaniem banerów. Dziennikarze chętnie je relacjonują, między innymi ze względu na element ryzyka – istnieje prawdopodobieństwo, że protestujący spadnie lub sam się rzuci z wysokości, co dodaje protestowi dramatyzmu i czyni temat bardziej medialnym. Chodzi więc nie tyle o odejście od zasady niestosowania przemocy, co o dobieranie takich metod walki politycznej, aby non-violence nie znaczyło non-action. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Z polskiego punktu widzenia diaspora tybetańska świetnie się asymiluje w Polsce. Czy jest tak także w innych krajach na świecie?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Diaspora tybetańska w Polsce to bardzo nieliczna grupa, dlatego pomyślna integracja ze społeczeństwem polskim nie stanowi w jej przypadku problemu, a jest wręcz nieunikniona. W Indiach sprawy mają się zupełnie inaczej – zarówno ze strony samych Tybetańczyków, jak i ich gospodarzy. Od samego początku istnienia diaspory tybetańskiej władze uchodźcze prowadzą konsekwentną politykę separacji, zwłaszcza w wymiarze społeczno-kulturowym. Większość Tybetańczyków wciąż żyje w obozach, dzieci tybetańskie chodzą do oddzielnych szkół, rzadkością są małżeństwa tybetańsko-indyjskie, większość Tybetańczyków urodzonych już w Indiach nie występuje o indyjskie obywatelstwo. Wydaje się, że rozwiązanie to zadowala obie strony. Władze uchodźcze prowadząc taką politykę, zabiegają o zachowanie odrębności kulturowej i legitymizują walkę o odzyskanie ojczyzny.  Z kolei społeczeństwo indyjskie to konglomerat olbrzymiej liczby grup o różnych językach, wyznaniach, pochodzeniu, kulturach, które od wieków w dużej mierze żyją niezależnie od siebie. Do czego Tybetańczycy mieliby się asymilować? Do hinduistycznej, wciąż bardzo kastowej, większości? To przecież niemożliwe. Separacja jest też formą adaptacji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Z jakimi problemami głownie stykają się dzisiaj Tybetańczycy na uchodźstwie?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Wskazałabym dwa główne problemy. Pierwszy ma naturę ekonomiczną, choć nie tylko. Jest nim rosnące coraz bardziej bezrobocie w diasporze. Dla wykształconych młodych Tybetańczyków zaprojektowane przez władze indyjskie i tybetańskie przed półwieczem formy zarobkowania, takie jak rolnictwo czy rzemiosło, nie stanowią atrakcyjnej oferty pracy. Również wypracowany przez samych uchodźców model sezonowego handlu ubraniami jest mało pociągającą opcją kariery zawodowej. W rezultacie coraz więcej młodych ludzi migruje do indyjskich metropolii, gdzie znajduje zatrudnienie  przede wszystkim w zagranicznych telefonicznych biurach obsługi klienta. Nie jest to z pewnością praca dająca wielkie możliwości rozwoju, ale dość intratna. W konsekwencji coraz częściej w obozach pozostają tylko osoby starsze i dzieci. Intensyfikuje się również emigracja zagranicę. Władze uchodźcze ten odpływ z obozów bardzo niepokoi, widzą w nim bowiem zagrożenie dla polityki separacji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugim problemem jest rosnąca przepaść, jaka dzieli „urodzonych uchodźców” i ich rówieśników z Tybetu. Dochodzi między nimi do czegoś, co nazwałam „licytowaniem tybetańskości”. Uchodźcy z Tybetu uważają się za „prawdziwszych” Tybetańczyków z racji urodzenia i dorastania w ojczyźnie, z kolei „urodzeni uchodźcy” postrzegają ich jako zsinizowanych i wymagających „tybetanizacji” na uchodźstwie. Uważam, że to ten właśnie podział – a nie dawne różnice wynikające z przynależności do różnych szkół buddyzmu tybetańskiego czy prowincji tybetańskich – jest tym, co najbardziej dzieli obecnie diasporę tybetańską. Z drugiej strony jest to znane zjawisko w studiach migracyjnych – środowiska emigracyjne, a zwłaszcza uchodźcze, mają tendencję do kulturowego purytanizmu, przypisując sobie rolę tych, którzy mają ocalić „prawdziwą” kulturę niszczoną ich zdaniem w kraju pochodzenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jak Tybetańczycy budują tożsamość narodowa w warunkach wymiejscowienia?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Większość badaczy historii Tybetu jest zdania, iż pantybetańska tożsamość narodowa jest produktem diaspory. To na uchodźstwie Tybetańczycy pochodzący z różnych części kraju i reprezentujący różne szkoły buddyzmu tybetańskiego po raz pierwszy zamieszkali razem w obozach, byli zmuszeni wypracować język, za pomocą którego byliby w stanie się porozumieć, ich dzieci – należące do różnych warstw społecznych –poszły do tych samych szkół. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To właśnie w szkołach tybetańskich na uchodźstwie są przekazywane symbole i kształtowane postawy narodowe – przede wszystkim poczucia dumy z własnego narodu oraz misyjności, rozumianej jako zbiorowa odpowiedzialność za losy ojczyzny. W szkołach dzieci uchodźców poznają flagę narodową, uczą się hymnu i mito-historii Tybetu. Z jednej strony zatem uchodźstwo stworzyło warunki, aby Tybetańczycy mogli wyobrazić sobie siebie jako wspólnotę narodową, z drugiej natomiast pociągnęło za sobą konieczność wpisania się w coś, co Liisa Malkki nazwała „narodowym porządkiem rzeczy”, aby móc walczyć o prawo do samostanowienia, przysługujące tylko narodom. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Również niezachęcanie przez rząd uchodźczy do przyjmowania indyjskiego obywatelstwa i celowe podtrzymywanie statusu uchodźcy jest częścią procesu narodowotwórczego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;strong&gt;Natalia Bloch&lt;/strong&gt; – politolog, antropolog kulturowy, adiunkt w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuje się zagadnieniami z zakresu studiów migracyjnych i uchodźczych, a w szczególności procesami integracyjnymi, powiązaniami transnarodowymi i konstruowaniem tożsamości w diasporach. Prowadziła badania w obozach uchodźców tybetańskich w Indiach, w himalajskich regionach Nepalu oraz wśród imigrantów w Poznaniu. Laureatka Dziennikarskiej Nagrody Amnesty International za najlepszy tekst prasowy roku 2004 poświęcony problematyce praw człowieka za reportaż „Nie jesteśmy Buddami”. &lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-5610551327936456223?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/5610551327936456223/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/10/rezim-tozsamosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/5610551327936456223'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/5610551327936456223'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/10/rezim-tozsamosci.html' title='Reżim tożsamości'/><author><name>Adam Sanocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03222356682440568666</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/_kODC4tb-6wg/S9E-R8RnFHI/AAAAAAAAAAM/w-JBXo6NIa8/S220/IMG_7016.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ijCpYADESr0/TouD_lg1XyI/AAAAAAAAACY/cMgtgODyp2s/s72-c/DSCN0689.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-1162401904814427849</id><published>2011-09-28T10:53:00.000+02:00</published><updated>2011-09-29T08:19:09.843+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Indie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uchodźcy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Natalia Bloch'/><title type='text'>Urodzeni uchodźcy</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LGuuptWOv4I/ToLbNbIHOfI/AAAAAAAABCY/xLqkDpkXjaA/s1600/n.bloch_okl1.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-LGuuptWOv4I/ToLbNbIHOfI/AAAAAAAABCY/xLqkDpkXjaA/s320/n.bloch_okl1.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Po wakacyjnej przerwie wracamy na Tybet.bloga. Prezentujemy fragment najnowszej książki o diasporze tybetańskiej napisanej przez polską badaczkę i zarazem naszą redakcyjną koleżankę Natalię Bloch. Natalia wnikliwie i krytycznie przyglądała się rozpolitykowanemu życiu Tybetańczyków w Indiach. Z dziesiątków wywiadów licznych rozmów i obserwacji powstała praca doktorska, ale też fascynująca książka, którą gorąco polecamy, a za tydzień na naszym blogu wywiad z autorką.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Donald S. Lopez Jr. w swojej klasycznej już książce tybetologicznej (1998) postawił tezę, iż Tybetańczycy stali się „więźniami Shangri-la” (Prisoners of Shangri-La) – produktami zachodnich wyobrażeń o buddystach . Lobsang Yeshi z TYC [Tibetan Youth Congres – red.], mówiąc o nie-Tybetańczykach oczekujących, że Tybetańczycy będą tak łagodni, że nie wolno im nawet wykrzyczeć złości na demonstracjach, śmieje się, że „nie tylko Chińczycy nas uciskają, reszta świata też!” . Tsephel [z organizacji Friends of Tibet – red.] z kolei tak to tłumaczy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Mam dość oczekiwań ludzi – ludzie z Zachodu chcieliby widzieć nas zawsze uśmiechniętymi, z empatycznym sercem, żeby każdy Tybetańczyk był pokojowo nastawiony do świata. Ale to są ich wyobrażenia, a nie prawda. Oni muszą się pozbyć tych wyobrażeń i zobaczyć rzeczywistość. W głębi serca – zapewniam cię – ta empatia tam jest. Ale musimy być bardzo praktyczni – okoliczności odgrywają tu ważną rolę. Jeśli okoliczności są OK, wtedy – jestem pewien – Tybetańczycy będą się uśmiechać cały czas […]. Ale nie jesteśmy tu szczęśliwi, więc kto się ma śmiać? Jeśli czujemy rozczarowanie, złość…&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takiej uprzedmiotawiającej interpretacji dynamiki zagadnień tożsamości w diasporze tybetańskiej, czyniącej z uchodźców bierne i bezwolne ofiary czyichś konstruktów wyobrażeniowych, przeciwstawił się Paul Christiaan Klieger, argumentując, że Tybetańczycy sami, świadomie i autorefleksyjnie, tworzą selektywne reprezentacje swojej kultury . Moim zdaniem współczesny wizerunek Tybetańczyków jest produktem dwustronnych idealizacji – stworzonych w procesach egzotyzacji i romantyzacji wyobrażeń świata zachodniego oraz polityki tożsamości autorstwa tybetańskich elit uchodźczych. Ta polityka, […] ma charakter opresyjny, działając jako reżim, który za pomocą kryterium autentyczności klasyfikuje pewne postawy i zachowania jako „nietybetańskie”. W filmie &lt;i&gt;Tsampa to Pizza&lt;/i&gt; jest scena, w której starszy Tybetańczyk tłumaczy kilkuletniemu wnuczkowi: „Musisz to [kulturę, tradycję] ochraniać – w przeciwnym razie, kto to zrobi?”. Scena ta ukazuje presję, jaką społeczność (rodzina, szkoła, władze) wywiera na „urodzonych uchodźców”, aby byli „żywymi skansenami” tzw. tradycyjnej kultury tybetańskiej. Problem jednak polega na tym, że młode pokolenie Tybetańczyków jest coraz bardziej zmęczone tym doskonałym, „neopurytańskim” wizerunkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, młodzi wykształceni Tybetańczycy żyjący na uchodźstwie uważają, że ten idealny – pacyfistyczny i uduchowiony – wizerunek nie przyniósł jak dotąd żadnej znaczącej zmiany, jeśli chodzi o kwestię tybetańską. Oczekują od swoich władz pragmatyzmu, a nie idealizmu. Jeden z bohaterów młodego kina uchodźczo-tybetańskiego w monologu rozpoczynającym najważniejszy, moim zdaniem, film w tym nurcie, pyta i odpowiada sam sobie: „Co dał nam świat? Tylko pustą sympatię!”. Po drugie, „urodzeni uchodźcy” chcą być aktywnymi uczestnikami globalnej kultury, korzystającymi z uroków życia i młodości; chcą mieć prawo nosić dżinsy, słuchać rocka i pić piwo, i być przy tym Tybetańczykami. Innymi słowy, odczuwają potrzebę sprawczości w procesie autoidentyfikacji i domagają się przestrzeni dla tworzenia własnych artykulacji tybetańskości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takich artykulacji bowiem im się odmawia – wystarczy przyjrzeć się zdjęciom umieszczanym w publikacjach i na oficjalnych stronach internetowych TGIE [Tibetan Government in Exile – Tybetański Rząd Emigracyjny – red.], a także albumom z barwnymi fotografiami autorstwa zachodnich podróżników, a okaże się, że trudno znaleźć w nich ludzi młodych w skórzanych kurtkach, czapeczkach baseballowych, w hip-hopowych spodniach czy dżinsach i butach Nike’a made in India. Będą tam za to ich rodzice i dziadkowie, ubrani w „tradycyjne stroje”, z młynkiem modlitewnym w jednej ręce i malą w drugiej, uśmiechający się szeroko. Jeśli już pojawiają się na tych fotografiach ludzie młodzi, to tylko w mnisich szatach lub dzieci w szkolnych mundurkach. Można z tego wysnuć wniosek, że moi rozmówcy – należący do młodego świeckiego pokolenia urodzonego na uchodźstwie – nie są uważani za reprezentatywnych dla kultury tybetańskiej. Należą do „strefy &amp;nbsp;niewidzialności” […]. Jeśli przedstawiciele elit tybetańskich w ogóle wypowiadają się publicznie o młodzieży tybetańskiej, to bądź w formie postulatywnej (że powinni być „dobrymi ziarnami przyszłego Tybetu”) bądź krytycznej. Przykładem może być opinia Tsepaka Rigzina, edukatora dzieci uchodźców, wieloletniego dyrektora CST [Central Scool for Tibetans - red.] w Mundgod:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Pęd i zainteresowanie młodszego pokolenia zachodnią muzyką rockową i indyjskim kinem przyćmiewa ich zainteresowanie i miłość dla kultury i tradycji tybetańskiej. Narzekania na niski poziom znajomości języka tybetańskiego, brak zainteresowania aktywnością religijną i kulturalną, rosnące przypadki niezdyscyplinowania oraz powstawanie społecznie niepożądanych nawyków budzi nasze poważne obawy […]. Rośnie moda wśród współczesnej młodzieży tybetańskiej na zdobywania szybkich pieniędzy i luksusowego życia .&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W celu przeciwdziałania tym negatywnym wpływom wydawane są książki, które mają przestrzegać młodych Tybetańczyków przed zbaczaniem na „złą drogę”. Tsewang Gyalpo, we wstępie do jednej z nich, opowiadającej historię młodej dziewczyny o imieniu Yungtso, która zamiast koncentrować się na nauce w koledżu, oddaje się życiu nocnemu w dużym indyjskim mieście i nieformalnemu związkowi z uwodzicielskim Nyimą, aż w końcu zachodzi w ciążę, zostaje porzucona przez chłopaka i wydalona ze studiów, pisze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Media i ekspansywne oddziaływanie współczesnego świata zwodzą naszą młodzież. Poza nauczaniem szkolnego curriculum, musimy rozbudzić i rozwijać w naszych dzieciach esencję naszych społecznych i moralnych wartości, tak, aby dobre dziewczęta, takie jak Yungtso, nie zboczyły w połowie drogi na ścieżkę demoralizacji. Nie możemy sobie na to pozwolić w tym momencie naszej historii […]. Szczerze wierzę, że historia Yungtso posłuży jako cugle i przypomni wszystkim tym młodym ludziom galopującym ku degeneracji, żeby powrócili na łono naszego społeczeństwa, aby służyć naszemu wspólnemu celowi .&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Urodzeni uchodźcy” postanowili w związku z tym poszukać przestrzeni, w których mogliby tworzyć własne, alternatywne reprezentacje. Przestrzeniami takimi stała się sztuka: muzyka, literatura (proza, poezja, eseistyka) &amp;nbsp;oraz film , na którego przykładzie chciałabym przedstawić opór, jaki wobec uchodźczego reżimu tożsamości stosują młodzi Tybetańczycy. Wybór filmu jako sposobu na wyjście ze „sfery niewidzialności” nie był przypadkowy: to właśnie kinematografia – przede wszystkim rodem z Hollywood – w dużej mierze przyczyniła się do stworzenia i upowszechnienia egzotycznego i uduchowionego wizerunku tybetańskiego „Innego” . Ruchomy obraz był zatem idealnym narzędziem, aby za jego pomocą dokonać dekonstrukcji powstałych mitów. Od początku XXI wieku coraz powszechniejszy stawał się widok młodych Tybetańczyków błąkających się po wąskich uliczkach McLeod Ganj [właściwa nazwa dla siedziby Dalajlamy i Tybetańskiego Rządu Emigracyjnego, potocznie zwana Dharamsalą od znajdującego się po drodze indyjskiego miasta - red.] i Majnu Ka Tili [tybetańskiej kolonii w indyjskiej stolicy - red.] z kamerą w ręku i dokumentujących codzienne życie swoje i rówieśników. Coraz częściej też spotykałam młodych uchodźców, którzy studiowali reżyserię na zachodnich, głównie północnoamerykańskich uczelniach, dzięki uzyskanym stypendiom (np. Fullbrigh’a) bądź sami, czasem przy pomocy znajomych z Zachodu, uczyli się sztuki rejestrowania ruchomych obrazów. Pojawienie się takich postaci zostało zresztą uchwycone przez nich samych w ich filmach: niemy Damdul z We’re no Monks rejestruje codzienność swoich kolegów małą cyfrową kamerą; Karma z Dreaming Lhasa przyjeżdża do Dharamsali, aby nakręcić dokument o byłych więźniach politycznych z Tybetu. Zawarte w filmach sceny nakręcone przez te postacie oraz umiejscowieniu akcji w realnych plenerach skutkuje wzmocnieniem autentyzmu pokazywanych obrazów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka ukazała się w cyklu Monografie Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, więcej:&amp;nbsp;&lt;a href="http://fnp.org.pl/monografie/pl,monografie,book,173.php"&gt;http://fnp.org.pl/monografie/pl,monografie,book,173.php&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-x-9rkRPftOw/ToLgHTEt67I/AAAAAAAABCc/eUvIjKsYgz4/s1600/bloch.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-x-9rkRPftOw/ToLgHTEt67I/AAAAAAAABCc/eUvIjKsYgz4/s1600/bloch.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Natalia Bloch&lt;/b&gt; – politolog, antropolog kulturowy, adiunkt w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuje się zagadnieniami z zakresu studiów migracyjnych i uchodźczych, a w szczególności procesami integracyjnymi, powiązaniami transnarodowymi i konstruowaniem tożsamości w diasporach. Prowadziła badania w obozach uchodźców tybetańskich w Indiach, w himalajskich regionach Nepalu oraz wśród imigrantów w Poznaniu. Laureatka Dziennikarskiej Nagrody Amnesty International za najlepszy tekst prasowy roku 2004 poświęcony problematyce praw człowieka za reportaż „Nie jesteśmy Buddami”.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-1162401904814427849?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/1162401904814427849/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/09/urodzeni-uchodzcy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/1162401904814427849'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/1162401904814427849'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/09/urodzeni-uchodzcy.html' title='Urodzeni uchodźcy'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-LGuuptWOv4I/ToLbNbIHOfI/AAAAAAAABCY/xLqkDpkXjaA/s72-c/n.bloch_okl1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-4101251705992902697</id><published>2011-08-16T17:04:00.008+02:00</published><updated>2011-09-08T15:15:00.167+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Iwona Bartoszcze'/><title type='text'>Z Lhasy do Auschwitz, czyli mało znany epizod z historii Tybetu</title><content type='html'>W czerwcu 1945 r. w obozie koncentracyjnym Auschwitz zagazowanych zostało osiemdziesięciu wyselekcjonowanych przez Brunona Bergera więźniów. Ich głowy miały ostatecznie dowieść aryjskość ludów centralnej Azji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia rozpoczyna się w 1938 r., kiedy to Reischführer SS Heinrich Himmler wysłał do Tybetu ekspedycję naukową pod wodzą Ernsta Schäfera – oficera SS, a jednocześnie zoologa, himalaisty i poszukiwacza przygód – z misją odnalezienie mieszkających w Himalajach potomków białych praprzodków rasy aryjskiej. W skład ekspedycji oprócz Schäfera weszli: Bruno Berger – antropolog, Karl Wienert – geograf, Edmund Geer - alpinista i Ernst Krause – kamerzysta. Wszystkich uczestników łączyła przynależność do struktur SS. Szczególna rola przypadła Bergerowi – miał on podczas tej ekspedycji udowodnić, że Tybetańczycy, zwłaszcza szlachetnie urodzeni, są potomkami Aryjczyków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sama podróż miała dość napięty przebieg, głównie ze względu na konflikt polityczny z próbującymi przejęcia kontroli nad Tybetem Brytyjczykami, którzy starali się opanować niepewne nastroje panujące po śmierci „Wielkiego” XIII Dalajlamy. Ich głównym celem było niedopuszczenie do podporządkowania Tybetu komukolwiek, kto byłby w stanie zagrozić angielskiej Perle w Koronie. Schäfer z kolei próbował wykorzystać niepewną sytuację na Dachu Świata na korzyść Niemiec - skłócić zarządców prowincji z Wielką Brytanią i doprowadzić do powstania w Tybecie Protektoratu Rzeszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-I3C7aeLcjj0/TkqGJ2kXWWI/AAAAAAAAMJM/p4Waq-bftKo/s1600/Bundesarchiv_Bild_135-KA-11-008%252C_Tibetexpedition%252C_Expedition_zu_Gast_bei_Gould.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="237" src="http://3.bp.blogspot.com/-I3C7aeLcjj0/TkqGJ2kXWWI/AAAAAAAAMJM/p4Waq-bftKo/s320/Bundesarchiv_Bild_135-KA-11-008%252C_Tibetexpedition%252C_Expedition_zu_Gast_bei_Gould.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Bundesarchiv_Bild_135-KA-11-008&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #dd7700; font-family: 'Trebuchet MS', Trebuchet, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 11px; line-height: 16px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/turtle5001tw/5725952062/"&gt;http://www.flickr.com/photos/turtle5001tw/5725952062/&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Ekspedycja wyruszyła z Dardżylingu. Dwudziestego drugiego grudnia &amp;nbsp;1938 r. pięciu zarośniętych mężczyzn, jadąc na małych tybetańskich konikach dotarło na przełącz Natu La, przed nimi rozpościerała się droga do Gyantse. &amp;nbsp;Początkowo badania w Tybecie nie szły najlepiej zwłaszcza po tym, jak podczas odlewania maski z gipsu model niemal&amp;nbsp;się&amp;nbsp;udusił. Nie lepiej poszło Bergerowi z piękną tybetańską kobietą, którą próbował zmierzyć przy pomocy cyrkli; badanie sprawiało kobiecie ból i w efekcie miedzy uczonym a Tybetanką doszło do przepychanki. &amp;nbsp;Również sam wjazd do Lhasy nie okazał się sukcesem, jakiego spodziewał się Schäfer – nie czekał na nich komitet powitalny, jedynie jeden urzędnik niższego stopnia. Schäfer był pewien że zostaną zakwaterowani we wspaniałych arystokratycznych rezydencjach, tymczasem zaprowadzono ich do Tredelinki – ponurej i ciasnej rezydencji rządowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomimo upokorzenia u bram Lhasy Schäfer wiele czasu spędził na kurowaniu swojego sponiewieranego ego. Wjazd do miasta nakręcono ponownie, tak by wyglądał na tryumf. Od Himmlera otrzymał list z gratulacjami – w końcu odnieśli sukces – byli pierwszą niemiecką ekspedycją, która wjechała do świętego miasta – pokonali samego Svena Hedina. Ekspedycja nie dostała jednak zgody na prowadzenie badań. Niemcy spędzali czas zwiedzając miasto, Krause filmował co się da. Zwiedzanie i filmowanie nie na długo zajęło Schäfera. Stopniowo członkowie wyprawy zaczęli się &amp;nbsp;zaprzyjaźniać z Tybetańczykami. Wielu przyjaciół przysporzyła im także prowadzona przez Bergera praktyka lekarska. Ta taktyka okazała się skuteczna, zyskali wielu możnych i bogatych przyjaciół, a koniec końców, ku wielkiemu rozgoryczeniu Anglików otrzymali zaproszenie na audiencję do Retinga Rimpocze. Retinga bardzo zaabsorbował problem rasy panów. Szczególnie zafascynował go wysoki, jasnowłosy Berger. Pod koniec audiencji Rimpocze zaproponował mu nawet by został w Lhasie jako jego osobisty ochroniarz. W zamian chciał wysłać do Lhasy mnicha, by nawracał Niemców na buddyzm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-iVrRi2BJA3s/Tjrcg7UwogI/AAAAAAAALdk/OVwaExOAB40/s1600/7.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-iVrRi2BJA3s/Tjrcg7UwogI/AAAAAAAALdk/OVwaExOAB40/s200/7.jpeg" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tsarong Dasa&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Najbardziej wpływowym przyjacielem okazał się Tsarong Dasa. Tsarong uzyskał to, co wydawało się niemożliwe – przedłużenie pobytu w Lhasie i zgodę na prowadzenie badań. Dało im to sposobność do sfilmowania obchodów Nowego Roku (tyb. Losar) i Święta Wielkiej Modlitwy (tyb. Monlam Czenmo). Zwłaszcza to ostatnie wywarło na nich niezatarte wrażenie. Na czas Święta Wielkiej Modlitwy władza nad Lhasą oddawana była w ręce duchownych z 3 wielkich klasztorów Gelugpy. Do miasta napływała nieprzeprana fala mnichów; rozpoczynały się dni chaosu, przemocy i terroru. Mnisi dopuszczali się grabieży, a nawet tortur. Co zapobiegliwsi arystokraci ukrywali drogocenne przedmioty i umykali z miasta przed pazernymi mnichami. Filmująca święto ekipa niemiecka obrzucona została kamieniami i jedynie dzięki tybetańskim ochroniarzom zdołała umknąć rozwścieczonej mnisiej tłuszczy. Kilka dni później Kaszag przysłał Schäferowi oficjalne przeprosiny. Wkrótce po ulicznej bitwie Schäfer odbył kolejną wizytę u Retinga, podczas której dwóch mnichów zmuszono do oficjalnego przeproszenia Niemców za wydarzenia w czasie Monlam Czenmo. Podczas audiencji Regent poprosił Schäfera by ten zorganizował dostawę broni do Khamu, miała być ona użyta w toczonych tam ciężkich walkach z Chińczykami. Ku zdziwieniu innych członków ekipy Schäfer odmówił. Zaproponował w zamian Retingowi wizytę w Niemczech, ale Kaszag bezceremonialnie zaprotestował. Jednak Schäfer rzadko się poddawał – zaproponował napisanie listu do Hitlera. Reting się zgodził, jednak ku rozdrażnieniu uczonego zrobił to raczej grubiańsko. Również prezenty dla Hitlera były rozczarowujące – filiżanka do herbaty i pies rasy Lhasa apso. Nie były to dary godne wodza Trzeciej Rzeszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-oBYG2VzNdbQ/TkqGKg3XkEI/AAAAAAAAMJQ/qyA9yeYipv0/s1600/images-westernshugdensociety-org-global-dalai-lama-nazi-ss-in-tibet-340x251.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="236" src="http://2.bp.blogspot.com/-oBYG2VzNdbQ/TkqGKg3XkEI/AAAAAAAAMJQ/qyA9yeYipv0/s320/images-westernshugdensociety-org-global-dalai-lama-nazi-ss-in-tibet-340x251.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zdjęcie z&amp;nbsp;westernshugdensociety.org&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Film Krausego o Nowym Roku i Świecie Wielkiej Modlitwy dostarczył Niemcom niezwykle cennego materiału, który mogli zaprezentować Himmlerowi. Równocześnie Berger zebrał imponującą kolekcję &amp;nbsp;eksponatów etnograficznych, w tym kopię Kangyuru. Nadszedł czas by wracać do ojczyzny.&lt;br /&gt;Około 15 marca Schäfer został wezwany na pożegnalną audiencję do Retinga. Regent dostrzegł niestosowność swojego wcześniejszego zachowania i wręczył mu nowy list i nowe prezenty dla Führera – złotą monetę, szatę lamy i mastiffa zamiast apso. &amp;nbsp;W czasie gdy członkowie ekspedycji przygotowywali się do opuszczenia Lhasy, w sytuacja w Europie zmieniła się dramatycznie – Hitler najechał Czechosłowację. W Tybecie Ernst Schäfer i jego koledzy z SS stanęli w obliczu kryzysu…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uczonym udało się dotrzeć do Kalkuty, via Shigatse i Gangtok, skąd hydroplanem odlecieli do Bagdadu, a potem do Wiednia. Stamtąd samolot zabrał ich do Monachium, gdzie powitał ich sam Himmler. Był sierpień 1939 r.&amp;nbsp;Ekspedycja Tybetańska była wielkim sukcesem. W Schloss Mittersill utworzony został Instytut Badań Azji Centralnej im. Svena Hedina, na czele którego stanął Schäfer. W 1942 r. Niemcy parli w stronę Kaukazu, co pozwoliło Schäferowi zaplanować nową wyprawę do Azji. Projekt Kaukaz zaczynał przybierać coraz ambitniejsze kształty – zaproszono do niej 20 uczonych z najróżniejszych dziedzin. Rojenia Schäfera przerwała klęska pod Stalingradem. Himmler wydał rozkaz kontynuowania badań na dostępnym materiale badawczym. Bruno Berger wyruszył do Auschwitz…&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/Vmh4GLddGG8" width="425"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Film nakręcony przez ekspedycję&amp;nbsp;Schäfera (wersja oryginalna)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Vmh4GLddGG8" style="font-size: x-small;"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=Vmh4GLddGG8&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Na podstawie &lt;i&gt;C. Hale, Krucjata alpinistów. Naziści w Himalajach&lt;/i&gt;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-4101251705992902697?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/4101251705992902697/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/08/z-lhasy-do-auschwitz-czyli-mao-znany.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/4101251705992902697'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/4101251705992902697'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/08/z-lhasy-do-auschwitz-czyli-mao-znany.html' title='Z Lhasy do Auschwitz, czyli mało znany epizod z historii Tybetu'/><author><name>Iwona Bartoszcze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09977336289768856192</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_qWnzc3Qh6rM/SThB2qDZp4I/AAAAAAAAG0A/1s0ZICoNiQA/S220/IMG_0613.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-I3C7aeLcjj0/TkqGJ2kXWWI/AAAAAAAAMJM/p4Waq-bftKo/s72-c/Bundesarchiv_Bild_135-KA-11-008%252C_Tibetexpedition%252C_Expedition_zu_Gast_bei_Gould.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-3130838299536810554</id><published>2011-08-10T11:07:00.007+02:00</published><updated>2011-08-10T13:33:15.727+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uchodźcy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jamyang Norbu'/><title type='text'>Początek końca (część I)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-j98nhcnw23A/TkJJoLYELuI/AAAAAAAAA-E/WaK4FyiDVbA/s1600/jamyang-norbu.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Jamyang Norbu&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Oryginalny tekst został opublikowany 14 lipca na &lt;a href="http://www.jamyangnorbu.com/blog/2011/07/14/ending-to-begin-part-i/"&gt;blogu Jamyanga Norbu 'Shadow Tibet'&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-R6Mfl_1c6ZI/TkJLDOt_E3I/AAAAAAAAA-I/GOD-yKBs7yI/s1600/800px-Ganden_Phodrang.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-R6Mfl_1c6ZI/TkJLDOt_E3I/AAAAAAAAA-I/GOD-yKBs7yI/s400/800px-Ganden_Phodrang.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Ghaden Phodran labrang, Klasztor Drepung (Tybet), fot. Shadow Tibet.&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 48.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Times New Roman', serif; font-size: 16px;"&gt;Wszystko w rozpadzie, w odśrodkowym wirze;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 48.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Times New Roman', serif; font-size: 12pt;"&gt;Czysta anarchia szaleje nad światem,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 48.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Times New Roman', serif; font-size: 12pt;"&gt;Wzdyma się fala mętna od krwi, wszędzie wokół&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 48.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Times New Roman', serif; font-size: 12pt;"&gt;Zatapiając obrzędy dawnej niewinności;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 48.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Times New Roman', serif; font-size: 12pt;"&gt;Najlepsi tracą wszelka wiarę, a w najgorszych&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 48.4pt;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Times New Roman', serif; font-size: 12pt;"&gt;Kipi żarliwa i porywcza moc.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Te wersety z „Drugiego przyjścia” często były wykorzystywane w publicystyce politycznej (rozpaczliwego rodzaju), mimo że zazwyczaj wprowadzały wydarzenia, które nijak miały się do zwiastującej apokalipsę metafizycznej wizji Yeats’a. Kiedyś widziałem je wyeksponowane na jednej ze stron opiniotwórczej brytyjskiej gazety, dzień po trzecim zwycięstwie Margaret Thatcher w wyborach.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jednak to, co dzieje się obecnie w Tybecie, można opisać niestety, tylko w najbardziej przerażających apokaliptycznych terminach. I nie mówię tylko o sytuacji wewnątrz Tybetu, gdzie nieubłagane rządy ucisku, przemocy, masowych przesiedleń, kulturowego ludobójstwa i niszczenia środowiska przyjęły teraz wymiar eschatologiczny, z gwałtownym ubożeniem i marginalizacją Tybetańczyków w obliczu chińskich (i zagranicznych) projektów rozwoju na wielką skalę.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Najnowszym dodatkiem do scenariusza „końca świata” jest z pewnością etnicznie wyniszczający „Program Przesiedleń Nomadów”. Według oficjalnego raportu agencji &lt;i&gt;Xinhua &lt;/i&gt;w prowincji Qinghai w 2011 r. buduje się 25.000 nowych jednostek, które dołączą do 46.000 już działających ośrodków przesiedleńczych. Zakłada się, że pięcioletni program obejmie łącznie około 134.000 rodzin (pół miliona ludzi), którzy zostaną przymusowo wypędzeni ze swoich łąk i internowani w obozowiskach, które niepokojąco przypominają stalinowskie gułagi: rząd w rząd identyczne szare chaty z pustaków otoczone wysokim, kamiennym murem, który wzdłuż całego obwodu patrolowany jest przez wozy policyjne.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ale nie. Jakkolwiek ponuro by to nie brzmiało, nie mam na myśli tylko tego, co dzieje się wewnątrz Tybetu, ale sytuację na zewnątrz, zwłaszcza w Dharamsali, gdzie tybetański rząd na uchodźstwie praktycznie zacisnął sobie pętlę na szyi.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Można by powiedzieć, że wszystko zaczęło się w 1988 r. wraz ze strasburską propozycja Dalajlamy, w której poddał on sprawę niepodległości Tybetu, jednak bardziej bezpośrednią przyczyną obecnego kryzysu było z pewnością tegoroczne oświadczenie z 10 marca, w którym ogłosił swoją decyzję o rezygnacji. Zamieściłem &lt;a href="http://www.jamyangnorbu.com/blog/2011/03/28/resolving-the-dalai-lama-resignation-crisis-2/)"&gt;wpis&lt;/a&gt; krytykujący wybór daty tego wydarzenia, które miało miejsce zaledwie 10 dni po wyborach w Tybecie. Ponowiłem też sugestię, sprzed paru lat, którą zamieściłem w artykule na &lt;a href="http://www.phayul.com/news/article.aspx?id=18854),"&gt;phayul.com&lt;/a&gt;, a mianowicie, iż pomimo tego, że decyzja Dalajlamy, aby w pełni zdemokratyzować rząd na uchodźstwie była niewątpliwie mile widziana, to jednak on sam, w imię politycznej ciągłości i podniesienia nastrojów Tybetańczyków spoza Tybetu, powinien pozostać głową państwa narodu tybetańskiego, mimo czysto formalnej pozycji. Wnikliwy &lt;a href="http://sites.google.com/site/tibetanpoliticalreview/articles/theshapeofthetibetangovernment-in-exileafterthedalailama%E2%80%99sdevolutionofpower"&gt;edytorial&lt;/a&gt; w „Tibetan Political Review” (&lt;i&gt;Tybetański Przegląd Polityczny) &lt;/i&gt;uczynił podobne rekomendacje, opisując prawne i konstytucyjne powody, dlaczego taki krok był potrzebny i dlaczego parlament na uchodźstwie nie powinien spieszyć się z decyzją w tej sprawie. Wszystkie tego rodzaju rady i uwagi zostały zignorowane w Dharamsali, o ile, zacznijmy od tego, w ogóle zostały zauważone. Tybetański parlament skierował do Dalajlamy pełną emocji prośbę, aby kontynuował swoją rolę „nadrzędnego politycznego i duchowego lidera Tybetu”.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dalajlama kategorycznie odmówił podczas wykładu wygłoszonego 19 marca w świątyni Tsuglakang w Dharamsali. Jeden aspekt oświadczenia Dalajalmy, którego niektórzy z początku wydawali się nie pojmować, to fakt, że nie tylko zrezygnował on z politycznego przywództwa i bycia głową państwa, lecz także nieodwołalnie zakończył rolę Dalajlamy jako narodowej instytucji Tybetu. Raport na &lt;a href="http://www.phayul.com/news/article.aspx?id=29280&amp;amp;article=Dalai+Lama+asks+Tibetans+to+embrace+democratic+change%2c+rejects+parliament%27s+resolution&amp;amp;t=1&amp;amp;c=1"&gt;phayul.com&lt;/a&gt; postawił sprawę jasno: „Jego Świątobliwość powiedział dalej, iż była to jego dobrowolna decyzja, aby zakończyć polityczną rolę Instytucji Dalajlamy, która rozpoczęła się w 1642 r., kiedy to Wielki Piąty Dalajlama przyjął polityczną funkcję przywódcy Tybetu”.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Oglądając &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=0pLexhc_Zjw"&gt;nagranie&lt;/a&gt; tego przemówienia uderzyła mnie wypowiedź Dalajlamy, że kończy on urząd Dalajlamy „zwycięsko” (&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: Calibri, sans-serif;"&gt;gyalge nang nay&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;). Dalajlama kontynuował mówiąc, iż nazwa Tybetańskiego rządu – Ganden Phodrang (Radosny Pałac) była pierwotnie nazwą &lt;i&gt;labrangu&lt;/i&gt; Piątego Dalajlamy (osobistego pod-klasztoru w obrębie klasztoru Drepung) oraz, że zamierza wziąć z powrotem tę nazwę, dając jasno do zrozumienia, że rząd na uchodźstwie nie może dłużej jej używać i że jest to jego prywatna własność. Wytyczne Dalajlamy z początku były cokolwiek niepokojące. Czy nie zdawał on sobie sprawy, że nie może po prostu cofnąć o 370 lat historii i zmienić biegu wydarzeń, by pasował do jego obecnych planów tak samo, jak nie realne jest, żeby Chińczycy zwrócili mu budynek Ganden Phodrangu (który wciąż istnieje).&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Kiedy Wielki Piąty ofiarował nazwę swojego własnego klasztoru nowemu rządowi wolnego Tybetu, zjednoczonego po raz pierwszy od czasu upadku dawnego imperium tybetańskiego, był to nieodwołalny akt polityczny i podniosłe wydarzenie historyczne. Myślę, że możemy być pewni, że Piąty nie myślał, o tym, że kiedyś w przyszłości mógłby zmienić zdanie i chcieć odzyskać nazwę Ganden Phodrang. Tak czy owak, Dalajlama otrzymał nowy, o wiele wspanialszy pałac Potala, który zbudowali dla niego Tybetańczycy własnym potem i poświęceniem, oraz nowy prywatny klasztor, Namgyal (który wciąż posiada). Od czasu uchodźstwa ma też nowoczesny osobisty sekretariat (&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: Calibri, sans-serif;"&gt;kugyer yiktsang&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;), który dzierży więcej władzy i wpływów niż rząd na uchodźstwie. Czy to nie wystarczy?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Od 1642 r. Ganden Phodrang pozostaje nazwą rządu Tybetu, a legalność obecnego rządu opiera się w opinii wielu Tybetańczyków na fakcie, że jest on nieprzerwaną kontynuacją tego samego rządu, który przedtem miał siedzibę w Lhasie. Jeśli zabrana zostanie nazwa, tym samym zakończy się legalność rządu. Jeśli rząd na uchodźstwie przestałby być Ganden Phondrang, to wówczas 49.184 Tybetańczyków na wygnaniu, którzy w tym roku oddali swój głos w wyborach, nie uczestniczyliby w demokratycznych wyborach nowego premiera i parlamentu, lecz raczej w wyborach prezesa i zarządu organizacji na rzecz uchodźców, lub czegoś w tym rodzaju. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Nieodłączna sprzeczność w żądaniu Dalajlamy mogła przyczynić się do kolejnej odsłony tej farsy. Krótko potem utworzono pięcioosobowy Komitet do Zmian Konstytucji (Charter Re-drafting Comitee), do którego należeli premier Samdong Rimpoche i rzecznik parlamentu Penpa Tsering. Pod wpływem wycofania nazwy Ganden Phodrang przez Dalajlamę, komitet zaproponował zastąpienie określenia „rząd” terminem „organizacja”.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Komitet wystąpił nawet z dziwnym, emocjonalnym (po namyśle może dogłębnie cynicznym) mottem nowej organizacji „Niech prawda będzie zawsze zwycięska” [„May Truth-ness Be Very Victorious” (&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: Calibri, sans-serif;"&gt;denpanyi nampar gyalgyur chig&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;)], który ma zastąpić poprzednie motto „Rząd Tybetu, Pałac Radości, zawsze i wszędzie zwycięski” [“The Government of Tibet, the Joyous Palace, Completely Victorious Everywhere (&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: Calibri, sans-serif;"&gt;bhoshung ganden phodrang choglas namyal&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;)]. Ta starsza formuła ma wspaniały wydźwięk i pewnie nie jestem jedynym, który tak sądzi. Rząd Bhutanu zaadaptował dość podobną: „Chwalebny rząd Bhutanu, zawsze i wszędzie zwycięski” [“Palden Drukshung Choglas Namgyal. The Glorious government of Bhutan, Completely Victorious Everywhere.]”&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;W niezwykłym przypływie efektywności i energii, pięcioosobowy komitet nakazał nawet umieścić nowe motto na pieczęci tybetańskiego rządu.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Aby przedyskutować i zaaprobować te propozycje zwołano narodową konferencję na 20 maja. Tenzing Sonam, filmowiec i eseista, w artykule w magazynie &lt;i&gt;Himal, &lt;/i&gt;opisał to jako „historyczną okazję, ponieważ uczestnicy będą debatowali nad prawie 400 – letnim autorytetem politycznym instytucji dalajlamy oraz samym istnieniem oficjalnego rządu Tybetu na uchodźstwie”. Tenzing Sonam podkreśla, jak ważne było to spotkanie: &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Cambria, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;„418 Tybetańczyków z całego świata zebrało się w Dharamsali, tworząc tak reprezentatywną grupę na wygnaniu, jaka tylko możliwa była do utworzenia w tak krótkim czasie. Po czterech dniach intensywnych dyskusji, zebrani jednogłośnie poprosili Dalajlamę, aby zachował symboliczną obecność w rządzie jako głowa państwa, podobnie jak w systemie monarchii konstytucyjnej Wielkiej Brytanii. W opinii uczestników nie było widocznej sprzeczności w tej prośbie, skoro nie kolidowała z życzeniem Dalajlamy, aby „przestać być autorytetem politycznym.” &lt;b&gt;Zmiana nazwy została odrzucona przygniatającą większością głosów, w zamian za utrzymanie tytułu „Rząd tybetański na uchodźstwie”. &lt;/b&gt;[wyróżnienie autora]&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;„Kiedy uczestnicy konferencji prezentowali swoje wnioski publiczności, wśród której był Dalajlama, po raz pierwszy zaskoczyła ich jego stanowcza odmowa, aby choćby przemyśleć ich sugestie, w myśl których miał pełnić jedynie funkcję reprezentacyjną. Jednak dopiero jego odpowiedź na drugi punkt, mianowicie utrzymanie oficjalnej nazwy „Rząd tybetański na uchodźstwie”, naprawdę nimi wstrząsnęła. Mocno sprzeciwił się tej propozycji, mówiąc, iż jeśli pozostawienie nazwy doprowadzi w przyszłości do problemów, nie będzie w stanie im pomóc. Zasugerował też, że nazwę można by zmienić na coś w rodzaju „Kierownictwo (Zarząd) Tybetańczyków” (‘Tibetan People’s Administration’).”&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red; font-family: Cambria, serif;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Cambria, serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dokładnie to uczyniono podczas następnej sesji tybetańskiego parlamentu. Sterowany i „strofowany” przez Samdonga Rimpocze, parlament prawie jednogłośnie przystał na zmianę nazwy rządu tybetańskiego na uchodźstwie na „Bhod Me Drik Tsuk” (dosłownie Institution/Organization of the Tibetan People – Organizacja Tybetańczyków).&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Każdy kto próbuje zrozumieć tragiczne i zarazem przypominające farsę wypadki z Dharamsali oraz z gruntu niedemokratyczny, cyniczny i przypadkowy sposób, w jaki do nich doszło, powinien przeczytać artykuł Tenzina Sonama. Na phayul.com pojawił się pełen żałości &lt;a href="http://www.phayul.com/news/article.aspx?id=29647&amp;amp;t=1"&gt;nekrolog rządu&lt;/a&gt; Ganden Phodrang autorstwa Sheraba Woesera. O komentarze dotyczące różnych aspektów tej sprawy, przedstawiające cenną analizę problematyki, pokusili się &lt;a href="http://www.rangzen.net/2011/05/22/failing-to-see-the-issue/"&gt;Wangpo Tethong&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.rangzen.net/2011/06/01/decapitated-then-emasculated/"&gt;Christophe Besuchet&lt;/a&gt; oraz prof. Elliot Sperling (w &lt;i&gt;Jane’s Intelligence Review).&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jakkolwiek bardzo cenię sobie zdanie Tenzinga Sonama, jestem zmuszony nie zgodzić się z jedną z jego głównych teorii, powtarzaną zarówno przez Tybetańczyków, jak i obcokrajowców takich jak Pico Iyer, Patrick French, że „zawsze, odkąd w 1959 r. udał się na wygnanie, Dalajlama niestrudzenie promował demokrację”, lecz przegrał, ponieważ Tybetańczycy byli zbyt konserwatywni, religijni i bez wątpienia zbyt przywiązani do Dalajlamy. To, jak powiedziałem wcześniej, jest „w rzeczy samej pobożną bajeczką, którą sfrustrowani Tybetańczycy na wygnaniu powtarzają jak mantrę, żeby zganić siebie samych za trwającą stagnację ich społeczeństwa i ruchu politycznego”. Jego Świątobliwość rozpoczął być może tą demokratyczną pracę w imię słusznego celu, jednak jego niezdolność do tolerowania krytyki lub choćby odrobiny lojalnej opozycji gwarantowała, że ten eksperyment tybetańskiej polityki wyrodzi się wkrótce w coś pokroju Nepalskiej jednopartyjnej „Panchyat – demokracji”.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Nie zgadzam się też z Tenzingiem Sonamem, jakoby rezygnacja Dalajlamy miała być „dalekowzroczną i śmiałą inicjatywą Dalajlamy, aby zdecydowanie przenieść odpowiedzialność za demokrację na diasporę”. Przede wszystkim myślę, że to jasne, iż Dalajlama tak naprawdę nie zrezygnował i nie odszedł na emeryturę w tradycyjnym znaczeniu tego wyrażenia, tak jak prezydent George Bush wrócił na swoje ranczo w Crawford w Texasie, żeby wycinać zarośla lub coś w tym stylu, albo jak tradycyjnie wielu lamów w Tybecie udawało się na odosobnienie (&lt;i&gt;tsam)&lt;/i&gt;, wycofując się z pełnienia obowiązków religijnych czy urzędowych. W Lhasie powiedziano Charles’owi Bellowi, że Wielki Piąty Dalajlama „przewodził świeckim sprawom swojego kraju nie dłużej niż trzy lata, po czym usunął się z życia publicznego”.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dalajlama nie tyle przeszedł na emeryturę, co przeprowadził ogromną zmianę w swojej karierze. Niecały miesiąc po swojej rezygnacji był już w Irlandii, udzielając Irlandczykom porad w sprawie kryzysu ekonomicznego mówiąc, że „Właściwe źródło szczęścia, spokoju umysłu, nie może zaistnieć dzięki pieniądzom”. Następnie udał się do Australii, gdzie wziął udział w idiotycznym talk-show, w którym nie zrozumiał żartu prowadzącego o pizzy i pocieszał mieszkańców Queensland, którzy niedawno przeżyli śmiertelną powódź i cyklon. W lipcu odwiedził Washington, w celu udzielenia inicjacji Kalaczakry, po której to nastąpiła publiczna debata w Chicago. W następnych miesiącach Dalajlama wypełniał zobowiązania we Francji, Estonii, Finlandii, Kanadzie, Monterrey w Meksyku, w samym mieście Meksyk, Buenos Aires i Sao Paulo. Nie wliczam w to czterech lub więcej publicznych wykładów, które wygłosi w Dharamsali dla setek wiernych z Tajwanu i Południowej Korei. Prześledzenie kalendarza spotkań na stronie dalajlama.com wzbudza ogromny podziw dla wytrwałości Dalajlamy. Pozwala uzmysłowić sobie też, że Jego Świątobliwość od dłuższego już czasu bardziej zajęty był duchowymi poszukiwaniami na skalę globalną niż sprawą wolności Tybetu.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Wielu popierających Dalajlamę Tybetańczyków i nie tylko, argumentowało, że te podróże z wykładami sprzyjają sprawie Tybetańskiej, przyczyniając się do potrzebnego wzrostu międzynarodowego zainteresowania. Z pewnością w tym przekonaniu jest trochę prawdy, jednak skutek jest taki, że owe wycieczki zapewniają sprawie Tybetu tylko tyle uwagi publicznej, ile Dalajlama ma chęć o niej mówić. Kiedy nie podnosi tej kwestii podczas swych podróży (co ostatnio staje się normą), media są szczęśliwe mogąc zignorować te trudne, polityczne problemy (po co denerwować Chiny, skoro nie trzeba?) i zamiast tego piszą o duchowości i pokoju na świecie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Naturalnie Dalajlamie, odkąd zażywa uroków emerytury, wolno robić cokolwiek zechce. Jeśli chce poświęcić swój czas zapewniając światu opiekę duchową, to jego decyzja jest nie tylko godna szacunku, ale wręcz uznania i podziwu. Nie mam wątpliwości, że religijne wysiłki Dalajlamy przynoszą nieocenione pocieszenie i są drogowskazem dla wielu ludzi na świecie, a to z pewnością rzecz bardzo pozytywna.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Sprzeciwiam się jedynie jego świadomej decyzji, aby obedrzeć Tybetański rząd z jego historycznej nazwy i motta, faktycznie likwidując tę instytucję, jako jednostkę polityczną poprzez sprowadzenie jej z rangi „rządu na uchodźstwie” do zarządu lub organizacji uchodźców. Wielu Tybetańczyków, szczególnie dawnych urzędników i emerytowanych ministrów, było absolutnie wstrząśniętych tą decyzją. Rozmawiałem z niektórymi z nich i wydawali się zmieszani i zszokowanie, że rząd na uchodźstwie musiał dobiec końca z powodu emerytury Dalajlamy.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Z początku też byłem zdziwiony, ale po przemyśleniach wszystko stało się oczywiste. Tybetańczycy czują, że polityka dialogu Dalajlamy z Pekinem zawiodła. Większość czuje, że była to klęska druzgocąca i poniżająca. Jedynie aktywne zarządzanie tą sprawą przez samego Dalajlamę, wysiłek Samdonga Rimpocze i innych lojalistów trzymały podejście „drogi środka” przy życiu, lecz nawet wtedy – z ledwością. Bez zaangażowanego przywództwa Dalajlamy i z przeniesieniem faktycznej władzy wykonawczej na demokratycznie wybrany rząd na uchodźstwie, można było spodziewać się, że prędzej czy później dojdzie do władzy partia polityczna oparta na idei rangzen *. Możliwe, że nastąpi to wkrótce, zważywszy na wszystkie niepokoje i przejawy buntu wewnątrz Tybetu.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dlatego, żeby zapewnić przetrwanie polityki „drogi środka” wśród społeczeństwa pozostającego na wygnaniu – utrzymać w tak stabilnym stanie, w jakim była – niezbędnym było, aby rząd na uchodźstwie został politycznie zredukowany i przekształcony w organ, zajmujący się wyłącznie rozporządzeniami, szkołami itd., nie będący natomiast w stanie decydować o przyszłości narodu tybetańskiego. Obecnie, chociaż mówi się, że Dalajlama przeszedł ostatecznie na emeryturę, a parlament zażądał, aby wszelkie środki władzy politycznej przekazano nowej „Organizacji Tybetańczyków” (w skrócie OT; ang. TPO), nie jest jasne, czy różnorakie urzędy, reprezentanci i wysłannicy Dalajlamy z całego świata pozostają w jego władzy, czy Organizacji Tybetańczyków. Prawie wszystkie nasze umowy z innymi narodami oraz sporo z zewnętrznych funduszy jest otrzymywanych przez te nieoficjalne „ambasady”. To właśnie oni zarządzają zagranicznymi podróżami i programami Dalajlamy.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Koniecznym dla wprowadzenia tego planu było żeby Dalajlama przestał być symboliczną głową państwa, mimo iż domagali się tego prawie wszyscy Tybetańczycy. Takie połączenie pozwoliłoby OT odnosić sukcesy dzięki prestiżowi Jego Świątobliwości i jego międzynarodowemu statusowi. Co więcej, jeśli zostałby symboliczną głową państwa, byłby konstytucyjnie zmuszony (jak brytyjska królowa, cesarz Japonii czy król Tajlandii) nie krytykować publicznie jakiekolwiek wypracowanego przez organizację stanowiska, nawet gdyby było ono odrzuceniem podejścia „drogi środka”.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dalajlama zapowiedział, że na emeryturze będzie kontynuował promowanie „drogi środka”, na co zezwala mu nowa preambuła do ulepszonej konstytucji. Mamy więc obecnie do czynienia z kimś, kto ma większy wpływ polityczny niż symboliczna głowa państwa, ale bez wymogu wspierania polityki rządzących. A odkąd Dalajlama osiądzie w swoim prywatnym klasztorze i osobistym sekretariacie w Dharamsali, który prawdopodobnie począwszy od tego czasu będzie zwany Ganden Phodrang, żadne nowe kierownictwo ani OT, nawet wybrane zwycięską większością głosów, nie będzie stanie uczynić niczego, czego nie zaakceptuje Jego Świątobliwość.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Obecny kalon tripa - Lobsang Sangay, wydaje się w pełni pochłonięty przez nową rzeczywistość. W swoim pierwszym wywiadzie od wygrania wyborów zadeklarował, że był „za ‘drogą środka’” oraz, że „będzie walczył o rzeczywistą autonomię Tybetu w ramach chińskiej konstytucji”. Oświadczył także, że będzie posłuszny radom i wskazówkom Dalajlamy. Wcześniej, podczas kampanii, zawsze ostrożnie twierdził, że popiera i niepodległość, i „drogę środka”. W rzeczywistości ukuł on nowy termin &lt;i&gt;„u-rang”, &lt;/i&gt;który łączył w sobie pierwsze sylaby &lt;i&gt;umay-lan&lt;/i&gt;, czyli „drogi środka” oraz pierwsze sylaby &lt;i&gt;rang zen&lt;/i&gt;, a który miał określać jego wyjątkową pozycję. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Przekonanie, że „droga środka” musi zawsze pozostawać jedyną polityczną ideologią Tybetańczyków, nawet jeśli status quo może zostać utrzymane wyłącznie przy użyciu najbardziej niedemokratycznych, cynicznych i samo-wyniszczających sposobów, dla wielu lojalistów jest kwestią wiary. Otwarcie stwierdzają oni, że zagraniczne podróże, spotkania z różnymi głowami państw, publiczne wykłady i nauki udzielane przez Dalajlamę, zostałyby drastycznie wstrzymane, gdyby Tybetańczycy zaczęli domagać się niepodległości; tego zdania są również niektórzy zachodni „wyznawcy” Dalajlamy. Przedstawicielka brazylijskiej dyplomacji, która przyjechała na mój wykład w Tibet House w Nowym Jorku powiedział mi to prosto w twarz i nie wiedziałem, czy pani ta tylko udzielała mi rady czy już groziła. Kolejne przytaczane usprawiedliwienie głosi, iż wsparcie finansowe otrzymywane z UE, USA i Kongresu, zostałoby wstrzymane, jeśli uchodźcy opowiedzieliby się za ideą rangzen. Ludzie ci są oczywiście w wielkim błędzie i dali sobie wmówić klasyczną samospełniającą się przepowiednię, ale nie będę się teraz nad tym rozwodził. Najważniejsze to zauważyć, że z ich strony jest to prawdziwa wiara, którą podziela także sam Dalajlama.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Istnieje także dodatkowy powód, podstawowy, jednak nie dyskutowany otwarcie, dla którego Dalajlama usilnie stara się, aby politycy na wychodźstwie nigdy nie zarzucili „drogi środka”. Napisałem o tym w &lt;a href="http://www.phayul.com/news/article.aspx?id=15444"&gt;2007&lt;/a&gt; r.: „W ostatnim dziesięcioleciu w kręgu tybetańskich przywódców sprzedaje się iluzję, jakoby tybetański buddyzm mógłby stać się dominującą, a może nawet oficjalną religią Chin. Niedopowiedzianym tego skutkiem miałoby być postrzeganie Dalajlamy jako duchowego przywódcy Chińczyków.” Victor Chan, który wspólnie z Dalajlamą napisał książkę &lt;i&gt;Mądrość przebaczenia &lt;/i&gt;(The Wisdom of Forgiveness) i wraz z Jego Świątobliwością założył Centrum Dalajlamy dla Pokoju i Edukacji (Dalai Lama Center for Peace and Education), powiedział mi podczas wywiadu, że jest on „pewien, że Jego Świątobliwość mógłby zostać przywódcą chińskich buddystów, ale żeby mogło to nastąpić Tybetańczycy muszą zrezygnować z żądania niepodległości, ponieważ Chińczycy nigdy nie zaakceptują niepodległego Tybetu”. Jego Świątobliwość ujął to skromniej: „Chciałbym odprawić ceremonię Kalaczakry na Placu Tiananmen”.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Specjalny emisariusz Dalajlamy, Lodi Gyari, w wywiadzie dla rediff.com ogłosił: „Jednym z najbardziej decydujących czynników dla sprawy tybetańskiej jest to nowo odkryte zainteresowanie buddyzmem w Chinach.” W tym samym wywiadzie stwierdził, że nastąpił „wzrost szacunku” dla Dalajlamy w Chinach, także wśród urzędników chińskiego rządu i partii komunistycznej. Gyari odczuł, że ten wzrost rozszerzył się nawet na chińskich przedsiębiorców i biznesmenów, którzy wierzą, że „tym, czego Chiny naprawdę potrzebują jest obecność Jego Świątobliwości”.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;To pewne, że Jego Świątobliwość i skupieni wokół niego ludzie są przekonani, że grają o ogromną międzynarodową stawkę. Stąd ich niecierpliwość w stosunku do tych, którzy trzymają się tych przestarzałych, nieopłacalnych i niekonsekwentnych instytucji i kwestii jak rząd na uchodźstwie czy niepodległość Tybetu. Mimo to wewnątrz Tybetu ludzie wciąż protestują w imię wolności i ponoszą tego konsekwencje. Na wygnaniu zdezorientowani i zrozpaczeni Tybetańczycy kontynuują demonstracje, strajki głodowe i pochody. Czy ktoś nie powinien powiedzieć tym ludziom, żeby poszli do domu; że wszystko skończone? Zwłaszcza tym w Tybecie, żeby przestali wystawiać się na tak wielkie ryzyko dla sprawy, która została oficjalnie zarzucona. A może oni wiedzą coś, czego my nie wiemy? Że, być może, daleka od zakończenia, walka dopiero się zaczyna? Nie wiem, ale chciałbym to zbadać w części II.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Konkluzja.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;Zaledwie dwóch dalajlamów określanych jest przez Tybetańczyków mianem „wielki” (&lt;i&gt;chenmo&lt;/i&gt;). Wielki Piąty (&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: Calibri, sans-serif;"&gt;kuntreng ngaba chenmo&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;) zjednoczył Tybet pozostający w rozsypce od czasów upadku Tybetańskiego Imperium, a Wielki Trzynasty (&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: Calibri, sans-serif;"&gt;kundreng chuksumpa chenmo&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;) wyzwolił Tybet spod dominacji dynastii mandżurskiej w 1911 r. i utworzył niepodległe państwo. Obecny Dalajlama otrzymał dotychczas wiele zagranicznych tytułów i honorów – Pokojową Nagrodę Nobla, Honorowy Medal Kongresu itd., ale proste, acz bezcenne uznanie ze strony swoich własnych ludzi jak dotąd pozostaje dlań nieosiągalne. Jego współpracownicy rutynowo nazywają go „Wielkim sternikiem światowego pokoju” [“The Great Helmsman of World Peace” (&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: Calibri, sans-serif;"&gt;zamling shide dhipon&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;)], co, jak podejrzewam, pozostaje w większej zgodzie z jego aktualnymi aspiracjami, wolałbym jednak, żeby nie używali tego samego tybetańskiego słowa „sternik” (&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: Calibri, sans-serif;"&gt;dhipon&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;), jakiego używało się w Tybecie podczas rewolucji kulturalnej dla uhonorowania Mao – „Wielkiego Sternika”.&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNormal" style="text-align: center;"&gt;----&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;*Rangzen – tyb. niepodległość . Wśród Tybetańczyków spierają się dwie frakcje: popierająca Dalajlamę i jego „drogę środka”, opowiadająca się za autonomią oraz bardziej radykalna frakcja rangzen – domagająca się realnej niepodległości Tybetu. (przyp. red.)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 12px; line-height: 13px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-j98nhcnw23A/TkJJoLYELuI/AAAAAAAAA-E/WaK4FyiDVbA/s1600/jamyang-norbu.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://3.bp.blogspot.com/-j98nhcnw23A/TkJJoLYELuI/AAAAAAAAA-E/WaK4FyiDVbA/s320/jamyang-norbu.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-j98nhcnw23A/TkJJoLYELuI/AAAAAAAAA-E/WaK4FyiDVbA/s1600/jamyang-norbu.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Jamyang Norbu – tybetański intelektualista, pisarz i działacz polityczny. W młodości walczył w Tybetańskim Ruchu Oporu w Mustangu, później był twórcą i dyrektorem Instytutu Amnye Machen. Od ponad 40 lat mieszka na emigracji – obecnie w Stanach Zjednoczonych.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tłumaczenie: Anna Opara&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div class="msocomtxt" id="_com_1" language="JavaScript"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-3130838299536810554?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/3130838299536810554/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/08/poczatek-konca-czesc-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/3130838299536810554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/3130838299536810554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/08/poczatek-konca-czesc-i.html' title='Początek końca (część I)'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-R6Mfl_1c6ZI/TkJLDOt_E3I/AAAAAAAAA-I/GOD-yKBs7yI/s72-c/800px-Ganden_Phodrang.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-3790160435154880618</id><published>2011-08-03T08:00:00.007+02:00</published><updated>2011-08-04T14:26:31.587+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SFT Blog'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='język tybetański'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lhakar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lithang'/><title type='text'>Lhakar i nagrody za naukę tybetańskiego</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-CmDDuIzPxnc/TjgyyX1wLQI/AAAAAAAAA9k/2iQ3lFfPQaA/s1600/lhakar_edu_sft1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="297" src="http://2.bp.blogspot.com/-CmDDuIzPxnc/TjgyyX1wLQI/AAAAAAAAA9k/2iQ3lFfPQaA/s400/lhakar_edu_sft1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ostatnio przesłane zdjęcia z ceremonii rozdania nagród dotyczących języka w Lithangu. Na zdjęciach młodzi Tybetańczycy w wieku 10-18 lat otrzymują dyplomy i khata [tradycyjne tybetańskie szarfy] za osiągnięcia w dziedzinie języka tybetańskiego i tybetańskiej historii. Ze względów na wysokie opłaty w szkołach prywatnych i niski poziom edukacji w szkołach państwowych, tybetańska młodzież uczęszcza do szkół prowadzonych przez członków społeczności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-zbvxERZNals/TjgzEndIj2I/AAAAAAAAA9o/VTt6UDWxEYI/s1600/lhakar_edu_sft2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://2.bp.blogspot.com/-zbvxERZNals/TjgzEndIj2I/AAAAAAAAA9o/VTt6UDWxEYI/s400/lhakar_edu_sft2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;“Większość ludzi myśli, że oferowana przez rząd darmowa edukacja jest dobrą rzeczą. Ale po pięciu – sześciu latach w tych szkołach, zaczynają zapominać język tybetański”, mówi informator z Lithangu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xRaxNdv_bus/TjgzKovl-uI/AAAAAAAAA9s/rLO97Q6yBUI/s1600/lhakar_edu_sft3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/-xRaxNdv_bus/TjgzKovl-uI/AAAAAAAAA9s/rLO97Q6yBUI/s400/lhakar_edu_sft3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zapytany czy nagrody są częścią Lhakar informator powiedział „niektórzy ludzie w Lithangu biorą udział w Lhakar - na przykład ozdabiają drzwi wejściowe literami tybetańskiego alfabetu i na ścianach. Potrzebują lepszych sposobów na promowanie Tybetańskiego.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatnich latach, tybetańscy uczniowie ze szkół w Xiningu, Chengdu, Pekinie i innych chińskich miastach skarżyli się na dyskryminację, niedostatek odpowiednich ofert pracy, oraz brak „edukacji kulturalnej”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lhakar (ལྷག་དཀར་), w dosłownym tłumaczeniu z języka tybetańskiego – ‘białe środy’, to zainicjowany w Tybecie oddolny ruch społeczny, polegający na braku współpracy z chińskim reżimem i podkreślaniu tybetańskiej tożsamości. Środa,&amp;nbsp;jako dzień urodzin Dalajlamy,&amp;nbsp;jest dla Tybetańczyków dniem pomyślnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobne działania na rzecz zachowania tybetańskiego języka i kultury podejmowane&amp;nbsp;są&amp;nbsp;przez Tybetańczyków w całym Tybecie. W ramach Lhakar, wielu Tybetańczyków bojkotuje chińskie sklepy, stara się mówić i pisać po tybetańsku, promuje tybetańską kulturę i angażuje się w akcje ‘braku współpracy’ (‘non-cooperation’). &amp;nbsp;Lhakar stał się ruchem popularnym także w tybetańskiej społeczności emigracyjnej. Wśród tybetańskich uchodźców coraz popularniejsze staje się podejmowanie ‘lhakarowych zobowiązań’ polegających np. na bojkocie chińskich produktów, niejedzeniu mięsa w każdą środę, czytaniu gazet w języku tybetańskim czy noszeniu tybetańskich strojów. Lhakar, obok protestów, jest jednym z przykładów działań zainicjowanych przez Tybetańczyków w Tybecie, podchwyconych następnie przez Tybetańczyków na emigracji oraz tybetańskich aktywistów. Nie przez przypadek kolejne teksty na Tybet.blogu pojawiają się właśnie w środy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strona poświęcona Lhakar: &lt;a href="http://lhakar.org/"&gt;http://lhakar.org&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródło:&amp;nbsp;&lt;a href="http://blog.studentsforafreetibet.org/"&gt;http://blog.studentsforafreetibet.org&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-3790160435154880618?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://blog.studentsforafreetibet.org/2011/07/language-awards-lhakar-and-tibetan-education/' title='Lhakar i nagrody za naukę tybetańskiego'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/3790160435154880618/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/08/lhakar-i-nagrody-za-nauke-tybetanskiego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/3790160435154880618'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/3790160435154880618'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/08/lhakar-i-nagrody-za-nauke-tybetanskiego.html' title='Lhakar i nagrody za naukę tybetańskiego'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-CmDDuIzPxnc/TjgyyX1wLQI/AAAAAAAAA9k/2iQ3lFfPQaA/s72-c/lhakar_edu_sft1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total><georss:featurename>Litang, Garze, Syczuan, Chińska Republika Ludowa</georss:featurename><georss:point>29.996049 100.26981799999999</georss:point><georss:box>29.108659 99.46422899999999 30.883439 101.07540699999998</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-2093938225995278943</id><published>2011-07-13T23:12:00.011+02:00</published><updated>2011-07-14T10:07:20.185+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tybet mity'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adam Sanocki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Robert Barnett'/><title type='text'>Mity o Tybecie odzwierciedlają polityczne żądania polityków wobec tego regionu</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-1i12dd-uEa8/Th4QJFt9cMI/AAAAAAAAACM/cprSPtdzTJs/s1600/barnett.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5628954332599513282" src="http://2.bp.blogspot.com/-1i12dd-uEa8/Th4QJFt9cMI/AAAAAAAAACM/cprSPtdzTJs/s320/barnett.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 229px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Z Robertem Barnettem założycielem i dyrektorem Modern Tibetan Studies Program na Uniwersytecie Colombia rozmawiał Adam Sanocki&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Dlaczego Tybet cieszy sie tak dużym zainteresowaniem w kulturze Zachodu?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Ludzie z którymi rozmawiałem na ten temat najczęściej odpowiadają, ze fascynują się Tybetem ze względu na jego historię i mistycyzm. Tybet przez wiele lat był niedoceniany, chociażby ze względu na jego położenie geopolityczne. Jeszcze dwadzieścia lat temu wszyscy poważani, powszechnie szanowani politycy podważali znaczenie Tybetu, który praktycznie nie istniał w międzynarodowym dyskursie. Nawet w Anglii miałem problem aby poważnie zająć się tematem na tamtejszych uniwersytetach, dlatego musiałem wyemigrować do USA, które były bardziej otwarte w tym względzie. Obecnie możemy zauważyć, że międzynarodowe znaczenie Tybetu rośnie. Dziś jest jasne, że Tybet ma bardzo duże znaczenie geostrategiczne, na przykład w sensie nuklearnym. To od zawsze bardzo ważny obszar pomiędzy Indiami a Chinami oraz źródło wody dla większości ludzi w Azji. W zasadzie to było wiadome od dziesięcioleci, ale przez kolonialistów nie postrzegano tego regionu w odpowiedni sposób. Odrzucali oni bowiem kwestie państwowości Tybetu, mówiono o nim jedynie pod kątem panującego tam mistycyzmu. Teraz, kiedy jego znaczenie stało się już jasne mistyczna otoczka powoli zaczyna zanikać. Kolejny ogromny problem z Tybetem to fakt, że międzynarodowe elity nie myślą szerzej o danym kraju, niż przez pryzmat jego metropolii, czy stolicy. To bardzo ograniczona droga do zrozumienia danego kraju i jego społeczeństwa. Chiny chcą, byśmy myśleli o Tybecie w kontekście Pekinu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Czy Tybet, w porównaniu do innych nieznanych kultur, jest bardziej mitologizowany w oczach zachodu?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Tybet jest o wiele bardziej zmitologizowany niż inne mało znane nam kultury, gdyż jest jedną z największych kultur z poza tzw. głównego nurtu i zdecydowanie inną, także przez fakt, że kurczowo trzyma się własnej tradycji. Mamy tam rozwiniętą na bardzo wysokim poziomie filozofię, medycynę i tysiące dzieł literackich, a to interesuje innych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Czy mity na temat Tybetu były inne przed 1959, w porównaniu do teraźniejszych?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Mity o Tybecie na całym świecie odzwierciedlają polityczne żądania i obsesje polityków dotyczące tego regionu. Gdy w 1930 Chiny stosowały przeciwko hasłom jedności Tybetu propagandę promującą jedność państwa chińskiego, doszukiwały się w Tybecie jedynie wspólnoty religijnej. W 1950 gdy przyszli tam antyreligijni komuniści poszukiwano pretekstu do udowodnienia, że Tybetańczycy są niesamowicie okrutnym społeczeństwem, związanym jedynie religią. Dokładnie taka sama sytuacja miała miejsce wcześniej, bo w 1903, gdy Brytyjczycy dokonali inwazji na Tybet. Demonizowali buddyzm jako zdeprawowaną, okrutną, brutalną, skorumpowaną i satanistyczną religię. Sześć miesięcy później dokonali mordu na tysiącach Tybetańczyków.&lt;br /&gt;Dzisiaj, w świecie gdzie informacje rozprzestrzeniają się z prędkością światła istnieją dwa główne mity. Na pewno pierwszym z nich jest mitologizowanie religijności Tybetu. Mówi się, że Tybetańczycy są niesamowicie duchową kulturą. Jednak tamtejszy kler buddyjski zmagał się z takimi samymi problemami jak europejski, tylko może w nieco mniejszej skali. Często wspominamy o kluczowym aspekcie jakim jest zachowanie religii Tybetu. Tym sami ludzie na Zachodzie chcą pozyskiwać tybetańskich nauczycieli do swoich własnych celów, traktując ich jak „tanich psychologów”. Kolejny problem to mitologizowanie tybetańskich ofiar, wiktymizacja Tybetańczyków. Faktycznie, wcześniej za czasów Mao sytuacja była tragiczna, ale obecnie jednak sporo się zmieniło, pomimo, że rząd Chin nadal nie jest przyjazny Tybetańczykom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jak bardzo Tybetańczycy, którzy przybyli po 1959 roku dostosowali sie do wyobrażeń na temat Tybetu jaki już istniał na Zachodzie, a na ile starali się go zmienić aby był bliższy prawdzie o nich?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;To bardzo dobre pytanie. Tybetańczycy w latach pięćdziesiątych gdy zmuszeni byli opuścić Tybet byli na emigracji mocno podzieleni. Generalizując możemy wyodrębnić dwie grupy Tybetańczyków. Jedni współpracujący z Dalajlamą i angażujący się w kwestie społeczne i polityczne. I druga grupa, która funkcjonowała w oderwaniu od społeczności tybetańskiej na uchodźstwie, podróżowała po świecie, zakładając różnego rodzaju własne interesy. Chyba większość mitów pochodzi właśnie z tej grupy. Czasem także ze środowisk przeciwnych Dalajlamie jak np. wyznawcy Szugdena, czy środowisko Szamarpy ze szkoły Kagyu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Na ile zatem na tworzenie politycznej tożsamości Tybetańczyków wpływają zachodnie wyobrażenia i mity na ich temat&lt;/strong&gt;? &lt;br /&gt;To właśnie nazywamy brandingiem, czyż nie?... czyli to co w języku reklamy i public relations nazywamy wartością dodaną. Wszystkiemu możesz dodać wartość poprzez jakąś cechę, tak właśnie mitologizuje się Tybet, nadając mu się swego rodzaju markę. Ale jak wszędzie, branding ma też swoje negatywne znaczenie, w tym przypadku szczególnie w kontekście politycznym. Cały czas bowiem jesteśmy bombardowani informacjami, że Zachód wciąż szuka rozwiązania dla kwestii Tybetu. To mam wrażenie powoduje, że nasza i Tybetańczyków czujność w tym względzie może być nieco uśpiona.  To duże wyzwanie dla nas aby przywrócić duże znaczenie dla politycznej kwestii Tybetu także wśród Tybetańczyków, czego wyrazem jest ostatnia decyzja Dalajlamy o rezygnacji z funkcji politycznych i wzmocnienie roli Premiera.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-2093938225995278943?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/2093938225995278943/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/07/mity-o-tybecie-odzwierciedlaja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/2093938225995278943'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/2093938225995278943'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/07/mity-o-tybecie-odzwierciedlaja.html' title='Mity o Tybecie odzwierciedlają polityczne żądania polityków wobec tego regionu'/><author><name>Adam Sanocki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03222356682440568666</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/_kODC4tb-6wg/S9E-R8RnFHI/AAAAAAAAAAM/w-JBXo6NIa8/S220/IMG_7016.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-1i12dd-uEa8/Th4QJFt9cMI/AAAAAAAAACM/cprSPtdzTJs/s72-c/barnett.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-4573292757045450813</id><published>2011-07-06T09:00:00.000+02:00</published><updated>2011-07-06T09:00:15.781+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dalajlama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='współczesny Tybet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uchodźcy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><title type='text'>Przekazanie władzy przez Dalajlamę oraz znaczenie tej decyzji dla sprawy Tybetu</title><content type='html'>&lt;i&gt;Kolejny tekst poświęcony procesom przekazania władzy i zmianom w strukturach tybetańskich władz emigracyjnych. Po tekstach prezentujących perspektywę zachodniego eksperta (Robert Barnett), indyjskiego aktywisty (Vijay Kranti), tybetańskiego organizacji pozarządowej (Tybetański Kongres Młodzieży), tym razem oddajemy głos ekspertowi tybetańskiego pochodzenia.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Jamyang Dorjee&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przekazanie politycznej władzy przez Jego Świątobliwość XIV Dalajlamę demokratycznie wybranym &amp;nbsp;przedstawicielom na uchodźstwie wywołało mieszane reakcje wśród społeczności Tybetańskiej. Warto byłoby, aby Tybetańczycy w Tybecie oraz ci związani z buddyzmem tybetańskim w himalajskiej części Indii, Nepalu, Mongolii i Bhutanu zrozumieli znaczenie tej historycznej decyzji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gaden Phodrang, Rząd Tybetański ustanowiony przez Wielkiego V Dalajlamę ponad trzysta lat temu był dla ludu Krainy Śniegu przewodnikiem zarówno w sprawach duchowych jak i doczesnych. Dalajlama jest nazywany „Krab-gon”, co oznacza obrońcę i przewodnika.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-B8oboMyVozI/S_RVnC1oK8I/AAAAAAAAAws/tOhf4ldpyVs/s1600/E03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="293" src="http://4.bp.blogspot.com/-B8oboMyVozI/S_RVnC1oK8I/AAAAAAAAAws/tOhf4ldpyVs/s400/E03.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;fot. Elżbieta Dziuk - Renik&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Przez pięćdziesiąt lat uchodźstwa Jego Świątobliwość XIV Dalajlama konsekwentnie dążył i ostatecznie doprowadził do stworzenia demokratycznego rządu na uchodźstwie cieszącego się poparciem i uznaniem moralnym ze strony społeczności międzynarodowej. Władzę sprasowuje w nim 44 członków Parlamentu Tybetańskiego oraz &amp;nbsp;szef rządu. Są oni wybierani w sposób demokratyczny bez względu na wiarę czy status społeczno-ekonomiczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykładem tego jest wybór zwykłego obywatela Lobsanga Sangaya na Kalona Tripę, najwyższy urząd w administracji Tybetańskiej. Warto zauważyć, iż pomimo powtarzających się próśb za strony Parlamentu oraz Generalnego Zgromadzenia Tybetańczyków, Jego Świątobliwość odmówił pełnienia nawet reprezentacyjnej funkcji przywódcy rządu na uchodźstwie. Ostatecznie uchwałą specjalnej sesji Parlamentu z 29 maja zmieniono Kartę i zakończono trwające 370 lat dotychczasowe rządy Gaden Phodrang.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To historyczne wydarzenie stanowiące koniec instytucji Gaden Phondrang jest momentem przełomowym w historii Tybetu. Dla wszystkich tych, którzy emocjonalnie i historycznie czują się z nią związani oraz dla pokoleń patriotów, którzy pozostawali lojalni i służyli rządowi zarówno w Tybecie, jak i na uchodźstwie, ten dzień jest niezwykle trudnym doświadczeniem. Warto również zauważyć, że ci, którzy są dzisiaj w Tybecie i którzy służyli rządowi Gaden Phodrang skończyli już 70 lat. W czasie tego okresu Gaden Phodrang na uchodźstwie przekształcił się w instytucję demokratyczną. Instytucja Gaden Phodrang należy do Dalajlamy, a Dalajlama należy do wszystkich Tybetańczyków, jak również do himalajskich buddystów poza Tybetem. W związku powyższym konsekwencje przekazania władzy przez Jego Świątobliwość powinny być oceniane w szerszym kontekście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla sześciu milionów Tybetańczyków oraz buddystów himalajskich Jego Świątobliwość jest inkarnacją Chenresiga, wcieleniem Buddy współczucia, jest też tytułowany jako Thamche Kyenpa, co oznacza „wszystko wiedzący” oraz nazywany powszechnie Kundunem czyli Obecnością. Jego obecność kieruje umysłami i sercami ludzi. Żadna zmiana, czy to jego roli politycznej czy też władzy wykonawczej nie zmieni ich wiary. On jest niejako wszczepiony w DNA ich umysłów. Chiny w pełni zdają sobie sprawę z tego zjawiska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przekazanie władzy przez Jego Świątobliwość oraz oderwanie się od politycznego establishmentu sprawiło, że nie-tybetańskim buddystom z rejonu Himalajów w tym z Nepalu, Mongolii, Bhutanu czy Indii z dużo większą łatwością przychodzi otwarcie się na jego nauki czy zaproszenie go do siebie. Chiny wciąż mówią o politycznej roli Dalajlamy, zawsze stanowiło to problem szczególnie dla krajów słabszych, którym trudno przeciwstawić się chińskiej taktyce zastraszania. Z kolei przywódcy mocarstw, takich jak Ameryka spotykali się z Jego Świątobliwością jak z przywódcą duchowym i ta tendencja powinna się przyjąć w obliczu jego nowej roli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed przymusową emigracją Dalajlamy, w Tybecie istniały małe grupki, które - czy to z powodu jakichś sekciarskich przekonań, czy to z uwagi na oddziaływania z Chin - próbowały zdestabilizować Tybet i co jakiś czas wyrażały swój sprzeciw w stosunku do instytucji Gaden Phodrang. Również w okresie przejściowym, kiedy poszczególni dalajlamowie odgrywali jeszcze niewielką rolę i nie zasiadali na tronie, żywotne interesy służące ich władzy nie sprzyjały innym wyznaniom, jednakże w momencie objęcia władzy przez Jego Świątobliwość wszystko wróciło do normy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemniej jednak, Gaden Phodrang przez wieki pozostawał elementem spajającym oraz prawowitym rządem dla 6 milionów Tybetańczyków na dachu świata. Pomimo najlepszych starań i intencji ze strony Jego Świątobliwości, od czasu do czasu pojedyncze grupy wyrażały swój sprzeciw w stosunku do Gaden Phodrang, nawet będąc już na uchodźstwie, z przyzwyczajenia, zapominając często, że to właśnie Jego Świątobliwość Dalajlama umożliwił powstanie platformy do wyrażania odmiennych poglądów!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oficjalnie do tej pory administracja w Dharamsali była zawsze znana jako „CTA” albo Centralna Administracja Tybetańska (Central Tibetan Administration). CTA jest również nazywana “Tsanjol Boe Shung”, co dosłownie znaczy “Tybetański Rząd na Uchodźstwie”. Dalajlama zauważył jednak, że tybetańskie słowo ‘shung’ nie koniecznie musi znaczyć ‘rząd’. Słowo ‘shung’ również oznacza ‘centrum’ oraz ‘centralny’, w tłumaczeniu wybrano zaś nazwę: Centralna Administracja Tybetańska (Central Tibetan Administration). Jednak wnosząc &amp;nbsp;poprawki do Karty &amp;nbsp;przez Parlament, zmiana słowa ‘shung’ na ‘driktsuk’ oznaczającego organizację lub dyscyplinę zszokowała uczestników Generalnego Zgromadzenia Tybetańskiego, których decyzje zostały tym samym uchylone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Międzynarodowe grupy działające na rzecz Tybetu zawsze wspierały sprawę Tybetu ze względu na &amp;nbsp;prawa człowieka, rządy prawa, wolność religijną oraz demokrację w Tybecie. Ich wsparcie nigdy nie było uzależnione od istnienia rządu na uchodźstwie i dlatego żadna zmiana w nazewnictwie nie ma większego znaczenia dla tych grup. Jeśli zaś chodzi o sprawę Tybetu, to przecież Chiny zawsze nalegały na to, aby Jego Świątobliwość skupił się na pełnieniu roli Dalajlamy. Pomimo całej ich retoryki wymierzonej przeciwko niemu, Chiny wciąż utrzymują, że są gotowe na prowadzenie dialogu jedynie z przedstawicielem Dalajlamy. Stosunki z Chinami w nowym tysiącleciu nie poprawiły się wyraźnie, jednakże faktem jest, że obecny dialog jest zinstytucjonalizowany i nabrał międzynarodowego charakteru; osiągnął on też nowy wymiar ponieważ przywódcy chińscy uznają prowadzenie tego oficjalnego dialogu. Delegaci Tybetańscy uczynili pierwszy krok, teraz kolej na Chiny, nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tybetańczycy w pełni ufają Jego Świątobliwości i wierzą, że nigdy nie zaprzestanie działać w ich interesie. Nawet Mahatma Gandhi nie miał władzy politycznej, kiedy zmusił ówczesne największe imperium do opuszczenia Indii. Mawiał on „mein to Congress ka char Ana ka member bhi nagim Hun” (Nie jestem nawet za grosz członkiem Kongresu). A jednak to on był największym inspiratorem wolnościowego ruchu w Indiach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Największy wpływ zmian odczuje administracja na uchodźstwie. Nowa sytuacja daje możliwości i jest wyzwaniem. Nie ma czasu na ociąganie się i pławienie w blasku sławy Dalajlamy, należy wziąć się do pracy, aby - zapewnić ciągłość administracji na uchodźstwie, aż do pomyślnego rozwiązania kwestii Tybetu, aby wyrażać aspiracje Tybetańczyków w Tybecie, informować świat o realnej sytuacji wewnątrz Tybetu oraz by opiekować się Tybetańczykami na uchodźstwie. &amp;nbsp;Podczas ostatnich wyborów na stanowisko Kalona Tripy najdobitniej, zwłaszcza wśród młodych Tybetańczyków na uchodźstwie brzmiało słowo - zmiana. Jego Świątobliwość stworzył ku temu możliwości, przetarł szlak oraz stworzył szansę na spotkanie z przeznaczeniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Autor jest konsultantem redakcyjnym w Radio Free Asia oraz koordynatorem regionalnym na Azję w The Conservancy of Tibetan Art and Culture (CTAC), międzynarodowej organizacji pozarządowej z siedzibą w Washington DC, USA.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tłum. I.K.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-4573292757045450813?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/4573292757045450813/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/07/przekazanie-wadzy-przez-dalajlame-oraz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/4573292757045450813'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/4573292757045450813'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/07/przekazanie-wadzy-przez-dalajlame-oraz.html' title='Przekazanie władzy przez Dalajlamę oraz znaczenie tej decyzji dla sprawy Tybetu'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-B8oboMyVozI/S_RVnC1oK8I/AAAAAAAAAws/tOhf4ldpyVs/s72-c/E03.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-90704546977055721</id><published>2011-06-22T06:00:00.006+02:00</published><updated>2011-06-24T09:33:31.772+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Elżbieta Dziuk-Renik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TIPA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczelnia tybetańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='opera Lhamo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tekst nadesłany'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuki performatywne'/><title type='text'>Tibetan Institute of Performing Arts (TIPA)– tybetańska uczelnia artystyczna</title><content type='html'>&lt;b&gt;&lt;i&gt;Tekst i zdjęcia Elżbieta Dziuk-Renik&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small; font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;[W Indiach] mogliśmy poświęcić się zachowaniu religii, kultury i tożsamości.. (...) Nieustannie dziękuję za to narodowi i rządowi Indii&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;XIV Dalajlama w przemówieniu "Thank You India" wygłoszonym z okazji 50.tej rocznicy przebywania na wychodźstwie – w roku 2009.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tibetan Institute of Performing Arts (TIPA) – to tybetańska uczelnia artystyczna, która powstała przede wszystkim po to, aby kultywować operę tybetańską Lhamo i inne tybetańskie sztuki widowiskowe. Uczelnia ta, nazywana powszechnie „TIPA”[czyt. Tipa], została założona przez XIV Dalajlamę już w roku 1959. Była to pierwsza instytucja tybetańska założona na wychodźstwie w Indiach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TIPA powstała w sierpniu roku 1959 w Klimpongu w północnowschodnich Indiach -  z inicjatywy kilku Tybetańczyków, oddanych sprawie przechowania sztuki operowej i pod kierunkiem XIV Dalajlamy. Początkowo działała pod inną nazwą: Tybetański Zespół Dramatyczny [Tibetan Drama Party].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://ratujtybet.home.pl/files/108/artyscitipa_edr.mp3"&gt;Posłuchaj nagrania śpiewów artystów TIPA&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-y1XTyv8GS-0/Tf3u0qFnf4I/AAAAAAAAAL0/FfPmu-oKnAY/s1600/TIPA02%2B1.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5619910498446704514" src="http://1.bp.blogspot.com/-y1XTyv8GS-0/Tf3u0qFnf4I/AAAAAAAAAL0/FfPmu-oKnAY/s400/TIPA02%2B1.JPG" style="cursor: pointer; display: block; height: 271px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jP2mQQpd3ac/Tf3uoaSChDI/AAAAAAAAALs/_PlTbFEj5qw/s1600/TIPA01.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5619910288045409330" src="http://3.bp.blogspot.com/-jP2mQQpd3ac/Tf3uoaSChDI/AAAAAAAAALs/_PlTbFEj5qw/s400/TIPA01.JPG" style="cursor: pointer; display: block; height: 264px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jednym z zadań tej instytucji  jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;kształcenie artystów&lt;/span&gt;. Przez ponad 50 lat jej istnienia wykształciła około 480 muzyków, aktorów, śpiewaków, w tym wielu profesjonalnych artystów scenicznych oraz około 110 nauczycieli tradycji artystycznych Tybetu.  Nauczyciele ci pracują w niemal 80 szkołach tybetańskich położonych nie tylko na terenie Indii, ale także w Nepalu i Butanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jtmjPrYipvI/Tf3uRzlBbVI/AAAAAAAAALk/t_q0H_3R6FA/s1600/TIPA04.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5619909899698924882" src="http://4.bp.blogspot.com/-jtmjPrYipvI/Tf3uRzlBbVI/AAAAAAAAALk/t_q0H_3R6FA/s400/TIPA04.JPG" style="cursor: pointer; display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 316px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Popularyzowanie opery tybetańskiej Lhamo&lt;/span&gt; to najważniejsze zadanie tej uczelni. Zajmuje się ona ponadto promowaniem tradycyjnych tańców, pieśni i muzyki, zarówno form klasycznych, jak i ludowych . W tym celu przy TIPA działa zespół artystyczny złożony z około 50 artystów – nauczycieli i wychowanków tej instytucji.  Zespół ten pokazuje przedstawienia operowe, a także inne programy artystyczne popularyzujące tybetańskie sztuki widowiskowe – w Indiach i za granicą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od połowy lat siedemdziesiątych XX wieku artyści z TIPA’y występowali w 32 krajach, gdzie pokazali kilkaset przedstawień. W repertuarze, poza spektaklami operowymi, znalazły się tańce ludowe prezentowane w wielu regionalnych stylach tybetańskich, muzyka klasyczna, jak również widowiska sakralne: śpiewy – melorecytacje – mnichów, tańce duchowe (spiritual dances), muzyka rytualna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ffNelbud1Zc/Tf3vxsJF5HI/AAAAAAAAAMM/OnwB0SihARo/s1600/TIPA06%2B1.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5619911546970170482" src="http://3.bp.blogspot.com/-ffNelbud1Zc/Tf3vxsJF5HI/AAAAAAAAAMM/OnwB0SihARo/s400/TIPA06%2B1.JPG" style="cursor: pointer; display: block; height: 392px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Chciałoby się zapytać – czy o zespole artystycznym TIPA można by powiedzieć, że to odpowiednik polskiego zespołu Mazowsze? Raczej nie –  bowiem zakres pokazywanych tradycji scenicznych i muzycznych w przypadku TIPA jest znacznie większy –  i nie ogranicza się do folkloru. Artyści TIPA’y próbują swych sił także wystawiając sztuki współczesne w konwencjach nowoczesnego teatru. Wielu z nich występuje także w produkcjach filmowych realizowanych przez młodych twórców tybetańskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co roku w lutym lub marcu TIPA organizuje, trwający około 8 – 10 dni, Festiwal Operowy  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Shoton&lt;/span&gt;. W jego ramach przez kolejne dni występują zespoły operowe pochodzące z różnych rejonów Indii i Nepalu. Zespół artystyczny TIPA’y daje zwykle dwa przedstawienia – rozpoczynające i kończące ten festiwal. Każde przedstawienie operowe trwa około sześciu godzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LRQtiOm16Ac/Tf3vmO8qfcI/AAAAAAAAAME/rlYep6anejc/s1600/TIPA05.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5619911350154853826" src="http://2.bp.blogspot.com/-LRQtiOm16Ac/Tf3vmO8qfcI/AAAAAAAAAME/rlYep6anejc/s400/TIPA05.JPG" style="cursor: pointer; display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 286px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na otwarciu Shotonu i pierwszym przedstawieniu operowym rozpoczynającym festiwal obecny jest zazwyczaj Dalajlama. Roznoszony jest wtedy wśród publiczności jogurt – w nawiązaniu do tradycji i nazwy festiwalu – shoton oznacza bowiem „festiwal jogurtu”. Festiwal Operowy Shoton cieszy się dużą  popularnością i budzi zainteresowanie zarówno wśród Tybetańczyków i turystów, jak i specjalistów związanych ze sztukami performatywnymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PGozbcibxEc/Tf3u_ptObLI/AAAAAAAAAL8/4LK0Fclgezc/s1600/TIPA03.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5619910687322959026" src="http://4.bp.blogspot.com/-PGozbcibxEc/Tf3u_ptObLI/AAAAAAAAAL8/4LK0Fclgezc/s400/TIPA03.JPG" style="cursor: pointer; display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 237px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Od 1994 roku w TIPA działa &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;współczesny band muzyczny&lt;/span&gt; „AakaMa”. Członkowie tego zespołu komponują współczesną muzykę. W ten sposób dzięki działalności TIPA tradycja muzyczna pozostaje żywą, a TIPA nie jest skansenem muzycznym, ale ośrodkiem żywej twórczości artystycznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnie jest z operowymi librettami. Powstają nowe opery. Ostatnio TIPA pokazała operę Lhamo według tekstu napisanego współcześnie przez XVII Karmapę. Tematem opery jest życie wielkiego buddyjskiego mistrza duchowego Milarepy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto wspomnieć o dwóch placówkach działających w ramach TIPA: dziale dokumentacji i archiwizacji oraz dziale rzemiosła. W pracowni powstają instrumenty muzyczne, kostiumy, scenografia, a także okładki do płyt dvd itp. W dziale dokumentacji i archiwizacji przechowywane są zdjęcia, nagrania audio i filmowe. Pracownicy tego działu prowadzą dokumentacje filmową m. in. festiwalu Shoton i innych przedstawień w wykonaniu zespołu TIPA’y. Przygotowują także publikacje oraz zapraszają ekspertów, takich jak muzykolodzy, do prowadzenia warsztatów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrząc na wypielęgnowane i piękne młode Tybetanki, śpiewające arie oraz chóralne pieśni albo tańczące ludowe tańce, chciałoby się powiedzieć, że jest to niezwykła wizytówka wychodźczej społeczności,  a także dowód udanych prób przechowania tradycji i kultury tybetańskiej na wychodźstwie. Jednocześnie jednak trzeba pamiętać, że za tą wspaniałą wizytówką kryją się trudy wychodźczego życia, tęsknota za ojczyzną, której wielu młodych artystów nigdy nie widziało, a także pamięć o represjach i szykanach, którym poddawani są mieszkający w Tybecie rodacy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-90704546977055721?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/90704546977055721/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/06/tibetan-institute-of-performing-arts.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/90704546977055721'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/90704546977055721'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/06/tibetan-institute-of-performing-arts.html' title='Tibetan Institute of Performing Arts (TIPA)– tybetańska uczelnia artystyczna'/><author><name>Ola Gajda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03433088522265944664</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-y1XTyv8GS-0/Tf3u0qFnf4I/AAAAAAAAAL0/FfPmu-oKnAY/s72-c/TIPA02%2B1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-8779011270720615601</id><published>2011-06-15T13:27:00.002+02:00</published><updated>2011-06-15T13:39:27.207+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uchodźcy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><title type='text'>Uznając i szanując Rząd Tybetański i utrzymując nadzieję</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qOZ0S23pM54/TfiWkGOvo-I/AAAAAAAAA6U/Sw8YSMtBul0/s1600/tybet-flaga.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://4.bp.blogspot.com/-qOZ0S23pM54/TfiWkGOvo-I/AAAAAAAAA6U/Sw8YSMtBul0/s200/tybet-flaga.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Kolejny z serii artykułów dotyczący zmiany w systemie tybetańskich władz na emigracji. Ustępujący, XIV Parlament Tybetański na Uchodźstwie &lt;a href="http://tibet.net/en/index.php?id=2370&amp;amp;articletype=flash&amp;amp;rmenuid=morenews&amp;amp;tab=1#TabbedPanels1"&gt;29 maja przyjął poprawki&lt;/a&gt; do „Karty Tybetańczyków na Uchodźstwie” – tybetańskiej konstytucji, zmieniając historyczną rolę Dalajlamy, jako głowy państwa i rządu emigracyjnego, jednocześnie zmieniając nazwę rządu, co wywołało duże kontrowersje pośród Tybetańczyków jak i organizacji działających na rzecz Tybetu. Podsumowanie najważniejszych zmian opublikujemy na naszym blogu w jednym z kolejnych postów. Poniżej publikujemy oświadczenie Tybetańskiego Kongresu Młodzieży (Tibetan Youth Congress) – jednej z największych organizacji politycznych na emigracji, której oficjalne stanowisko w kwestii przyszłości Tybetu jest sprzeczne z stanowiskiem rządu i Dalajlamy. Kongres opowiada się bowiem za całkowitą niepodległością Tybetu, w przeciwieństwie do proponowanej przez Dalajlamę „prawdziwej autonomii” w graniach ChRL.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Poniższe oświadczenie dotyczy zmiany nazwy Tybetańskiego Rządu na Emigracji w Karcie Tybetańczyków, zapisanej w j. tybetańskim. Nowa nazwa brzmi „Bod Mei Driktsuk”, co Parlament przetłumaczył w wyjaśnieniach jako „Administracja Tybetańska”. Niektórzy utrzymują, że prawidłowe znaczenie „Driktsuk” brzmi „organizacja” lub „instytucja” – co jak niektórzy twierdzą odbiera rządowi jego „rządowy” charakter. Dotychczasowa nazwa i jej tłumaczenie brzmiały: „Tsenjol Bod Shung” – Tybetański (Bod) Emigracyjny (Tsenjol) Rząd (Shung). Faktycznie, nazwa „Centralna Administracja Tybetańska” była w oficjalnym użyciu w angielskojęzycznej wersji dokumentów od kilku lat; poprawka oraz komentarze do Karty nie zmieniają dotychczasowego statusu reprezentowania przez nowy „rząd” Tybetańczyków w Tybecie, oraz faktu, że „organizacja” stanowi kontynuację legalnego rządu niepodległego Tybetu sprzed ponad 50 lat.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Uznając i szanując Rząd Tybetański i utrzymując nadzieję&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.tibetanyouthcongress.org/respecting-and-recognizing-the-tibetan-government-and-sustaining-the-hipe-alive.html"&gt;Tybetański Kongres Młodzieży, 7 czerwca 2011&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym z największych osiągnięć Tybetańczyków podczas ostatnich 52 lat na wygnaniu była nasza zdolność, pomimo przeciwieństw losu i różnych nacisków, do obrony i utrzymania nazwy „Tybetański Rząd na Uchodźstwie” oraz symbolu tybetańskiej niezależności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio, podczas Drugiego Tybetańskiego Powszechnego Kongresu Narodowego, znaczna większość podkomitetów zagłosowała przeciwko zmianie nazwy „Tybetański Rząd na Uchodźstwie” i decyzja została podjęta jednomyślnie przy końcu spotkania, popierając pozostawienie oryginalnej nazwy. Jednakże, podczas trzydniowej sesji XIV Tybetańskiego Parlamentu na Uchodźstwie, deputowani postanowili przeciwstawić się decyzji ludu i zastąpić nazwę „Tybetański Rząd na Uchodźstwie” w Karcie Tybetańczyków nazwą „Instytucja/Organizacja narodu Tybetańskiego”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym czasie, z powodu krytycznej sytuacji, Kongres Młodzieży Tybetańskiej wystosował odpowiedź oraz wysłał listy ze szczególnym apelem, by Parlament nie podejmował pochopnych decyzji oraz by przełożył tę dyskusję pod obrady [następnego] XV Tybetańskiego Parlamentu na Uchodźstwie. Kongres dał również jasno do zrozumienia, że takie decyzje i zmiany wymagają czasu, zaangażowania międzynarodowych prawników i znawców oraz szukania ich opinii i wskazówek. Kongres Młodzieży Tybetańskiej pozostaje nadal pełen obaw w związku z faktem, że tak drastyczne i ważne zmiany zostały podjęte w tak krótkim czasie, tym bardziej widząc, w jak niedbały sposób zostały przeprowadzone obrady parlamentu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez względu na te wszystkie zmiany, pozostaje niezaprzeczalnym faktem, że Tybetańska narodowość (nation) należy do ludzi Tybetu (people). Nie powinniśmy się zrażać, a powinniśmy umieć wyznaczyć jasną granicę pomiędzy naszym wrogiem a naszymi przyjaciółmi oraz zjednoczeni w dążeniu do wspólnego celu. Pomimo faktu, że jesteśmy gorzko rozczarowani, Kongres Młodzieży Tybetańskiej uważa, że najważniejszą rzeczą jest, by móc podtrzymywać jedność i nadzieję Tybetańczyków. Zamierza więc nadal używać i rozpoznawać oficjalną nazwę „Tybetańskiego Rządu na Uchodźstwie”. Ponadto, chciałby również wyraźnie podkreślić, że bez naruszania podstawowych zasad demokracji będzie dźwigał kluczowe obowiązki i starał się z całych sił o zachowanie tybetańskiej jedności. Kongres Młodzieży Tybetańskiej chciałby przypomnieć Tybetańczykom na całym świecie, by zachowali pełną wiarę i dumę z naszego rządu i pozostali zjednoczeni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co więcej, dla podtrzymania prawdziwych aspiracji Tybetańczyków i ostatecznie odzyskania niepodległości w Tybecie, bardzo ważnym jest byśmy utrzymali wielowiekową tradycję związaną z posiadaniem tybetańskiego rządu, jego nazwy i symbolu. Dlatego też, Kongres Młodzieży Tybetańskiej zobowiązuje się do przechowania kopii hymnu tybetańskiego, flagi tybetańskiej, godła rządu tybetańskiego oraz starszej wersję Karty Tybetańskiej (sprzed obrad XIV Tybetańskiego Parlamentu na Uchodźctwie) wraz z Konstytucją Tybetu; a to wszystko z głęboką dumą i wiarą w odzyskanie niepodległości w Tybecie. Kongres Młodzieży Tybetańskiej chciałby przekazać naszym tybetańskim braciom i siostrom w Tybecie, Tybetańczykom na innych obszarach oraz wszystkim grupom ludzi wspierających Tybet, a także rządowi Chińskiej Republiki Ludowej, że gdy tylko Tybet odzyska swoją niepodległość, te wszystkie symbole zostaną przekazane ich prawowitemu właścicielowi – narodowi tybetańskiemu oraz jego ludziom; i niech tak zostanie zapisane w kronikach świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tłum. L.A., red. Piotr Cykowski&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-8779011270720615601?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/8779011270720615601/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/06/uznajac-i-szanujac-rzad-tybetanski-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/8779011270720615601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/8779011270720615601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/06/uznajac-i-szanujac-rzad-tybetanski-i.html' title='Uznając i szanując Rząd Tybetański i utrzymując nadzieję'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-qOZ0S23pM54/TfiWkGOvo-I/AAAAAAAAA6U/Sw8YSMtBul0/s72-c/tybet-flaga.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-2897519512523658176</id><published>2011-06-08T09:00:00.004+02:00</published><updated>2011-06-08T09:00:06.892+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dalajlama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buddyzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chiny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uchodźcy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tybetańczycy'/><title type='text'>Historyczny ruch Dalajlamy</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://tibetoday.com/images/may07_vijay_kranti_banner.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://tibetoday.com/images/may07_vijay_kranti_banner.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;fot. Tibettoday.com&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Vijay Kranti, Pioneer, 31 maja 2011 r.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zrzekając się politycznej i administracyjnej władzy na rzecz wybranych w demokratycznych wyborach reprezentantów tybetańskiego „rządu na uchodźctwie”, Jego Świątobliwość Dalajlama rozwiał chińskie nadzieje na użycie swojej marionetki, jako jego następcy, uzyskując tym samym świecką władzę nad Tybetańczykami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, że Pekin jest zaniepokojony i sfrustrowany ukazują kolejno wydawane oświadczenia nawiązujące do decyzji Dalajlamy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalajlama ostatecznie osiągnął swój cel prezentując zmiany w Tybetańskiej Konstytucji, nad którymi pracował przez ostatnie 50 lat. W ubiegłą niedzielę [29.05] rano złożył podpis pod zmianami, kończąc tym samym 469-letni rozdział teokracji w światowej historii. Obecnie nie jest ani Głową Państwa ani Szefem Gaden Phodrang – Tybetańskiego Rządu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak na ironię, po zrzeczeniu się przez Jego Świętobliwość Dalajlamę politycznej i wykonawczej władzy na rzecz wybranych reprezentantów, 76 –letni „skromny mnich” stał się o wiele poważniejszym partnerem dla komunistycznych krytyków w Chinach niż był jeszcze do ubiegłego tygodnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tybetański „Rząd na uchodźctwie” ma obecnie bardziej wpływowego Premiera i Parlament, który może stawić czoła Pekinowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komunistyczni rządzący Chin mogą być jedynie sfrustrowani i niezadowoleni z faktu, że jeden ruch i oświadczenie Zakonnika rozwiało ich nadzieje na „trwałe rozwiązanie” tybetańskiego problemu poprzez pomoc i użycie swojej marionetki, jako następcy Dalajlamy. Ten ruch byłby obecnie bez znaczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Współpracownicy J.Ś. Dalajlamy w rządzie na uchodźctwie, którzy wcześniej znajdowali się pod jego władzą i błagali go od 14 marca o nie rezygnowanie ze świeckiej władzy, potrzebują trochę czasu na zrozumienie wpływu, jaki wywołała jego decyzja. Od poniedziałku 30 maja, Tenzin Gyatso, J.Ś XIV Dalajlama, będzie sprawował jedynie rolę doradczą. Sytuacja ta będzie trwała do momentu ponownego ustabilizowania się sytuacji rządu na uchodźctwie. W przyszłości J.Ś. Dalajlama więcej czasu poświęci międzynarodowym podróżom i spotkaniom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gaden Phodrang powstał w 1642 roku, kiedy V Dalajlama został uznany za duchowego i świeckiego przywódcę Tybetu. W ramach tego systemu Lamowie cieszyli się ogromną władzą, równoważną z uprawnieniami brytyjskich monarchów, prezydenta Stanów Zjednoczonych, premiera Indii, Papieża i prezydenta komunistycznej Korei Północnej w formach ich własnych systemów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnia reforma zamyka pierwszy z dwóch historycznych obowiązków Dalajlamy, który ustanowił dla siebie w 1959 roku, kiedy opuścił okupowany kraj i został jego przywódcą na uchodźctwie. Jego kolejnym zadaniem będzie zastąpienie dotychczasowego sposobu wyboru następcy Dalajlamy opartej na zasadzie reinkarnacji i sprowadzenia jej tylko do nominacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgodnie z jego planami jego następca będzie nominowany jeszcze, za jego własnego życia i będzie to kandydat znany jako wykształcony i oświecony zakonnik. To oznacza, że inaczej niż w przypadku poprzedników XIV Dalajlamy, XV Dalajlama nie będzie rozpoznany w tradycyjnym procesie i jego tożsamość nie będzie musiała być potwierdzona przez lamów, jako wcielenie XIV Dalajlamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poprawki do Konstytucji znoszą również postanowienie dotyczące Rady Regentów – grupy nobliwych mnichów, ministrów i urzędników na przejęcie całej władzy w przypadku śmierci Dalajlamy. Ta zmiana ma automatycznie chronić „Rząd na uchodźctwie” przed ewentualnymi machinacjami Chińczyków w okresie dwudziestoletniego okresu „bardo” – okres między śmiercią, a odrodzeniem danej osoby. &amp;nbsp;Bywają bowiem przypadki, kiedy Chiny wtrącały się do spraw Tybetu za pomocą wywieranego wpływu na pojedynczych członków „Rady Regentów”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdziwe znaczenie tych wydarzeń może być bardziej zrozumiałe poprzez reakcje Chin na przedstawione stanowisko wprowadzenia zmian ogłoszone przez J.Ś. Dalajlamę 10 i 14 marca. Grożące i obraźliwe oświadczenia Pekinu ukazują poziom zdenerwowania i bezsilności chińskich przywódców. &amp;nbsp;Chiny uderzając w Dalajlamę, rząd na uchodźctwie i premiera, dają upust swojej złości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W odpowiedzi na plan Dalajlamy wprowadzenia do systemu wyborów przyszłych Dalajlamów, Pekin użył swojego najbardziej prominentnego tybetańskiego kolaboranta, Pema Choeling, Gubernatora Tybetańskiego Regionu Autonomicznego, do rozmów z przedstawicielami międzynarodowych mediów podczas Narodowego Kongresu. Pema Choeling postanowił dać J.Ś. Dalajlamie lekcję z tybetańskiej kultury i tradycji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radził Dalajlamie szacunek dla „tybetańskiej tradycji i rytuałów”, powiedział „musimy szanować historyczne instytucje i religijne rytuały tybetańskiego buddyzmu....Tybetański buddyzm to historia trwająca ponad tysiąc lat i reinkarnacja instytucji Dalajlamy i Panczenlamy była kontynuowana przez kilkaset lat...Obawiam się, że nie jest to w gestii nikogo, jej pozostawianie lub nie”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W reakcji na decyzję Dalajlamy, co do przekazania swojej politycznej i administracyjnej władzy wybranym reprezentantom, chiński rzecznik prasowy oświadczył, że „tybetański rząd na uchodźstwie” jest podmiotem nielegalnym stworzonym w celu podziału Chin. Komentując wybory wśród Tybetańczyków na uchodźctwie Labsanga Sangaya, jako nowego Premiera, rzecznik nazwał go „terrorystą” argumentując to jego aktywnym przywództwem w Tybetańskim Kongresie Młodzieży, podczas swoich studiów na Uniwersytecie w Delhi. &amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te reakcje odzwierciedlają złość i frustrację na J.Ś. Dalajlamę za jego decyzje, wyprzedzające i zagrażające przyszłym planom odnośnie Tybetu. Po tybetańskim powstaniu w 1989 roku w Lhasie w konsekwencji tych wydarzeń, wprowadzono po 1991 roku strategię w całym Tybecie, w ramach której Pekin stosuje podwójną politykę wobec buddyzmu. W ramach utrzymywania kontroli w Tybecie, promuje chiński „pro-buddyzm” pokazując obraz Tybetu, jako międzynarodowy cel turystyczny; agresywnie sponsorując i uczestnicząc w międzynarodowych Konferencjach na temat Buddyzmu; sponsorując buddyjskie wydarzenia w krajach buddyjskich; stara się pozyskać tylu tybetańskich „żyjących buddów” (inkarnowanych lamów) ilu tylko się uda w Tybecie, umniejszając tym samym znaczenie tybetańskich, religijnych instytucji powstałych w innych krajach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach tej strategii, Pekin postanowił przeszkolić dwóch ważnych inkarnowanych tybetańskich lamów – Karmapę z Tsurphu (1993) i Panczenlamę z Szigatse (1995). &amp;nbsp;Karmapie od tego czasu udało się znaleźć schronienie w Indiach, jednak Gedhun Choeky Nyima odkąd skończył pięć lat, przebywa w areszcie. Jednak Tybetańczycy odmówili uznania zwierzchnictwa chińskiego, opłacanego przez władze Panczenlamy. Ale fakt ten nie powstrzyma Pekinu do podejmowania podobnych działania w celu znalezienia następcy obecnego Dalajlamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pekin dzisiaj cieszy się przywilejami posiadania dwóch panczenlamów będących pod jego fizyczną kontrolą. Pekin jest w stanie pokazać paradę dziesiątek „żywych buddów”, zarówno w chińskiej telewizji jak i w międzynarodowych przekazach z Tybetu. Tym Pekin może również zabezpieczyć sobie ewentualne usługi nobliwych buddyjskich uczonych i liderów z krajów swoich klientów, którzy chętnie udzieliliby poparcia chińskiej opłaconej reinkarnacji Dalajlamy, kiedy tylko zaszła by taka potrzeba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale poprzez zrzeczenie się świeckiej władzy i zaproponowanie zmiany systemu dziedziczenia, Dalajlama zburzył nadzieje Pekinu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Vijay Kranti jest stałym komentatorem spraw tybetańskich i autorem kilku książek o Tybecie.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tłumaczenie: Anna Bratnikow&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-2897519512523658176?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/2897519512523658176/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/06/historyczny-ruch-dalajlamy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/2897519512523658176'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/2897519512523658176'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/06/historyczny-ruch-dalajlamy.html' title='Historyczny ruch Dalajlamy'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-5317895083842521184</id><published>2011-06-05T09:00:00.003+02:00</published><updated>2011-06-18T13:33:46.293+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dalajlama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Indie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='redakcja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uchodźcy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tybetańczycy'/><title type='text'>Robert Barnett: Rząd na uchodźstwie</title><content type='html'>W związku z aktualną i gorącą dyskusją dotyczącą procesu przekazania władzy politycznej przez Jego Świątobliwość Dalajlamę demokratycznie wybranym tybetańskim przywódcom na emigracji, publikujemy serię komentarzy związanych z tym doniosłym, historycznym wydarzeniem, prezentującą różne punkty widzenia. Poniższy tekst - zachodniego eksperta ds. Tybetu Roberta Barnetta, następnie zaprezentujemy głos indyjskiego działacza Vijay Kranti, późnej oddamy głos Tybetańskiemu ekspertowi na emigracji.&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-d1T4QltzMpE/TeowMzSZIKI/AAAAAAAAA6Q/1_wqFI05cGs/s1600/20110311-109.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-d1T4QltzMpE/TeowMzSZIKI/AAAAAAAAA6Q/1_wqFI05cGs/s320/20110311-109.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Dr Robert Barnett&lt;br /&gt;fot. Krzysztof Kuczyk&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;26 maja w &lt;a href="http://www.foreignpolicy.com/articles/2011/05/26/government_in_exhile?page=0,1"&gt;Foreign Policy Magazine&lt;/a&gt; ukazał się kolejny ciekawy artykuł Roberta Barnetta, dotyczący implikacji związanych z decyzją Jego Świątobliwości Dalajlamy o przekazaniu  politycznego przywództwa nad Tybetańczykami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnimi czasy możemy zaobserwować wzmożone działania Dalajlamy ukierunkowane na stworzenie prężnego systemu przywództwa, który przetrwa jego odejście. Między innymi w marcu tego roku odbyło się posiedzenie parlamentu na uchodźstwie, którego przedmiotem była zmiana tybetańskiej konstytucji, tak aby w przyszłości polityczni liderzy Tybetu byli wybierani. Podobne posiedzenie miało miejsce 20 lat wcześniej, które jednak zakończyło się odrzuceniem propozycji ustanowienia wybieralnych przywódców Tybetańczyków. Obecna sytuacja różni się jednak od tej z przed 20 lat, gdyż wielu Tybetańczyków oraz organizacji publicznych uznało zaproponowany nowoczesny system wyłaniania władzy. Taki obrót spraw zmniejsza nadzieje Chińczyków na upadek rządu na uchodźctwie po śmierci duchowego lidera - Dalajlamy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ratujtybet.blogspot.com/2011/04/kalon-tripa-2011.html"&gt;Nowo wybrany premier, dr Lobsang Sangay&lt;/a&gt;, będzie miał wpływ jedynie na sprawy wewnętrzne społeczności uchodźczej w Indiach, dlatego na płaszczyźnie międzynarodowych stosunków politycznych, należy poddać ocenie raczej sam fakt przeprowadzenia wyborów w kontekście wpływów chińskich w Tybecie. Przede wszystkim należy stwierdzić, że obecnie wpływy polityczne Chińczyków w Indiach są ograniczone, gdyż rząd w New Deli nie sprzeciwił się przeprowadzeniu wyborów uznanych przez chiński rząd jako nielegalne. Takie działanie rządu indyjskiego można uznać jako policzek w kierunku Chin. Inaczej sytuacja przedstawia się w Nepalu, gdzie Chiny znacznie umocniły swoja pozycję polityczną. Rząd nepalski przejął 13000 oddanych głosów przez Tybetańczyków, argumentując swoje działania faktem, że wszelkie antychińskie działania, a za takie zostało uznane przeprowadzenie wyborów, są niezgodne z kierunkiem polityki zagranicznej rządu nepalskiego, a tym samym uzasadnione jest ich ograniczenie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robert Barnett w swoim artykule wskazuje, że polityczna rola uchodźców jest bardzo ograniczona, oczywiście z wyjątkiem samej osoby Dalajlamy, który przemawia w imieniu 97% Tybetańczyków, którzy pozostają w Tybecie (około 5,4 miliona osób) . Pomimo formalnej zmiany lidera politycznego rządu na uchodźctwie, podkreśla się, że to Dalajlama pozostanie numerem jeden w rozmowach prowadzonych z Chińczykami, gdyż w ocenie rządu w Pekinie przeprowadzone wybory były nielegalne, a zatem Chińczycy nie uznają legitymacji premiera Sangaya do prowadzenia rozmów w imieniu Tybetańczyków. Ponadto strategia Chińczyków dotycząca kwestii Tybetu opiera się na osobie Dalajlamy, a nie na strukturach politycznych powstałych na uchodźctwie. Barnett zauważa, że należy się raczej spodziewać ze strony chińskiej dalszych opóźnień w rozpoczęciu negocjacji z żyjącym obecnie i kontrolującym wybór swojego sukcesora Dalajlamą. Wskazany kierunek polityki chińskiej może okazać się trudny do zrealizowania w praktyce, gdyż coraz częściej czynny opór społeczności Tybetańczyków w Tybecie zmusza władze chińskie do bezpośredniej konfrontacji i użycia siły. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie &lt;a href="http://ratujtybet.org/content/42-kryzys_w_kirti.htm"&gt;działania miały miejsce w Ngaba&lt;/a&gt; (Syczuan), gdzie w odpowiedzi na akt samospalenia się jedno z mnichów w klasztorze w celu uczczenia pamięci 10 poległych Tybetańczyków 3 lata temu w trakcie protestów przeciwko chińskim władzom, wojsko chińskie otoczyło teren całego klasztoru, a 300 mnichów zostało wysłanych na przymusową „patriotyczną edukację”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor artykułu zauważa, że nowy premier ma mało do powiedzenia w zakresie zaistniałej sytuacji w Ngaba, w porównaniu z Dalajlamą, który  mógłby mieć realny wpływ, jeśli tak jak się to już wcześniej zdarzało, władze chińskie nieoficjalnie zwróciłyby się do niego o wsparcie w rozwiązaniu sytuacji. Jednak nie należy się spodziewać, że oddanie przez Dalajlamę formalnej władzy w rządzie na uchodźctwie, będzie miało znaczący wpływ na ocieplenie się stosunków na linii rząd chiński – Dalajlama. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zakończenie Autor podkreśla, że najbardziej „palącą kwestią” dotyczącą sytuacji politycznej w Tybecie jest nie sama osoba nowego premiera, ale pytanie czy utrzymujący się opór Tybetańczyków przeciwko chińskim władzom skłoni Pekin do rozmów z Dalajlamą, mimo że formalnie kto inny przejął jego polityczne funkcje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Opracowane przez EK&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dr Robert Barnett jest niezależnym ekspertem ds. Tybetu na Columbia University. W marcu 2011 był gościem Fundacji Inna Przestrzeń, Fundacji Instytut Lecha Wałęsy i Uniwersytetu Warszawskiego podczas seminarium poświęconego sytuacji w Tybecie na Uniwersytecie Warszawskim. Zobacz także &lt;a href="http://ratujtybet.org/42-biuletyn_ratujtybet_.htm"&gt;wywiad z Robertem Barnettem w biuletynie RatujTybet!&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-5317895083842521184?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/5317895083842521184/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/06/robert-barnett-rzad-na-uchodzstwie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/5317895083842521184'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/5317895083842521184'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/06/robert-barnett-rzad-na-uchodzstwie.html' title='Robert Barnett: Rząd na uchodźstwie'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-d1T4QltzMpE/TeowMzSZIKI/AAAAAAAAA6Q/1_wqFI05cGs/s72-c/20110311-109.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-1705193995603434877</id><published>2011-06-01T09:00:00.001+02:00</published><updated>2011-06-01T10:29:05.819+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Delhi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='strajk głodowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='redakcja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kirti'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='protesty'/><title type='text'>Strajk głodowy w Delhi</title><content type='html'>&lt;b&gt;Zdjęcia tekst i materiał filmowy: Katarzyna Jakubowska&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-TQM20qkZHO0/TeVk24wvTeI/AAAAAAAAAKo/jaJm20V8Q0Q/s1600/2.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613003404699717090" src="http://2.bp.blogspot.com/-TQM20qkZHO0/TeVk24wvTeI/AAAAAAAAAKo/jaJm20V8Q0Q/s400/2.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 267px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZyufTFLHOps/TeVkuOUSSRI/AAAAAAAAAKg/hFJQ2cmMW0s/s1600/1.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613003255867132178" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZyufTFLHOps/TeVkuOUSSRI/AAAAAAAAAKg/hFJQ2cmMW0s/s400/1.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 267px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zostaniemy tu tak długo dopóki nasze żądania nie zostaną spełnione. Choćby to miało oznaczać naszą śmierć...&lt;/span&gt; Mówili w 23 dniu protestu głodowego trzej przedstawiciele kierownictwa jednej z największych tybetańskich organizacji pozarządowych Tibetan Youth Congress (TYC). Tenzin Norsang, DhundupLhadar Pochungtsang oraz Kunchok Yangphel  od 25 kwietnia prowadzili strajk głodowy. Przyjmowali tylko wodę.  Pchnęły ich do tego tragiczne wydarzenia w klasztorze Kirti w miejscowości Ngaba. 16 marca 2011 Phuntsok, dwudziestoletni mnich z tego klasztoru dokonał aktu samospalenia w proteście przeciwko brutalnej polityce Chin wobec Tybetu. W odpowiedzi na ten akt chińskie władze zaostrzyły warunki w klasztorze, znacznie ograniczając liczbę pielgrzymów a także dostawy żywności dla mnichów. W połowie kwietnia chińskie władze zatrzymały ok.300 mnichów z Ngaba. Do dzisiaj nie jest znany ich stan ani mniejsce przetrzymywania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GJsV8zgzLeM/TeVlH73RF8I/AAAAAAAAAKw/5a1R87jXAIc/s1600/3.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613003697590179778" src="http://4.bp.blogspot.com/-GJsV8zgzLeM/TeVlH73RF8I/AAAAAAAAAKw/5a1R87jXAIc/s400/3.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 267px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Prowadzący strajk głodowy oprócz zwrócenia uwagi świata na ciagnące się od ponad 60 lat cierpienia Tybetańczyków domagali się wycofania wojsk chińskich z terenu klasztoru, uwolnienia więźniów sumienia, w tym mnichów zatrzymanych w klasztorze Kirti oraz umożliwienia delegacji składającej się z przedstawicielii TYC dostępu do więźniów sumienia w Tybecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VP-rserQB2I/TeVlP_zi_eI/AAAAAAAAAK4/E1pjrbQzTDc/s1600/4.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613003836087270882" src="http://1.bp.blogspot.com/-VP-rserQB2I/TeVlP_zi_eI/AAAAAAAAAK4/E1pjrbQzTDc/s400/4.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 267px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-gJYlAZPnZ3w/TeVlXy0tgUI/AAAAAAAAALA/JmGvBqTa8zE/s1600/5.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613003970041446722" src="http://4.bp.blogspot.com/-gJYlAZPnZ3w/TeVlXy0tgUI/AAAAAAAAALA/JmGvBqTa8zE/s400/5.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 267px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Protestowali w prostym namiocie rozłożonym przy Jantar Mantar, zabytkowym obserwatorium astronomicznym,  gdzie odbywa się większość protestów w Delhi.  Nad stanem protestujących czuwali pracownicy TYC, którzy byli przy nich każdego dnia, w dzień i w nocy. Stale obecna była także pielęgniarka nadzorująca ich stan zdrowia, ciśnienie, utratę wagi. Obecni byli też inni aktywiści, którzy przyjmowali (nieoficjalnych) przedstawicieli dyplomatycznychi odpowiadali na pytania dziennikarzy i wszystkich innych zainteresowanych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GxUdetwkqCk/TeVlwENSuLI/AAAAAAAAALI/KLCJGmfMi-Q/s1600/6.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613004387024812210" src="http://2.bp.blogspot.com/-GxUdetwkqCk/TeVlwENSuLI/AAAAAAAAALI/KLCJGmfMi-Q/s400/6.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 267px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Protest odbywał się w naprawdę ciężkich warunkach. O tej porze roku w Delhi temperatura dochodzi do 46 st. Celcjusza!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwudziestego czwartego dnia protestu głodujący odmówili przyjmowania wody...Ta informacja szybko obiegła media i wszystkie ambasady. Coś się ruszyło. Pani Anne Vaughier Chatterjee, przedstawicielka Unii Europejskiej w Indiach wraz z dyplomatami kilku europejskich państw, w tym Polski, Belgii, Norwegii, Szwecji oraz Wielkiej Brytanii wezwali protestujących do zakończenia głodówki  w obawie o ich pogarszający się stan zdrowia. Wystosowali także pismo, w którym zapewniają, że jako przedstawiciele europejskich państw są oddani idei praw człowieka i popierają pokojową walkę Tybetańczyków przeciwko chińskiemu uciskowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NvwBEcWD-4M/TeVl0d385fI/AAAAAAAAALQ/3jFrlnFMWoc/s1600/7.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613004462634100210" src="http://1.bp.blogspot.com/-NvwBEcWD-4M/TeVl0d385fI/AAAAAAAAALQ/3jFrlnFMWoc/s400/7.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 267px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-tmgLhQyxYw0/TeVl5FRqB0I/AAAAAAAAALY/S2bx8k9NX4Q/s1600/8.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613004541930374978" src="http://2.bp.blogspot.com/-tmgLhQyxYw0/TeVl5FRqB0I/AAAAAAAAALY/S2bx8k9NX4Q/s400/8.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 267px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dwudziestego piątego dnia protest się zakończył, a głodujący zostali przewiezieni do szpitala, gdzie pod kroplówką stopniowo dochodzą do siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/Q8o6gnqvOI4?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-1705193995603434877?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/1705193995603434877/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/06/strajk-godowy-w-delhi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/1705193995603434877'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/1705193995603434877'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/06/strajk-godowy-w-delhi.html' title='Strajk głodowy w Delhi'/><author><name>Ola Gajda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03433088522265944664</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-TQM20qkZHO0/TeVk24wvTeI/AAAAAAAAAKo/jaJm20V8Q0Q/s72-c/2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-4526187185086308985</id><published>2011-05-19T00:08:00.003+02:00</published><updated>2011-05-19T21:36:18.849+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='redakcja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='współczesny Tybet'/><title type='text'>Tybet. Chińskie oszustwo</title><content type='html'>&lt;div style="outline-color: initial; outline-style: none; outline-width: initial;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: large;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;W 60-tą rocznicę podpisania Siedemnastopunktowej Ugody*...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; font-weight: bold; line-height: 18px; outline-color: initial; outline-style: none; outline-width: initial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="outline-color: initial; outline-style: none; outline-width: initial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;W związku ze zbliżającą się 60 rocznicą podpisania Siedemnastopunktowej Ugody, zapraszamy do obejrzenia filmu dokumentalnego o najnowszej historii Tybetu. Film "&lt;i&gt;Tybet. Chińskie oszustwo&lt;/i&gt;" zrealizowany został przez Bernarda Deborda, dokumentalistę specjalizującego się w tematyce azjatyckiej, ukazuje rzeczywistość panującą na zniewolonym "dachu świata", wolną od przekłamań i chińskiej propagandy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;W marcu 1959 roku Dalajlama opuścił swój pałac w Lhasie i udał się w niebezpieczną podróż do Indii, pozostawiając za sobą ziemię przodków, od prawie ośmiu lat wydaną na pastwę władz w Pekinie. W stolicy Tybetu wybuchło antychińskie powstanie.&amp;nbsp;Od tamtego czasu nie ustaje walka Tybetańczyków, której stawką jest nie tylko zachowanie odrębności, ale i przeżycie. Państwo Środka wydało nieformalną wojnę kulturze Tybetu, religii, tradycji a nawet środowisku naturalnemu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" height="310" id="player" width="415"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.videozer.com/embed/SbLX5yuj" &gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true" &gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.videozer.com/embed/SbLX5yuj" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="415" height="310"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;a href="http://www.videozer.com/video/SbLX5yuj"&gt;Tybet. Chińskie Oszustwo&lt;/a&gt;&amp;nbsp;dla &lt;a href="http://www.planete.pl/dokument-tybet-chinskie-oszustwo_33068"&gt;Planete&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://www.videozer.com/"&gt;Videozer&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: small;"&gt;*23 maja 1951 r. podpisana została „Siedemnastopunktowa Ugoda Pokojowego Wyzwolenia Tybetu”, na mocy której Chińska Republika Ludowa uzyskała formalne zwierzchnictwo nad Tybetem. W chwili gdy Ngapoi Ngałang Dzigme został wezwany do Pekinu by sygnować umowę, w Tybecie stacjonowało 20.000 chińskich żołnierzy. Projekt dokumentu przygotowany został w Pekinie, strona Tybetańska nie mogła wprowadzić do niego żadnych zmian. Delegacja tybetańska nie była upoważniona do podpisania dokumentu, uczyniła to pod naciskiem, za pomocą sfałszowanych przez Chińczyków pieczęci tybetańskiego rządu (oryginalną pieczęć zabrał ze sobą Dalajlama udając się na wygnanie do Indii). Siedemnastopunktowa Ugoda nie jest uznawana przez Rząd Tybetu na Wychodźstwie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-4526187185086308985?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/4526187185086308985/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/05/tybet-chinskie-oszustwo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/4526187185086308985'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/4526187185086308985'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/05/tybet-chinskie-oszustwo.html' title='Tybet. Chińskie oszustwo'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-3979517198006389790</id><published>2011-05-04T00:08:00.088+02:00</published><updated>2011-09-08T15:15:48.981+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postaci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Iwona Bartoszcze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poezja'/><title type='text'>Pieśni miłosne napisane czarnym atramentem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xmFFqgNWdNQ/TbcLOnrSC3I/AAAAAAAALbE/TsKJ8cynHNA/s1600/220px-6Dalai.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-xmFFqgNWdNQ/TbcLOnrSC3I/AAAAAAAALbE/TsKJ8cynHNA/s1600/220px-6Dalai.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jedną z najbardziej kontrowersyjnych i najbarwniejszych postaci w panteonie dalajlamów był Tsangyang Gyatso – Dalajlama VI. Przypisuje mu się autorstwo ponad 60 wierszy i pieśni miłosnych, adresowanych głownie do kobiet, od dam dworu, po dziewki z szynków oraz piosenek, które do dzisiaj śpiewane są przez Tybetańczyków. Uznawany jest także za najsławniejszego kochanka Tybetu, który porzucił śluby klasztorne i oddał się swojej pasji do kobiet i wina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1682 r., na łożu śmierci&amp;nbsp;Wielki V Dalajlama&amp;nbsp;rozkazuje premierowi by ukrył fakt jego&amp;nbsp;odejścia&amp;nbsp;do czasu zakończenia budowy pałacu Potala. Z Lhasy w wielkiej tajemnicy wyruszają grupy poszukiwawcze. Do uszu jednej z nich dotarły intrygujące wieści o chłopcu z niewielkiej wioski Cona na południu Tybetu (obecnie Indie, stan Arunachal Pradesh) - w jednym z domów urodził się chłopiec, a w dniu jego porodu w okolicy miało miejsce trzęsienie ziemi, nad jego domem widniała tęcza, a pierwsze słowa wypowiedziane przez malca brzmiały:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie jestem małym dzieckiem. Przyleciałem do Cony z Potali. Jeśli pojedziemy do Potali, wszystko tam będzie należeć do mnie&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłopiec pomyślnie przeszedł wszystkie próby i w tajemnicy przewieziony został do pobliskiego klasztoru Shawug. Spędził tam kolejne 12 lat. W październiku 1697 r., Tsangyang Gyatso zamieszkał w Potali i zaczął prowadzić takie samo życie, jak jego poprzednicy, przeplatając naukę religii z wdrażaniem się w sprawy państwowe. Bardzo szybko przestał się interesować i jednym i drugim. Zachowywał się jak typowy nastolatek – nie robił tego co mu kazano, nie uczestniczył w ceremoniach, w których powinien uczestniczyć, nie zdał większości egzaminów. Nie pomagały liczne napomnienia Panczenlamy. Nad obowiązki państwowe młodzieniec przedkładał, spacery z przyjaciółmi i ćwiczenie się w łucznictwie.&amp;nbsp;Rozkazał rozbudować Norbulingkę, polecił również wznieść w ogrodach Potali pawilon, który z czasem stał się dlań miejscem schadzek.&amp;nbsp;Gardził przepychem i wystawnym życiem, odprawił służących i sam przygotowywał herbatę, którą potem częstował przybyłych na audiencję.&amp;nbsp;Nade wszystko przedkładał jednak twórczość artystyczną. Zmodyfikował elementy tańca obrzędowego cham, ale do historii przeszedł jako poeta równy żyjącemu sześć wieków wcześniej Milarepie. Wszelako w odróżnieniu od wielkiego jogina, był on pierwszym w Tybecie twórcą poezji miłosnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nad wzgórzami wolno wschodzi&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Uśmiechnięta twarz księżyca.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;W mym umyśle się pojawia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Uśmiechnięta twarz mej miłej.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ta, którą kocha moje serce,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;mieszka teraz &amp;nbsp;w dolinie Chungjal (?).&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kukułka przybywa z krainy Mon;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;wraz z nią deszcz dla wyschłej ziemi.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Spotkałem moją ukochaną&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;wolno pogrążam się w szczęściu.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kochana mego dzieciństwa&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jest chyba z wilczej rasy.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Po tylu wspólnych nocach,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jak wilki - ucieka w góry.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Więź uczuciowa,&amp;nbsp;której&amp;nbsp;los stanął na przeszkodzie zainspirowała&amp;nbsp;najpiękniejsze&amp;nbsp;wiersze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Powiedziałem: - Żal mi się żegnać z tobą.&lt;br /&gt;Odpowiedziała: - Nie bądź smutny mój miły,&lt;br /&gt;Każde rozstanie jest zapowiedzią&lt;br /&gt;Nowego spotkania.&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kochanek jeziora, łabędź&lt;br /&gt;Pragnął z nim jeszcze pozostać;&lt;br /&gt;Lód pokrył wody&lt;br /&gt;I łabędź bez żalu&lt;br /&gt;Odleciał.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Deszcz rozmyje&lt;br /&gt;Pieśni miłosne&lt;br /&gt;Napisane czarnym atramentem;&lt;br /&gt;Tymczasem miłość w sercu,&lt;br /&gt;Bez śladu pisma,&lt;br /&gt;Pozostanie wyryta na zawsze.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;W ustnej tradycji tybetańskiej zachowała się legenda o niespełnionej miłości Dalajlamy i dziewczyny z Krainy Mon. Lud, który zachował szacunek dla Tsangyanga Gyatso uważa, że gdyby poślubił on tą dziewczynę, stałby się poprzez synów dziedzicem instytucji dalajlamów i Tybet byłby niezwyciężony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tsangyang Gyatso posunął się jednak za daleko, w zamian za zawiedzioną miłość wybrał rozwiązłość.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zapach dziewczęcego ciała&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Miłej mej, królowej szlaku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kryształ górski bez wartości&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Znaleziony, wyrzucony.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kochana czeka mnie w łóżku,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Poddaje swe słodkie ciało.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Czy przyszła mnie oszukać&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I okraść mnie z moich zasług?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Prawdziwy kryzys nastąpił gdy młodzieniec osiągnąwszy wiek lat 19, odmówił przyjęcia święceń. Powrót do stanu świeckiego&amp;nbsp;wydawał&amp;nbsp;mu się uczciwszy, niż wywołujące niesmak dwulicowe pozory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Różowe chmury&lt;br /&gt;Ukrywają niebo i grad.&lt;br /&gt;Mnich w połowie&lt;br /&gt;To wróg ukryty dharmy.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Pieczęć, którą stawia się w rejestrach,&lt;br /&gt;Nie może powiedzieć ani słowa dla poświadczenia.&lt;br /&gt;Więcej&amp;nbsp;jest warte postawić na swoim ślubowaniu&lt;br /&gt;Pieczęć prawdy i uczciwości.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Porzuciwszy religię, Tsangyang wiódł życie playboya.&amp;nbsp;Przebrany w świeckie stroje przybierał imię Norsang Wangpo, nocami upijał się i odwiedzał domy publiczne.&amp;nbsp;Wg. opisów nosił niebieskie szaty i długie włosy. W ciągu dnia wraz z przyjaciółmi doskonalił się w sztuce łuczniczej za pałacem Potala, a wieczorami odwiedzał Lhasę i pobliską wioskę Shol, pijąc i śpiewając miłosne pieśni w gospodach.&amp;nbsp;Ściany gospód zazwyczaj były białe, z czasem zaczęto malować je na żółto, co zgodnie z wierzeniami ludowymi miało oznaczać miejsca w których Tsangyang zwykł był spotykać się z kochankami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;Dużo może powiedzieć o mnie&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;Zgorszony moim postępowaniem!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;Trzy lekkie kroki&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;Zawiodły mnie do gospody mej kochanki.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;W moim pałacu siedzibie Nieba na Ziemi,&lt;br /&gt;Nazywają mnie Rigzin Tsangyang Gyatso,&lt;br /&gt;Wcielony Czenresig.&lt;br /&gt;Lecz u podnóża mojego pałacu,&lt;br /&gt;W malej wiosce Shol,&lt;br /&gt;Zwą mnie Chelpo Dangzang Wangpo, rozpustnik,&lt;br /&gt;Ponieważ liczne mam kochanki.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kontrowersyjny styl życia zaczął mu jednak z czasem przysparzać coraz większej liczby wrogów. Ministrowie rządu zasugerowali Regentowi zorganizowanie zamachu na życie najbliższego przyjaciela Dalajlamy, którego uważano za organizatora rozpustnych zabaw. Zamach nie powiódł się, ale pod naciskiem opinii publicznej przeprowadzono śledztwo w tej sprawie i jeden z ministrów został skazany. Od tej chwili koegzystencja stała się niemożliwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już i tak napiętą sytuację postanowił wykorzystać nominalny suweren Tybetu, chan Choszutów - Lashang-chan; zaczął rozpowszechniać plotki iż&amp;nbsp;Tsangyang Gyatso&amp;nbsp;nie jest inkarnacją Wielkiego Piątego, lecz synem premiera. Informacje te dotarły także do cesarza Kangxi.&amp;nbsp;Młody Dalajlama został wezwany na dwór w Pekinie, gdzie wyruszył w eskorcie mongolskich żołnierzy. Doszło do rozruchów, gdyż lud był zdecydowany bronić swego przywódcy. Źródła tybetańskie podają, że&amp;nbsp;Tsangyang Gyatso&amp;nbsp;złożył żegnającym go duchownym trzy obietnice: że nie pozwoli, by go skrzywdzono, że nie opuści swojego ludu, a także, że wróci do kraju. Gdy w towarzystwie mongolskich żołnierzy opuszczał Lhasę, miał zapowiedzieć swoje następne wcielenie śpiewając:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ptaku! Biały żurawiu!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Użycz mi swych skrzydeł! Nie polecę daleko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jeno do Litangu i z powrotem.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-P8bjNC1zMkc/TbcMWE7BATI/AAAAAAAALbI/TzUR4WCeg0Y/s1600/P9110711.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-P8bjNC1zMkc/TbcMWE7BATI/AAAAAAAALbI/TzUR4WCeg0Y/s320/P9110711.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;"&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Nie polecę daleko.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Jeno do Litangu i z powrotem."&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;Litang, dom w którym urodził się Dalajlama VII&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;Kiedy konwój dotarł w pobliże jeziora Kukunor, Tsangyang Gyatso zniknął. Są różne hipotezy&amp;nbsp;związane&amp;nbsp;z jego&amp;nbsp;śmiercią - wg jednej z nich przyczyną śmierci była puchlina wodna, wg innej został zamordowany przez&amp;nbsp;eskortujących&amp;nbsp;go żołnierzy. Tybetańczycy wierzą, że śmierć Dalajlamy VI była mistyfikacją -&amp;nbsp;miał&amp;nbsp;on umrzeć 40 lat&amp;nbsp;później, a czas od wydostania się z obozu nad jeziorem do zgonu miał poświęcić&amp;nbsp;na podróże, podczas których nauczał i czynił liczne cuda. Rozpowszechniona jest także legenda o jego&amp;nbsp;nieśmiertelności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalajlama VI zginął w niewyjaśnionych okolicznościach, w wieku 24 lat.&amp;nbsp;Był jedynym świeckim dalajlamą, a także jedynym, który nie ma swego grobowca. Istnieją dwa symboliczne miejsca jego pochówku - jedno w klasztorze Drepung, a drugie w Ałszanie (Mongolia Wewnętrzna).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;Przekład wierszy Stanisław Godziński, Włodzimierz Fenrych&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-3979517198006389790?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/3979517198006389790/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/05/piesni-miosne-napisane-czarnym.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/3979517198006389790'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/3979517198006389790'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/05/piesni-miosne-napisane-czarnym.html' title='Pieśni miłosne napisane czarnym atramentem'/><author><name>Iwona Bartoszcze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09977336289768856192</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_qWnzc3Qh6rM/SThB2qDZp4I/AAAAAAAAG0A/1s0ZICoNiQA/S220/IMG_0613.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-xmFFqgNWdNQ/TbcLOnrSC3I/AAAAAAAALbE/TsKJ8cynHNA/s72-c/220px-6Dalai.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-7613008382771997313</id><published>2011-04-27T00:00:00.008+02:00</published><updated>2011-04-27T08:54:12.713+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piotr Cykowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uchodźcy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><title type='text'>Kalon Tripa 2011</title><content type='html'>&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-0TfqX_U6vIY/TbKFn94stcI/AAAAAAAAA5g/bEtQRA47Xqg/s1600/P1010124.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-0TfqX_U6vIY/TbKFn94stcI/AAAAAAAAA5g/bEtQRA47Xqg/s400/P1010124.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Kalon Tripa Samdhong Rinpocze przemawia na forum Tybetańskiego Parlamentu na Uchodźstwie,&lt;br /&gt;Mc Leod Ganji, 2006&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Dziś , 27 kwietnia, Tybetańska Komisja Wyborcza ogłosiła wyniki wyborów powszechnych przeprowadzonych w społeczności uchodźców tybetańskich. Zwycięzcą jest dr Lobsang Sangay, który zastąpi dotychczasowego Premiera Samdhonga Rinpocze pełniącego swoją funkcję przez dwie ostatnie kadencje (10 lat). Poniżej publikujemy przemówienie prof. Samdhonga Rinpocze z dn 19 lutego 2011 r. poświęcone tybetańskiej demokracji oraz znaczeniu międzynarodowego ruchu wsparcia dla Tybetu. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Przed nowym Kalonem Tripą stoją poważne wyzwania. Będzie on pierwszym, demokratycznie wybranym, &amp;nbsp;świeckim przywódcą Tybetańczyków, w czasie kiedy Dalajlama zrzekł się władzy politycznej, którą on i jego poprzednicy dzierżyli w Tybecie i na emigracji od XIV w. Będzie pierwszym demokratycznie wybranym premierem, nie będącym jednocześnie buddyjskim duchownym, co łączy się z wieloma oczekiwaniami, szczególnie młodego pokolenia tybetańskich uchodźców – większej politycznej niezależności. Wreszcie będzie pierwszym tybetańskim liderem, który zdobył nowoczesną edukację poza Tybetem: licencjat z prawa na Uniwersytecie w Delhi, oraz jako pierwszy Tybetańczyk, doktorat w harwardzkiej Szkole Prawa. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Z pewnością odchodzący Kalon Tripa, który kilkukrotnie podejmował próby rezygnacji ze stanowiska, pozostanie także istotną postacią dla polityki tybetańskiej, szczególnie w goszczących uchodźców Indiach. Jako wybitny naukowiec, filozof, jest wysoko ceniony wśród indyjskich elit wspierających kwestię Tybetańczyków. Jego rola, jako pierwszego Kalona Tripy wybranego w wyborach powszechnych pozostanie niezapomniana ze względu na historyczne wydarzenia w relacjach chińsko-tybetańskich, które wydarzyły się za jego kadencji. W 2001 roku nawiązano ponownie po wielu latach kontakty dyplomatyczne na poziomie spotkań przedstawicieli pomiędzy wysłannikami Dalajlamy a przedstawicielami &amp;nbsp;strony chińskiej (Zjednoczonego Frontu Pracy). W 2008 roku doszło do największych w historii, mając na uwadze zasięg, protestów przeciwko chińskim rządom w Tybecie. W ich następstwie zorganizowano w Indiach Specjalne Zgromadzenie Tybetańczyków – rodzaj narodowego kongresu, który podkreślił przywódczą rolę Dalajlamy i głoszonej przez niego polityki „Środkowej Drogi”. Wreszcie, w 2011 r. Dalajlama ogłosił historyczną decyzję o oddzieleniu władzy duchowej i świeckiej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing" style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dB-tH1GrdWY/TbKGizCKWII/AAAAAAAAA5k/GUZ6wPaiMFI/s1600/P1010128.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-dB-tH1GrdWY/TbKGizCKWII/AAAAAAAAA5k/GUZ6wPaiMFI/s400/P1010128.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Miałem okazję rozmawiać z prof. Samdhongiem Rinpocze, który zgodził się na krótkie spotkanie z przedstawicielem polskiej organizacji działającej na rzecz Tybetu, podczas mojego pobytu w McLeod Ganji w 2008 roku. Potwierdziły się wtedy zasłyszane wcześniej opinie o niezwykłym charakterze Rinpocze, osoby niezwykle skoncentrowanej, skupionej, wręcz małomównej, budzącej niezwykły szacunek i respekt. Ale miałem też szansę dwa lata wcześniej widzieć go podczas wystąpienia na forum Tybetańskiego Parlamentu, kiedy swoimi żartami umiał doprowadzić członków Zgromadzenia do serdecznego śmiechu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Piotr Cykowski&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ps. Przy tej okazji chciałem zwrócić uwagę, że Tybet.blog świętował właśnie swoje pierwsze urodziny. Z tej okazji chciałbym podziękować czytelnikom, ale przede wszystkim jego twórcom czyli zespołowi redakcji, przede wszystkim Iwonie, Adamowi, Ewie, Elżbiecie i Marcie, oraz wszystkim, którzy dla nas pisali i tłumaczyli. Oby tak dalej!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Przemówienie Kalona Tripy, Profesora Samdhonga Rinpoche podczas Walnego Zgromadzenia Towarzystwa Przyjaźni Szwajcarsko-Tybetańskiej w Zurychu, w dniu 19 lutego 2011&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Szanowni Bracia i Siostry,&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Jest dla mnie wielkim zaszczytem uczestniczyć w Walnym Zgromadzeniu Towarzystwa Przyjaźni Szwajcarsko-Tybetańskiej oraz skorzystać z okazji, aby podzielić się z wami niektórymi moimi poglądami i doświadczeniami.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Towarzystwo Przyjaźni Szwajcarsko-Tybetańskiej jest jednym z najstarszych organizacji działających na rzecz tybetańskich uchodźców i przez ostatnie półwiecze odgrywało ważną rolę nie tylko w opiekowaniu się tybetańskimi uchodźcami, którzy osiedlili się w Szwajcarii, ale również w zachowywaniu i promowaniu tybetańskiego dziedzictwa narodowego, we wzmacnianiu sprawy tybetańskiej w celu osiągnięcia wolności i prawdziwej autonomii dla wszystkich Tybetańczyków oraz w promowaniu świadomości kwestii tybetańskiej w świecie Zachodu.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Bardzo doceniam wszystkie wysiłki ze strony byłych i obecnych członków tego Towarzystwa.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Korzystając z okazji, chciałbym wyrazić swą wdzięczność w imieniu 6 milionów Tybetańczyków dla was, a poprzez was – dla społeczności międzynarodowej, a w szczególności dla narodu szwajcarskiego .&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Szwajcaria była pierwszym zachodnim krajem, który zaprosił wielu tybetańskich uchodźców i zaproponował im &lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;osiedlenie się w swoich granicach – ci osadnicy byli najszczęśliwszymi spośród całej tybetańskiej diaspory. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Mają oni szansę prowadzić bardzo szczęśliwe życie w wolności i godności, a także pomagać innym Tybetańczykom, żyjącym w Indiach, Nepalu, czy Bhutanie.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Nigdy nie zapomnimy o życzliwości szwajcarskiego narodu i rządu, skąd otrzymaliśmy pomoc w chwili, kiedy jej naprawdę potrzebowaliśmy.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Poproszono mnie, abym powiedział kilka słów na temat systemu demokracji wśród Tybetańczyków na uchodźctwie oraz o wkładzie Grup Wsparcia Tybetu (Tibeta Support Groups, TSG) w sprawę tybetańską i ich znaczenie w przyszłości.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Obie te kwestie są bardzo ważne, ale są też bardzo szerokie i złożone.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Z tego powodu nie jestem pewien, czy będę w stanie wyczerpująco omówić te tematy, jednak spróbuję sprostać temu zadaniu.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LtQg5wyemFc/TbKIR7VcBSI/AAAAAAAAA5s/gea0-z0HS3k/s1600/P1110189.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-LtQg5wyemFc/TbKIR7VcBSI/AAAAAAAAA5s/gea0-z0HS3k/s640/P1110189.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tybetańskie w wybory w Polsce, 20 marca 2011, Warszawa&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;1. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Jeśli chodzi o system demokracji wśród tybetańskiej diaspory, demokracja nie jest dla Tybetańczyków nowym pojęciem.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Nasze pozorne otwarcie się na demokratyczne funkcjonowanie nie było spowodowane chińską okupacją Tybetu, ani naszymi kontaktami z innymi państwami.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;W pierwszym ćwierćwieczu dwudziestego wieku, Jego Świątobliwość Trzynasty Dalajlama podjął wiele starań, aby zdemokratyzować polityczny system Tybetu, na długo zanim zaczęła istnieć obecna Chińska Republika Ludowa.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Nie mógł on jednak osiągnąć dużych postępów z powodu zarówno sprzeciwów wewnętrznych, jak i czynników zewnętrznych.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Obecny, Czternasty Dalajlama, już od swojego dzieciństwa i na długo zanim przejął doczesną władzę, był jednoznacznie przekonany o potrzebie demokratyzacji Tybetu.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Zanim jednak przejął stery swojego kraju, połowa jego terytorium znajdowała się już pod okupacją wojsk Chińskiej Republiki Ludowej.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Pomimo tego, przez dziewięć lat, od roku 1950 do 1959, próbował z całych sił wprowadzić wiele środków i reform w kierunku demokratyzacji, lecz za każdym razem działania te były systematycznie udaremniane przez chińską juntę wojskową.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Dopiero na uchodźctwie dostał możliwość wprowadzenia swojej wizji w życie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Przemiana ta cechowała się unikalnością, tak charakterystyczną dla tego przywódcy i jego narodu.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;W naszym przypadku, Przywódca Państwa opowiedział się za demokratyzacją i w konsekwencji za zrzeczeniem się swojej władzy, ale naród nie chciał zaakceptować takich zmian.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Zauważcie też różnice pomiędzy tym zachowaniem a zachowaniem autorytarnych dyktatur dwudziestego wieku.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Podczas ostatnich pięćdziesięciu jeden lat życia na uchodźctwie, Jego Świątobliwość stopniowo przekonywał i edukował swój naród, aby przyjął on demokratyczny sposób życia i przełożył ideały na czyny, aby wprowadzić prawdziwą demokrację, a nie skończyć na samych deklaracjach.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Model tybetańskiej demokracji zasadniczo różni się od nowoczesnych zasad demokracji.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Nowoczesne systemy polityczne na całym świecie są, ogólnie rzecz biorąc, rządzone ideologią gospodarki kapitalistycznej lub marksistowskiej/socjalistycznej.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Systemy polityczne wywodzą się z tych właśnie dwóch ideologii.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Obie są oparte na potencjalnym konflikcie w ludzkości, a nie na potencjale ludzkości do współpracy.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Podstawą marksizmu była koncepcja walki klasowej, a kapitalizmu – koncepcja tak zwanej wolnej i sprawiedliwej konkurencji.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Obecne systemy demokratyczne oparty są na kapitalistycznej idei praw jednostki i gospodarki rynkowej.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;System zarządzania tybetańską diasporą jest natomiast oparty na podstawowych zasadach równości wszystkich istot obdarzonych czuciem, na podstawie ich potencjału dla nieograniczonego rozwoju.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Taką równość można wprowadzić w życiu codziennym jedynie poprzez współpracę, a nie poprzez konkurencję.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Konkurencja zawsze prowadzi do jakiejś formy konfrontacji lub walki.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Miłości i równości nie można osiągnąć poprzez konkurencję.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Bez względu na to, czy chodzi o system polityczny, czy gospodarczy, konkurencja nie pozwala na prawdziwą współpracę.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Zdając sobie sprawę z tego aspektu natury ludzkiej, Budda opowiadał się za demokracją bez poczucia konkurencji.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Za czasów życia Buddy, taki system był praktykowany w różnych Republikach w starożytnych Indiach, na przykład w Vaishali.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Prawdę mówiąc, nadrzędnym celem społeczeństwa jest przebudzenie ludzkiej inteligencji.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Doprowadza to do pewnego poziomu racjonalności, która prowadzi do jednomyślności – stanu harmonii.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Chociaż nie negujemy możliwości przyszłych wielopartyjnych systemów demokratycznych dla Tybetańczyków, to jednak wierzymy mocno, że możliwa jest demokracja bezpartyjna, w której każda osoba ma swobodę, aby zajmować się wszystkimi kwestiami zgodnie ze swoją wiedzą, bez nakładania na nią żadnych warunków przez jakieś grupy lub ideologie.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Tybetańskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych (Tybetański Parlament na Uchodźctwie) to żywy przykład demokracji bezpartyjnej.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Reprezentuje on równo wszystkich Tybetańczyków.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Nie ma ideologii grupowych, programów, większości ani mniejszości.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Dominacja większości nad mniejszością również stanowi swego rodzaju narzucanie poglądów wbrew woli mniejszości, co dalekie jest od idealnej demokratycznej sytuacji.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Decentralizacja procesów podejmowania decyzji oraz wprowadzenia praw sprawiają, że każda osoba jest odpowiedzialna i może samodzielnie myśleć i działać.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Pozwala to jednostce na myślenie globalne, a działanie lokalne.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;W naszej opinii, sytuacja, w której kilka osób żyje na koszt innych, to totalitaryzm.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Z drugiej strony, zasada „żyj i pozwól żyć” oznacza zwykłą demokrację.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Jednak model demokracji jest sytuacja, kiedy każdy żyje dla drugiej osoby i to właśnie próbujemy osiągnąć.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Idealna demokracja musi posiadać trzy podstawowe elementy:&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;1. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Oświecone przywództwo,&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;2. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Właściwą ideologię filozoficzną, oraz&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;3. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Oświecony i odpowiedzialny naród&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;My, Tybetańczycy, na szczęście posiadamy pierwsze dwa elementy i bardzo staramy się, aby spełnić też trzecie kryterium.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Platon mówił o „królu-filozofie”, a Bertrand Russel o „wspólnej woli”.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;W istocie wcieleniem obu tych czynników jest obecny Dalajlama, oraz buddyjska filozofia oparta na braku przemocy i współzależnych początkach, które przedstawiają obraz idealny i właściwy.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Teraz tylko nasz naród musi jeszcze dojrzeć do wprowadzenia idealnej demokracji.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;W czerwcu 1991, Karta zarządzania tybetańską Diasporą została zatwierdzona przez Jego Świątobliwość, po tym jak została w pełni zaakceptowana przez XI Zgromadzenie.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Karta oznaczała, że naród jest suwerenny, a każdy organ rządowy - wykonawczy, ustawodawczy i sądowniczy, jak również władza Jego Świątobliwości – czerpią swą władzę z zasad uwiecznionych w Karcie.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Chociaż nasza Karta została spisana pod kierownictwem Jego Świątobliwości, jej projekt posiada charakter świeckiego ustroju i dlatego cała Karta została spisana na tej podstawie.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Podczas debaty na Zgromadzeniu, słowo “świecki” zostało jednak zastąpione słowami „dharma i ustrój”.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Podstawowa struktura Karty nie uległa jednak zmianom.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Tak oto mamy Kartę opartą na sekularyzmie bez słowa „świecki”.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;W naszej Karcie, Tybetańskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych jest nadrzędnym organem, chociaż istnieje podział na władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Samo Zgromadzenie ma władzę do cofania uprawnień i stanowisk Jego Świątobliwości Dalajlamie jako Przywódcy Państwa i Zwierzchnikowi Władzy Wykonawczej.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;W podobny sposób, Zgromadzenie może kontrolować Kalona Tripę, Kaszag, Sędziego Naczelnego oraz Sędziów.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Inne przepisy mówiące o nadzorowaniu i równowadze, są podobne do nowoczesnych systemów demokratycznych.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Na początku, Karta dawała Jego Świątobliwości władzę do nominowania kandydatów do Zgromadzenia, którzy wybierali członków Kaszagu, więc Kalonowie wybierali Kalona Tripę ze swojego grona.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Zasada ta została zmieniona w roku 2001 i od tego czasu Kalon Tripa, zwierzchnik władzy wykonawczej, jest wybierany bezpośrednio przez ludzi i nominuje swoich współpracowników za zgodą Zgromadzenia.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Od roku 2001, wszystkie decyzje administracyjne i polityczne są podejmowane przez wybieranego Kalona Tripę, a Jego Świątobliwość pozostaje swego rodzaju &lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;symbolicznym przywódcą. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;W obecnej chwili, Jego Świątobliwość poważnie rozważa całkowite wycofanie się z obowiązków ceremonialnych administracji na uchodźctwie, tak aby proces demokratyzacji mógł przejść do końcowego stadium.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Aby to nastąpiło, należy wprowadzić dalsze poprawki do podstawowej struktury Karty.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Propozycja Jego Świątobliwości naturalnie zaniepokoiła naród tybetański w Tybecie oraz diasporę.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Z drugiej strony, Jego Świątobliwość wydaje się być dość zdecydowany.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Myślę, że to wydarzenie będzie bardzo ważne.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Będzie to punkt zwrotny w historii ustroju i sposobu zarządzania Tybetem.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;2. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Jeśli chodzi o wkład Grup Wsparcia Tybetu w sprawę tybetańską oraz ich istotę w przyszłości, Jego Świątobliwość Dalajlama ciągle przypomina nam, że to wyrażanie międzynarodowego wsparcia stało się czwartym „schronieniem” w politycznym słownictwie narodu tybetańskiego.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Aby wyjaśnić co to oznacza, Buddyści, kiedy modlą się, mówią „Znajduję schronienie w Buddzie, w Dharmie i w Sandze”, a z powodu serdecznego wsparcia ze strony Grup, stali się oni politycznym schronieniem w naszej walce o przetrwanie jako naród z odrębną kulturą i tożsamością narodową.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Światowy ruch wsparcia dla Tybetu jest jedną z unikalnych międzynarodowych koalicji na świecie.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Jest on oddany powszechnym wartościom prawdy, sprawiedliwości i wolności, oraz zasadzie niestosowania przemocy i &lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;pojednania. Nadal przyciąga i inspiruje wyobraźnię tysięcy utalentowanych osób na całym świecie. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Ich oddanie i entuzjazm dla wspierania sprawy Tybetu sprawiają, że światowy ruch tybetański na świecie jest jednym z największych światowych ruchów, które nie stosują przemocy.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Ich ciągłe i planowane kampanie organizowane przez lata doprowadziły do rozpowszechnienia świadomości kwestii tybetańskiej na całym świecie i sprawiły, że był to temat ważny, jak również zmobilizowały rządy i parlamenty na całym świecie do wypowiadania się na rzecz narodu Tybetu.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Wysiłki i oddanie Grup Wsparcia Tybetu zainspirowały kolejne pokolenie zaangażowanych Tybetańczyków w Tybecie. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Ludzie ci ryzykują swoim życiem, aby zachować dziedzictwo duchowe i kulturowe Tybetu poprzez opór nieoparty na przemocy.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Dla tybetańskiego narodu, ta coraz większa sieć przyjaciół i zwolenników na całym świecie, jest prawdziwym błogosławieństwem.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Żadna sprawa ani walka, bez względu na swoją sprawiedliwość czy długość, nie otrzymała tak ogromnego zaangażowania, jak sprawa tybetańska ze strony Grup Wsparcia.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Dzięki pracy Grup, polityczna sprawa Tybetu oraz zachowanie i promowanie bogatego dziedzictwa kulturowego i duchowego Tybetu, szczególnie tybetańskich centrów buddyjskich i kulturowych, pozostają na wokandzie społeczności świata.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Charakter całego ruchu Grup Wsparcia Tybetu opiera się na dobrowolnym udziale, inspirowanym przez przywiązanie do sprawiedliwości, wykorzystanie własnego czasu, zasobów i energii, z pełną świadomością, że ich niestrudzone wysiłki nie przyniosą im żadnych korzyści osobistych, politycznych czy materialnych.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;To dlatego Jego Świątobliwość XIV Dalajlama zawsze powtarza, że Grupy Wsparcia nie powinny być uważane za grupy pro-tybetańskie albo anty-chińskie.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Są one raczej grupami opowiadającymi się za sprawiedliwością, a przeciw niesprawiedliwości.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Grupy składają się &lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;z różnorodnych grup ekspertów i fachowców w dziedzinach praw człowieka, środowiska, rozwoju, kultury, religii, itd. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Niektóre Grupy pracują na rzecz ogólnego polepszenia sytuacji praw człowieka w Tybecie.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Obejmuje to wysiłki, by przedstawiać przypadki pojedynczych więźniów sumienia i ich ewentualnych wypuszczeń, oraz by dokumentować przemoc, jakiej doświadczyli.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Inne Grupy prowadzą ciągłe badania na wysokim poziomie, w kwestie negatywnego wpływu niefortunnych poczynań w Tybecie na jego kulturę i naród.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Niektóre skupiają się na rozwoju kolei, agresywnym górnictwie, masowej wycince lasów, przymusowych przesiedleniach nomadów do stałych mieszkań na stepach, oraz na coraz szybszej ekspansji chińskich osiedli na płaskowyżu tybetańskim, oraz na ich negatywnym wpływie na delikatne środowisko Tybetu.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Jest jeszcze inny aspekt ruchu Grup Wsparcia Tybetu.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Aspekt ten to ośrodki Buddyzmu Tybetańskiego, instytucje akademickie studiów tybetańskich i ośrodki kultury tybetańskiej.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Te ośrodki kultury tybetańskiej przyciągają do sprawy Tybetu coraz więcej zaangażowanych przyjaciół, w każdym miejscu na ziemi i każdego roku.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Element ten jest dla nas ważny, ponieważ działania tych ośrodków zapewniają, że dziedzictwo duchowe i kulturowe Tybetu może i będzie istnieć poza Tybetem.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Ośrodki te odzwierciedlają również istotę zachowania tybetańskiej kultury i duchowości.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Ciągle rozwija się coraz większe międzynarodowe &lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;społeczeństwo obywatelskie, nikomu niepodlegające, w tym żadnemu rządowi czy władcy, co stanowi wymowny dowód na to, że społeczność międzynarodowa uznaje powszechne wartości, tj. współczucie i niestosowanie przemocy, które naród tybetański przejął po starożytnych Indiach. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Czuję, że to daje nam pewność aby stwierdzić, że, z narodem tybetańskim czy bez, jego kultura i wartości będą hołubione przez świat.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Dzieje się tak dlatego, że kultura tybetańska nie mówi jedynie językiem narodu tybetańskiego.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Mówi ona uniwersalnym językiem ludzkości.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Ruch narodu tybetańskiego na rzecz przetrwania naszej kultury jest wzmacniany poprzez fakt, że wspiera go coraz większa liczba naszych chińskich braci i sióstr. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Docenianie wartości kultury tybetańskiej jest coraz bardziej powszechne wśród Chińczyków, zarówno w Chinach kontynentalnych, jak i poza nimi.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Jesteśmy bardzo wdzięczni wielu dzielnym chińskim obywatelom i organizacjom w Chinach, wypowiadają się w obronie narodu tybetańskiego w następstwie brutalnego rozprawienia się z powszechnymi i pokojowymi protestami w roku 2008, podczas których wzywano do wolności w Tybecie i powrotu Jego Świątobliwości Dalajlamy do ojczyzny.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Wiele z tych osób wystosowało list otwarty, w którym wyraziły swoje poparcie dla polityki Drogi Pośredniej Jego Świątobliwości Dalajlamy, oraz wezwali rząd chiński do zaprzestania propagandy przeciwko Tybetowi i Jego Świątobliwości Dalajlamie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;W dzisiejszych czasach większość władz państwowych interesuje się jedynie korzyściami gospodarczymi.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Chińska Republika Ludowa nie tylko umacnia się jako potęga gospodarcza, lecz również jako bezkresny rynek dla każdego produktu.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Z tego powodu, państwa przeważnie przyjmują politykę łagodną w stosunku do Chin i uważają kwestię Tybetu za niepotrzebne zamieszanie w ich związkach z Chinami.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Gdyby silna opinia publiczna w tych demokratycznych krajach nie powstała dzięki Grupom Wsparcia Tybetu, wszystkie rządy tych różnych krajów wolałyby zapomnieć o kwestii Tybetu już dawno temu, a nasz ruch byłby trudniejszy do utrzymania.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;W dzisiejszych czasach większość rządów musi wziąć pod uwagę głos Tybetu, ponieważ domagają się tego ich własne opinie publiczne.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Jest to ogromny, skuteczny wysiłek, nastawiony na wyniki, który Grupy Wsparcia włożyły w sprawę Tybetu.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Omówiłem zaledwie kilka najważniejszych aspektów ich zaangażowania - trudno jest mi omówić je wszystkie, ponieważ zaangażowanie to jest tak wielkie i tak różnorodne.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Grupy Wsparcia Tybetu są teraz bardziej istotne niż kiedykolwiek, ponieważ Tybetańczycy muszą przetrwać najtrudniejszy okres od powstania w Tybecie w roku 2008.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Najbliższe kilka lat będzie bardzo istotnym okresem dla przyszłości narodu tybetańskiego, ponieważ na całym świecie i w Chinach zachodzą szybkie zmiany społeczno-gospodarcze i polityczne.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Zarówno represyjne środki stosowane przez władze Chin, jak i tolerancja i cierpliwość narodu tybetańskiego osiągnęły swoje szczyty.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Dlatego nie można teraz odczuwać zmęczenia i poddać sprawy.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Każda osoba, której zależy na sprawie Tybetu, musi nabrać nowych sił, wyostrzyć koncentrację, połączyć działania, przerobić cały ruch, tak aby można było zastosować ostateczne i mocne działania, które pomogą nam w osiągnięciu zamierzonego celu.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Tym wszystkim aspektom Grupy udzielają się już od ponad pięciu dekad.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Na zakończenie, myślę, że istotny będzie następujący czteropunktowy program dla Tybetańczyków i zwolenników Tybetu:&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;1. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Skuteczne stworzenie w sobie kultury braku przemocy;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;2. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Przygotowanie się na walkę o tybetańską sprawę, nawet jeśli sukces osiągniemy dopiero za wiele pokoleń.&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Młodsze i nowe pokolenia Tybetańczyków i Grup Wsparcia Tybetu powinny zawsze być gotowe to dalszego wypełniania obowiązków, do momentu, aż osiągniemy prawdziwą autonomię;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;3. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Jeśli problem Tybetu zostanie rozwiązany w najbliższej przyszłości, przygotowanie się na obowiązki związane z przebudową i utrzymaniem nowego społeczeństwa tybetańskiego opartego na zasadzie niestosowania przemocy; oraz&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;4. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Utrzymanie uświęconych tradycji i tożsamości Tybetu w każdych okolicznościach.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;Tłum. Bartosz Kumanek&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-7613008382771997313?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/7613008382771997313/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/04/kalon-tripa-2011.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/7613008382771997313'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/7613008382771997313'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/04/kalon-tripa-2011.html' title='Kalon Tripa 2011'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-0TfqX_U6vIY/TbKFn94stcI/AAAAAAAAA5g/bEtQRA47Xqg/s72-c/P1010124.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-4500598844161213075</id><published>2011-04-19T08:20:00.001+02:00</published><updated>2011-04-19T08:26:28.876+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piotr Cykowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='redakcja'/><title type='text'>Czy ktokolwiek dba jeszcze o Tybet?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Ponad miesiąc po odejściu Dorothy Berger, postaci niezwykle bliskiej i ważnej dla osób zaangażowanych w działania na rzecz Tybetu na forum międzynarodowym, publikujemy tekst jej współautorstwa z lipca 2004 roku. Pozostały po niej w pamięci głównie długie, wyważone maile i rozmowy. Jej tekstami zapewne w znacznej części są strategie i kampanie realizowane obecnie przez międzynarodowy ruch na rzecz Tybetu.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-EyAfl4uEkbo/Ta0pID1A9mI/AAAAAAAAA5c/Zf2KWQs9rro/s1600/Dorothy+Asia+RM+2008.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-EyAfl4uEkbo/Ta0pID1A9mI/AAAAAAAAA5c/Zf2KWQs9rro/s400/Dorothy+Asia+RM+2008.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czy ktokolwiek dba jeszcze o Tybet?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dorothy Berger i &amp;nbsp;Skip Shaputnic&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 lipca 2004 roku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro, 3 lipca minie 7 lat od wprowadzenia Światowego Dnia Tybetu – fakt ten ściśle łączy &amp;nbsp;się z dniem narodzin Dalajlamy, podczas którego Tybetańczycy mieszkający poza granicami Tybetu celebrują z przyjaciółmi bogactwo swojej kultury i wzywają świat do podjęcia walki o przywrócenie &amp;nbsp;religijnej, kulturowej oraz politycznej wolności, jaką utracili ponad 50 lat temu wskutek bezprawnej okupacji ze strony Chin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Światowy Dzień Tybetu stanowi zachętę do poniechania na ten krótki czas przemocy, od której huczą gazety i zwrócenia się ku pokojowym działaniom charakterystycznym dla Tybetańczyków. Działania te warto krzewić mimo dylematu, jaki nieoczekiwanie prowokują. Gdyż na ironię zakrawa fakt, że w tym świecie przeżartym przemocą i terroryzmem niezwykle cenimy Dalajlamę, ignorując przy tym postulaty i działania, jakie firmuje On swoją osobą. Tłumy wciąż gromadzą się, by posłuchać Jego nauk, w 1989 wręczono Mu nawet Pokojową Nagrodę Nobla.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem ledwie garstka – obywateli, rządów – odczuwa konieczność zrozumienia tej kwestii oraz podjęcia czynów, zmierzających do udzielenia pomocy. Prawdopodobnie nawykliśmy już do cichej, spokojnej walki przeciw temu, co określamy mianem kulturowej eksterminacji i spodziewamy się, że równie cicho i bez echa będzie ona trwała bez końca. Pochwalamy to. Doceniamy z oddali. Jednak codzienne raporty domagają się naszej natychmiastowej reakcji na ziejącą z ich kart agresję, nikczemność, krew.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasze uwielbienie dla działań zbrojnych stawia Tybetańczyków wobec okrutnego wyboru: siegnąć po przemoc lub dalej cierpieć na zapomnienie w oczach świata. To zapomnienie jest jak &amp;nbsp;mroczne ostrzeżenie, iż będzie snuć się za każdym pokojowym gestem wykonanym przez Tybetańczyków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo czego w gruncie rzeczy dotyczą ich wysiłki? Napewno nie chodzi o to, by ponownie odzyskali swoją niezależność, a raczej by uzyskali autentyczną autonomię w strukturze większej chińskiej całości; by mogli kontrolować swoje wewnętrzne sprawy na zasadzie "dwa systemy w jednym państwie" (jaka od lat funkcjonuje w Hong Kongu). Ze strony Dalajlamy, przywódcy niegdyś suwerennego narodu, taka postawa jest niewyobrażalnym ustępstwem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tegoroczny Światowy Dzień Tybetu przypada na wyjątkowo niespokojny czas. W minionym miesiącu Chiny puściły w obieg białą księgę, zatytułowamą: "Regionalna Autonomia Etniczna w Tybecie". Oświadcza ona, iż "regionalna autonomia etniczna" istniała w Tybecie przez "cztery chwalebne dekady", a Tybetańczycy "mistrzowsko decydowali o swoich sprawach wewnętrznych". Zatem, skoro taka "regionalna autonomia etniczna" od dawna istnieje, propozycja Dalajlamy odnośnie jakieś innej (autentycznej) autonomii, jest "absolutnie bezpodstawna".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biała księga jest prymitywnym odrzuceniem kompromisowego podejścia Dalajlamy, stąd też nie przypadkiem formuje się delegacja Tybetańskiego rządu na uchodźstwie w celu podróży do Pekinu na rozmowy. Wszak pełen zadowolenia z siebie komunikat wystosowany z Chin nie gwarantuje żadnej ochrony mieszkańcom Tybetu ani ich kulturze. Tybetańczycy we własnym kraju są spychani na margines przez napływających chińskich imigrantów. Co więcej, sukces ekonomiczny w Tybecie zależy obecnie od biegłości w posługiwaniu się językiem chińskim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główne klasztory w Tybecie przekształcono w tanie punkty turystyczne, gdzie przewodnik niejednokrotnie bywa Chińczykiem. Opieka zdrowotna, edukacja znajdują się w stanie rozkładu. Dlatego każdego roku tysiące Tybetańczyków ryzykuje swoje życie uciekając przed opresjami ze strony okupanta, pieszo przemierzając Himalaje, by połączyć się z braćmi na uchodźctwie w Indii. Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji słusznie określiło dokument jako jedno wielkie mydlenie oczu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samdhong Rinpocze, premier tybetańskiego rządu na uchodźstwie ostrzegał, że dalsze akty opresji wcześniej czy później spowodują taką destabilizację w Tybecie, jakiej chiński rząd obawia się &amp;nbsp;najbardziej. Bo coraz więcej głosów, szczególnie pośród młodych Tyebtańczyków, podważa dalszą zasadność pokojowych i wyważonych działań w świetle braku ich pozytywnego rozstrzygnięcia. A wiadomo, że w razie pojawienia się protestów wewnątrz Tybetu żelazny uścisk Chin zakleszczy się mocniej, potęgując tylko represje oraz cierpienia zadawane niewinnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy musimy się wpierw naoglądać potwornych scen z TV, w których uzbrojeni Chińczycy ścinają w pień mnichów tybetańskich z Lhasy, zanim w końcu zrobimy coś więcej ponad oficjalne ustalenia na kongresach? Przecież sytuacja, w której Tybetańczycy staną przed wyborem – użyć przemocy zamiast w dalszym ciągu być bierną jej ofiarą, byle tylko przyciągnąć naszą uwagę – zdemaskuje całe nasze uwielbienie dla ich pokojowych dążeń jako jedną wielką farsę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powietrze, którym obecnie oddychamy przesiąkniete jest ciężką winą świata, który zaniechał interwencji w koszmarze ludobójczych serii XX wieku. Destrukcja bogactwa wielowiekowej kultury również jest formą ludobójstwa. I nie ma nic gorszego od gapienia się na to, jak chiński rząd zmienia wielobarwny Tybet w jedną ze swoich odległych, zapomnianych prowincji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ten weekend w San Diego garstka ludzi troszczących się o Tybet będzie obchodzić Światowy Dzień Tybetu, podobnie jak inni w co najmniej 56 miastach i 24 różnych państwach. W niedzielę 4 lipca będziemy świętować naszą niezależność w Kalifornijskim Instytucie na rzecz Nauki Humanistycznej w Encinitas, wspominając Tybetańczyków, którzy tę niezależność utracili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Berger i Shaputnic są w Zarządzie Przyjaciół Tybetu w San Diego (www.sdtibet.org ), które jest częścią International Tibet Support Network.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tłum. Katarzyna Gąsiorek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&lt;i&gt;Dr Dorothy Berger odeszła 28 lutego 2011 r., była członkinią Steering Committee The International Tibet Network, w latach 2005 -2008 współprzewodniczącą organizacji. Na stronie&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&lt;a href="http://tibetnetwork.org/dorothyberger"&gt;http://tibetnetwork.org/dorothyberger&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&lt;i&gt;znajduje się tekst Dennisa Cussaca, obecnego Współprzewodniczącego, oraz plik z pożegnaniami od działaczy na rzecz Tybetu z całego świata.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Zobacz także:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://ratujtybet.org/content/search/703/tribute_to_dorothy_berger.htm"&gt;Tribute to Dorothy Berger&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-4500598844161213075?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/4500598844161213075/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/04/czy-ktokolwiek-dba-jeszcze-o-tybet.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/4500598844161213075'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/4500598844161213075'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/04/czy-ktokolwiek-dba-jeszcze-o-tybet.html' title='Czy ktokolwiek dba jeszcze o Tybet?'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-EyAfl4uEkbo/Ta0pID1A9mI/AAAAAAAAA5c/Zf2KWQs9rro/s72-c/Dorothy+Asia+RM+2008.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-980148899769080610</id><published>2011-03-30T19:12:00.003+02:00</published><updated>2011-03-30T19:18:50.912+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Indie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uchodźcy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tekst nadesłany'/><title type='text'>10 marca 2011 New Delhi</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5z2ceFxE0eI/TZNjHYgWgEI/AAAAAAAAA4c/e997Sp0TRj4/s1600/IMG_6761.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-5z2ceFxE0eI/TZNjHYgWgEI/AAAAAAAAA4c/e997Sp0TRj4/s400/IMG_6761.jpg" style="cursor: move;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dźantar Mantar. Obserwatorium astronomiczne z XVIII wieku. Tuż obok na słynnej ulicy protestują grupy niezadowolonych obywateli. Na chodniku siedzą przedstawiciele stowarzyszenia promującego bezkastowe społeczeństwo, obok pojedyncze osoby apelujące o szybsze rozwiązanie ich spraw sądowych, które ze względu na opieszałość indyjskiego wymiaru sprawiedliwości nierzadko ciągną się ponad kilkanaście lat. Są też kobiety z innego stanu domagające się polepszenia edukacji w ich odległym stanie, grupa rolników, kobiet i mężczyzn, którzy przebyli kilkunastogodzinną podróż pociągiem, by zaprotestować siedząc na chodniku.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1TB8MlVyPmw/TZNjdccZ6zI/AAAAAAAAA4g/IN5utRLLIjQ/s1600/IMG_6785.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://3.bp.blogspot.com/-1TB8MlVyPmw/TZNjdccZ6zI/AAAAAAAAA4g/IN5utRLLIjQ/s400/IMG_6785.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Ale nikogo to nie dziwi, bo ten obszar to niemalże jedyny teren w wielkim mieście Delhi, na którym można organizować manifestacje i inne formy protestów. &amp;nbsp;10 marca 2011 wśród spokojnie protestujących grup od wczesnych godzin rannych&amp;nbsp;gromadzą&amp;nbsp;sie mieszkający w Delhi Tybetańczycy. &amp;nbsp;Rozmawiają, popijają herbatę, obserwują inne protesty. Przedpołudniem przyjeżdżają najmłodsze dzieci z tybetańskiej szkoły z dzielnicy Majnu ka Tila, powszechnie znanej jako Tibetan Colony, gdzie uchodźcy urządzili spokojną i przyjazną enklawę, pełną wąskich uliczek, gdzie nawet mury krzyczą domagając się wolności &amp;nbsp;dla Tybetu. &amp;nbsp;Trochę starsi&amp;nbsp;uczniowie&amp;nbsp;wraz z mnichami i mniszkami delhijskich klasztorów buddyjskich oraz innymi protestujacymi idą w marszu ulicami miasta. W demonstracji bierze&amp;nbsp;odział&amp;nbsp;i najmłodsze pokolenie Tybetańczyków, i najstarsze, które pamięta jeszcze czasy niepodległego Tybetu, i &amp;nbsp;studenci, i osoby pracujące. Hasła wykrzykują wszyscy, od najmłodszych do najstarszych. Po marszu wszyscy gromadzą się na ulicy i chodniku, chwilę odpoczywają, rozdawana jest woda, od ulicznych sprzedawców można kupić indyjskie przekąski, &amp;nbsp;by dodać sobie siły na ten kilkugodzinny protest.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-otlLlqfTld8/TZNjtiRtvXI/AAAAAAAAA4k/uNtjzfPgZC0/s1600/IMG_6937.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://3.bp.blogspot.com/-otlLlqfTld8/TZNjtiRtvXI/AAAAAAAAA4k/uNtjzfPgZC0/s400/IMG_6937.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Na tle najwiekszego transparentów &amp;nbsp;ustawiają sie mnisi trzymający w rękach zdjęcia Jego Świątobliwości Dalajlamy XIV oraz Mahatmy Gandhiego. Przed nimi na chodniku siadają uczniowie i uczennice. Każdy trzyma &amp;nbsp;flagę Tybetu, za posiadanie której w Tybecie grozi kara wieloletniego więzienia, albo ma ją wymalowaną na twarzy. Niektóre dzieci mają transparenty przyczepione do pleców. &amp;nbsp;Odczytywane jest oświadczenie Dalajlamy z okazji 52 rocznicy Tybetańskiego Powstania Narodowego. Przemawiają też inni, m. in. Tsewang Rigzin, prezydent Tibetan Youth Congress, jednej z największych pozarządowych organizacji działających na rzecz Tybetu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-OFiI8-Vg4MI/TZNj6WIsxHI/AAAAAAAAA4o/Js5A2d0jMfw/s1600/IMG_7756.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-OFiI8-Vg4MI/TZNj6WIsxHI/AAAAAAAAA4o/Js5A2d0jMfw/s400/IMG_7756.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wczesnym popołudniem protestujący przetransportowywani są pod siedzibę ONZ &amp;nbsp;w Delhi, gdzie &amp;nbsp;domagają się pociągnięcia Chińskiej Republiki Ludowej do odpowiedzialności za łamanie praw człowieka w Tybecie. Protestujący mają zdjęcia i tabliczki z nazwiskami więźniów politycznych w Tybecie. &amp;nbsp;Wzywają&amp;nbsp;ONZ do „obudzenia się” i&amp;nbsp;potraktowania&amp;nbsp;sprawy Tybetu poważnie. Chcą sprawiedliwości. W tym protescie czuć było wiele emocji, polało się wiele łez smutku i rozpaczy, słychać było też&amp;nbsp;wściekłość&amp;nbsp;i rozgoryczenie , ale i jedność i siłę uchodźców, którzy popołudniu wspólnie odjechali do swoich domów. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wm-OZamptnw/TZNkHSmgeAI/AAAAAAAAA4s/8WoGoQo9L8c/s1600/IMG_7955.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://3.bp.blogspot.com/-wm-OZamptnw/TZNkHSmgeAI/AAAAAAAAA4s/8WoGoQo9L8c/s400/IMG_7955.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W przeddzień rocznicy tybetańskiego powstania narodowego, 9 marca przed Ambasada chińską w Delhi odbył sie pokojowy protest 52 tybetańskich aktywistów i aktywistek, ubranych w żółte koszulki i wymachujących flagami Tybetu. Jako że teren ambasad jest pod ścisłą kontrolą policyjną, przed budynkami nie może gromadzić się więcej niż 4 osoby, a wszelkie manifestacje są surowo zabronione ponad 40 osób zostało aresztowanych. Po interwencji prawnej ze strony Tibetan Youth Congress zostali zwolnieni po kilku dniach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tekst i zdjęcia: Katarzyna Jakubowska&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zobacz więcej:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Obchody 10 marca w Polsce:&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.facebook.com/Tybet10marca"&gt;www.facebook.com/Tybet10marca&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/album.php?id=251178100054&amp;amp;aid=637946"&gt;Fotorelacja z obchodów 10 marca w Dharamsali&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-980148899769080610?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/980148899769080610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/03/10-marca-2011-new-delhi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/980148899769080610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/980148899769080610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/03/10-marca-2011-new-delhi.html' title='10 marca 2011 New Delhi'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-5z2ceFxE0eI/TZNjHYgWgEI/AAAAAAAAA4c/e997Sp0TRj4/s72-c/IMG_6761.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-3336852920971757421</id><published>2011-03-23T08:00:00.009+01:00</published><updated>2011-03-23T08:00:04.991+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dalajlama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tenzin Tsundue'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uchodźcy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><title type='text'>Przyszłość jest tutaj i o tym mówi Przywódca</title><content type='html'>&lt;i&gt;Najnowszy tekst tybetańskiego poety i aktywisty Tenzina Tsundue, który ukazał się 13 marca 2011 roku w &lt;a href="http://timesofindia.indiatimes.com/HOME/SUNDAY-TOI/SPECIAL-REPORT/THE-FUTURE-IS-HERE-THE-LEADER-HAS-SEEN-IT/ARTICLESHOW/7689138.CMS"&gt;Times of India&lt;/a&gt;, i jest odpowiedzią na toczącą się dyskusję wokół zapowiedzi Dalajlamy zrzeczenia się&amp;nbsp;wszystkich&amp;nbsp;funkcji politycznych i przekazania ich tybetańskim władzom emigracyjnym wybranym w demokratycznym procesie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-_wYgWTGouyM/TRsNo0EaLoI/AAAAAAAAA00/mDnUy2g8qt0/s1600/Tsundue.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="https://lh5.googleusercontent.com/-_wYgWTGouyM/TRsNo0EaLoI/AAAAAAAAA00/mDnUy2g8qt0/s200/Tsundue.jpg" width="160" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Drodzy Tybetańczycy i przyjaciele Tybetu,&lt;br /&gt;To mój najnowszy artykuł pisany dla indyjskiej prasy Times of India. Dotyczy on więzi miedzy Dalajlamą a Tybetańczykami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnego razu w latach 70-tych, gdy rząd tybetański na uchodźctwie w Dharamsali dysponował tylko jednym telefonem, sekretarz zadzwonił do biura Dalajlamy, które znajdowało się dwa kilometry dalej na wzniesieniu w McLeod Ganj. Sekretarz chciał rozmawiać z osobistym asystentem Dalajlamy, Lamą Tara la. Głos po drugiej stronie oznajmił mu, że asystenta nie ma w pobliżu i spytał, w jakiej sprawie dzwoni. Ale sekretarz chciał wiedzieć z kim ma przyjemność, więc usłyszał: “Z Tenzinem Gyatso”. Tymczasem nikt o takim nazwisku nie pracował w biurze, zatem sekretarz zapytał: “Z jakim Tenzinem Gyatso?” I wtedy zapaliła mu się lampka. Właśnie rozmawiał z Dalajlamą. I natychmiast się rozłączył. Tybetańczycy uwielbiają opowiadać kawały o rządowych oficjelach do tego stopnia, że wnet ubarwili finał tej historyjki i w obecnej wersji sekretarz już pada na kolana, by trzykroć pokłonić się słuchawce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy spotykamy sie z chińskimi aktywistami oraz intelektualistami, nasz dyskurs dzieli historyczna narracja. Jednak w sprawie pochodzenia Dalajlamy jest tylko jedna prawda. W 1578 wnuk Czyngis Chana, Ałtan Chan, zaprosił do Mongolii ówczesnego tybetańskiego duchowego przywódcę, lamę Sonam Gjatso i nadał mu tytuł ‘Talé Lama’, co znaczy “Ocean Mądrości” (zangielszczony jako Dalajlama). Dwóch jego poprzedników pośmiertnie mianowano Pierwszym i Drugim ‘Talé Lamą’. Czwarty, Jonten Gjatso, był Mongołem. Zaś syn Ałtan Chana, Guszri Chan, sięgnąwszy po swoją wymiatającą wrogów w pył siłę wojsk, wspomógł Wielkiego Piątego Dalajlamę Lobsanga Gjatso, czyniąc go władcą nad całym Tybetem. Odtąd Dalajlamowie są naszymi duchowymi i politycznymi przywódcami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sama więź między ludnością tybetańską a urzędem Dalajlamy jest dłuższa niż cztery stulecia. Z dziada pradziada każde dziecko dowiaduje się, że nasz nauczyciel jest inkarnacją Awalokiteśwary, bodhisattvy miłości i współczucia, który znacznie wcześniej wkroczył w dzieje Tybetu, by pomagać jego mieszkańcom. W ciągu niecałych 200 lat tworzenia się tybetańskiego imperium, od VII do IX wieku – od kiedy buddyzm przybył tu z Indii, Tybetańczycy byli jednymi z najokrutniejszych wojowników, plądrujących Chiny, najeżdżających Mongołów, grabiąc ziemie Afganistanu i Pakistanu z Zachodu, a rozszerzając się na Indie od strony południa. Tradycja mówi, że w VII wieku Awalokiteśwara zamanifestował się jako 33 władca Tybetu Songtsen Gampo, który wydatnie przyczynił się do popularyzacji buddyzmu w Krainie Śniegu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tu znów, związek Tybetańczyków z bodhisattwa współczucia sięga samych korzeni rasy tybetańskiej. Wierzymy, że pochodzimy ze związku Awalokiteśwary występującego w ciele małpy oraz Tary, żeńskiego bóstwa uosabianego przez olbrzymkę. Ta więź sprawia, że wszyscy Tybetańczycy są dziećmi Dalajlamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mamy może silnej armii, nie uczymy się jak wykorzystać naturalne złoża do produkcji &amp;nbsp;bomb, mamy za to kogoś, z kogo jesteśmy absolutnie dumni - to “Klejnot Spełniający Życzenia”, Czintamani, Jiszin Norbu, jak określa się Jego Świętobliwość w Tybecie. Współpracownicy Dalajlamy, zwracają się do niego “Kundun”: Obecność, choć On sam podpisuje się po prostu jako Tenzin Gjatso.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrząc na wszystkie 14 żywotów, ten Dalajlama jest najbliższy życiu każdego poszczególnego Tybetańczyka. Cierpienia zadane wskutek chińskiej okupacji – ponad milion, tj. 1/6 całej populacji zmarła z wycieńczenia i tortur – zjednoczyły nas pod jego przywództwem. Choć oficjalnie jest zwierzchnikiem Gelukpy, najliczniejszej ze szkół buddyzmu tybetańskiego, to dzięki swojej &amp;nbsp;uniwersalnej praktyce oraz nauczaniu, Dalajlama podbił serca wyznawców wszystkich tradycji. I dlatego pozostanie najbardziej charyzmatycznym przywódcą Tybetu, choć większość swojego życia spędził na wygnaniu, nawet nazywa siebie synem Indii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś, zamiast szykować miejsce dla swojej inkarnacji, Dalajlama inwestuje w coś znacznie nowocześniejszego oraz trwalszego – w Demokrację. Taka jest jego długofalowa wizja: stworzyć system oraz kulturę odpowiedzialności scalającej od wewnątrz tybetańską wspólnotę. Dlatego w miejsce błagań wznoszonych do Jego Świętobliwości o dalsze przywództwo, musimy zrobić krok naprzód i podjąć wyzwanie które nam, swoim dzieciom, właśnie rzucił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tłumaczenie: Katarzyna Gąsiorek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Więcej na naszym blogu:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://ratujtybet.blogspot.com/2011/03/tybetanskie-wybory-2011.html"&gt;Piotr Cykowski: Tybetańskie wybory 2011&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://ratujtybet.blogspot.com/2011/03/zatraciem-gdzies-moj-losar.html"&gt;Tenzin Tsundue: Zatraciłem gdzieś mój losar&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://ratujtybet.blogspot.com/2010/12/list-tenzina-tsundue-do-wen-jiabao.html"&gt;List Tenzina Tsundue do Wen Jiabao&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://ratujtybet.org/82-sklepik_ratuj_tybet.htm"&gt;Tomik poezji "Kora" Tenzina Tsundue dostępny w sklepiku RatujTybet&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-3336852920971757421?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/3336852920971757421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/03/przyszosc-jest-tutaj-i-o-tym-mowi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/3336852920971757421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/3336852920971757421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/03/przyszosc-jest-tutaj-i-o-tym-mowi.html' title='Przyszłość jest tutaj i o tym mówi Przywódca'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-_wYgWTGouyM/TRsNo0EaLoI/AAAAAAAAA00/mDnUy2g8qt0/s72-c/Tsundue.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-6673724992875526638</id><published>2011-03-20T11:59:00.003+01:00</published><updated>2011-03-20T12:10:02.651+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dalajlama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piotr Cykowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uchodźcy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><title type='text'>Tybetańskie wybory 2011</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-DueDRnAFLL8/TYXdRnmmr_I/AAAAAAAAA3A/1CqEF8HYzIk/s1600/P1010039.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="https://lh6.googleusercontent.com/-DueDRnAFLL8/TYXdRnmmr_I/AAAAAAAAA3A/1CqEF8HYzIk/s320/P1010039.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tybetańskie wybory w Dharamsali, 2006 r. fot. Piotr Cykowski&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;Tybetański Parlament na Uchodźstwie po dwóch dniach niemal jednogłośnie obrad odrzucił wniosek Dalajlamy o przygotowanie zmian umożliwiających tybetańskiemu przywódcy formalne zrzeczenie się władzy politycznej. Mimo tego, Dalajlama prosi Tybetańczyków o uznanie jego zdania i przejęcie pełni politycznej odpowiedzialności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalajlama wyraził taką wolę w dorocznym Orędziu wygłaszanym tradycyjnie 10 marca, w rocznicę powstania tybetańskiego z 1959 r.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;"Już w latach sześćdziesiątych mówiłem, że Tybetańczycy potrzebują pochodzącego z wolnych wyborów przywódcy, któremu będę mógł przekazać władzę. Nie ulega wątpliwości, że nadszedł na to czas. Podczas zbliżającego się jedenastego posiedzenia czternastego parlamentu na wychodźstwie zaproponuję nowelizację Karty zgodną z moją decyzją przekazania formalnych prerogatyw wybieralnemu przywódcy."&lt;/blockquote&gt;Następnie 11 marca skierował bardziej szczegółowe przesłanie do Parlamentu, objaśniając przyczyny swojej decyzji:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;"Muszę tu przyznać, że wielu rodaków w kraju i poza jego granicami żarliwie prosiło mnie, bym w tej krytycznej chwili nadal sprawował polityczne przywództwo. Moja decyzja nie jest spowodowana pragnieniem pozbycia się odpowiedzialności czy też zniechęceniem. Wręcz przeciwnie - pragnę delegować uprawnienia z jednego tylko powodu: długofalowego interesu Tybetańczyków. Zapewnienie ciągłości tybetańskiej administracji na wychodźstwie oraz naszej walki są sprawami wagi najwyższej, póki sprawa Tybetu nie znajdzie pomyślnego rozwiązania."&lt;/blockquote&gt;W swojej rezolucji tybetańscy deputowani wyrazili dozgonną wdzięczność i oddanie dla Dalajlamy, oraz żal z powodu nie wypełnienia woli Dalajlamy. Podkreślili także, wprowadzone przez niego zasady demokratyczne są w pełni zgodne z współczesnymi standardami i nie ma potrzeby obecnie wprowadzania dodatkowych zmian.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przewodniczący Parlamentu Penpa Tsering powiedział, że rezolucja zostanie przekazana Dalajlamie, a jeśli ten ponownie wyrazi swoje życzenie dotyczące rezygnacji, Parlament ponownie je rozpatrzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według ostatnich informacji, Dalajlama odrzucił apel Parlamentu, stwierdzając:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;"nie zamierzam ponownie zastanawiać się nad swoją decyzją. Myślałem nad nią przez wiele lat (...) moja decyzja w dłuższej perspektywie jest najlepsza"&lt;/blockquote&gt;Podczas rozpoczynającego się właśnie Wielkiego Święta Modlitwy, najważniejszego tybetańskiego festiwalu religijnego, Dalajlama przemawiając w Głównej Świątyni w Dharamsali zaapelował do Tybetańczyków na emigracji oraz w Tybecie, aby uznali i przyjęli jego decyzję o rezygnacji z funkcji politycznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sytuacja jest ciekawa z punktu widzenia tybetańskiej legislacji, ponieważ w obecnym kształcie to Dalajlama zatwierdza decyzje przegłosowane przez Parlament. W przeszłości Parlament Tybetański odrzucał już wnioski Dalajlamy, który tą instytucję powołał na początku lat 60, a następnie zreformował w celu większej demokratyzacji. To paradoks tybetańskiej demokracji, wdrożonej przez absolutnego przywódcę, który stopniowo zrzeka się władzy, a naród tej władzy nie chce przyjąć. Zmianę może przynieść nowy parlament oraz nowy premier (Kalon Tripa), którego emigracyjna społeczność tybetańska wybiera w wyborach powszechnych 20 marca. O fotel premiera tybetańskich władz ubiega się trzech kandydatów. Dwóch z nich jest od lat członkami administracji na wychodźstwie, jeden - naukowcem pracującym w Stanach Zjednoczonych. Żaden nie jest buddyjskim mnichem.&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-NXOmxxCDAKM/TYXgZ5RFgDI/AAAAAAAAA3E/5wO4Obh2kJ4/s1600/P1010104.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="https://lh6.googleusercontent.com/-NXOmxxCDAKM/TYXgZ5RFgDI/AAAAAAAAA3E/5wO4Obh2kJ4/s320/P1010104.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tybetańskie wybory w Indiach, 2006 r. fot. Piotr Cykowski&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Obecny Premier, prof. Samdhong Rinpocze, wybrany w 2001 r. oraz ponownie na drugą kadencję w 2006 r. jest powszechnie szanowanym, wybitnym tybetańskim intelektualistą, wcześniej sprawował funkcję emigracyjnego rektora Kolegium Wyższych Studiów Tybetańskich w Sarnath (północne Indie), oraz przewodniczącego tybetańskiego parlamentu. Uważa się, że Samdhong Rinpocze darzony jest poważaniem przez Indyjskie elity przychylne społeczności Tybetańczyków w Indiach. Jednak ze względu na stan duchowny i bliskie związki z Dalajlamą, uważa się, że często ma związane ręce w kwestii podejmowania decyzji niezgodnych z linią polityczną Dalajlamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tybetański Parlament na Uchodźstwie z siedzibą w Dharamsali nie reprezentuje partii ani stronnictw politycznych, ale według założeń Tybetańczyków w Tybecie - trzy tradycyjne regiony Tybetu (U-Tsang, Kham i Amdo) oraz pięć głównych szkół Buddyzmu Tybetańskiego, a także emigrację tybetańską na Zachodzie (w Ameryce Północnej i Europie). Jego główną rolą jest reprezentowanie społeczności tybetańskiej wobec zagranicznych parlamentów, podejmowanie decyzji w kluczowych kwestiach dotyczących społeczności emigracyjnej (w tym Karty Tybetańczyków na Uchodźstwie - tybetańskiej konstytucji), oraz w kwestiach administracyjnych dotyczącej społeczności uchodźców (zatwierdzanie budżetu, ministrów tybetańskiego gabinetu formułowanego przez Kalona Tripę - wybieranego w wyborach powszechnych premiera).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według ekspertów, decyzja Dalajlamy o ustąpieniu może stanowić poważne wyzwanie dla dotychczasowej polityki Chin wobec Tybetu, likwidując wysuwane przez chińskich przywódców argumenty dotyczące roli przyszłego Dalajlamy (i ewentualnego konfliktu wokół jego wyboru), argumenty oskarżające Dalajlamę o chęć powrotu do "starego" (czytaj "feudalnego" systemu w Tybecie przed "pokojowym wyzwoleniem Tybetu" przez chińską armię w 1950 r.), oraz umożliwiające ewentualne rozmowy o powrocie Dalajlamy do Tybetu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według strony chińskiej, Tybetański Rząd Emigracyjny i jego instytucje są "nielegalną zagraniczną organizacją", nieuznawaną przez stronę chińską. Rezygnacja Dalajlamy rodzi więc także implikacje dla postulatu dialogu chińsko-tybetańskiego, który jako jedyny z postulatów strony tybetańskiej popierany jest przez społeczność międzynarodową. Stawia także pytania o legitymizację tybetańskich postulatów politycznych wysuwanych przez tybetańską diasporę, ponieważ Tybetańskiego Rządu Emigracyjnego nie uznaje żadne państwo na świecie (w Indiach Rząd nazywany jest Centralną Administracją Tybetańską - co może wskazywać na traktowanie go w stosunkach z Rządem Indii, jako samorząd społeczności uchodźczej mający przede wszystkim funkcje administracyjne, a nie reprezentacyjne).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewne komplikacje może budzić także zakłócenie wyborów przez władze Nepalu, coraz mniej przychylne społeczności Tybetańskich uchodźców za sprawą rosnącej zależności od władz w Pekinie. W Nepalu znajduje się około 12% zarejestrowanych tybetańskich wyborców. Z drugiej strony po raz pierwszy tybetańskie wybory będą obserwowane przez społeczność międzynarodową – specjalną misję obserwacyjną która będzie monitorować wybory na w największych skupiskach tybetańskiej diaspory w Indiach i na Zachodzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według szefa Tybetańskiej Komisji Wyborczej, wyniki wyborów poznamy 27 kwietnia, nowy Parlament zbierze się na pierwszym posiedzeniu w czerwcu lub lipcu, a nowy Kalon Tripa obejmie swój urząd w sierpniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Proces debaty nad nowym przywództwem Tybetańczyków na emigracji rozpoczął w 2008 roku Thubten Samdup, ówczesny Przewodniczący Canada Tibet Committee, obecnie sprawujący funkcję Przedstawiciela Dalajlamy na Kraje Europy Północnej, Kraje Bałtyckie i Polskę, uruchamiając stronę &lt;a href="http://www.kalontripa.org/"&gt;www.kalontripa.org&lt;/a&gt; i rozpoczynając po raz pierwszy w tybetańskiej historii debatę wyborczą. (Na stronie można zapoznać się z profilami wszystkich zgłoszonych kandydatów, oraz finałowej trójki biorącej udział w drugiej turze wyborów).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Projekt okazał się sukcesem, i dzięki niemu w ostatniej turze startują trzej poważni kandydaci prezentujący swoje programy na stronach internetowych, prowadząc kampanie wyborcze, zbierając głosy poparcia.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Piotr Cykowski&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zobacz także:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://savetibet.org/media-center/ict-press-releases/tibetans-vote-new-leader-elections-throughout-diaspora"&gt;Tibetans vote for new leader; elections throughout diaspora&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://ratujtybet.blogspot.com/2011/03/nepalska-policja-po-raz-drugi.html"&gt;Nepalska policja po raz drugi skonfiskowała urny wyborcze wśród jednej z tybetańskich społeczności w Katmandu&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://ratujtybet.org/content/news/719/wladze_nepalu_zakazuja_tybetanskich_wyborow_w_kath.htm"&gt;Władze Nepalu zakazują tybetańskich wyborów w Kathmandu&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-6673724992875526638?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/6673724992875526638/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/03/tybetanskie-wybory-2011.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/6673724992875526638'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/6673724992875526638'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/03/tybetanskie-wybory-2011.html' title='Tybetańskie wybory 2011'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-DueDRnAFLL8/TYXdRnmmr_I/AAAAAAAAA3A/1CqEF8HYzIk/s72-c/P1010039.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-2033722951118173111</id><published>2011-03-16T07:50:00.002+01:00</published><updated>2011-03-20T12:04:07.376+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Marta Zdzieborska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='&quot;polityka jednych Chin&quot;'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nepal'/><title type='text'>Nepalska policja po raz drugi skonfiskowała urny wyborcze wśród jednej z tybetańskich społeczności w Katmandu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Tekst komentarza, tłumaczenie raportu: Marta Zdzieborska&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 60%;"&gt;Lama pobity w Katmandu 10 marca 2011  (Zdjęcia: &lt;a href="http://savetibet.org/media-center/ict-news-reports/nepal-police-crackdown-march-10-commemoration-kathmandu"&gt;ICT&lt;/a&gt;). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ecRwNECk4vk/TX35DpYnxcI/AAAAAAAAAJo/wstTEmMNy0w/s1600/10March2011_KTM_03.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5583892954053330370" src="http://1.bp.blogspot.com/-ecRwNECk4vk/TX35DpYnxcI/AAAAAAAAAJo/wstTEmMNy0w/s400/10March2011_KTM_03.JPG" style="cursor: pointer; float: left; height: 188px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 300px;" /&gt;&lt;/a&gt;W ciągu ostatnich dwóch lat, począwszy od antychińskich demonstracji na ulicach Katmandu, gdy tysiące Tybetańczyków wyrażało swój protest przeciwko olimpiadzie w Pekinie, możemy zaobserwować zaostrzenie polityki wobec mieszkającej w Nepalu społeczności tybetańskiej. Wówczas do aresztu trafiło kilkaset osób, niektórzy zostali brutalnie pobici. Niegdyś, choć marginalizowani społecznie i ekonomicznie, Tybetańczycy mieli prawo do wyrażania swoich opinii politycznych. Co roku, 10 marca, z okazji powstania antychińskiego w Lhasie w 1959 roku, w Katmandu czy mniejszych ośrodkach społeczności tybetańskiej jak Pokhara, na ulicach można było zobaczyć dziesiątki, a nawet setki Tybetańczyków z flagami narodowymi i hasłami Ratuj Tybet na ustach. Z kolei obchody urodzin Dalajlamy  były szansą na spotkanie się sąsiadów z pobliskich osiedli tybetańskich, którzy wspólnie świętowali ten dzień. Obecnie, każda uroczystość tybetańska odbywa się w „towarzystwie” patroli nepalskiej policji, która czuwa nad „spokojnym” przebiegiem uroczystości. Szczególnie jest to widoczne na ulicach Katmandu. Tybetańczycy, chcący przedostać się do krewnych w innej dzielnicy miasta, zawracani są przez policję. Jedynym sposobem na dotarcie do rodziny jest pozostawienie tradycyjnego stroju w domu i przywdzianie zwykłych, nie wzbudzających podejrzeń ubrań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nepal jako małe państwo wciśnięte między dwóch gigantów – Chiny i Indie, od wieków pozostawał pod mniejszym lub większym wpływem sąsiadów. Nasilona ingerencja Chin w sprawy Nepalu zaczęła mieć miejsce wraz z pogarszającą się w latach 90. sytuacją wewnętrzną w tym kraju. Jednym z wyraźnych przykładów wywierania presji Pekinu na Katmandu, było zaprzestanie w 1999 roku wydawania tzw. Refugee Card (RC). Tym samym nieletni wówczas Tybetańczycy i  nowo przybyli do Nepalu uchodźcy znaleźli się na marginesie prawa. Bez dokumentu tożsamości nie mogą swobodnie przemieszczać się po Nepalu, założyć konta bankowego czy wyrobić prawa jazdy. Przebywając tu nielegalnie, stanowią łatwy łup dla nepalskiej policji, która w każdej sytuacji stara się od nich wymusić łapówkę za „przymknięcie” oka na ich bezpaństwowość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do 2008 roku wielu Tybetańczyków, choć nie posiadało dokumentu tożsamości, mogło swobodnie kultywować swoje zwyczaje. Niezrażeni brakiem RC, kolejni uciekinierzy z Tybetu kierowali się do Nepalu w nadziei na życie bez represji. Jeszcze trzy lata temu Reception Centre w Katmandu, czyli ośrodek dla nowo przybyłych uchodźców, pękał w szwach. Z braku miejsc w salach, wiele osób koczowało na korytarzu. Co tydzień do Indii wysyłano szczelnie wypełnione autokary. Dziś na skutek zwiększonej kontroli granicy chińsko – nepalskiej, co raz mniej osób ma szansę na ucieczkę. Nieliczni szczęściarze po dotarciu do Katmandu, snują się po pustym Reception Centre w oczekiwaniu na transport do Indii. Wygląda na to, iż Chińczykom udało się skutecznie ukrócić nieprzerwaną, na przestrzeni ostatnich lat, falę uchodźców. Dwukrotna konfiskata urn wyborczych pokazuje jednak, że Pekin nie chce ograniczać  się jedynie do kontroli Tybetańczyków żyjących na terytorium Państwa Środka. Kolejnym etapem ma być ukrócenie tendencji antychińskich poza granicami kraju. Akcje nepalskiej policji, jakie miały miejsce w ciągu ostatnich kilku miesięcy są tego zapowiedzią. Chiny, świadome swojej pozycji na arenie międzynarodowej, wiedzą, że żadnemu z mocarstw światowych nie opłaca się z nimi zadzierać. Świadczy o tym chociażby fakt, że do konfiskaty urn wyborczych w głosowaniu na przedstawicieli Chushi Gangdruk, doszło podczas wizyty Marii Otero w Katmandu. Choć amerykańska podsekretarz stanu podczas wizyty wyraziła swoje poparcie dla Tybetańczyków, nie skomentowała ataku policji na tybetański lokal wyborczy. Uchodźcy tybetańscy po raz kolejny zatem usłyszeli, że świat o nich pamięta. Gdy skonfiskowano urny wyborcze w pierwszej turze głosowania do rządu tybetańskiego na uchodźstwie, sprzeciw Tybetańczyków poparło kilka organizacji pozarządowych, w tym także amerykańskie. Podpisano list protestacyjny, o zwrocie urn wyborczych nie było jednak mowy. Podczas zbliżającej się drugiej tury wyborów, 20 marca, niestety również może dojść do powtórzenia tej samej sytuacji. Ten fakt boli tym bardziej, że tegoroczne wybory mają kluczowe znaczenie dla polityki tybetańskiej w najbliższych latach. To od tego, kto zastąpi konserwatywnego Rinpochego, będzie zależało stanowisko rządu tybetańskiego wobec Chin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 60%;"&gt;Atak nepalskiej policji na Tybetańczyków w Katmandu w rocznicę 10 marca 2011 &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 60%;"&gt;(Zdjęcia:&lt;a href="http://savetibet.org/media-center/ict-news-reports/nepal-police-crackdown-march-10-commemoration-kathmandu"&gt; ICT&lt;/a&gt;).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-fTfEGO3tncU/TX36kJI_0oI/AAAAAAAAAKI/gnyW2IxObOY/s1600/10March2011_KTM_04.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5583894611845173890" src="http://3.bp.blogspot.com/-fTfEGO3tncU/TX36kJI_0oI/AAAAAAAAAKI/gnyW2IxObOY/s400/10March2011_KTM_04.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 229px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-kvHENV5mu2U/TX36pesnDiI/AAAAAAAAAKQ/RaRsWw9gePY/s1600/10March2011_KTM_05.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5583894703531036194" src="http://4.bp.blogspot.com/-kvHENV5mu2U/TX36pesnDiI/AAAAAAAAAKQ/RaRsWw9gePY/s400/10March2011_KTM_05.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 256px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-KarqLo5J5t8/TX36vuc51WI/AAAAAAAAAKY/7zr6-ePc0JY/s1600/10March2011_KTM_06.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5583894810839340386" src="http://3.bp.blogspot.com/-KarqLo5J5t8/TX36vuc51WI/AAAAAAAAAKY/7zr6-ePc0JY/s400/10March2011_KTM_06.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 318px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-weight: bold; text-align: center;"&gt;Raport Międzynarodowej Kampanii na Rzecz Tybetu (ICT),&lt;br /&gt;16 lutego 2011&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13 lutego 2011 roku, nepalska policja przerwała wybory na przywódcę lokalnej społeczności tybetańskiej Chushi Gangdruk w Katmandu. Akcja tamtejszej policji była przykładem aktywnej polityki władz Nepalu przeciwko „anty-chińskim” wystąpieniom społeczności tybetańskiej na terenie kraju. Do incydentu doszło podczas wizyty w Katmandu, amerykańskiej podsekretarz stanu ds. demokracji i spraw globalnych – Marii Otero, pełniącej również funkcję specjalnego koordynatora ds. tybetańskich. Otero na spotkaniu z nepalskimi przedstawicielami, podkreśliła wsparcie rządu Stanów Zjednoczonych dla bezpieczeństwa i dobrobytu uchodźców tybetańskich w Nepalu (zobacz raport ICT, '&lt;a href="http://www.savetibet.org/media-center/ict-news-reports/high-level-us-visit-shows-commitment-tibetan-refugee-issues-nepal"&gt;High-level U.S. visit shows commitment to Tibetan refugee issues in Nepal&lt;/a&gt;').&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grupa społeczności tybetańskiej, Chushi Gangdruk, zajmuje się opieką nad weteranami tybetańskiego ruchu oporu, którzy  walczyli w latach 1958 – 1974 przeciwko Chińskiej Armii Wyzwolenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według źródeł  ICT, w Katmandu w niedzielę 13 lutego, nepalska policja zorganizowała obławę na lokale wyborcze w trzech dzielnicach miasta - Swoyambhu, Jawalakhel i Boudha  gdzie wybierano przywódcę Chushi Gangdruk. Członkowie organizacji przeprowadzający wybory od kilku dekad, zawsze działali z dyskrecją, po to by nie narazić się nepalskim władzom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miejscowa policja w Boudha, obserwująca rozpoczęcie głosowania o 9 rano, nie zgłosiła żadnych sprzeciwów. Dopiero godzinę później, do patrolujących dołączyły nowe oddziały uzbrojonych policjantów; pojawił się także wóz przygotowany dla ewentualnych aresztantów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Członek komitetu wyborczego Chushi Gangdruk, zapytany o wyjaśnienie celu zgromadzenia, odpowiedział: „Wybieramy przedstawicieli naszej lokalnej społeczności, po to by koordynowali pomocą dla chorych członków organizacji i organizowali pochówek dla umarłych. Pomagamy biednym i bezdomnych ludziom, dbamy o czystość ulic i środowisko w naszej społeczności. Jesteśmy uchodźcami i nie mamy władz, które mogłyby o nas zadbać. Jedynie członkowie naszej organizacji mogą to nam zapewnić. Dzisiaj jesteśmy tutaj po to, by wybrać naszych przedstawicieli w demokratyczny sposób.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oficer policji biorący udział w obławie powiedział członkom Chushi Gangdruk, że uchodźcom tybetańskim nie wolno organizować wyborów, a akcja policji została zlecona przez naczelnika dzielnicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oficerowie policji skonfiskowali urnę wyborczą, uniemożliwiając członkom społeczności kontynuowanie głosowania. Na pytanie o szanse na odzyskanie urn, jeden z policjantów odpowiedział, że podobnie jak urny skonfiskowane w zeszłym roku (podczas prawyborów do rządu na uchodźstwie w Dharamsali – przyp. red.), pozostaną one u nepalskich władz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;By nie dopuścić do wznowienia głosowania, policja nadzorowała lokal wyborczy w Boudha do 17.30. W dwóch pozostałych dzielnicach - Swoyambhu i Jawalakhel, głosowanie zakończyło się o 10.30, zanim zdążyła przyjechać policja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka miesięcy wcześniej - 3 października ub.r, podczas wyborów do tybetańskiego rządu na uchodźstwie w Dharmasali w Indiach,  nepalska policja skonfiskowała w urny i zamknęła lokale wyborcze  w Katmandu. (zobacz ICT report, '&lt;a href="http://www.savetibet.org/media-center/ict-news-reports/nepalese-police-seize-ballot-boxes-tibetan-exile-election"&gt;Nepalese police seize ballot boxes from Tibetan exile election&lt;/a&gt;').&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Władze Nepalu, tłumacząc swoje działania ograniczające wolność społeczności tybetańskiej, często powołują się na “ politykę jednych Chin”. Zakłócenie wyborów organizacji Chushi Gandruk, czy utrudnianie obchodów tybetańskich świąt takich jak np. urodziny Dalajlamy to jedne  z licznych przykładów działań skierowanych przeciwko Tybetańczykom.  Wielu uchodźców uważa, że nepalskie władze działają na żądanie rządu w Pekinie. Agresywna antytybetańska polityka Chin w połączeniu z nasileniem się akcji nepalskiej policji, przyczynia się do powstania atmosfery strachu i braku poczucia bezpieczeństwa wśród mieszkających w Nepalu Tybetańczyków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na legalny status mieszkańca Nepalu, mogą liczyć jedynie uchodźcy tybetańscy, którzy przybyli do tego kraju przed 1989 rokiem. Tym samym, prawa społeczne, ekonomiczne polityczne i obywatelskie tej społeczności są w poważny sposób ograniczone. Zapytany przez ICT, Tybetańczyk mieszkający w Katmandu, odpowiedział: „Tybetańczycy czują się niewidzialni, tak jakbyśmy nie mieli prawa istnieć.” (zobacz report ICT, '&lt;a href="http://www.savetibet.org/media-center/ict-news-reports/fragile-welcome-china%E2%80%99s-influence-nepal-and-its-impact-tibetans"&gt;A fragile welcome: China's influence on Nepal and its impact on Tibetans&lt;/a&gt;').&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-2033722951118173111?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/2033722951118173111/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/03/nepalska-policja-po-raz-drugi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/2033722951118173111'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/2033722951118173111'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/03/nepalska-policja-po-raz-drugi.html' title='Nepalska policja po raz drugi skonfiskowała urny wyborcze wśród jednej z tybetańskich społeczności w Katmandu'/><author><name>Ola Gajda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03433088522265944664</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ecRwNECk4vk/TX35DpYnxcI/AAAAAAAAAJo/wstTEmMNy0w/s72-c/10March2011_KTM_03.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-3096577097019784596</id><published>2011-03-09T00:28:00.004+01:00</published><updated>2011-03-09T18:17:58.482+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tenzin Tsundue'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Losar'/><title type='text'>Zatraciłem gdzieś mój losar</title><content type='html'>&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-_wYgWTGouyM/TRsNo0EaLoI/AAAAAAAAA00/mDnUy2g8qt0/s1600/Tsundue.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="https://lh5.googleusercontent.com/-_wYgWTGouyM/TRsNo0EaLoI/AAAAAAAAA00/mDnUy2g8qt0/s200/Tsundue.jpg" width="160" /&gt;&lt;/a&gt;Moi drodzy przyjaciele Tybetu oraz Tybetańczycy,&lt;br /&gt;Wczoraj rozpoczął się Tybetański Losar 2138. Doszły mnie słuchy, że rząd chiński akurat przed nowym rokiem wysłał do domów tych, którzy nie są rezydentami Lhasy. Tradycyjnie Losar świętowany jest przez pięć dni albo przynajmniej pierwsze trzy dni, kiedy to trzeciego dnia cała społeczność spotyka się aby wznosić maszty z flagami oraz rozwiesza sznury kolorowych flag modlitewnych pośród górskich drzew. Dziwi więc fakt, że wszyscy przedstawiciele rządu Tybetańskiego Regionu Autonomicznego zostali zobligowani do stawienia się w pracy trzeciego dnia nowego roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podarki zwykle wręcza się przyjaciołom wraz z życzeniami pomyślności. Ja dzielę się z wami wierszem, który napisałem wczoraj. Jest to mój noworoczny prezent dla wszystkich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tenzin Tsundue&lt;br /&gt;Dharamsala (6.03.2011)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;ZATRACIŁEM GDZIEŚ MÓJ LOSAR&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;-Tenzin Tsundue-&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Gdzieś po drodze,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;zatraciłem to, nie wiem kiedy i gdzie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Niecodzienna to zguba.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Ja dorosłem, a ona została w tyle&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;nigdy po nią nie wróciłem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Stało się to w&amp;nbsp;dzieciństwie&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;gdy wyczekiwałem na coroczną kolację momo,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;gdy w naszej szkole uchodźców&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;rwaliśmy się ku prezentom owiniętymi w gazety,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;bo właśnie przeżyliśmy razem kolejny rok,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;a na tortach błyskały świeczki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Gdzieś po drodze,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;zatraciłem to, kiedy i gdzie, nie wiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Wtedy, gdy nasze nowe ubrania zaczęły uwierać i grozić samozapłonem&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;bo aresztowanych bohaterów zaczęto traktować jak bydło&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;i w większości są już martwi, a my&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;bawiliśmy się przy dźwiękach Bollywood,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;tak zatraciłem mój Losar.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Gdzieś po drodze,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;zatraciłem go, nie wiem kiedy ani gdzie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Studiowałem w nadmorskim Bombaju,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;rodzina siostry wyruszyła na pielgrzymkę,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;wujek w Waranasi i matka pasająca krowy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;w Południowej Indii, która wciąż musi meldować się&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;na posterunku w Dharmasali, nie mogąc zdobyć biletów na pociąg&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(wciągnięcie na trzydniową listę oczekujących jest ryzykowne,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;bo wliczając drogę powrotną, całość potrwa tydzień).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Nawet, gdybym ja pojechał, to reszta rodzeństwa&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;może mieć kłopot z czasem. Krótko mówiąc,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;minęło 20 lat bez Losaru.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Gdzieś po drodze,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;zatraciłem go, kiedy i gdzie, nie wiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Kiedyś Losar to był prawdziwy nowy rok,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;z garścią świętych rytów,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;wtedy przybory szkolne wraz z uniformami&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;były naszą dzienną strawą, a rodzina&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;oznaczała grono bliskich przyjaciół. Losar jest&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;wtedy, gdy każdy z nas&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;dzwoni do domów, a kable niosą nasz płacz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;wskroś Himalajów. Losar to pęk plastikowych kwiatów&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;oraz uroczystość z pysznymi momo. Nagle w 2008,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;nasi bracia galopując na koniach wykrzyczeli “Wolność”&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;w twarz kanonadzie karabinów, a wkrótce&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;padli jak muchy w olimpijskim widowisku,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;my za to ogoliliśmy głowy, grożąc głodówką&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;gotowi na śmierć, ale nie...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Nie mogłem umrzeć, zabrania tego prawo.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Gdzieś po drodze,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;zatraciłem to, kiedy i gdzie, nie wiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Zatraciłem mój Losar.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Tenzin Tsundue&lt;/b&gt;, tybetański aktywista i poeta, jedna z ikon młodego pokolenia Tybetańczyków wychowanych na uchodźstwie działających na rzecz pełnej niepodległości Tybetu, autor kilku tomików wierszy i opowiadań, w tym &lt;a href="http://ratujtybet.org/82-sklepik_ratuj_tybet.htm"&gt;wydanego w Polsce zbioru "Kora"&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Zobacz także na naszym blogu: &lt;a href="http://ratujtybet.blogspot.com/2010/12/list-tenzina-tsundue-do-wen-jiabao.html"&gt;List Tenzina Tsundue do Wen Jiabo&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;Tłumaczenie: Katarzyna Gąsiorek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/WUJkiouBTfc?rel=0" title="YouTube video player" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-3096577097019784596?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/3096577097019784596/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/03/zatraciem-gdzies-moj-losar.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/3096577097019784596'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/3096577097019784596'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/03/zatraciem-gdzies-moj-losar.html' title='Zatraciłem gdzieś mój losar'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-_wYgWTGouyM/TRsNo0EaLoI/AAAAAAAAA00/mDnUy2g8qt0/s72-c/Tsundue.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-1774646801054912272</id><published>2011-03-05T00:06:00.022+01:00</published><updated>2011-03-05T00:06:00.385+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='redakcja'/><title type='text'>Losar Tashi Delek!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-RFIRvvLxH5o/TW02CTZDrmI/AAAAAAAALaA/OVIC3ySPpnU/s1600/losar_rabbit-sm.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="374" src="http://4.bp.blogspot.com/-RFIRvvLxH5o/TW02CTZDrmI/AAAAAAAALaA/OVIC3ySPpnU/s400/losar_rabbit-sm.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Wszystkim Czytelnikom bloga,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;w roku&amp;nbsp;Żelaznego&amp;nbsp;Zająca (2138 wg kalendarza tybetańskiego)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;życzymy wszelkiej&amp;nbsp;pomyślności.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/--pa8YJPbw8Q/TXEuPSvoJmI/AAAAAAAALas/OVn_4mEGsvI/s1600/losar_tashi_delek.gif" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="58" src="https://lh3.googleusercontent.com/--pa8YJPbw8Q/TXEuPSvoJmI/AAAAAAAALas/OVn_4mEGsvI/s320/losar_tashi_delek.gif" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Redakcja&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-1774646801054912272?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/1774646801054912272/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/03/losar-tashi-delek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/1774646801054912272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/1774646801054912272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/03/losar-tashi-delek.html' title='Losar Tashi Delek!'/><author><name>Iwona Bartoszcze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09977336289768856192</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_qWnzc3Qh6rM/SThB2qDZp4I/AAAAAAAAG0A/1s0ZICoNiQA/S220/IMG_0613.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-RFIRvvLxH5o/TW02CTZDrmI/AAAAAAAALaA/OVIC3ySPpnU/s72-c/losar_rabbit-sm.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-624665812540813614</id><published>2011-02-23T16:14:00.004+01:00</published><updated>2011-09-08T15:16:36.088+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Iwona Bartoszcze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jamyang Norbu'/><title type='text'>Tybet od kuchni, tsampa</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HLT7Dgg_jAY/TVPAX-wOHMI/AAAAAAAALZo/IBpmp2zzHvI/s1600/Tsampa.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-HLT7Dgg_jAY/TVPAX-wOHMI/AAAAAAAALZo/IBpmp2zzHvI/s200/Tsampa.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Każdy turysta podróżujący po Tybecie, wcześniej czy później będzie zmuszony skosztować lokalnych przysmaków. Podstawowym pokarmem Tybetańczyków, jak Tybet długi i szeroki, jest odpowiednio przygotowana prażona mąka jęczmienna, czyli TSAMPA.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Zalety tsampy&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Posiłki bazujące na mące jęczmiennej znane są już od neolitu; Grecy i Rzymianie uważali ją za pokarm pożywny, dający siłę i lekki w transporcie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Tsampa jest świetnym jedzeniem w podróży, ponieważ nie wymaga gotowania, wystarczy ją zalać wodą, a przy tym jest bardzo pożywna. Mąka jęczmienna znana i lubiana jest także w Wielkiej Brytanii - Lemon Barley Water (napój cytrynowo jęczmienny) do niedawna był oficjalnym napojem pitym przez tenisistów podczas Wimbledonu.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Zachwyt starożytnych Greków i Rzymian, a także Tybetańczyków podzielił ostatnio amerykański Urząd ds. Żywności i Leków (FDA) - w 2006 r. wydal on oświadczenie, że "dowody naukowe wskazują, że włączenie do zdrowej diety jęczmienia może zmniejszyć ryzyko wystąpienia choroby niedokrwiennej serca przez obniżenie złego cholesterolu (niskiej gęstości lipo-protein) i stężenia cholesterolu całkowitego”.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;The New York Times (środa, 28 czerwca 2006) dodał, że "zalety jęczmienia potwierdzają istotne dowody naukowe”. "Dieta zawierająca jęczmień zmniejsza ryzyko zachorowania na raka żołądka i jelit, cukrzycę typu 2 i choroby krążenia". Prozdrowotne zalety jęczmienia znane są także Japończykom i Koreańczykom - w obu krajach pija się herbatę z prażonego jęczmienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Sztuka przygotowywania i spożywania tsampy&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Wiemy już, że tsampa jest zdrowa. Jak ją zjeść, żeby uniknąć losu chińskich żołnierzy, którzy przybywszy do Tybetu, krztusili się tsampą, narażając się na złośliwe komentarze Tybetańczyków?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Peter Fleming opisuje podstawowy sposób jej przygotowywania: wypełnij płytką miskę herbatą, dodaj masło i pozwól mu się rozpuścić (masło jest zazwyczaj zjełczałe i daje serowy posmak), następnie dodaj garść tsampy. Najpierw mąka pływa na powierzchni herbaty, ale z czasem zostaje przez nią pochłonięta. Mieszasz ją palcami na pastę, a następnie ugniatasz ciasto, aż nie będzie przywierało do miski. Śniadanie jest gotowe.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Najważniejsze jest mieszanie. Musisz to robić powoli i delikatnie, tak jakbyś łączył rozpuszczoną czekoladę z pianą z białek, przygotowując mus czekoladowy. W odniesieniu do przygotowywania tsampy, Tybetańczycy nie używają słowa "ugniatać" (&lt;i&gt;zi&lt;/i&gt;), raczej użyją słowa "&lt;i&gt;yoe&lt;/i&gt;", które oznacza delikatne mieszanie. Mieszając w ten sposób uzyskuje się ciasto, które nie jest twarde i kleiste, ale miękkie i plastyczne. Na tym etapie ciasta nie nazywa się już tsampą, lecz “&lt;i&gt;paag&lt;/i&gt;”. Następnie paag dzieli się na małe kawałki, lub lepi z niego kulki. Takie małe kęsy noszą nazwę &lt;i&gt;daga&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Innym sposobem jedzenia tsampy jest jedzenie jej “na sucho”, co po tybetańsku nazywa się &lt;i&gt;tsang-gam&lt;/i&gt;. Łyżką nabieramy mąkę i wkładamy do ust. Jeszcze innym sposobem jest wylizywanie suchej tsampy z miski. Kiedy ma się wprawę w przygotowaniu tsampy, wydaje się to bardzo łatwe ale samodzielny trening nie jest wskazany. Sztuka polega na tym, żeby oddychając podczas &lt;i&gt;tsang-gam&lt;/i&gt; (przygotowywania tsampy) nie wciągnąć mąki do płuc, w przeciwnym razie grozi nam atak kaszlu albo nawet zadławienie. Śmierć od tsampy - nieprawdopodobne rzeczy dzieją się w Tybecie... ;-)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Tybetańscy chłopi, zwłaszcza w regionie Tsang dodają garść tsampy do miski piwa jęczmiennego (&lt;i&gt;chang&lt;/i&gt;) i jedzą to palcami, co po tybetańsku nosi nazwę &lt;i&gt;kyo-mak da&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Na śniadanie tsampę spożywa się zazwyczaj, jako &lt;i&gt;cham-dur&lt;/i&gt; lub jak to widnieje w menu restauracji tybetańskich - “owsianka z tsampy” . Dzieci uwielbiają to danie. O to sposób wykonania: kawałek masła umieszczamy w misce, dodajemy tartego sera, i trochę cukru (najlepiej brązowego), dodajemy gorącej herbaty lub mleka, czekamy aż masło się stopi i mieszamy - całość powinna mieć konsystencję naszej owsianki. Jemy z apetytem.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Dzieci w Tybecie lubią jeść również “popcorn” z ziarna jęczmienia (&lt;i&gt;ney&lt;/i&gt;). Potrawa ta nazywana jest &lt;i&gt;yod&lt;/i&gt;. Prażony jęczmień jest mielony w młynach zwanych &lt;i&gt;chu-thag&lt;/i&gt; gdzie zamienia się w tsampę.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Wysokiej jakości tsampa uzyskiwana jest z najlepszego ziarna, które preparuje się w specjalny sposób, dzięki czemu jest ona nie tylko smaczna ale i pięknie pachnie. Najlepszą tsampę wystarczy połączyć z wodą i jeść bez żadnych dodatków. Ten sposób jedzenia nazywany jest &lt;i&gt;chu-paag&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Na kolację można zrobić pyszną zupę, lub bulion o nazwie &lt;i&gt;tsam-tug&lt;/i&gt;, składającą się z tsampy, mięsa i warzyw.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;W starożytnym Tybecie tsampę serwowano na przyjęciach w dużych, przypominających ciastka blokach zwanych &lt;i&gt;masen&lt;/i&gt;, towarzyszyły jej zazwyczaj kawałki gotowanej baraniny i rzodkiew. Tego typu przyjęcia nosiły nazwę &lt;i&gt;sozi masen&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Za panowania dynastii Tang, Tybetańczycy kciukiem wyciskali otwór w bloku tsampy i używali jej jako łyżki do nabierania gulaszu lub duszonych warzyw.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Akcesoria&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Do mieszania i jedzenia tsampy używa się zazwyczaj dużych drewnianych misek lub &lt;i&gt;gog-phor&lt;/i&gt;. Miski te mają dopasowaną pokrywę, którą w razie potrzeby można zdjąć i nałożyć do niej inne potrawy - gulasz, zupę, czy warzywa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gAOWwl8tRrw/TVPAXa8FOAI/AAAAAAAALZc/4sbbsw69B7w/s1600/Gok-phor-2-e1297100738629-300x126.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="84" src="http://3.bp.blogspot.com/-gAOWwl8tRrw/TVPAXa8FOAI/AAAAAAAALZc/4sbbsw69B7w/s200/Gok-phor-2-e1297100738629-300x126.gif" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Do tsampy można używać także misek do herbaty lub piwa zwanych &lt;i&gt;jha-phor&lt;/i&gt;. Są one &amp;nbsp;mniejsze i płytsze niż miski do tsampy; wewnątrz czasami pokryte są srebrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-m9xcrdkuA-8/TVPAXvcn-_I/AAAAAAAALZk/q15YznSC19M/s1600/tea-bowl-e1297101251928.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="123" src="http://1.bp.blogspot.com/-m9xcrdkuA-8/TVPAXvcn-_I/AAAAAAAALZk/q15YznSC19M/s200/tea-bowl-e1297101251928.jpeg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Zestaw drewnianych misek może zawierać także małe miski (z pokrywką) do przechowywania gorącego sosu. Można je przechowywać we wnętrzu dużych pojemników &lt;i&gt;gog-phor&lt;/i&gt;. Miski te wykonuje się w południowym Tybecie i w Mon Tawang. Niektóre z nich produkowane są w Bhutanie, przez wykwalifikowanych tokarzy. Uważa się, że niektóre z nich mogą wykrywać trucizny.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Ważnym elementem posiłków opartych o tsampę są &lt;i&gt;sol-ray&lt;/i&gt; lub chusteczki. Rozmiarem przypominają one nasze serwetki, czasami są od nich większe. Ważne jest, aby podczas przygotowania tsampy mieć je na kolanach, bo bez względu na to, jakie mamy doświadczenie w przyrządzaniu tej potrawy zawsze nam się trochę rozleje. W czasie podróży w serwetkę zawija się miskę, lub inne akcesoria. Można je także użyć do zawijania kawałków tsampy lub mięsa.&amp;nbsp;W Bhutanie, podobnie jak w Tybecie zupę podaje się w misce, ale tradycyjne danie z ryżu podawane jest na dużej serwetce, nazywanej &lt;i&gt;tho-ray&lt;/i&gt;, którą każdy nosi ze sobą.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Jeśli nie posiedliście umiejętności mieszania tsampy w misce, możecie użyć torby do mieszania. W Tybecie jest to worek zazwyczaj z cienkiej skóry od góry ściągany rzemieniem (&lt;i&gt;oto&lt;/i&gt;). Nazywa się on &lt;i&gt;thang-khug&lt;/i&gt;. Można też użyć woreczka strunowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-GUI84EUjqgI/TVuYOJFltaI/AAAAAAAALZ4/oZAMq7oZnHg/s1600/worek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-GUI84EUjqgI/TVuYOJFltaI/AAAAAAAALZ4/oZAMq7oZnHg/s200/worek.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Istnieje też większa torba na tsampę z skóry i materiału, która nazywa się &lt;i&gt;tsam-khug&lt;/i&gt; i używana jest głównie do przechowywania i czasami do podawania tsampy, nie zaś do jej mieszania. Niektóre skórzane &lt;i&gt;tsam-khugi&lt;/i&gt; zdobione są brokatem. Łyżka którą nabiera się tsampę z worka nosi nazwę &lt;i&gt;thetsam-thur&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Do przechowywania i podawania tsampy na stół służy specjalny drewniany pojemnik z pokrywką &lt;i&gt;tsam-phor&lt;/i&gt;. Pojemniki te są często malowane we wzory na zewnątrz i lakierowane na czerwono na środku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-DVaVU7cd0GU/TVPAYYOa_BI/AAAAAAAALZw/_wMVGE2mLs4/s1600/tsam-phor-21-e1297101658627.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-DVaVU7cd0GU/TVPAYYOa_BI/AAAAAAAALZw/_wMVGE2mLs4/s1600/tsam-phor-21-e1297101658627.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;Niektóre z nich są nawet zdobione turkusami, koralami i kamieniami pół-szlachetnymi. W dawnych czasach wysocy lamowie, bogaci kupcy lub ważni urzędnicy mogli poszczycić się takimi wyjątkowymi &lt;i&gt;tsam-phorami&lt;/i&gt; na swoich stołach. Niekiedy &lt;i&gt;tsam-phory&lt;/i&gt; miały małe miseczki na pokrywce, trzymano w nich thue, mieszankę sproszkowanego sera, masła i brązowego cukru (&lt;i&gt;bhurom&lt;/i&gt;) używanych jako dodatek smakowy do tsampy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-UhPYm00RHcs/TVuXnQi49YI/AAAAAAAALZ0/TdTVcfDLn60/s1600/tsam-phor-1.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-UhPYm00RHcs/TVuXnQi49YI/AAAAAAAALZ0/TdTVcfDLn60/s200/tsam-phor-1.jpeg" width="176" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Słownictwo związane z tsampą&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Tsampę spożywa się również w Turkiestanie, gdzie jest on nazywana "&lt;i&gt;talkhan&lt;/i&gt;". W Biharze i niektórych częściach północnych Indii wytwarza się coś w rodzaju tsampy (czasami zmieszane z mielonym grochem) - "&lt;i&gt;satthu&lt;/i&gt;". W niektórych częściach północnych Chin, gdzie jada się tsampę nosi ona nazwę "&lt;i&gt;tso-mien&lt;/i&gt;". We wszystkich chińskich komunistycznych publikacjach, nawet tych, w języku angielskim, jęczmień określa się słowem tsampa (pinyin: qingke), a nie rodzimą nazwą "&lt;i&gt;ney&lt;/i&gt;" lub "&lt;i&gt;dru&lt;/i&gt;".&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Kiedy mówi się o tsampie z szacunkiem nazywa się ją &lt;i&gt;su-shib&lt;/i&gt;. Oczywiście Dalajlama ma bardzo szczególny rodzaj tsampy, przygotowywany specjalnie dla niego, nazywany &lt;i&gt;jamin&lt;/i&gt;. Z drugiej strony gorsza tsampa zjadana przez biedniejszych ludzi nazywana jest kamsob lub &lt;i&gt;tsam-sog&lt;/i&gt;. Mieszana jest ona czasami z mąką grochową (&lt;i&gt;ten-tsam&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;ten-shi&lt;/i&gt;), która jest tańsza, choć sama w sobie bardzo aromatyczna.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Ponieważ tsampa odgrywa tak ważną rolę w życiu Tybetańczyków, nie powinno dziwić istnienie związanych z nią urzędników zwanych "&lt;i&gt;tsam-shipa&lt;/i&gt;" i "&lt;i&gt;tsam-nyer&lt;/i&gt;", odpowiedzialnych za zaopatrzenie, przechowywania i dystrybucję tsampy. Specjalne ministerstwo zwane "&lt;i&gt;laykhung tsam-sher&lt;/i&gt;" zebrało płody rolne i rozdzielało je pomiędzy klasztory i wojsko. Żołd dla żołnierzy w dawnym Tybecie był w dużej mierze wypłacany w tsampie. Taką formę płatności nazywano &lt;i&gt;tsam-phog&lt;/i&gt;, transakcje gotówkowe nosiły nazwę &lt;i&gt;sha-phog&lt;/i&gt; czyli "płacenie mięsem”.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Tsampa ma zastosowanie w rytuałach religijnych lepione są z niej ofiary dla bóstw - &lt;i&gt;tsokand torma&lt;/i&gt;. Podczas ceremonii sangsol rzuca się w powietrze garści tsampy (&lt;i&gt;tsam-tor&lt;/i&gt;). Tsampa jest także palona, a dym jest oferowany nie tylko bóstwom, ale w akcie miłosierdzia także i głodnym duchom - &lt;i&gt;yidags&lt;/i&gt;. Ponieważ istoty te, zamieszkujące jedno z buddyjskich piekieł, żywią się zapachem, palenie tsampy (&lt;i&gt;soor &lt;/i&gt;lub &lt;i&gt;tsam-soor&lt;/i&gt;) jest jedynym sposobem ich nakarmienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Tsampa pojawia się w wielu tybetańskich wyrażeniach i przysłowiach:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;Tsamkhu tongpa dap pa.&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Bić pustą torbę na tsampę - zrobić coś z niczego.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;Tsampa sholpa&lt;/i&gt;. Posypać lub rzucić tsampę - schlebiać komuś.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;Tsampa gam lingbu tang&lt;/i&gt;. Jeść suchą tsampę grając równocześnie na flecie. Robić dwie sprzeczne ze sobą rzeczy - konflikt interesów.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;Ngu-khug tsam-khuk la bhechoe tang&lt;/i&gt;. Używać portfela do przechowywania tsampy - roztrwonić majątek. Charles Bell tłumaczy to tak: “dobry ojciec ma worek pełen pieniędzy, zły syn używa worka do przechowywania mąki”.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;Tsampa rang ge zay, thang-khuk mi la yok&lt;/i&gt;. Jesz tsampę, ale worek z nią zakładasz na cudze plecy” - czerpać profity z sytuacji, której konsekwencje ponoszą inni.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;Tsampa khyekyag bhutog ki chay&lt;/i&gt;. Soda kuchenna pomaga tsampie (obie mogą być rozwiane przez wiatr) - jedna małoznacząca osoba nie może wspierać drugiej.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;Tsampa-drima kha&lt;/i&gt;. Pachnący tsampą - oznacza coś prawdziwie tybetańskiego.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Słowo &lt;i&gt;tsam-zen&lt;/i&gt; to skrót od &lt;i&gt;tsampa-zangen&lt;/i&gt;, czyli zjadacze tsampy. Podczas pierwszych demonstracji w 1987 r. w Lhasie, Tybetańczycy zachęcali rodaków do wzięcia udziału w protestach wznosząc okrzyki: “&lt;i&gt;Tsampa zangen tso ma dhon-sho!&lt;/i&gt;” - Zjadacze tsampy, wyjdźcie! Określenie to używane było jeszcze wielokrotnie, głownie w kontekście politycznym.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Tybetańczycy, mogą różnić się strojem, mówić niezrozumiałymi dla siebie wzajemnie dialektami, ale to, co ich łączy, to jedzenie tsampy.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Opracowane na podstawie:&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.jamyangnorbu.com/blog/2011/02/07/in-defence-of-tibetan-cooking-part-i/"&gt;IN DEFENCE OF TIBETAN COOKING (PART I)&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-624665812540813614?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/624665812540813614/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/02/tybet-od-kuchni-tsampa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/624665812540813614'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/624665812540813614'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/02/tybet-od-kuchni-tsampa.html' title='Tybet od kuchni, tsampa'/><author><name>Iwona Bartoszcze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09977336289768856192</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_qWnzc3Qh6rM/SThB2qDZp4I/AAAAAAAAG0A/1s0ZICoNiQA/S220/IMG_0613.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-HLT7Dgg_jAY/TVPAX-wOHMI/AAAAAAAALZo/IBpmp2zzHvI/s72-c/Tsampa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-5155393232264453978</id><published>2011-02-07T08:35:00.003+01:00</published><updated>2011-02-09T21:16:49.103+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='biurokracja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uchodźcy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nepal'/><title type='text'>Uchodźcy czy bezpaństwowcy? Formalna sytuacja Tybetańczyków w Nepalu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Letni wieczór w Pokharze, drugim co do ważności pod względem turystycznym mieście w Nepalu. Młodzi, może 20-letni mężczyźni wygłupiają się, może trochę hałasują, w czym przeszkadzają starszym – jak wszędzie na świecie. Podchodzi policja.  Standardowe pytanie o dokumenty. Młodzi Tybetańczycy nie są w stanie ich pokazać – bo nigdy ich nie mieli. Zaczynają się pogróżki – w takim razie skąd wiadomo, że są w Nepalu legalnie. Szczęśliwie tym razem kończy się na wręczeniu funkcjonariuszom kilkuset rupii.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nepal nie podpisał konwencji z 1951 roku o statusie uchodźców, dlatego przepisy o pobycie zarówno Tybetańczyków, jak i Bhutańczyków w tym kraju regulowane są na mocy przepisów wewnętrznych. Teoretycznie wszyscy uchodźcy po ukończeniu 18-stego roku życia powinni otrzymywać Refugee Card (RC), niewielką książeczkę, przypominającą stary polski dowód osobisty. W praktyce od 1999 roku  zaprzestano wręczania dokumentów tożsamości uchodźcom tybetańskim.  Oznacza to, że wszystkie roczniki od 1981 roku pozbawione są dokumentu potwierdzającego ich tożsamość oraz legalność pobytu w Nepalu. Chińczykom nie wystarczy łamanie praw człowieka w okupowanym przez nich Tybecie. Starają się także na wszelkie sposoby utrudnić życie tym mieszkającym po drugiej stronie Himalajów.  Nepalskie władze, niezależnie pod tego, czy będzie to monarchia, maoiści czy obecny rząd mniejszościowy, bardzo łatwo daje się przekonać argumentami finansowymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 110%; font-weight: bold;"&gt;Obywatelstwo na sprzedaż&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza stwierdzeniem tożsamości uchodźcy oraz jego rodziny RC nie daje wielkich uprawnień. Można dzięki niej otworzyć konto bankowe, zrobić prawo jazdy, zarejestrować pojazd. Lepiej płatna praca, dostęp do wielu kierunków studiów (np. medycyna), kupno ziemi, otwarcie biznesu – to wszystko dostępne jest jedynie obywatelom. Teoretycznie o obywatelstwo mogą ubiegać się wszyscy mieszkający w Nepalu od 15 lat. Tybetańczycy mieszkają tam w większości od półwiecza, jednak wśród kilkudziesięciu osób zaledwie jedna przyznała się do jego posiadania. Prawie wszyscy wskazywali jednak, że jego nabycie jest możliwe – to tylko kwestia odpowiedniej ceny. Dzięki skorumpowaniu odpowiednich osób możliwe stało się choćby otwarcie prywatnych fabryczek dywanów w Kathmandu, oferującym zatrudnienie kilkuset uchodźcom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Dg7Yo70YtZw/TU-m1r7re5I/AAAAAAAAAJg/KC2QYz8XTis/s1600/IMG_8426.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5570854705336908690" src="http://3.bp.blogspot.com/_Dg7Yo70YtZw/TU-m1r7re5I/AAAAAAAAAJg/KC2QYz8XTis/s400/IMG_8426.JPG" style="cursor: pointer; display: block; height: 267px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Każdy radzi sobie jak może. 18-letnia Tashi, od urodzenia mieszkająca w Tashi-Palkiel, osiedlu niedaleko Pokhary, jako uczennica może posługiwać się szkolną legitymacją. Wielu jej rówieśników motory kupują dzięki wpisowi w RC rodziców. Konto w baku można utworzyć dzięki karcie, która jest już nieważna – bowiem kolejną uciążliwością jest konieczność odnawiania dokumentu dokładnie w tym samym miejscu, w którym został wydany. W Nepalu stosowanie przepisów jest na szczęście dość luźne. W najtrudniejszej sytuacji są ci, którzy jak 28-letni Sonam, także mieszkaniec Tashi-Palkiel, nie posiadają żadnej z powyższych możliwości. Musi być ostrożny. Po 2008 roku nepalska policja zaostrzyła politykę wobec uchodźców, a tu na pierwszy rzut oka widać tybetańskie rysy twarzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brak paszportu stwarza ogromne trudności dla chcących wyjechać za granicę. Pierwszym krokiem jest udanie się do urzędu zajmującego się sprawami wewnętrznymi, po specjalne zaświadczenie stwierdzające, że uchodźca nie sprawia większych problemów. Z tym dokumentem konieczna jest wizyta w urzędzie podległemu MSZ, tam otrzymuje się travel document, ważny przez pół roku. Wtedy można odwiedzić ambasadę państwa, którego wizę pragnie się otrzymać. Procedura trwa zwykle miesiącami. Oczywiście można ją przyspieszyć, to znów kwestia odpowiedniej ceny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-size: 110%; font-weight: bold; text-align: center;"&gt;Zobaczyć Dalajlamę &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Dg7Yo70YtZw/TU-mRlBQIZI/AAAAAAAAAJY/-HPo2JKQOTQ/s1600/IMG_7654.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5570854085005943186" src="http://4.bp.blogspot.com/_Dg7Yo70YtZw/TU-mRlBQIZI/AAAAAAAAAJY/-HPo2JKQOTQ/s320/IMG_7654.JPG" style="cursor: pointer; float: left; height: 214px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;Rodzina Tashi ze wzruszeniem wspomina podróż do Dharamsali, która miała miejsce przez niespełna dwoma laty. Mogli na własne oczy zobaczyć Dalajlamę. Takie podróże są możliwe dzięki otwartej nepalsko-indyjskiej granicy i uproszczonym formalnościom związanym z jej przekraczaniem. Tashi chciałaby rozpocząć studia w Indiach, dałoby jej to większe możliwości otrzymania lepiej płatnej pracy. Ostatecznie jednak, ze względu na kosztay decyduje się pozostać w kraju. Dla wielu naszych rozmówców Indie wydają się być „ziemią obiecaną” – szansą na lepsze życie, choć jako uchodźcy zarejestrowani w Nepalu mają trudności z zalegalizowaniem swojego pobytu  gdzie indziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan Buche, dyrektor szkoły podstawowej w Kathmandu kilka lat temu udał się w podróż do Tybetu. Jego wiza była ważna jedynie przez dwa tygodnie, jedynie na ściśle określonym terytorium, ale i tak był szczęśliwy – odwiedził krewnych, zobaczył rodzinny kraj, który opuścił jako 8-letni chłopiec. Chiński rząd zezwala na takie wizyty, przedtem bardzo dokładnie badając przypadek uchodźcy. Szans na wizę nie mają osoby, które kiedykolwiek angażowały się w sprawę Wolnego Tybetu, wystarczy choćby znaleźć się na jednym zdjęciu z demonstracji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytani o podróżowanie po Nepalu Tybetańczycy odpowiadają zwykle, że choć formalnie nie ma przeszkód prawnych w praktyce często spotykają się z nieprzyjemnościami. Sytuacja wewnętrzna w Nepalu jest wciąż bardzo napięta, częste są między innymi kontrole na drogach, sprawdzanie tożsamości. Policjanci bezbłędnie wychwytują „okazje” do dodatkowego zarobku. Innym kuriozum jest zakaz podróżowania samolotami linii wewnętrznych, szczególnie uciążliwy dla mieszkańców odległych górskich regionów, gdzie nie prowadzą już żadne drogi. Kilka lat temu w jednym z małych samolotów zdarzyła się próba ataku terrorystycznego. Niedoszły sprawca nie był Tybetańczykiem, ale to nikomu nie przeszkodziło wprowadzić absurdalnych przepisów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zależność biednego Nepalu od potężnego chińskiego sąsiada z roku na rok rośnie. Tybetańczycy wiedzą, że nie ma tu już dla nich żadnych perspektyw. Pustoszeją osiedla wokół Pokhary, niewielu Tybetańczyków pozostało już u podnóży Mount Everestu, choć region ten tak bardzo przypomina ich ojczyznę. Jakiekolwiek perspektywy daje jeszcze stolica Nepalu, choć za cenę ciągłej walki z urzędniczym bałaganem. „Nie jesteśmy uchodźcami, urodziliśmy się już tutaj. Nie jesteśmy Nepalczykami, nie mamy obywatelstwa. Jesteśmy bezpaństwowcami” – mówi z goryczą Tashi. Kto może opuszcza kraj, który nie stał się dla uchodźców bezpiecznym schronieniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="border-collapse: collapse; font-family: arial, sans-serif; font-size: 13px;"&gt;Tekst: Paulina Anna Wojciechowska, zdjęcia: Marta Zdzieborska&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.tybetanczycywnepalu.pl/" style="color: #074d8f;" target="_blank"&gt;www.tybetanczycywnepalu.pl&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-5155393232264453978?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/5155393232264453978/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/02/uchodzcy-czy-bezpanstwowcy-formalna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/5155393232264453978'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/5155393232264453978'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/02/uchodzcy-czy-bezpanstwowcy-formalna.html' title='Uchodźcy czy bezpaństwowcy? Formalna sytuacja Tybetańczyków w Nepalu'/><author><name>Ola Gajda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03433088522265944664</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Dg7Yo70YtZw/TU-m1r7re5I/AAAAAAAAAJg/KC2QYz8XTis/s72-c/IMG_8426.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-7542843637961621978</id><published>2011-01-12T08:00:00.003+01:00</published><updated>2011-01-12T08:00:01.254+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Elżbieta Dziuk-Renik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buddyzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ladakh'/><title type='text'>Z Dalajlamą w Himalajach</title><content type='html'>Elżbieta Dziuk-Renik&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Prezentujemy opis niezwykłego filmu napisany prze współautorkę filmu, Elżbietę Dziuk-Renik. Film był pokazany w Polsce m.in. podczas wydarzenia z okazji urodzin J.Ś. Dalajlamy 6 lipca 2010 r. organizowanego przez Program Tybetański Fundacji Inna Przestrzeń. Kolejny pokaz, dzięki uprzejmości autorów, planujemy w ramach cyklu &lt;a href="http://ratujtybet.org/76-spotkania_z_filmem.htm"&gt;Tybetańskiego Dyskusyjnego Klubu Filmowego&lt;/a&gt; w Warszawie. Polecamy także &lt;a href="http://ratujtybet.blogspot.com/search/label/El%C5%BCbieta%20Dziuk-Renik"&gt;wcześniejszy tekst autorki&lt;/a&gt; - relację z obchodów 50 rocznicy pobytu Tybetańczyków na wychodźstwie w Indiach.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z Dalajlamą w Himalajach to tytuł filmu dokumentalnego (60 min, DVD, 2009 r.). Film jest opowieścią o niezwykłym spotkaniu z JŚ Dalajlamą w sercu Himalajów w Ladakhu w Indiach. Spotkanie ma miejsce w odległej od dróg jezdnych górskiej dolinie, do której Dalajlama przylatuje helikopterem. Oczekują go Ladakhowie (określani także w Polsce terminem Ladakijczycy) - mieszkańcy siedmiu himalajskich wiosek i mnisi sześćsetletniego klasztoru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film powstał na życzenie mieszkańców owych siedmiu himalajskich osad. W kilka miesięcy później otrzymali oni ponad 50 kopii filmu na dvd (w językach ladakhi i tybetańskim). Poza tą wersją przeznaczoną dla Ladakhów, powstała druga wersja dla polskiego odbiorcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TSz6RtBTR8I/AAAAAAAAA10/LGoG8dYkQvQ/s1600/EDziukRenik_Lingszet_w_zimie.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TSz6RtBTR8I/AAAAAAAAA10/LGoG8dYkQvQ/s1600/EDziukRenik_Lingszet_w_zimie.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Klasztor Lingszet w zimie&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Miejsce i wydarzenie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przebywający na wychodźstwie w Indiach Jego Świątobliwość XIV Dalajlama ma zwyczaj odwiedzać co jakiś czas Ladakh położony w indyjskich Himalajach. Podczas swoich wizyt naucza mieszkających tutaj buddystów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnisi buddyjskiego klasztoru w Lingszet w Ladakhu czynili od kilku lat starania, aby Jego Świątobliwość złożył również wizytę w odległej od dróg jezdnych Dolinie Lingszet. Aby przyleciał do nich helikopterem i nauczał. „Wielu ludzi starych, wielu młodych chciało posłuchać nauczania i zobaczyć JŚ, nigdy nie mieli takiej możliwości” mówi mnich Tsewang, jeden z organizatorów tej niezwykłej wizyty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Rejon Lingszetu ma za sobą szczególną historię. Sześćset lat temu, kiedy lama Tsongkapa przebywał już w Tybecie, w rejonie Lhasy, to z rejonu Lingszet mnich o imieniu Czamszung Czeran Tsangpo wyruszał do Tybetu. Tam stał się uczniem Tsongkapy. Studiował &amp;nbsp;i uczył się u Tsongkapy. Kiedy nauka dobiegła końca lama Tsongkapa nakazał swemu uczniowi, by powrócił on w rodzinne strony. Znajdzie tam specjalne znaki, które wskażą mu, gdzie powinien założyć klasztor i świątynię. Uczeń ów - Czamszung Czeran Tsangpo - dotarł do rejonu Lingszet i zobaczył tam szczególne światło. To światło biło z niezwykłych kamieni. Przypomniał sobie wówczas wskazania Tsongkapy. Założył w tym miejscu klasztor i świątynię. To jest historia, której początki sięgają sześciuset lat wstecz. Od tego czasu nieustannie, aż po dzień dzisiejszy &amp;nbsp;trwa tu studiowanie buddyjskiej nauki.” – mówi w filmie Jhado Tulku (czyt. Czato Tulku).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dolinie Lingszet klasztor góruje nad wioską. Nad klasztorem wypiętrzają się himalajskie szczyty. Dolina Lingszet leży bowiem w skomplikowanym labiryncie górskich pasm i dolin Himalajów Zanskaru, pomiędzy doliną Indusu (na północy) a główną granią Himalajów (na południu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby dotrzeć do Lingszetu z doliny Indusu trzeba wędrować przez góry około 3-4 dni. Podczas tego kilkudniowego marszu przez himalajskie pasmo Zanskaru trzeba pokonać przełęcze o wysokości ponad 5 tysięcy metrów nad poziomem morza. Po drodze - nocować w górach i gotować pożywienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym odległym od cywilizacji rejonie mieszkają Ladakhowie. Posługują się własnym odrębnym językiem ladakhi. Są buddystami. Żyją w domach przypominających warownie. W każdym domu jest prywatna kaplica. Dopiero od około kilkunastu lat działa w Lingszet szkoła państwowa. A dla mnichów i mniszek - szkoły klasztorne. Młodzież może kontynuować edukację w stolicy Ladakhu – Leh, w szkołach z internatem. Poza klasztorem i szkołą jest jeszcze w Lingszet punkt medyczny. Można tu zmierzyć ciśnienie i zaszczepić dziecko. Pracujący tu pielęgniarz może wezwać helikopter do chorego. Wysyła wtedy gońca z listem do stolicy. Trwa to parę dni. Goniec musi dojść do przystanku autobusowego. Potem dojechać na miejsce. W końcu helikopter przyleci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sierpniu 2009 roku JŚ Dalajlama odwiedził Ladakh, aby ponownie spotkać się z mieszkającymi tu buddystami i nauczać. I wtedy właśnie odwiedził Lingszet.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film relacjonuje powitanie JŚ Dalajlamy po przylocie do Doliny Indusu - w miejscowości Czoglomsar, gdzie powitali go Ladakhowie i Tybetańczycy. Pokazuje wędrówkę buddystów przez góry na spotkanie z JŚ Dalajlamą w Lingszecie. Wędrują razem: mnich, który spędził życie w klasztorze w Lingszet, a obecnie jako emeryt mieszka w Czoglomsar, japońska mniszka pobierająca nauki w Dharamsali i kuzyn mnicha, himalajski góral. Razem przekraczają ponad pięciotysięczną przełęcz Senge, za którą kryje się dolina Lingszetu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kamera rejestruje także ostatnie przygotowania do wizyty JŚ w Lingszecie oraz prowadzone w ramach tych przygotowań modlitwy i nauczanie przez mnicha Jhado Tulku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem następuje moment oczekiwania i przylotu helikoptera z Dalajlamą na pokładzie oraz powitanie przez wspólnotę lokalną. Poza zrelacjonowaniem nauczania, modlitw i duchowych &amp;nbsp;przyrzeczeń, w filmie pomieszczono przesłanie Dalajlamy dla ludów himalajskich dotyczące sprawy tybetańskiej, z podkreśleniem jak jest ona istotna dla przetrwania himalajskiej kultury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Przyszłość ludów z Himalajów w znacznej mierze zależy od tego, czy prawda sprawy tybetańskiej przeważy. Dlatego musicie myśleć dalekowzrocznie o sprawie tybetańskiej.&lt;br /&gt;Na przykład, jeśli w Tybecie pojawi się więcej Chińczyków, powiedzmy 80 czy 90 procent całej ludności, i ideologia Tybetańczyków ustąpi miejsca ideologii chińskiej, to sytuacja ta wpłynie z pewnością na cały region Himalajów, począwszy od wschodnich Himalajów aż po Północny Ladakh. Dlatego ludy himalajskie powinny interesować się kwestiami Tybetu.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inne przesłanie Dalajlamy dotyczy edukacji:&lt;br /&gt;„W tych zmieniających się czasach potrzebujemy nowoczesnej edukacji. Najogólniej jednak rzecz ujmując, współczesna edukacja związana jest bardziej z rozwojem materialnym niż rozwojem umysłowym lub duchowym.W rezultacie powstaje wiele problemów, które rodzą się na całym świecie. Dlatego wszyscy musimy korzystać zarówno z nowoczesnej edukacji umożliwiającej rozwój sfery materialnej, jak i z nauczania religijnego umożliwiającego rozwój duchowy oraz pielęgnowanie podstawowych wartości ludzkich.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W filmie wystąpili również przedstawiciele lokalnej wspólnoty. Ich wypowiedzi informują widza o najważniejszych przesłaniach Dalajlamy dla społeczności himalajskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieuchronny moment odlotu helikoptera z JŚ na pokładzie został nieoczekiwanie przyspieszony. Pożegnanie odbywa się w pośpiechu. Z powodu niepewnej pogody śmigłowiec przyleciał znacznie wcześniej niż oczekiwano. Po pożegnaniu górale himalajscy bawią się w typowy dla siebie sposób. Korowód taneczny powoli okrąża miejsce spotkania. W końcu wszyscy rozchodzą się do swoich wiosek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Z Dalajlamą w Himalajach (60 min, DVD, 2009 r.) Realizacja filmu: Elżbieta Dziuk, Krzysztof Renik, Michał Zielony. Producentem filmu jest „ABATON inicjatywa twórcza”. &amp;nbsp;Tekst i zdjęcie - klasztor Lingszet w zimie - Elżbieta Dziuk-Renik.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-7542843637961621978?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/7542843637961621978/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/01/z-dalajlama-w-himalajach.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/7542843637961621978'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/7542843637961621978'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2011/01/z-dalajlama-w-himalajach.html' title='Z Dalajlamą w Himalajach'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TSz6RtBTR8I/AAAAAAAAA10/LGoG8dYkQvQ/s72-c/EDziukRenik_Lingszet_w_zimie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-7456761311307975777</id><published>2011-01-05T09:00:00.002+01:00</published><updated>2011-01-05T10:16:15.956+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blog'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='współczesny Tybet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='High Peaks Pure Earth'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tybet w Sieci'/><title type='text'>Wirtualny Pawilon Słodkiej Herbaty: Przegląd tybetańskiej cyberprzestrzeni</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dechen Pemba&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tybetańska blogosfera jako miejsce spotkań i wymiany myśli stworzyła dla tybetańskich obywateli internetowego świata możliwości, o których poza siecią mogliby tylko pomarzyć. Zważywszy na stan ocenzurowania treści internetowych w Chińskiej Republice Ludowej, przestrzeń tę można uznać za nowe miejsce ekspresji, które jednak wiąże się również z dodatkowym zagrożeniem dla członków społeczności tybetańskiej - pisze Dechen Pemba, redaktorka bloga &lt;a href="http://www.highpeakspureearth.com/"&gt;High Peaks Pure Earth&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TSPH_yxQH_I/AAAAAAAAA1Y/gg049WfsJAM/s1600/TseringWoeserportrait.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 280px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TSPH_yxQH_I/AAAAAAAAA1Y/gg049WfsJAM/s320/TseringWoeserportrait.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5558506263879360498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tsering Woeser (znana także jako Oser), jedna z najbardziej znanych tybetańskich blogerek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Istnieje kilka tybetańskich i chińskich serwisów blogowych, które Tybetańczycy żyjący w ChRL wybierają najchętniej. Jedną z najpopularniejszych chińskojęzycznych stron jest &lt;a href="http://www.tibetcul.com/"&gt;Tibetan Culture Net&lt;/a&gt;, czyli TibetCul. Witryna ta została założona przez dwóch braci, Wangchuka Tsetena i Tsewanga Norbu, a ich główna siedziba znajduje się w Lanzhou, stolicy prowincji Gansu. Według &lt;a href="http://www.alexa.com/siteinfo/tibetcul.com"&gt;Alexy&lt;/a&gt;, amerykańskiej spółki dostarczającej informacji o ruchu w Internecie, strona TibetCul ma ponad 400 000 odsłon miesięcznie. Jest przede wszystkim serwisem informacyjnym i blogowym, ale zawiera także wiele różnych sekcji związanych z tybetańską muzyką, literaturą, filmami i podróżami. Funkcjonuje tam także forum usługi komunikacyjnej BBS, a nawet część poświęcona Tybetańczykom żyjącym za granicą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TibetCul stanowi bezcenne źródło informacji związanych z Tybetem, począwszy od wiadomości, przez blogi, po wydarzenia kulturalne. Wiele notek przełożonych na angielski przez załogę serwisu High Peaks Pure Earth pochodzą właśnie z TibetCul, jak choćby tłumaczenie popularnej tybetańskiej piosenki hip-hopowej &lt;a href="http://www.highpeakspureearth.com/2010/03/new-generation-hip-hop-music-video-from.html"&gt;„New Generation”&lt;/a&gt; („Nowe pokolenie”) grupy Green Dragon, która po raz pierwszy pojawiła się na &lt;a href="http://qinglong.tibetcul.com/79649.html"&gt;blogu zespołu&lt;/a&gt; założonym w serwisie TibetCul w lutym 2010 roku. Raperzy z Amdo śmiało w niej obwieszczają, że:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;„Nowe pokolenie ma bogactwo zwane młodością&lt;br /&gt;Nowe pokolenie ma dumę zwaną pewnością&lt;br /&gt;Nowe pokolenie ma wizerunek zwany przewrotnością&lt;br /&gt;Nowe pokolenie ma pokusę zwaną wolnością”.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;W podobnym przypływie dumy z tybetańskiej tożsamości, która biła z tybetańskich blogów po 2008 roku (kiedy to w Tybecie nastąpiła fala protestów przeciwko chińskim władzom – przyp. tłum.) TibetCul zamieszczał wiele wierszy i tekstów opatrzonych wspólnym tytułem „&lt;a href="http://www.highpeakspureearth.com/search/label/I%20Am%20Tibetan"&gt;I Am Tibetan”&lt;/a&gt; („Jestem z Tybetu”), a posty z tej serii są dodawane aż do dziś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdego dnia na TibetCul toczą się gorące dyskusje na różnorodne tematy ważne dla Tybetańczyków. Tak było w przypadku internetowego ataku na znanego tybetańskiego piosenkarza Lobsanga Dondrupa i jego żonę po tym, jak na zamieszczonych na blogach zdjęciach z ich ślubu na początku 2009 roku pokazali się w ubraniach z futer. Internauci błyskawicznie przekopiowali zdjęcia na wiele kolejnych blogów, ściągając na artystę gniew tybetańskich użytkowników, a tybetańsko- i chińskojęzyczne fora zalała fala komentarzy, w których ostro skrytykowano parę. Dla całej sytuacji kluczowy jest kontekst; w 2006 roku, po zakazie noszenia futer zwierzęcych wydanym przez Dalajlamę, w Amdo i Kham nastąpiła seria demonstracyjnych akcji palenia futer – stąd gniewna reakcja internautów i oburzenie zachowaniem pary. Krótko po aferze Lobsang Dondrup zamieścił oficjalne przeprosiny na blogu swojego przyjaciela na platformie TibetCul.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykład strony TibetCul pokazuje, że natura cyberprzestrzeni zasadza się w gromadzeniu ludzi, by dać im możliwość dyskutowania i debatowania oraz pozwolić internetowym treściom na przeniknięcie granic państwowych. Piosenka „New Generation” zyskała bowiem popularność wśród Tybetańczyków na całym świecie, a poezja i duch projektu „I Am Tibetan” dały początek wydarzeniom kulturalnym organizowanym przez tybetańskie grupy na uchodźstwie, których celem jest nadanie siły głosom pochodzącym z Tybetu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W swoim artykule z 2004 roku tybetańska badaczka &lt;a href="http://www.uvatibetcenter.org/?page_id=1718"&gt;Tashi Rabgey&lt;/a&gt; nawiązała do pochodzącej z Lhasy tradycji Pawilonu Słodkiej Herbaty: „W latach 80. pawilony słodkiej herbaty stanowiły ważne miejsce spotkań dla Tybetańczyków pragnących wymienić się wiadomościami i opiniami czy podyskutować.” Jednak „wraz z nasilającą się kontrolą polityczną we wczesnych latach 90. (…), nieustannie stosując inwigilację, położono kres tej wyjątkowej przestrzeni, w której toczyły się żywe, otwarte debaty”. Nowy wirtualny Pawilon Słodkiej Herbaty skupia wokół siebie Tybetańczyków posługujących się wieloma językami, przede wszystkim tybetańskim, chińskim i angielskim oraz Tybetańczyków z centralnej części Tybetu, regionów Kham i Amdo, a także z Indii, USA i nie tylko, łącząc ich wszystkich w dialogu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas gdy potencjalne możliwości nawiązania kontaktu w tybetańskiej cyberprzestrzeni są ogromne, kontrola Internetu i upolitycznienie treści blogów niosą ze sobą poważne trudności i ryzyko. Monitorowanie działalności blogów tybetańskich pokazuje, że w ciągu roku w okresach nazywanych przez rząd chiński „wrażliwymi” tybetańskie serwisy blogowe są usuwane na stałe lub „na czas konserwacji”. Nasilenie zjawiska można zaobserwować w okolicy 10 marca – rocznicy powstania Tybetańczyków przeciwko władzy chińskiej z 1959 roku. Pod tym &lt;a href="http://www.highpeakspureearth.com/2009/03/all-quiet-on-tibetan-blog-front.html"&gt;linkiem&lt;/a&gt; można zobaczyć przykład witryny TibetCul, która nagle zniknęła z sieci, natomiast &lt;a href="http://www.highpeakspureearth.com/2009/03/disappearing-tibetan-cyberspace.html"&gt;tutaj &lt;/a&gt;tybetańskojęzyczne blogi usuwane z Internetu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnie indywidualnym blogerom grozi niebezpieczeństwo trafienia na państwowy celownik za treść bloga, którą uzna się za podejrzaną. Sztandarowym przykładem jest historia tybetańskiej poetki, pisarki i blogerki, Woeser, która prowadziła dwa blogi, na TibetCul oraz w &lt;a href="http://chinaview.wordpress.com/2006/08/11/china-seven-websites-shut-down-in-the-past-few-weeks/"&gt;chińskim serwisie blogowym&lt;/a&gt;, z których obydwa zostały nagle zamknięte 28 lipca 2006 roku. Woeser nie pozostało wtedy nic innego, jak otworzyć &lt;a href="http://woeser.middle-way.net/"&gt;nowego bloga&lt;/a&gt; na serwerze znajdującym się poza ChRL, jednak od tego czasu musi borykać się z innymi problemami, jak internetowe ataki chińskich nacjonalistów wymierzone zarówno w jej blogi, jak i konta na komunikatorze Skype.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tybetańskojęzyczne serwisy blogowe okazały się jeszcze bardziej bezradne, niż TibetCul; dwie niegdyś cieszące się wielką popularnością strony, &lt;a href="http://www.tibettl.com"&gt;www.tibettl.com&lt;/a&gt; oraz &lt;a href="http://www.tibetabc.cn"&gt;www.tibetabc.cn&lt;/a&gt;, są niedostępne od 2009 roku. Zwłaszcza zniknięcie drugiej z nich było ogromną stratą, ponieważ to na tej platformie znajdował się blog wybitnej piosenkarki i blogerki &lt;a href="http://www.highpeakspureearth.com/search/label/Jamyang%20Kyi"&gt;Jamyang Kyi,&lt;/a&gt; która zrezygnowała z prowadzenia bloga po zamknięciu witryny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dolkar Tso i Shogdung to przykłady osób posługujących się w ostatnim czasie blogami i Internetem w walce o sprawiedliwość społeczną. Dolkar Tso, żona ekologa Karmy Samdrupa, niemal codziennie dodawała notki na swoim &lt;a href="http://globalvoicesonline.org/2010/07/21/information-bridging-on-the-case-of-tibetan-environmentalist-karma-samdrup/"&gt;blogu&lt;/a&gt; w czerwcu i lipcu 2010 roku, dokumentując przebieg procesu sądowego jej męża i wyrażając własne zdanie na temat niesprawiedliwego wyroku piętnastu lat więzienia, jaki zapadł w jego sprawie. Co godne podziwu, Dolkar Tso uparcie kontynuowała działalność swojego bloga w chińskim serwisie &lt;a href="http://drolkar5.blog.sohu.com/"&gt;Sohu&lt;/a&gt;, by ostatecznie przenieść jego działalność na piątą już z kolei stronę, podczas gdy pozostałe były szybko zamykane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tagyal, pisarz i intelektualista posługujący się pseudonimem Shogdung („Poranna Koncha”), zabrał publicznie głos w kwietniu 2010 roku, po tragicznym w skutkach trzęsieniu ziemi w prefekturze Yushu. Wraz z kilkoma innymi intelektualistami opublikował list otwarty w tybetańskim serwisie blogowym &lt;a href="http://www.sangdhor.com"&gt;www.sangdhor.com&lt;/a&gt;, w którym przekazał swoje kondolencje ofiarom klęski, a także krytycznie odniósł się do sposobu przeprowadzenia przez władze chińskie akcji &lt;a href="http://www.highpeakspureearth.com/2010/04/earthquake-in-tibet-leading-tibetan.html"&gt;wsparcia&lt;/a&gt; po wystąpieniu trzęsień. Po rozpowszechnieniu listu Shogdung został &lt;a href="http://www.phayul.com/news/article.aspx?article=Outspoken+Tibetan+detained+by+China+on+separatism+charges+stuck+in+legal+limbo%2C+lawyer+says&amp;amp;id=28008"&gt;aresztowany i wciąż stoi w obliczu procesu sądowego&lt;/a&gt;. Po zatrzymaniu Shogdunga, strona Sangdhor została zawieszona na kilka miesięcy, a do Internetu przywrócono ją dopiero niedawno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historie Dolkar Tso i Shogdunga dowodzą, jak ważną rolę pełnią blogi tybetańskie jako źródło informacji i forma ukazania niesprawiedliwości – wszystko to jednak za ogromną cenę, którą muszą zapłacić osoby zaangażowane w ich tworzenie. Internetowy Pawilon Słodkiej Herbaty jest ostatecznie tak samo bezradny, jak pawilony w Lhasie w latach 90. i pozostanie nim tak długo, jak tybetańskie blogi będą tkwić za Złotą Tarczą chińskiej cenzury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font style="font-style: italic;"&gt;O autorce: Dechen Pemba jest urodzoną w Wielkiej Brytanii Tybetanką mieszkającą w Londynie. Jest redaktorką strony High Peaks Pure Earth (www.highpeakspureearth.com), gdzie prezentowany jest wnikliwy komentarz wiadomości związanych z Tybetem, jak również tłumaczenia tybetańsko- i chińskojęzycznych blogów.&lt;/font&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Tłumaczenie tekstu ukazało się pierwotnie na stronie ratujTybet.org w dniu 31 sierpnia 2010 r. - Międzynarodowy Dzień Blogera.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Tłumaczenie: M.P.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-7456761311307975777?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/7456761311307975777/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2010/10/wirtualny-pawilon-sodkiej-herbaty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/7456761311307975777'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/7456761311307975777'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2010/10/wirtualny-pawilon-sodkiej-herbaty.html' title='Wirtualny Pawilon Słodkiej Herbaty: Przegląd tybetańskiej cyberprzestrzeni'/><author><name>Ola Gajda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03433088522265944664</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TSPH_yxQH_I/AAAAAAAAA1Y/gg049WfsJAM/s72-c/TseringWoeserportrait.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-7357078447506181880</id><published>2010-12-29T09:48:00.009+01:00</published><updated>2010-12-29T11:57:19.852+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tenzin Tsundue'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='list'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wen Jiabao'/><title type='text'>List Tenzina Tsundue do Wen Jiabao</title><content type='html'>&lt;i&gt;Poniżej zamieszczamy tłumaczenie listu otwartego napisanego przez tybetańskiego aktywistę i poetę &lt;a href="http://www.friendsoftibet.org/tenzin/"&gt;Tenzina Tsundue&lt;/a&gt;, opublikowanego 16 grudnia w ogólnoindyjskim dzienniku&lt;a href="http://www.hindustantimes.com/specials/coverage/jiabaovisit/An-open-letter-to-Wen-Jiabao/editorials/SP-Article10-638878.aspx#disqus_thread"&gt; The Hindustan Times&lt;/a&gt;, w związku z oficjalną trzydniową wizytą chińskiego premiera Wen Jiabo w Indiach. List, podobnie jak inne działania Tsundue zaczyna być popularny w Internecie, został przetłumaczony na język &lt;a href="http://tibettimes.net/news.php?id=3774"&gt;tybetański&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.facebook.com/note.php?note_id=149770585074232&amp;amp;id=80334856191"&gt;chiński&lt;/a&gt;. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TRsNo0EaLoI/AAAAAAAAA00/zu8b8kkjOgM/s1600/Tsundue.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 162px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TRsNo0EaLoI/AAAAAAAAA00/zu8b8kkjOgM/s200/Tsundue.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556049560114704002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left; "&gt;Drogi Panie Wen Jiabao,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;witam w Indiach. Choć sam nie jestem obywatelem tego kraju, tu się jednak urodziłem i dorastałem, podobnie jak wszyscy uchodźcy. Indie są więc dla mnie jedynym domem, jaki znam. Należę do drugiego pokolenia uchodźców tybetańskich – jednym z wielu dzieci tych wszystkich,  którzy sukcesywnie od 1959 uciekali przed agresorem chińskim, zdążając śladami Jego Świątobliwości Dalajlamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TRsOI2Do2gI/AAAAAAAAA08/S-t4eVWgSlY/s1600/batman_returns2.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 221px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TRsOI2Do2gI/AAAAAAAAA08/S-t4eVWgSlY/s320/batman_returns2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556050110404155906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Podczas pańskiej ostatniej wizyty w Indiach w dniu 10 kwietnia 2005 roku - gdy był pan zajęty przemową do indyjskich naukowców na pierwszym piętrze Indyjskiego Instytutu Nauki w Bangalore - oczy mediów znienacka odwróciły się od pana, zostawiając zupełnie osamotnionego w sali. Ktoś bowiem wspinał się po tym szacownym budynku w kierunku dzwonnicy, powiewając  bannerem z napisem Wolny Tybet i skandując hasła. To byłem ja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj piszę do pana swój List Otwarty. Już przed pięcioma laty wiedziałem, że zalicza się pan do grona liberalnych przywódców Chin. Pańskie ostatnie wezwanie do reformy swobód obywatelskich i demokracji w Chinach rozniosło się szerokim echem na międzynarodowym forum. W swoim kraju również posiada pan młodych, ambitnych i wykształconych sojuszników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śledzę heroiczne dążenia chińskich pisarzy, poetów, twórców filmowych oraz aktywistów, którzy niestrudzenie działali na rzecz demokracji i ochrony praw człowieka w Chinach. Wielu z nich zostało aresztowanych lub jest notorycznie oskarżanych o nawoływanie do buntu czy ujawnianie tajemnic państwowych. Dobitnym przykładem jest tu Liu Xiaobo, pierwszy chiński laureat Pokojowej Nagrody Nobla.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nazywam go wojownikiem pokoju, bohaterem nowego świata. Chodziłem do szkoły w czasach, gdy Liu demonstrował na Placu Tiananmen. Dorastałem pełen podziwu dla tych wszystkich studentów, wykładowców, intelektualistów i pracowników, którzy poświęcili swoje życie dla wolności nawołując do reform i powszechnego prawa do wolności słowa, jakie znamionują wolny świat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te dzieci nowoczesnych Chin są najprawdziwszymi strażnikami przyszłości Republiki Ludowej. Korzystając z ekonomicznego rozwoju Chin dokładają wszelkich starań, by świadomie kształtować uniwersalne normy społeczeństwa obywatelskiego. Tacy właśnie ludzie inspirują i budzą młode pokolenia rozsiane na całym świecie, które bez nich traktowałyby wolność i demokrację jako  należne im, oczywiste wartości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świat znacznie chętniej dobija targu z zamożnymi Chinami, które pozostają wierne pekińskiej konstytucji i tamtejszym strukturom prawnym. Na chwilę obecną wolny świat jest albo porażony waszą imponującą manifestacją militarną albo  musi czerpać z waszych skarbców, wzbogacanych przez sprzedaż taniej (niewolniczej) siły roboczej do zachodnich korporacji, nie wspominając o drapieżnej eksploatacji złóż mineralnych i innych dóbr, wyżętych do cna z okupowanych terenów południowej Mongolii, wschodniego  Turkiestanu (zwanego przez was Xinjiang) oraz Tybetu. A propos, Tybet jest głównym komponentem szerszego problemu Chin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skutkiem realizacji waszego 'Projektu przymusowych osiedleń nomadów' tysiące rodzin pasterskich zostało zmuszonych do sprzedaży niezliczonych stad jaków i owiec, po czym stłoczono ich w betonowej szuflandii domków, gdzieś na antypodach – identycznie zostali potraktowani Indianie w strzeżonych rezerwatach jakiś wiek temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dumni z natury nomadzi, którzy od wieków swobodnie wędrowali i cieszyli się bogactwem swojej kultury i tradycyjnego stylu życia, przyglądają się teraz bezwiednie jak ich pastwiska są rozkopywane pod kopalnie i lotniska wojskowe, jak naturalną glebę pokrywa drogowa oraz  kolejowa infrastruktura. Tybetańscy chłopcy myją gary w przydrożnych restauracjach, dziewczęta nakłania się do prostytucji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego lata, gdy trzęsienie ziemi uderzyło w Jeikudo w regionie Yushu był, był pan pierwszym chińskim przywódcą, który odwiedził poszkodowanych mieszkańców. Na własne oczy zobaczył pan, że z Yushu odchodzą gałęzie kilku najważniejszych rzek Azji. Rzeki spływają z tybetańskich źródeł do Indusu, Brahmaputry, rzeki Satledź, Saluin, Mekongu, a rzeka Jangcy wraz z rzeką Żółtą karmią ponad 1.5 biliona w ludzi południowej Azji i Chinach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I te właśnie rzeki są obecnie dewastowane na wielu odcinkach – szczególnie wzdłuż potężnej Yarlung Tsangpo, która wpływa do Indii, podobnie jak Brahmaputra. Ich zamulenie powoduje zmiany w naturalnych trajektoriach. Czyżby Pekin był nieświadomy faktu że powódź, której katastrofalne skutki dało się już odczuć na obszarze Wyżyny Tybetańskiej, ma swoje konkretne negatywne powiązania z geo-polityką terenów Południowej Azji, a w tym wszystkich jej mieszkańców? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętne powstanie z 2008 roku zostało brutalnie stłumione przez Chińską Armię Ludowo-Wyzwoleńczą. Obecnie Tybet jest strefą zmilitaryzowaną, w obrębie której ludzie żyją pod pręgierzem ciągłego strachu i wszechobecnej podejrzliwości. Tymczasem, mimo licznych prześladowań Tybetańczyków i Ujgurów, Chiny są jedynym krajem nie zagrożonym ze strony terrorystów. Kiedy więc przybywa Pan z delegatami na oficjalną wizytę do Indii, my wychodzimy na ulice, by protestować w pokoju, bez przemocy. A może dojdzie kiedyś do porwania samolotów? Może jacyś samobójcy wysadzą w powietrze prominentnego przywódcę? Skądże.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kieruje nami etyka i opanowanie wynikające z silnej wiary w pokój, której gwarantem jest nasz przywódca, Jego Świątobliwość Dalajlama. Niestety, jego propozycja uznania autentycznej autonomii w ramach Chińskiej Republiki Ludowej została kategorycznie odrzucona przez władze Chin. Dlaczego w trakcie swojej trzydniowej wizyty w Indiach nie znalazł Pan czasu na spotkanie i rozmowę z Nim?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W latach 60-tych starsze pokolenie Tybetańczyków niepokoiło się dalszym losem swojego kraju. Dziś natomiast wszystkie działania są podejmowane przez młodych ludzi zarówno w Tybecie, jak i poza jego granicami. Tu, na wygnaniu wybierzemy w przyszłym roku swojego nowego premiera wraz z 44 członkami parlamentu. Młodzi Tybetańczycy, im lepiej są wykształceni, wykwalifikowani, im więcej nawiązują międzynarodowych kontaktów, im bardziej się rozwijają, tym bardziej cierpią z powodu braku poczucia przynależności. Nie są w końcu obywatelami żadnego kraju. Ten brak przynależności sprawia, że  żyjemy w niepewności, a  nasze dążenia mają  dla nas znacznie większą wagę niż dla naszych rodziców i dziadków. Stąd wynika też silniejsze pragnienie niezależności obecne wśród młodzieży. Ostatnia zmiana w systemie edukacyjnym wyparła książki tybetańskie na rzecz chińskich. To jeszcze bardziej wzmocniło nasze przekonanie, że tylko niezależność zagwarantuje przetrwanie narodowi tybetańskiemu. 60 lat chińsko-indyjskich relacji koresponduje z 60-letnią okupacją Tybetu przez Chiny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Panie Premierze, w 2012 roku odejdzie pan na emeryturę. I zgodnie z pana ulubionym powiedzeniem "ren zji jian si qi yan ye shan" (chwila śmierci wyzwala z człowieka prawdę) nadszedł właśnie czas, w którym rzeczywiste pragnienia Chińczyków zostały wyrażone. I nikt prócz Pana nie może im lepiej zadośćuczynić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tenzin Tsundue&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dharamsala, India. 14 grudnia 2010.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span &gt;Tłum. Katarzyna Gąsiorek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Słowo o autorze:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Tenzin Tsundue jest tybetańskim poetą, publicystą i działaczem przebywającym w Dharmasali, w Indiach. Jest sekretarzem organizacji Friends of Tibet opowiadającej się za niepodległością Tybetu. Opublikował książki: „Crossing the order”, „Shemshook” oraz „Kora” (zbiorek wierszy przetłumaczony na j. polski i objęty patronatem przez Program Tybetański Fundacji Inna Przestrzeń). W grudniu 2008 roku na zaproszenie Programu Tybetańskiego przyjechał do Polski, aby wziąć udział w promocji polskiego wydania "Kory" w Klubie Gazety Wyborczej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej informacji:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://archiwum.ratujtybet.org/aktualnosci/2009_02_22_Tenzin_Tsundue"&gt;Tenzin Tsundue - notka biograficzna&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://archiwum.ratujtybet.org/Tybet/Miedzy_smokiem_a_sloniem"&gt;Między smokiem a słoniem&lt;/a&gt; - esej o relacjach chińsko - indyjskich&lt;br /&gt;&lt;a href="http://archiwum.ratujtybet.org/Tybet/Tybet_musi_byc_niepodlegly"&gt;Tybet musi być niepodległy&lt;/a&gt; - wywiad w Gazecie Wyborczej (2006 r.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-7357078447506181880?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/7357078447506181880/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2010/12/list-tenzina-tsundue-do-wen-jiabao.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/7357078447506181880'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/7357078447506181880'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2010/12/list-tenzina-tsundue-do-wen-jiabao.html' title='List Tenzina Tsundue do Wen Jiabao'/><author><name>Ola Gajda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03433088522265944664</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TRsNo0EaLoI/AAAAAAAAA00/zu8b8kkjOgM/s72-c/Tsundue.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-6082799155150800075</id><published>2010-12-22T09:00:00.008+01:00</published><updated>2010-12-22T12:09:04.048+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dalajlama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ICT blog'/><title type='text'>Jak rozumiem oświadczenie Dalajlamy w sprawie przejścia na emeryturę</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Artykuł zamieszczony przez Bhuchunga K. Tseringa w &lt;a href="http://weblog.savetibet.org/2010/11/30/understanding-the-dalai-lama%E2%80%99s-retirement-statement/"&gt;Recent Posts&lt;/a&gt; oraz na &lt;a href="http://weblog.savetibet.org/2010/11/30/understanding-the-dalai-lama%E2%80%99s-retirement-statement/"&gt;oficjalnym blogu International Campaign for Tibet&lt;/a&gt; (ICT),  po wypowiedziach Jego Świątobliwości Dalajlamy &lt;a href="http://www.polskieradio.pl/7/473/Artykul/278186,Dalajlama-chce-odejsc-na-emeryture"&gt;na temat "emerytury", które publikowały także polskie media&lt;/a&gt;. Choć Dalajlama wyjaśnił ostatnio intencje swojej wypowiedzi (tekst na naszej stronie &lt;a href="http://dalajlama.info.pl/aktualnosci/2010_12_16_JS_Dalajlama_udziela_wyjasnien_w_zwiazku_ze_swoim_oswiadczeniem_o_przejsciu_na_emeryture"&gt;www.dalajlama.info.pl&lt;/a&gt; i informacja także pojawiła się w &lt;a href="http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/283330,Dalajlama-deklaruje-bede-walczyl-dalej"&gt;mediach&lt;/a&gt;), publikujemy komentarz ze względu na wagę tego tematu.&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Dg7Yo70YtZw/TP6mmm757pI/AAAAAAAAAI4/G0aJ56A7I0o/s1600/dalajlama.php"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 300px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Dg7Yo70YtZw/TP6mmm757pI/AAAAAAAAAI4/G0aJ56A7I0o/s400/dalajlama.php" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5548054973184077458" border="0" /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: rgb(0, 0, 0); -webkit-text-decorations-in-effect: none; "&gt;Ostatnie &lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.voanews.com/tibetan-english/news/tibet/Dalai-Lama-Talks-of-Retirement-Within-a-Year-109953589.html"&gt;oświadczenie&lt;/a&gt; Dalajlamy dla mediów, zapowiadające jego decyzję przejścia na emeryturę wywołało spore zamieszanie wśród obserwatorów Tybetu na wszystkich szczeblach. Nie mam wątpliwości, że przede wszystkim rząd chiński, ale także rządy wszystkich zainteresowanych krajów rozważają implikacje takiego posunięcia. Chiny już teraz badają grunt zapoznając się z &lt;a href="http://www.china.org.cn/china/2010-11/24/content_21408056.htm"&gt;opiniami „ekspertów”&lt;/a&gt; odnośnie wspomnianego oświadczenia. Chińczycy, jak należało się spodziewać, uważnie śledzą przebieg wydarzeń i publicznie przedstawiają wypowiedzi Dalajlamy w tej sprawie w porządku chronologicznym.&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Przede wszystkim jednak, kiedy Dalajlama mówi o swoim odejściu na emeryturę, to nie powinno się tego traktować, jak standardowego wycofania się z życia publicznego przeciętnego polityka, czy jakiejś osobistości międzynarodowej. Ostatnie oświadczenie Dalajlamy powinno być postrzegane w kontekście jego opisu historycznej odpowiedzialności przypisanej do urzędu, jak również z perspektywy zmian, jakim urząd ów podlegał w ostatnich latach. Jak sam wyjaśnia, z historycznego punktu widzenia Dalajlama jest zarówno duchowym, jak i świeckim&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;przywódcą Tybetu. Chociaż przywództwo świeckie ogranicza się do narodu tybetańskiego, to już przywództwo duchowe rozciąga się na wszystkich wyznawców buddyzmu tybetańskiego, którzy uważają go za uosobienie Bodhisattvy Współczucia. Jego duchowi wyznawcy to tradycyjnie Tybetańczycy, buddyści z regionu wzdłuż Himalajów, a także buddyści z Mongolii oraz rosyjskich republik Burjacji, Kałmucji i Tuwy (opisuję to w artykule - „Dalajlama naucza setki buddystów” zgromadzonych w Dharamsali, a pochodzących ze wspomnianych wyżej &lt;a href="http://www.thetibetpost.com/en/news/international/1278-his-holiness-begins-teachings-for-buddhists-from-russia"&gt;rejonów Federacji Rosyjskiej&lt;/a&gt;). W okresie po 1959 roku na całym świecie jest kilka tysięcy wyznawców buddyzmu tybetańskiego, którzy czczą Dalajlamę jako swego duchowego przywódcę.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Dg7Yo70YtZw/TP6ozspaM-I/AAAAAAAAAJA/Y_HSs9kuJV0/s1600/30november20101.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 306px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Dg7Yo70YtZw/TP6ozspaM-I/AAAAAAAAAJA/Y_HSs9kuJV0/s400/30november20101.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5548057397078668258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W 2001 roku po ustanowieniu systemu bezpośrednich wyborów &lt;a href="http://weblog.savetibet.org/2010/11/17/primary-elections-show-tibetans-want-change-but-continuity-too"&gt;Kalona Tripy&lt;/a&gt;, przewodniczący Gabinetu Tybetańskiego oraz de facto szef Centralnej Administracji Tybetańskiej uzyskał większość władzy politycznej. Dalajlama uważa, że mniej więcej od tamtej chwili przestał pełnić rolę świeckiego przywódcy.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W związku z tym, jego ostatnie oświadczenie jest dla mnie kolejnym krokiem prowadzącym do większego sformalizowania procesu transformacji odpowiedzialności przypisanej do długoletniego urzędu Dalajlamy. Jego Świątobliwość mówi o potrzebie przedyskutowania tych kwestii z Parlamentem Tybetańskim na Uchodźstwie, który jest najważniejszym organem decyzyjnym w systemie administracji tybetańskiej na uchodźstwie. Następna sesja parlamentu wyznaczona jest na marzec roku 2011.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Nawet jeśli Dalajlama zdecyduje się na emeryturę, to jak mówi, będzie on nadal aktywny w sferze publicznej, głównie dotyczy to kontynuacji jego pracy na rzecz promowania wartości ogólnoludzkich oraz harmonii religijnej.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W szerszej perspektywie, biorąc pod uwagę, że Dalajlama cieszy się lojalnością i zaufaniem Tybetańczyków zwłaszcza tych z Tybetu, nie przewiduję specjalnych zmian w przyszłości. Dalajlama będzie nadal postrzegany przez naród tybetański jako ich rzecznik niezależnie od zmian, jakie zajdą z tytułu jego politycznej roli na uchodźstwie. Nie zmniejszy się też jego rola jako autorytetu moralnego w sprawach Tybetu. Jak skomentował to jeden z chińskich komentatorów pracujących dla rządu, Dalajlama właściwie nie może przejść na emeryturę. Będzie on nadal stanowił siłę, z którą należy się liczyć.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Pisząc o tym, mam na myśli wpływ powyższej decyzji na polityczny ruch Tybetańczyków na uchodźstwie. Przede wszystkim nowy Kalon Tripa będzie musiał zmierzyć się z nowymi wyzwaniami w roku 2011, jeśli rozmowy Dalajlamy z przedstawicielami Parlamentu Tybetańskiego zakończą się oficjalnym ogłoszeniem jego decyzji o przejściu na emeryturę. Osoba na tym stanowisku będzie zmuszona przejąć więcej obowiązków, działać w bardziej zdecydowany sposób, nie będzie też mogła przekazywać już żadnych spraw w ręce Dalajlamy. Podobnie stanie się z systemem administracji tybetańskiej na uchodźstwie, w tym z wieloma instytucjami powiązanymi z Dalajlamą, które w związku z zapowiadanymi zmianami będą musiały poddać się reorganizacji.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tybetańczycy na uchodźstwie będą również musieli przestawić się na inny sposób myślenia oraz przystosować do nowej rzeczywistości. Dalajlama próbuje od jakiegoś czasu uniezależnić od siebie Tybetańczyków i&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;jego oświadczenie jest jednym z posunięć prowadzących do tego celu. Według niektórych brak obecności Dalajlamy w strukturach rządowych w ostatecznym rozrachunku nie zaszkodzi sprawie Tybetańczyków. Oświadczenie Dalajlamy stanie się prawdziwym wyzwaniem i zachętą dla innych osób, aby stanęły na wysokości zadania oraz, aby odegrały znaczącą rolę w przygotowaniu społeczeństwa tybetańskiego na nadchodzące zmiany. To będzie czas przekuwania słowa w czyny. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W wymiarze międzynarodowym stosunek rządów wobec Dalajlamy będzie teraz mógł opierać się o dużo prostsze oraz znacznie bardziej przejrzyste zasady niż to się działo w przeszłości. Do tej pory wiele rządów miało problem z uznaniem Dalajlamy jako politycznego przywódcy i formalnie traktowało go wyłącznie jako przywódcę duchowego. Obecnie, kiedy to Dalajlama myśli o zrzeczeniu się wszelkiej formalnej władzy politycznej (jeśli rzecz jasna polityka nie upomni się o niego), rządy państw powinny mieć z nim znacznie łatwiejsze relacje.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Przede wszystkim jednak oświadczenie to wpłynie na sposób traktowania Dalajlamy przez przywódców chińskich. Jego dobrowolne zrzeczenie się wszelkiej formalnej władzy politycznej będzie stanowiło niemałe wyzwanie dla ich politycznej strategii w stosunku do tego urzędu. Mogą oni zostać złapani w pułapkę paradoksu logicznego rodem z „Paragrafu 22”. Z jednej bowiem strony nie chcą przecież, aby Dalajlama miał jakikolwiek wpływ polityczny na naród tybetański, jednak z drugiej strony jego oświadczenie jest dla nich czymś równie niepożądanym.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tak więc za oświadczeniem Dalajlamy w sprawie jego całkowitego przejścia na emeryturę może kryć się o wiele więcej, aby zobaczyć jak rozwinie się sytuacja, będziemy musieli poczekać jeszcze kilka miesięcy. &lt;/p&gt;&lt;div&gt;30 listopada 2010 roku&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span&gt;Źródł&lt;/span&gt;o: zdjęcia or&lt;span&gt;az tekst oryginalny na stronie internetowej&lt;a href="http://weblog.savetibet.org/category/recentposts/"&gt; Recent Posts&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Tłumaczenie: IK&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nota o autorze:&lt;/span&gt; Bhuchung K. Tsering. Wiceprezes ds. Programów Specjalnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Bhuchung K. Tsering urodził się w Tybecie. Jego rodzina uciekła do Indii w roku 1960 w wyniku inwazji chińskich komunistów.  Studiował w Indiach, a w 1982 roku otrzymał tytuł licencjata z literatury angielskiej na Uniwersytecie w Delii. Początkowo pracował jako reporter dla dziennika indyjskiego „Indian Express” w New Delhi po czym w styczniu 1984 roku dołączył do Tybetańskiego Rządu na Uchodźstwie z siedzibą w Daramsali w Indiach. Obecnie pracuje jako wydawca Tibetan Bulletin (Biuletyn Tybetański), który jest oficjalnym organem prasowym Rządu Tybetańskiego. W 1995 roku został członkiem The International Campaign for Tibet (Międzynarodowa Kampania na rzecz Tybetu) w Waszyngtonie, a obecnie sprawuje funkcję wiceprezesa ds. Programów Specjalnych nadzorując programy otwarcia na Chiny oraz programy pomocowe dla Tybetu. Wielokrotnie przemawiał na rzecz Tybetu na wielu uczelniach, jak również podczas spotkań organizowanych przez Amnesty International. Jest felietonistą w miesięczniku tybetańskim Tibetan Review, a jego artykuły na temat Tybetu były zamieszczane w prasie indyjskiej, nepalskiej, tybetańskiej, szwajcarskiej i amerykańskiej.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-6082799155150800075?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/6082799155150800075/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2010/12/jak-rozumiem-oswiadczenie-dalajlamy-w.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/6082799155150800075'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/6082799155150800075'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2010/12/jak-rozumiem-oswiadczenie-dalajlamy-w.html' title='Jak rozumiem oświadczenie Dalajlamy w sprawie przejścia na emeryturę'/><author><name>Ola Gajda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03433088522265944664</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Dg7Yo70YtZw/TP6mmm757pI/AAAAAAAAAI4/G0aJ56A7I0o/s72-c/dalajlama.php' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-1728893035682180291</id><published>2010-12-15T01:00:00.007+01:00</published><updated>2010-12-21T00:01:19.078+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dalajlama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Liu Xiaobo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SFT Blog'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lhadon Tethong'/><title type='text'>Dalajlama, Liu Xiaobo i sposób, w jaki Pokojowa Nagroda Nobla zmienia świat</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TQeb697WjPI/AAAAAAAAA0E/PqoEx2RhPG8/s1600/HHNobel_sftblog.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 203px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TQeb697WjPI/AAAAAAAAA0E/PqoEx2RhPG8/s320/HHNobel_sftblog.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550576503115648242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;W kontekście dyskusji o tegorocznej Nagrodzie Nobla, opublikowaliśmy komentarz Lhadon Tethong, szefowej Tibet Action Institute, który okazał się na &lt;a href="http://blog.studentsforafreetibet.org/2010/12/the-dalai-lama-liu-xiaobo-and-how-the-nobel-peace-prize-is-changing-our-world/"&gt;oficjalnym blogu Students for a Free Tibet&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10 grudnia na stronie ratujTybet.org opublikowaliśmy &lt;a href="http://ratujtybet.org/content/news/638/przemowa_z_okazji_wreczenia_j_s__dalajlamie_pokojo.htm"&gt;tłumaczenie przemówienia z uroczystości przyznania Nagrody Dalajlamie&lt;/a&gt; oraz przypominamy &lt;a href="http://dalajlama.info.pl/przemowienia/Mowa_Wygloszona_w_Czasie_Ceremonii_Wreczenia_Pokojowej_Nagrody_Nobla"&gt;tekst  przemówienia Dalajlamy&lt;/a&gt; na stronie www.dalajlama.info.pl).&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TQgHEEFvI_I/AAAAAAAAA0M/85JZVP-KQgA/s1600/lhadon_mar1007.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 132px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TQgHEEFvI_I/AAAAAAAAA0M/85JZVP-KQgA/s200/lhadon_mar1007.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550694307132810226" /&gt;&lt;/a&gt;Dwadzieścia jeden lat temu Jego Świątobliwość Dalajlama otrzymał Nagrodę Nobla. Miałam wtedy 13 lat i bardzo dobrze pamiętam wszechogarniający nastrój radości, świętowania i niedowierzania w moim domu - jak również nietypowo optymistyczny wyraz twarzy mojego ojca – gdy dostaliśmy wiadomość o decyzji Komitetu Noblowskiego. W tym czasie, większość ludzi nie słyszała w ogóle o Tybecie, nie mówiąc już o Dalajlamie. Było to w czasach, gdy hasło „Wolny Tybet” było ludziom zupełnie obce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tamtych dniach, gdy Tybetańczycy walczyli o zdobycie międzynarodowego poparcia dla Tybetu, najważniejszym zadaniem było przedstawienie dowodów na przemoc, która tam miała miejsce. Pominąwszy jednak naoczne świadectwa dostarczane przez uchodźców, do takich dowodów nie mieliśmy dostępu.  Nie było kamer cyfrowych, które mogłyby nagrywać przypadki gwałtów ani Internetu czy telefonów komórkowych, które ułatwiłyby komunikację z Tybetańczykami wewnątrz kraju. W latach 80-tych cieszyliśmy się, gdy dotarła do nas kartka od rodziny lub od przyjaciół z Tybetu, nawet, jeśli w większości przypadków tekst przekazu był prawie całkowicie zatarty i nieczytelny. Brak łączności i niedostatek „twardych dowodów” rodził frustrację i poczucie bezsilności wśród tych, którzy próbowali wtedy tworzyć ruch wyzwolenia Tybetu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pokojowa Nagroda Nobla pomogła zmienić ten stan rzeczy. Wraz z protestami w Tybecie w połowie lat 80-tych, Nagroda w pewnym sensie zobiektywizowała nasze cierpienie i sprawiła, że cały świat dowiedział się o naszej walce. Przede wszystkim zaś dała podwaliny pod narodziny współczesnego ruchu poparcia dla Tybetu. Dzięki temu sprawa Wolnego Tybetu jest wciąż żywa wśród międzynarodowej opinii publicznej a Tybetańczycy otrzymują moralne wsparcie i zachętę do wytrwania i nie poddawania się w obliczu chińskich prześladowań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym roku, Pokojowa Nagroda Nobla rzuca światło na dążenia chińskiego społeczeństwa do demokracji i poszanowania praw człowieka – dążenia, którym zaprzecza chiński rząd. Dzięki odważnym wypowiedziom i nieustannym wołaniem o zmiany w Chinach- jak również dzięki odważnej decyzji Komitetu Noblowskiego by tę działalność nagrodzić – świat wreszcie zwrócił należną uwagę na łamanie praw człowieka w Chinach. Nie może być wątpliwości, że coś tam jest naprawdę nie w porządku, czego dowodem jest i histeryczna reakcja Pekinu i surowy wyrok pozbawienia wolności dla Liu Xiaobo, w odpowiedzi na otrzymaną nagrodę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poprzez uwięzienie Liu Xiaobo, władze chińskie zrobiły dokładnie to, czemu właśnie chciały zapobiec – mianowicie nadały rozgłos jego poglądom i pismom w Chinach i w całym świecie. Akty te zamiast uciszyć głos Liu, zapewniły mu globalne zainteresowanie. Groźniejsze dla władz chińskich jest jednak to, ze słowa Liu Xiaobo są inspiracją do powstania nowego ruchu obrońców praw człowieka w Chinach i w Tybecie. To może sprowokować konieczność wprowadzenia zmian w Chinach, a to jest właśnie to, czego władze chińskie najbardziej się boją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TQgNTvfxdPI/AAAAAAAAA0U/8Oa0tIvEqpM/s1600/P1010121.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TQgNTvfxdPI/AAAAAAAAA0U/8Oa0tIvEqpM/s200/P1010121.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550701173552542962" /&gt;&lt;/a&gt;W 1989 roku, gdy Jego Świątobliwość otrzymał w Norwegii swój medal, nie wyobrażaliśmy sobie, że Dalajlama będzie znany we wszystkich domach i że stanie się jednym z najlepiej rozpoznawalnych przywódców świata i poważnym zagrożeniem dla pozycji Chin w świecie. Teraz więc, gdy stoimy na kolejnym historycznym skrzyżowaniu w wirze walki o prawa człowieka, wolność i światowy pokój, nie mogę oprzeć się przypływowi optymizmu, co do tego, co niesie przyszłość dla narodu chińskiego, dla Tybetańczyków i dla nas wszystkich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lhadon Tethong&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Polecamy &lt;a href="http://dalajlama.info.pl/przemowienia/Mowa_Wygloszona_w_Czasie_Ceremonii_Wreczenia_Pokojowej_Nagrody_Nobla"&gt;wywiad z Lhadon na stronach NGO.PL&lt;/a&gt;, którego fragmenty znalazły się także w najnowszym Biuletynie RatujTybet - jak go otrzymywać &lt;a href="http://ratujtybet.org/9-klub_przyjaciol_ratuj_tybet.htm"&gt;zobacz tutaj!&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Tłumaczenie: Magda Rybka&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-1728893035682180291?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/1728893035682180291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2010/12/dalajlama-liu-xiaobo-i-sposob-w-jaki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/1728893035682180291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8622196009058235927/posts/default/1728893035682180291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2010/12/dalajlama-liu-xiaobo-i-sposob-w-jaki.html' title='Dalajlama, Liu Xiaobo i sposób, w jaki Pokojowa Nagroda Nobla zmienia świat'/><author><name>Piotr Cykowski</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5_poCw6ros4/TQeb697WjPI/AAAAAAAAA0E/PqoEx2RhPG8/s72-c/HHNobel_sftblog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8622196009058235927.post-273610432347950152</id><published>2010-12-08T07:00:00.001+01:00</published><updated>2010-12-08T08:26:47.820+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blog'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='High Peaks Pure Earth'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='turystyka'/><title type='text'>"Ryba gadająca do ichtiologów" Dwa wpisy blogowe na temat chińskich turystów w Tybecie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Dg7Yo70YtZw/TPzr40IKkhI/AAAAAAAAAIo/bDlZAiCeiuc/s1600/ever%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 154px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Dg7Yo70YtZw/TPzr40IKkhI/AAAAAAAAAIo/bDlZAiCeiuc/s400/ever%2Bcopy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5547568202311701010" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;font size="2"&gt;&lt;font style="font-style: italic;"&gt;High Peaks Pure Earth przetłumaczyła dwa wpisy na blogu opublikowane w tej sprawie przez młodych tybetańskich internautów, chodzi o chińczyków odwiedzających Tybet i ich postawę wobec Tybetańczyków. &lt;/font&gt;&lt;/font&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przeciągu ostatnich lat ogromnie wzrosła liczba Chińczyków odwiedzających Tybet, z czym wiąże się powstanie sieci luksusowych hoteli już prosperujących bądź w przededniu otwarcia.  Poniższy artykuł (wydrukowany w UK's Independent dn. 3 listopada 2010) (article from UK's The Independent newspaper of November 3, 2010article from UK's The Independent newspaper of November 3, 2010 ) dotyczy otwarcia St. Regis Hotel w Lhasie. Oto jego treść:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;„W ciągu pierwszych 9 miesięcy 2010 roku nastąpił intensywny wzrost liczby turystów (do 5.8 miliona) napływających w region Himalajów, przekraczającej o 23% prognozy na ten sam okres sprzed roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Majętni przybysze z Chin żądają luksusowych kwater. "Władze St Regis Lhasa oferują     luksusową obsługę na najwyższym poziomie", urzeka zapierająca dech w piersi reklama na stronie internetowej St Regis. "Odkryj Pałac w Potali oraz Park Klejnotów, wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO oraz Świątynię Jokhang, wszystko na wyciągniecie ręki."&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; Tybetańscy internauci często wykorzystują swoje blogi, by dać upust rosnącej frustracji lub w celu wyrażenia swojego zdania w kwestiach dla nich istotnych. Częstokroć pisane są z nutą ironii, nam szczególnie przypadł do gustu twórca bloga "The Lost Curse", autor kilku niezwykle sarkastycznych, pełnych dowcipu tekstów; ich tłumaczenie znajdziesz tutaj. Niestety, blogger zamilkł krótko po publikacji notki o kwietniowym trzęsieniu ziemi w Kham tego roku, jego wpis został szybko usunięty. Mamy nadzieję, że blogger ten powróci do swojej internetowej aktywności!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapewne właściwe zrozumienie tych wpisów utrudnia panujący w Chinach stereotyp na temat Tybetańczyków jako istot niecywilizowanych, zacofanych i prymitywnych. Pisał o tym historyk Tsering Szakja:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;„Opinia o Tybetańczykach jako luohou (zacofanych) utrwalana jest w oficjalnym dyskursie na temat ich kraju; promuje się w nim obraz Tybetu wygodny dla Chińczyków. Jest to stosunkowo nowy zabieg, sięgający czasów napaści w 1959 roku [...] Pogląd ów sprawia, że rządzący doznają szoku, gdy ten rzekomo uległy i niemrawy naród wszczyna protest: jak ryba mówiąca do ichtiologów.”&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Kolejni dwaj blogerzy wydają się być takimi rybami mówiącymi do ichtiologów. Obaj twórczo krytykują postawę chińskich turystów wobec Tybetańczyków. Pierwszy wpis "Ośmielam się spytać, po co przyjechałeś do Lhasy?" napisał Gonpo Dordże w kwietniu 2010, publikując na swojej stronie chińskojęzycznego portalu społecznościowego RenRen.com. Wpis sprowokował falę komentarzy, tłumaczenia paru z nich udostępniono poniżej. W dniu 3 października 2010 ten sam wpis został jeszcze raz upubliczniony przez innego tybetańskiego bloggera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font style="font-weight: bold;"&gt;Ośmielam się spytać, po co przyjechałeś do Lhasy?&lt;/font&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Poniższy esej był niezmiernie popularny w tym tygodniu, a został napisany przez przyjaciela który przybył do Lhasy podczas wakacji.  Jest świetnie napisany, dlatego chcę się nim podzielić. Napiszcie, co o nim myślicie!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;font style="font-weight: bold;"&gt;Byłeś w Tybecie? &lt;/font&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font style="font-weight: bold;"&gt;Gonpo Dordże &lt;/font&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Byłeś już w Tybecie?". Człowiek naprawdę słyszy to co dnia i co krok. Dorobiliśmy się nowego wyznacznika statusu, bez którego po prostu nie da się być na bieżąco i epatować szczęściem. Dacie wiarę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chcę wyjść na zgreda, który złorzeczy pod nosem, bo nie ma nic innego do roboty: uważam się za osobę energiczną i pozytywnie nastawioną do świata, niemniej podejmowanie prób osiągnięcia spokoju wewnętrznego nie musi wykluczać okazjonalnego wywrzeszczenia furii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są - uważam - takie chwile, że trzeba prawdę w oczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie, które ośmielam się zadać, brzmi: „Po kiego przyjeżdżacie do Lhasy?".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tybet - ujmując rzecz w kategoriach kultury - jest pod wieloma względami unikalny. Nie ma co próbować mu podskakiwać: zwyczajnie ma swoje tradycje, które doskonale wyrażają jego organiczne piękno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Turyści (wybaczcie, jeśli coś zabrzmi wam szorstko) powinni wbić sobie do łbów kilka prostych zasad szacunku dla nowego otoczenia. Raz, jak już tu was dowiozą, zapomnijcie o swojej onieśmielającej wiedzy i spuśćcie deczko z tonu, by zrozumieć tę dziwną, obcą kulturę. Gotowe kalki oraz wyobrażenia i tak nie zdadzą się na nic, gdy przyjdzie wam cokolwiek opisywać czy interpretować. Jasne: zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie udawać, że zjadł wszystkie rozumy. Napotkawszy, obróćcie się po prostu na pięcie i oddalcie z godnością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwa, przyjechawszy do Tybetu, zwolnijcie na chwilkę, przyjmując, iż jest cień szansy, że nie wiecie wszystkiego. Lhaski pałac Potala znosi was cztery tysiące dziennie. Przyznacie, sporo. Więc może dałoby się ciszej, na paluszkach, grubaski z aparatami na szyjach? Prawdziwy podróżnik, uwierzcie, czyta znaki i rozumie ich treść. Naprawdę sądzicie, że pozwolono by wam na takie bydło w Pałacu Buckingham? W Chinach najwyraźniej tylu już cesarzyków rządowej polityki populacyjnej, że nie ma przed nimi ucieczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzy: przyjechawszy do Tybetu, żadną miarą nie unikniecie spotkania z przewodnikiem turystycznym. Jeśli jednak będzie on mówił wyłącznie o słuszności polityki rządu i księżniczce Wencheng, zadajcie sobie pytanie, czy to faktycznie cała prawda o historii tego kraju. W końcu prowincje centralne opływały zawsze, a tu każą jej za jakiegoś Songcena z kompletnego zadupia. Co, na co, komu złożyło na ołtarzu czego to biedne dziewczę? Właśnie o takich rzeczach rozmawiajmy z naszymi przewodnikami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cztery: przyjechawszy itd., pamiętajcie, że Lhasa to „Sin City". Każdy historyczny monument wzniesiono tu ku czci chińskiej księżniczki z punktu trzy; ona jest matką lokalnej kuchni oraz księżyca, planet i życia w wodach tutejszych rzek. Zresztą - nie bójmy się tego - wszystkiego na planecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pięć. Przyjechawszy, ple, ple, zdarzy się wam zapewne spotkać tubylec. Pamiętajcie, że każdy jest prymitywem, więc dla ich własnego dobra lepiej nie szokować horyzontami. Udawajmy zainteresowanie rękodziełem, zawieśmy wzrok na lokalnym chamku. Proste?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sześć: i tak dalej, zrobicie od cholery zdjęć, bo to one tak naprawdę czynią z was turystów i dowodzą, że w ogóle gdzieś byliście. Nie ma nic złego w tym, że ci, których nie stać na wyjazd do Tybetu, będą wam zazdrościć. Bądźcie wobec nich szczodrzy: takie pokazy i prelekcje mogą zrodzić chwile, w których zacznie wam świtać, jak bardzo nie rozumiecie otaczającego was świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedem: przyjechawszy do Tybetu, róbcie, co się wam podoba, ale starajcie się udawać, że wibrujecie harmonijnie ze środowiskiem. Choćby przez tę chwilkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osiem: mam nadzieję, że przyjechanie będzie wam służyć, czemu nie zdołają zapobiec nawet wasz intelekt i uprzedzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całusy,&lt;br /&gt;wieczorkiem 17 sierpnia ze Świętego Miasta&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font style="font-weight: bold;"&gt;Komentarze:&lt;/font&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font style="font-weight: bold;"&gt;Yun Dan:&lt;/font&gt; dopóki takie zwierzęta jak wy (Tybetańczycy) będą żyć między nami, cywilizowanymi ludźmi, to zawsze będą problemy, zobaczycie. Czemu się zawsze skupiacie na samych minusach? Założę się, że ludzie zaczną szukać nor, w których żyjecie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font style="font-weight: bold;"&gt;Dong Qian:&lt;/font&gt; Dlaczego wszyscy się kłócą? Wszyscy jesteśmy Chińczykami... czemu nie potrafimy po prostu współżyć razem bez rozdzierania kwestii etnicznej? Już od starożytności ludzi przywykli ujmować mniejszości jako "dobre" lub "złe"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font style="font-weight: bold;"&gt;Gonpo Dordże:&lt;/font&gt; Odpowiedź dla Dong Qian - czy poruszamy tu kwestię etniczne? Ludzie od zawsze różnią się między sobą, to niezaprzeczalny fakt. Ja, koniec końców, mówię o pewnej grupie ludzi nietolerancyjnych wobec innych kultur. Kto ma rację? Wpierw musimy to wyjaśnić i zrozumieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font style="font-weight: bold;"&gt;Aliyah:&lt;/font&gt;  Ludzie z Państwa Środka myśleli, że są niebiańskim rodem pochodzącym od Bogów i że słońce, księżyc oraz gwiazdy kręcą się wokół nich. Dlatego każdy na tym świecie tak bardzo nimi gardził. Bo nie odziedziczyli nic z pokory ani skromności, bliskiej ich przodkom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font style="font-weight: bold;"&gt;SL Tsomu:&lt;/font&gt;  odpowiedź dla Dong Qian - masz rację, każdy na świecie chce żyć w harmonii z innymi, nie tylko Buddyści. Ale podobna idea jest możliwa tylko wtedy, gdy to nie ty jesteś ciągle ofiarą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi wpis został napisany 14 listopada 2010 przez blogującą Tybetankę przedstawiającą się jako "Namtso". Z powodu mnogości komentarzy, które się posypały po publikacji tego wpisu, a przede wszystkim z uwagi na dużą liczbę negatywnych komentarzy (od 50% bloggerów), "Namtso" dodała 22 listopada postscriptum, które również przetłumaczyliśmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font style="font-weight: bold;"&gt;Tacy Ludzie Powinni Się Trzymać Z Dala Od Nas!&lt;/font&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Dg7Yo70YtZw/TPzvmVzjD1I/AAAAAAAAAIw/gc4bDLByqEU/s1600/These%2BKinds%2Bof%2BPeople%2BShould%2BStay%2BAway%2BFrom%2BUs.png"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 322px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Dg7Yo70YtZw/TPzvmVzjD1I/AAAAAAAAAIw/gc4bDLByqEU/s400/These%2BKinds%2Bof%2BPeople%2BShould%2BStay%2BAway%2BFrom%2BUs.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5547572282981027666" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze znajdzie się rodzaj człowieka, który zatruwa życie pytaniami w stylu: "Gdzie mieszkasz? Co jesz" Po pewnym czasie opadają mi ręce i odpowiadam zgryźliwie: "Mieszkam w jaskini i obgryzam skały, ok?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I po chwili, znów słyszysz "Czy Dalajlama może się żenić? Czy może umawiać się na randki?... Niebiański pochówek jest wtedy gdy posiekasz ciało, czy tak? To takie barbarzyńskie i ohydne!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy, którzy serwujecie tego typu pytania, zechciejcie przyjąć mój najgłębszy "szacunek" dla was i waszych rodzin. Internet jest tak powszechną i zaawansowaną sprawą, że nic nie stoi na przeszkodzie, by choć raz skorzystać z "Baidu" i osobiście to sprawdzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale znowu, gdy stracę cierpliwość, powiecie: "Ja po prostu nie wiem! Naprawdę chcę zrozumieć!" Jasne, zawsze macie jakieś wytłumaczenie swojej bezwstydnej ignorancji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Używacie słowa "zrozumienie", by bez skrupułów karmić waszą przyziemną potrzebę sensacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówicie "sztuka", by dręczyć tubylców nachalnym przystawianiem aparatów pod nos.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreszcie, możecie chlubić się dogłębną wiedzą  na temat obleśnych i prymitywnych aspektów tybetańskiej kultury, w stylu wyuzdanego Buddy Radości, czy historii o tym, jak Dalajlama zażądał ludzkiego jelita na swoje urodziny albo jeszcze o bębnach sprawionych z ludzkiej skóry!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla ciebie, religia jest tylko kolejnym szwindlem, z którym nie chesz mieć wiele wspólnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla ciebie, wiara jest czymś dla prostych i niewykształconych ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla ciebie współczucie jest tylko innym określeniem głupoty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OK, robi mi się niedobrze od tej gadki. Dziękuję Buddzie za błogosławieństwo wiedzy i zrozumienia. Po prostu zostawcie nas w spokoju, pozwólcie być dzikusami i zacofanymi głupcami, za jakich nas bierzecie! Jesteśmy zupełnie szczęśliwi, nie potrzebujemy waszej pomocy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żyjcie w swojej racjonalnej kulturze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A nam dajcie spokój!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(W odniesieniu do komentarzy)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I kto tu ma wąskie horyzonty??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napisałam ten artykuł w oparciu o moje własne doświadczenia i wielu innych Tybetańczyków, którzy uczestniczyli w podobnych sytuacjach. Niczego nie zmyśliłam, ani nie podkoloryzowałam. Ale przywołując te doświadczenia, zdaje się że wywołałam gniew niektórych osób. Niech tylko usłyszą choćby kichnięcie ze strony Tybetańczyków, zaraz wyskakują z nieopanowaną agresją. Trudno jest określić stopień ich wiedzy, w odniesieniu do rzeczywistej sytuacji, skoro nigdy sami jej nie doświadczyli (czego można się łatwo domyślić po tonie ich wypowiedzi). Ich uprzedzenia oraz ignorancja nie znają granic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komunikuj się poprzez rozmowę, ucz się poprzez czytanie. Ale chcę się zapytać, gdzie jest wasza tak zwana komunikacja i nauka? Od 19 listopada tego roku, dokładnie od 21:00 wchodziliście na mój blog wszczynając niemilknącą kampanię pełną plugawych zniewag i ataków. To było bolesne przeżycie. Musiałam usunąć parę komentarzy, które mogły uwłaczać innym czytelnikom.&lt;br /&gt;Wasze ataki nie słabły, dlatego zamknęłam sekcję komentarzy na moim blogu. Wtedy zaczęliście epatować wulgaryzmami w Księdze Gości albo przysyłaliście mi maile.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Monitoring wraz z usuwaniem obraźliwych komentarzy trwał do 2 w nocy; wówczas zdecydowałam się zamknąć wszelkie możliwości komentowania mojego bloga. Tyle się nauczyłam o waszej edukacji, waszej mentalności oraz kulturze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli nie zgadzasz się z moją opinią, wystarczy kliknąć mały czerwony X w rogu ekranu i wyjść. Ale wy wybraliście walkę między sobą, wchodząc tu i siejąc zamęt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co, tak na prawdę, chcecie tu osiągnąć?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obawiam się, że wasze motywy nie są tak niewinne, jak zwykła chęć "komunikacji" i wymiany poglądów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I w końcu, kto jest tu pajacem, kto tak naprawdę ma wąskie horyzonty?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(wczesnym rankiem, 22 listopada 2010)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie też zadawano takie same pytania. Pewnego razu, ktoś do mnie podszedł i zapytał wprost: "Dlaczego wy, Tybetańczycy, ubieracie się jak żebracy?" To było skrajnie upokarzające. Gdyby moja matka nie odwiodła mnie od kłótni z tym człowiekiem, odpaliłbym bez namysłu! Matka jednak nakazała mi szacunek dla wszystkich tych ludzi, którzy byli przecież naszymi gośćmi. I choć nie przeczytała ona ani jednej książki, jest znacznie bardziej oświecona od nich. W zachowaniu mojej matki i jej podobnych Tybetańczyków, możesz dostrzec prawdziwą istotę naszego narodu!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font style="font-weight: bold;"&gt;Odpowiedź Namtso:&lt;/font&gt; Cytuję: "Nasz brud jest tylko na zewnątrz, jeden detergent i wszystko czyste; twoje nieczystości pochodzą z serca i nawet ciężarówka proszków nie zdoła cię oczyścić." To są kluczowe słowa, nie ma potrzeby unosić się, po prostu ignoruj tych, którzy z ciebie drwią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrzą na nas jak na nędzarzy, odartych z dóbr materialnych, jak na niezrównoważonych psychicznie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja też widziałem i opisywałem tego typu sprawy wcześniej, ale tylko twój post sprawił mi tyle radości. Tak jest, ci którzy oferują nam swoją opiekę, lepiej żeby dali spokój... którzy myślą, że przez rozczytywanie się w świętych pismach zrozumieją wszystko na temat obecnej sytuacji politycznej. Wstydzę się za takich ignorantów! Nasza kultura, nasze tradycje....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przeczytaniu tego wpisu, nasunęły mi się pewne słowa, które zamierzam zadedykować właśnie wam: "brudasy Tybetańskie, jesteście jak śmieci. Powinniśmy wziąć przykład z Amerykanów i pozamykać was w rezerwatach, jak rdzennych Amerykanów."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;My, Mongołowie, doświadczyliśmy tego samego....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;font style="font-weight: bold;"&gt;Odpowiedź Namtso:&lt;/font&gt; działajmy więc razem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez względu na to, czy niektórzy tępacy kiedykolwiek przyjmą do wiadomości i zrozumieją twoją radę, twoja szczerość i poczucie odpowiedzialności powinny dać do myślenia każdemu Tybetańczykowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font style="font-weight: bold;"&gt;Odp.:&lt;/font&gt; na powyższy komentarz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wyskakuj tak z tym okrzykiem "Mongołowie, Mongołowie", pomyślałeś o najdalszych krańcach Mongolii? Są zupełnie zrusyfikowane, język i pismo zmienione, a ich mieszkańcy uważają Chińczyków za skończonych drani. Ale Mongołowie zamieszkujący centralne partie kraju,  którzy wykazują zrozumienie dla Chińczyków są  jeszcze bardziej odrażający. Jeśli nie będą uważać, zamienią się w bezpańskie psy. Co Ty na to, suko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Namtso i ci Tybetańczycy mogą się spierać do końca świata! Powinni raczej zorganizować coś w rodzaju turnieju i zobaczyć kto wygra. Co wy na to, żeby przestać strzelać do siebie ze swoich zakamuflowanych pozycji i spojrzeć w twarz własnym słabościom. Wy Tybetańczycy zawsze uważacie się za wielkich, nobliwych, pełnych miłosierdzia i wszyscy są prawie święci. Czemu po prostu nie zapadniecie się pod ziemię! Wtedy zobaczymy, kto tu jest największym prostakiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O Boże, tak bardzo bym chciał, żeby jakaś wyższa istota czuwała nad wami kretyni. W porządku , jeśli chcecie robić z siebie idiotów gdzieś na rubieżach świata, gdzie nikt normalny nie postawi nogi, ale na Boga nie róbcie tego tutaj publicznie! Co z tego, że oskarżacie nas o członkostwo w 50 Cent Party? Przynajmniej dostajemy za to kasę, zamiast kłócić się bez sensu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tybetańskie dzikusy, jesteście ohydnym produktem hodowli, fuzją żywego inwentarza i żeńskich demonów! Na zawsze pozostaniecie niewolnikami, bo nawet nie zaliczacie się do rasy ludzkiej, więc nigdy nie będziecie się zachowywać, jak ona. Tybetańczycy przed wyzwoleniem w 1959 wywalali tylko języki na wierzch. Kiedykolwiek spotkali człowieka, zaraz wystawiali język, jak zwierzęta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font size="2"&gt;tłum.Katarzyna Gąsiorek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/font&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font size="2"&gt;Źródła: &lt;a href="http://www.highpeakspureearth.com/2010/11/fish-speaking-back-to-ichthyologists.html"&gt;High Peaks Pure Earth&lt;/a&gt;; fragment tłumaczenia - "Byłeś w Tybecie?" - pochodzi ze strony internetowej  &lt;a href="http://www.hfhrpol.waw.pl/Tybet/raport.php?raport_id=1239"&gt;Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka&lt;/a&gt;.&lt;/font&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8622196009058235927-273610432347950152?l=ratujtybet.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ratujtybet.blogspot.com/feeds/273610432347950152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ratujtybet.blogspot.com/2010/12/ryba-gadajaca-do-ichtiologow-dwa-wpisy.html#comme
